Czy banki wierzą w społeczną odpowiedzialność?

02.05.2013
Coraz więcej przedsiębiorstw, także małych i średnich, wprowadza programy społeczne oraz środowiskowe do swojej podstawowej działalności biznesowej. Wiele z nich wdraża długoletnie strategie. Rolę pionierów odgrywają często przedstawiciele sektora finansowego. Najwięcej dobrych praktyk firm wiąże się z ich zaangażowaniem społecznym i na rzecz rozwoju społeczności lokalnych.

Częstym przedmiotem działalności społecznej banków jest promowanie oszczędnego gospodarowania energią, zdrowego trybu życia i ekologii (CC BY-NC Gosia Malochleb)


Kluczowe wyzwania, z jakimi będą musiały zmierzyć się w najbliższym czasie firmy, to kwestie związane z odpowiedzialnym inwestowaniem, dbaniem o komunikacją społeczną i etykę w całym łańcuchu dostaw. Takie są wnioski cyklicznego raportu Forum Odpowiedzialnego Biznesu „Odpowiedzialny biznes w Polsce 2012. Dobre praktyki”.

– CSR (Corporate Social Responsibility, społeczna odpowiedzialność biznesu) nie może być przez banki traktowana wybiórczo, powinna być obecna na wszystkich poziomach zarządzania firmą. Społecznie odpowiedzialne postępowanie dotyczy w takim samym stopniu zaangażowania branży w ochronę środowiska, jak i praktyk z zakresu pracy czy zagadnień konsumenckich. Łącznie jest to siedem obszarów, zgodnie z normą ISO 26000 – mówi Mirella Panek-Owsiańska, prezes Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

W ostatnich latach w Polsce branża bankowa podjęła wiele starań w zakresie edukacji finansowej. Nadszarpnięta reputacja sektora finansowego zmobilizowała je do podejmowania bardziej odpowiedzialnych inicjatyw. Wynika to zarówno z potrzeby odbudowania zaufania, jak i lepszego dostosowania się do wymagań rynku i swoich klientów.

Instytucje finansowe podjęły choćby działania w zakresie budowania świadomości odpowiedzialnego inwestowania. W ten sposób odpowiadają na potrzeby konsumentów, którzy coraz poważniej szukają nowych rozwiązań emerytalnych.

– W 2012 r. opisy działań CSR zgłosiło do raportu Forum 11 banków, czyli 10 proc. spośród wszystkich 106 instytucji. Stanowią one mocną reprezentację branży finansowej w gronie przedsiębiorstw społecznie odpowiedzialnych – dodaje Mirella Panek-Owsiańska.

Fundacja odpowiedzialnego biznesu

Jeszcze kilka lat temu społeczna odpowiedzialność biznesu była nowinką wprowadzaną wyłącznie przez firmy z kapitałem zachodnim.

– Dziś w przypadku dużych, czy nawet średnich firm mamy do czynienia z CSR jako standardem funkcjonowania. Przy tym biznes społecznie odpowiedzialny, to nie zakup maskotek dla domu dziecka obok siedziby firmy. Mamy do czynienia raczej z uważnym przyglądaniem się, jak działa dana firma, jaki ma wpływ na różne obszary wewnątrz i na zewnątrz organizacji – w tym na społeczność lokalną, z oceną jak tym wpływem zarządza – mówi Andrzej Pietrucha, prezes Fundacji BOŚ.

Chodzi o to, by przedsiębiorstwo zachowywało się uczciwie w stosunku do pracowników, klientów i partnerów, stworzyło efektywną komunikację z nimi, z informacjami zwrotnymi. CSR to także śledzenie sytuacji u podwykonawców.

– Temat jest coraz bardziej popularny, warto też wiedzieć, że wprowadzanie takich strategii opłaca się ekonomicznie w dłuższym czasie. Chociażby dzięki temu, że zapobiega rotacji kadr i pozwala utrzymać najlepszych pracowników – dodaje Andrzej Pietrucha.

