Europejczycy w azjatyckim banku

21.10.2019
Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) powstał wprawdzie z inicjatywy Chin, a kraj ten jest jego największym udziałowcem, jednakże nie jest to instytucja w jakikolwiek formalny sposób podporządkowana władzom w Pekinie. Dlatego przymiotnik „azjatycki” nie jest do końca ścisły. Europejczycy mają bowiem na AIIB większy wpływ niż mogłoby się wydawać.

PAP_XinhuaHeadlinesChina


Dominacja azjatycka jest zapisana w statucie AIIB (Articles of Agreement). Zgodnie z tym dokumentem, kraje położone w Azji nie mogą mieć mniej niż 75 proc. udziałów w banku, chyba, że inaczej zdecyduje Rada Gubernatorów kwalifikowaną większością głosów. Co więcej, 9 spośród 12 członków podejmującej bieżące decyzje Rady Dyrektorów jest wybieranych przez gubernatorów reprezentujących państwa azjatyckie, a 3 – przez gubernatorów z państw spoza regionu. Także prezes banku może być obywatelem państwa leżącego na terenie Azji.

Bank azjatycki czy euro-azjatycki?

Członkostwo w AIIB nie jest jednak ograniczone geograficznie. Spośród 74 członków banku, 44 to tzw. państwa regionalne czyli należące – wg klasyfikacji ONZ – do regionu Azji (w tym gronie są też Rosja i Australia). Pozostałych 30 członków nie leży w Azji. Na szczególną uwagę zasługuje silna obecność Europy w składzie członkowskim AIIB. Spośród członków pozaregionalnych aż 24 to kraje europejskie, 5 afrykańskie, 1 amerykański. W ślad za decyzją Luksemburga, a zwłaszcza Wlk. Brytanii, które jako pierwsze zadeklarowały chęć dołączenia do tej instytucji, kolejne państwa europejskie (w tym także Polska) zgłaszały swój akces do banku, często wbrew naciskom (lub delikatnym sugestiom) ze strony Stanów Zjednoczonych, które (podobnie jak Japonia) do dziś nie wstąpiły do AIIB. W chwili obecnej do banku należy większość członków Unii Europejskiej (19 na 28 państw) oraz 5 krajów europejskich spoza Wspólnoty (Białoruś, Islandia, Norwegia, Serbia i Szwajcaria). Dominacja azjatycka i dość silna obecność Europy w składzie członkowskim AIIB mogą nieco osłabnąć po przyjęciu w poczet członków banku wszystkich krajów, które ostatnio wystąpiły o członkostwo i je negocjują, bądź są w trakcie procedury akcesyjnej. Są to tzw. prospective member countries. Jest ich obecnie 26, ale tylko 6 z kontynentu azjatyckiego. Pozostałe kraje to państwa afrykańskie (12) i latynoamerykańskie (8).

Europa nie bez znaczenia

Dla Polski, należącej do AIIB od początku jego istnienia, ważna jest kwestia realnego wpływu Europy na działalność AIIB. Wpływu tego z oczywistych przyczyn nie da się precyzyjnie zmierzyć ani wyliczyć. Obiektywnie, kluczowe znaczenie mają tu dwie podstawowe kwestie. Po pierwsze, jaką siłą (formalną i nieformalną) dysponują i jaką rolę odgrywają członkowie Rady Dyrektorów wybrani przez kraje europejskie i reprezentujący te państwa. Po drugie, jaki jest udział Europejczyków w personelu banku, a zwłaszcza w jego kierownictwie.

Pierwsza zasadnicza kwestia to skład i kompetencje Rady Dyrektorów. Wprawdzie w AIIB obserwowana jest tendencja do przesuwania odpowiedzialności z Rady na prezesa banku, to właśnie Rada Dyrektorów podejmuje kluczowe decyzje dot. strategii i polityk AIIB, zatwierdza też zdecydowaną większość projektów inwestycyjnych.

Jak wspomniano, Rada Dyrektorów składa się z 12 członków – dyrektorów, z których każdy wybierany jest przez grupę krajów, które następnie reprezentuje na forum rady. Grupy te to tzw. konstytuanty. Spośród wszystkich członków Rady Europę reprezentuje dwóch dyrektorów: jeden (obywatel Francji – Philippe O’Quin) jest przedstawicielem krajów strefy euro, drugi (Emil Levendoğlu – obywatel Wlk. Brytanii) – krajów UE spoza tej strefy (w tym Polski), a także Islandii, Norwegii i Szwajcarii. Dyrektorzy europejscy stanowią więc zdecydowaną mniejszość w Radzie Dyrektorów. Dysponują też stosunkowo niewielką liczbą udziałów i głosów. Konstytuanta strefy euro (Euro Area Constituency – EAC) i „nasza” konstytuanta (tzw. Wider Europe Constituency – WEC) dysponują łącznie 23,1 proc. głosów (EAC – 15,6 proc., , WEC – 7,5 proc.).

