Dzieki PSD2 banki mogą działać jako fintechy

19.04.2017
Nowe uprawnienia, które daje Dyrektywa PSD2, mają osłabić uprzywilejowaną pozycję banków w świadczeniu usług płatniczych. Może się jednak okazać, że wśród najbardziej zdeterminowanych do świadczenia nowych usług płatniczych będą właśnie banki. PSD2 może więc zaostrzyć międzybankową konkurencję.

(CC0 pixabay)


Dyrektywa o usługach płatniczych (tzw. PSD2), która weszła w życie 13 stycznia 2016 roku, a ma zacząć obowiązywać od 13 stycznia 2018 roku niesie z sobą nowe uprawnienia nie tylko dla banków, ale przede wszystkim dla podmiotów niebankowych. Ustanowienie przez PSD2 nowej kategorii podmiotów – „dostawców usług płatniczych, będących osobami trzecimi” określanych skrótem TPP (ang. third party payment service provider) – ma na celu otwarcie rynku usług płatniczych dla znacznie szerszej niż banki (oraz instytucje płatnicze ustanowione przez PSD1, czyli poprzednią dyrektywę o usługach płatniczych obowiązującą od 2009 roku), grupy podmiotów.

TPP, przy znacznie mniejszych niż bankowe wymogach kapitałowych i regulacyjnych będą mogły posiadaczom rachunków oferować – niezależnie od banków prowadzących te rachunki – usługi informowania o saldzie i operacjach na rachunku oraz przyjmować zlecenia płatnicze do realizacji w ciężar rachunków. Będą mogły realizować te czynności na równych prawach z bankami, co jednocześnie oznacza, że banki także zyskają takie – nowe dla siebie – uprawnienia.

Bank oknem na inne banki

Teoretycznie zatem, bank, który wybierzemy jako naszego dostawcę usług płatniczych, będzie mógł nas informować – za naszą zgodą – o saldach i operacjach na naszych rachunkach prowadzonych w innych bankach. Podobnie będziemy mogli składać w tym banku zlecenia płatnicze dotyczące nie tylko rachunku w tym banku (jeżeli go posiadamy), ale także naszych rachunków w innych bankach. Oczywiście pod warunkiem, że dany bank zechce z tych nowych uprawnień skorzystać i zaoferuje takie nowe usługi. Fachowo taki jednolity dostęp – niekoniecznie za pośrednictwem banku – do rachunków użytkownika prowadzonych w różnych bankach nazywa się to multibankingiem.

Kandydatom na TPP (zazwyczaj określanym jako tzw. fintechy) czekającym na moment, w którym banki będą zobowiązane do otwarcia dla zewnętrznych podmiotów swoich „interfejsów dostępowych” do rachunków klientów, zwanych API, w oczekiwaniu towarzyszą banki, które czekają na otwarcie takich API przez inne banki. Nie powinno zatem nikogo zdziwić, jeśli w jakiś czas po wejściu w życie lokalnych regulacji wdrażających PSD2 w poszczególnych krajach UE jednymi z pierwszych, którzy zaproponują klientom zagregowane konsole dostępu do usług płatniczych w różnych bankach, będą właśnie banki.

Dlaczego banki miałyby to uczynić? Choćby dlatego, że obecnie to właśnie one dostarczają klientom najpowszechniej używanych interfejsów transakcyjnych. Starają się też o ciągłą aktualizację tych interfejsów, dostępnych w nich funkcjonalności, o rozwój ich ergonomii i użyteczności dla klientów. Dlaczego miałyby przestać to czynić, gdy pojawią się nowe możliwości prawne i funkcjonalne? Dlaczego miałyby zaprzestać konkurowania o bycie najpopularniejszym serwisem transakcyjnym klienta?

Co to może oznaczać dla rynku? Przede wszystkim zwiększenie wzajemnej konkurencyjności banków na rynku usług płatniczych. W efekcie udziały rynkowe stracą głównie banki transakcyjnie słabe, a ich kawałek tortu przypadnie dużym detalistom (takim jak np. Carrefour), operatorom e-commerce i fintechom. Banki, które stawiają na transakcyjność swoich klientów, nie oddadzą tak łatwo pola konkurentom.