W przypadku instytucji finansowych pojawiło się kilka lat temu wiele fundacji korporacyjnych. – Początkowo traktowano to jak swoisty outsourcing społecznej odpowiedzialności. Teraz jednak fundacje działają coraz częściej jako rzecznicy nowych pomysłów – dodaje przedstawiciel Fundacji BOŚ.

W Banku Ochrony Środowiska, już w momencie jego otwarcia, pojawiały się produkty związane z ekologią – na długo przedtem, zanim tego typu przedsięwzięcia świadomie zaczęto definiować jako społeczną odpowiedzialność biznesu. Obecnie klienci, co ciekawe, coraz chętniej wybierają produkty biorąc pod uwagę CSR.

– Z badania Laboratorium Komunikacji Społecznej wynika na przykład, że 37,4 proc. respondentów przy wyborze produktów bierze pod uwagę informacje na temat społecznego zaangażowania firmy. Aż 56,7 proc. jest skłonnych zapłacić więcej za produkt marki aktywnej społecznie – mówi Andrzej Pietrucha.

Tylko w 2012 r. łączna wartość kredytów proekologicznych, obsługiwanych przez Bank Ochrony Środowiska, wyniosła ponad 2,2 mld zł. Warto też dodać, że udział tych kredytów w portfelu banku systematycznie rośnie: na koniec 2012 r. sięgał 19,4 proc. wobec 18,1 proc. w 2011 r. Zwiększa się też rola aktywności charytatywnej i społecznej banku. Tu szczególnie istotną rolę pełni Fundacja BOŚ. Od samego początku Fundacja prowadzi projekty edukacyjne promujące zdrowe odżywianie, aktywność fizyczną i ekologię. Trafiła już z nimi do ponad 200 tys. polskich dzieci, młodzieży, nauczycieli i rodziców. Fundacja organizuje także wolontariat, finansując projekty pracowników, którzy społecznie pracują na rzecz lokalnych stowarzyszeń, fundacji oraz szkół.

Ekobiuro w banku

Projekt ekologicznego biura wprowadził z kolei Citibank Handlowy. Przedsięwzięcie zostało zainicjowane w 2007 r. i trwa nadal.

– Cały czas staramy się udoskonalać istniejące rozwiązania, szukamy nowych, lepszych. Odpowiedzialność wobec środowiska powinna być długoterminową strategią, a nie działaniem doraźnym – tylko wtedy jest wiarygodna i może przynieść realne korzyści – uważa Magdalena Sulieman, menedżer ds. zarządzania środowiskiem w banku.

Wskazuje, że na działaniach prośrodowiskowych wygrywają obie strony.

– Korzyści dla środowiska są oczywiste, natomiast dla firmy to nie tylko okazja, aby zmniejszyć swój „ślad środowiskowy”, ale również aby poprawić efektywność, ograniczyć ryzyko, a często też obniżyć koszty. Nasz projekt takich działań przygotowaliśmy w formie biznesplanu, bo zależało nam na tym, aby zarząd banku mógł wyraźnie dostrzec płynące z nich korzyści – dodaje Magdalena Sulieman.

– Zadbaliśmy o to, aby inicjatywy wpisywały się w działalność firmy, były mierzalne i racjonalnie rozłożone w czasie – dodaje.

Jakie konkretnie działania przeprowadzono? – Postanowiliśmy działać w sposób uporządkowany, kolejno realizując założone cele. Przyjrzeliśmy się bacznie naszej działalności, zidentyfikowaliśmy swoje mocne i słabsze strony, wyznaczyliśmy punkt wyjścia, by móc mierzyć i zarządzać naszym wpływem na środowisko – wspomina Magdalena Sulieman.

Działania rozpoczęto od całkowitej reorganizacji systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Zniknęły kosze spod biurek pracowników, zastąpiono je specjalnymi „stacjami do segregacji”.