Jeśli chodzi o drugą kwestię, to w chwili obecnej spośród 221 pracowników AIIB pracujących na stanowiskach merytorycznych, z państw europejskich pochodzą 44 osoby, czyli 19,9 proc. W najwyższym kierownictwie banku składającym się z prezesa i pięciu wiceprezesów, jednak aż 3 stanowiska piastowane są przez obywateli krajów europejskich. Są to sir Danny Alexander (obywatel W. Brytanii), odpowiadający za kluczową kwestię współpracy AIIB z krajami członkowskimi oraz za relacje kierownictwa banku z Radą Dyrektorów i Radą Gubernatorów, w tym za przygotowywanie planów pracy tych gremiów. Drugi wiceprezes – Francuz Thierry de Longuemar – nadzoruje kwestie finansowe. Wreszcie trzeci – Joachim von Amsberg (obywatel Niemiec) – zajmuje się planowaniem strategicznym i nadzoruje m.in. opracowywanie strategii sektorowych, np. w obszarze energetyki czy transportu. Można by zatem powiedzieć, że Europa jest wręcz nadreprezentowana w kierownictwie AIIB i że, choć kluczowe decyzje w kierownictwie banku podejmuje prezes (Chińczyk Jin Liqun), to w gestii Europejczyków znajdują się zasadnicze dla działalności banku zagadnienia. Sytuacja ta oczywiście może się zmienić wraz z dalszym poszerzaniem się składu członkowskiego AIIB, ważne jest natomiast, że głos europejski w kierownictwie był i jest kluczowy w aktualnej fazie rozwoju banku, a więc na etapie wykształcania się jego zasadniczych polityk, strategii i instrumentów. Szczególnie istotne znaczenie dla działalności AIIB na długie lata będzie miało też planowane na 2020 r. przyjęcie pierwszej kompleksowej strategii korporacyjnej banku. Za jej opracowanie odpowiadać będzie najpewniej pochodzący z Europy wiceprezes J. von Amsberg.

Priorytety Europy

Kluczowe znaczenie ma aktywność dyrektorów i przedkładanie propozycji dot. działalności i dalszego rozwoju AIIB, zwłaszcza, że zdecydowana większość decyzji w radzie zapada na zasadzie konsensusu. Generalnie, na forum rady, konstytuanty europejskie wydają się być dość aktywne, formułując stanowiska i zabierając głos w odniesieniu do większości spraw dyskutowanych przez to gremium. Obie grupy krajów mają też swoje priorytety i – nierzadko współpracując z innymi konstytuantami – w niektórych potrafią przeforsować sprawy, na których im zależy.

Krajom strefy euro udało się na przykład wywrzeć wpływ na decyzje AIIB w takich obszarach jak polityka energetyczna, nadzór rady nad kierownictwem banku oraz mechanizm rozpatrywania skarg na decyzje i działania inwestycyjne AIIB. Szczególnie Niemcy domagały się zapewnienia przez bank najwyższych standardów społecznych i środowiskowych i w tym celu współpracowały z innymi udziałowcami oraz organizacjami pozarządowymi. Ważna była dla nich także przejrzysta polityka informacyjna AIIB.

Także konstytuanta Wider Europe od początku wypowiadała się na znaczną część tematów stających na agendzie spotkań Rady Dyrektorów AIIB. Poprzez swoją aktywność na forum rady przedstawiciele WEC podejmowali próby zachęcania banku do ustalania i realizacji ambitnych celów i skupiania aktywności w tych obszarach, w których nie działają inne wielostronne banki rozwoju. Dla naszej konstytuanty ważne są m.in. takie kwestie jak odpowiednie zasoby ludzkie, dobre zarządzanie, gromadzenie doświadczeń ze zrealizowanych projektów i ich wykorzystywanie w kolejnych inicjatywach, efektywność i skuteczność podejmowanych przedsięwzięć oraz mobilizacja przez AIIB kapitału prywatnego.

Dotychczasowe trzyletnie doświadczenia pokazują, że wpływ Europy na działalność AIIB jest znaczący. Wobec nieobecności USA i Japonii wśród członków banku, to w dużej mierze dzięki Europejczykom AIIB jest instytucją opartą na sprawdzonych standardach międzynarodowych. Działając wspólnie (co dotychczas często miało miejsce, choć nie było regułą), Europejczycy także w przyszłości mogą wiele osiągnąć, głównie w kwestiach związanych z docelowym kształtem tej instytucji oraz przejrzystością i odpowiedzialnością AIIB. Na pewno warto wymieniać się informacjami i poszukiwać sojuszników dla swoich racji wśród państw azjatyckich, zachęcając je jednocześnie do jak najaktywniejszego udziału w pracach banku. W dalszej perspektywie, w miarę rozwoju AIIB i podejmowania przez bank coraz większej liczby inicjatyw, konieczne będzie jeszcze dokładniejsze monitorowanie wdrażania przez AIIB projektów i strategii. Wymagać to będzie zwiększonych zasobów ludzkich i eksperckich. Wyzwanie to może pojawić się już w latach 2020 – 2022. Wówczas zbiegłoby się to z objęciem przez przedstawiciela Polski – zgodnie z przyjętymi w ramach naszej grupy krajów ustaleniami – stanowiska dyrektora w Radzie Dyrektorów AIIB, reprezentującego na tym forum kraje europejskie spoza strefy euro.

Autor na co dzień zajmuje się współpracą z Azjatyckim Bankiem Inwestycji Infrastrukturalnych i Bankiem Światowym. Opinie wyrażone w artykule nie reprezentują oficjalnego stanowiska NBP.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test