W sporze o PSD2 wygrało bezpieczeństwo

Ofensywne strategie banków

Najbardziej dynamiczne banki, stawiające przede wszystkim na pierwszeństwo w relacji transakcyjnej z klientem, mniej lub bardziej otwarcie planują tworzenie konsol dostępu do rachunków w wielu bankach. Zapowiedzi takie słyszymy z różnych rynków Europy. W niedawnym raporcie brytyjskiej gałęzi międzynarodowej firmy doradczej PwC czytamy: ”Wielu prezesów (banków – przyp.autora) postrzega PSD2 jako ważną okazję do wdrożenia nowych strategii cyfrowych, jako że uzyskają one teraz dostęp do danych klientowskich w innych bankach i będą mogły stać się dostarczycielami usług dostępu do informacji o rachunku (AISP). W tym scenariuszu, banki mogłyby konsolidować lub agregować dane z różnych banków i tworzyć nowe oferty, takie jak panel prezentujący informacje o wszystkich rachunkach klienta w jednym miejscu” (Who are you calling a challenger bank?, s. 32).

Pierwsze podobne deklaracje można napotkać także w strategiach polskich banków (np. „Bank jako TPP”, Strategia Alior Banku na lata 2017-2020. „Cyfrowy buntownik”, slajd 39) i nie należy się spodziewać, że będą to wyjątki.

Warto widzieć bankową scenę szeroko: właściwa TPP funkcja dostępu do rachunku (tj. X2A od ang. access to account) będzie realizowana nie tylko na rynku konsumenckim, ale także korporacyjnym. To właśnie bankowość korporacji jest właściwą dziedziną multibankingu. O ile konsument rzadko posiada więcej niż jeden rachunek bankowy, o tyle międzynarodowe korporacje i większe firmy krajowe posiadają zazwyczaj rachunki w co najmniej kilku bankach. Zrozumiałe jest zatem, że chciałyby one te różnorodne relacje prosto i bezpiecznie pod względem operacyjnym konsolidować.

Funkcja X2A będzie też stanowiła adekwatną odpowiedź na różnorodne wyzwania, jakie pojawiać się będą w przyszłości. Jednym z nich może być wprowadzenie w Polsce płatności podzielonej jako instrumentu kontroli nad ściągalnością VAT.

Płatność podzielona a multibanking

Nie jest tajemnicą, że trwają prace nad stworzeniem spójnej koncepcji tzw. podziału płatności (ang. split payment), która miałaby wprowadzić częściową separację obrotu płatniczego w kwotach należności netto od obrotu płatniczego z tytułu VAT.

Podzielona płatność VAT – więcej niejasności niż zalet

Jest dziś bardzo prawdopodobne, że powstaną w bankach dedykowane rachunki firm, na których gromadzone będą środki z tytułu należności VAT. Te firmy, które będą posiadać rachunki płatnicze w kilku krajowych bankach, będą miały w nich wszystkich także swoje rachunki VAT. Oznaczać to będzie rozproszenie sald firmy związanych z VAT w wielu bankach. Aby optymalizować zarządzanie tymi środkami VAT, firma powinna okresowo konsolidować swoje VAT-owskie salda na jednym, każdorazowo wybranym, rachunku VAT.

Należy się zatem spodziewać, że podmiotom gospodarczym wolno będzie swobodnie transferować środki pomiędzy ich rachunkami VAT-owskimi prowadzonymi za równo w różnych, jak i w tym samym banku. Ale aby to czynić, firma powinna mieć co najmniej wgląd w salda tych wszystkich rachunków. Tu właśnie może być pomocna funkcja X2A realizowana najczęściej przez główny bank transakcyjny firmy. Multibanking w odniesieniu do rachunków VAT-owskich firm może się więc okazać jednym z pierwszych zastosowań PSD2 w wykonaniu krajowych banków korporacyjnych.

Prezentowane tezy odzwierciedlają indywidualne opinie autora.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test