– W następnej kolejności zajęliśmy się projektami dotyczącymi oszczędzania energii. Działaliśmy dwutorowo: realizowaliśmy typowo techniczne projekty optymalizacyjne oraz przeprowadzaliśmy wśród pracowników akcje informacyjno-edukacyjne, by zachęcić ich do świadomego zarządzania zużyciem energii w biurze – opowiada Magdalena Sulieman.

W kolejnym etapie pochylono się nad kwestiami zużycia wody. Samodzielnym projektem banku jest np. instalacja do odzysku wody deszczowej, która dalej po oczyszczeniu, służy do utrzymania zieleni. Zrealizowano również szereg rozwiązań, które obniżają materiałochłonność działalności – drukarki ustawiono na dwustronny tryb drukowania, wprowadzono aplikacje wspomagające elektroniczny obieg dokumentów.

– Uruchomiliśmy też wewnętrzny „zielony sklepik”, w którym pracownicy mogą zamawiać przyjazne środowisku artykuły biurowe – dodaje Magdalena Sulieman.

W jej ocenie, właściwie każde zrealizowane działanie z zakresu ekobiura przyniosło wymierne korzyści. Przy czym wdrożenie wielu projektów nie wymagało żadnych nakładów, i te od początku przynosiły konkretne efekty w postaci oszczędności kosztów i optymalizacji działań. – Jeśli chodzi o projekty kosztowe, to staraliśmy się wybierać i wdrażać takie rozwiązania, które prócz zwiększenia efektywności pozwolą ograniczyć ryzyka związane z poszczególnymi procesami – podsumowuje przedstawicielka Citibanku Handlowego.

Z energetycznym impulsem

Bank BGŻ z kolei postawił na działania energooszczędne, promując jednocześnie takie postawy wśród pracowników.

– Korzyścią płynącą z takiego myślenia jest nie tylko budowanie świadomości i postawy odpowiedzialności społecznej firmy, pracowników i klientów, ale i wiarygodność oraz reputacja. Mówiąc, że bank jest firmą odpowiedzialną społecznie mamy na to konkretne przykłady – tłumaczy Małgorzata Zdzienicka-Grabarz, dyrektor Departamentu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu i Sponsoringu w banku.

Korzyści są wymierne, w postaci mniejszych rachunków za energię elektryczną, co w skali całego banku (ponad 400 oddziałów w Polsce) daje spore oszczędności. Dzięki wymianie oświetlenia na energooszczędne bank zmniejszył o ok. 50 proc. koszty energii; poprzez podwyższenie temperatury w serwerowniach – węzłach teleinformatycznych, zredukował zużycie prądu średnio o 9 proc.

Oprócz tego BGŻ stawia na długofalowe partnerskie relacje i zaufanie klientów.

– Dlatego wprowadziliśmy Rady Klientów, spotkania służące dialogowi z najważniejszymi przecież interesariuszami banku. Podczas Rad słuchamy opinii klientów na temat banku, po to by lepiej im służyć. Razem też zastanawiamy się nad lokalnymi potrzebami i problemami, by wspólnie zmienić na lepsze nasze najbliższe otoczenie – opowiada Małgorzata Zdzienicka-Grabarz.

Ciekawą inicjatywą jest także „Produkt z serduszkiem”. Wspierając rozwój społeczeństwa obywatelskiego i dostępność do produktów i usług finansowych, BGŻ uruchomił bezpłatny rachunek dla organizacji non-profit. „Pakiet społeczny lider” jest adresowany do podmiotów, które prowadząc swoją działalność skupiają się na wspieraniu celów społecznych, nie kierują się osiąganiem zysku. Od marca 2012 r. taki rachunek założyło ponad 2,5 tys. organizacji.

A co czeka sektor bankowy jeśli chodzi o odpowiedzialny biznes w 2013 r.?

– Przyszłością dla branży będzie z pewnością rozwój inwestycji odpowiedzialnych społecznie (SRI), włączenie kryteriów ESG (ang. Environmental, Social, Governance) do oceny ryzyk oraz myślenie o produktach bankowych skierowanych do grup marginalizowanych – mówi Mirella Panek-Owsiańska.

OF


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test