Szekspir i bankowe organy regulacyjne

16.07.2019
Zespoły nadzoru bankowego w Banku Anglii „w każdym tygodniu otrzymują do przeczytania stosy materiałów o łącznej objętości dwukrotnie większej od wszystkich dzieł Williama Szekspira” – twierdzi Huw van Steenis, autor nowego raportu „Future of Finance” („Przyszłość finansów”).

Howard Davies (PS)


Przygotowanie powyższego raportu zlecił odchodzący prezes Banku Anglii Mark Carney.

Można się oczywiście nie zgadzać z takim porównaniem. W końcu niewiele spośród materiałów zgłaszanych do organów regulacyjnych może konkurować z dorobkiem Wielkiego Barda, jeśli chodzi o ponadczasową jakość lub bogactwo języka. Gdyby tak było, Bank Anglii prawdopodobnie od razu odesłałby je z powrotem do ich autorów. Jednak przedstawiona przez van Steenisa krytyka nadmiernej objętości materiałów sprawozdawczych jest uzasadniona. System nadzoru bankowego stał się tak złożony, że grozi powstaniem sytuacji, w której zbyt dużo uwagi jest poświęcane na szczegóły, więc całość nie jest kontrolowana.

Gąszcz przepisów

Zespół, który opracował raport, zlecił firmie McKinsey ocenę łącznych kosztów sprawozdawczości ponoszonych przez banki w Wielkiej Brytanii. Zostały oszacowane na 2-4,5 mld funtów (2,5-5,7 mld dolarów) rocznie. Jest to dość szeroki przedział, ale nawet kwoty bliższe dolnej granicy są wysokie i miałyby istotny wpływ na rentowność.

Van Steenis twierdzi, że wykorzystanie technologii regulacyjnych (RegTech) mogłoby dużo zmienić na lepsze. Jego zdaniem organy regulacyjne powinny wykorzystywać sztuczną inteligencję i technologię uczących się maszyn do badania sprawozdań oraz identyfikowania zagrożeń i anomalii. Van Steenis podkreśla również, że złożoność systemu regulacyjnego ma swoje źródło w pokrywających się, a czasami wzajemnie sprzecznych priorytetach poszczególnych organów regulacyjnych.

W porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, brytyjski system jest stosunkowo uproszczony, ale i tak banki muszą spełniać wymogi Banku Anglii, Urzędu ds. Kontroli Finansowej (Financial Conduct Authority), Urzędu ds. Konkurencji i Rynków (Competition and Markets Authority), Organu Regulacyjnego ds. Systemów Płatniczych (Payment Systems Regulator) oraz Jednostki Wdrażającej Otwartą Bankowość (Open Banking Implementation Entity). Te wymogi nie zawsze są łatwe do pogodzenia.

Problem ten jest szczególnie poważny w odniesieniu do systemu płatności, którego nadzorowanie stało się znacznie trudniejsze z powodu obecności wielu nowych podmiotów, które być może wkrótce obejmą także Facebooka z jego walutą Libra. W rezultacie wiele organów regulacyjnych narzuca swoje własne wymogi.

W płatnościach jak w lotnictwie

Van Steenis opowiada się za wprowadzeniem „skoordynowanej strategii mającej na celu poprawę infrastruktury i regulacji w obszarze płatności”. Popiera podejście, które sam opisuje jako analogiczne do kontroli ruchu lotniczego. Miałoby zagwarantować, że wymagania poszczególnych organów regulacyjnych nie będą spadać na banki i inne podmioty w sposób nieskoordynowany i niemożliwy do opanowania.

Rząd brytyjski pozytywnie zareagował na ten pomysł. Ale zwiększenie spójności zaleceń licznych organów regulacyjnych nie będzie łatwym zadaniem, bo każdy z nich ma własne zobowiązania prawne i politycznych nadzorców. Kontrolerzy ruchu lotniczego mogą nakazać samolotowi, aby krążył wokół lotniska w oczekiwaniu na pozwolenie na lądowanie, o czym dobrze wie każdy, kto w ostatnich latach lądował na Heathrow. Kto jednak może nakazać ustawowemu organowi regulacyjnemu, aby wstrzymał swoją aktywność i poczekał, aż swoją pracę skończą inne podmioty? Musimy mieć nadzieję, że rząd będzie w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

W ciągu ostatniej dekady w Szwecji wykorzystanie gotówki spadło o ponad 80 proc. , ale w Niemczech nie odnotowano praktycznie żadnej zmiany.

Najciekawsze fragmenty raportu „Future of Finance” dotyczą tego, jak zmieniają się środki płatności. W wielu krajach spada wykorzystanie gotówki, choć różni się jej udział w transakcjach w poszczególnych państwach. W Szwecji wykorzystanie gotówki spadło o ponad 80 proc. w ciągu ostatniej dekady, a w Wielkiej Brytanii spada o 10 proc. rocznie. Tymczasem w Niemczech nie odnotowano praktycznie żadnej zmiany. Van Steenis ostrzega, że „doświadczenie szwedzkie pokazuje, iż bez skoordynowanego planu tempo przemian może doprowadzić do wykluczenia niektórych grup społecznych”.

Jest też sceptycznie nastawiony do kryptowalut: „Kryptoaktywa, które nie mają pokrycia w prawdziwej walucie, są niewiarygodnym środkiem przechowywania wartości (tezauryzacji), są również nieefektywnym środkiem wymiany i po prostu nie są wystarczająco dobre”.

Van Steenis nie dostrzega przekonujących argumentów za wprowadzeniem walut cyfrowych banku centralnego (central bank digital currencies). Jest to pogląd, którego nie podziela wielu innych przedstawicieli bankowości centralnej, dostrzegających w tej idei pewne korzyści, w tym między innymi większą możliwość narzucania ujemnych stóp procentowych.

Rewolucja technologiczna zmieni finanse

Pomimo sceptycyzmu van Steenisa wobec potencjału kryptowalut, bankierzy nie znajdą w raporcie „Future of Finance” zbyt wielu powodów do spokoju. Raport wskazuje, że obecnie największą na świecie firmą świadczącą usługi finansowe jest Ant Financial, której siedzibę odwiedziłem w Szanghaju w zeszłym tygodniu. Ma ponad miliard klientów, ale nie ma żadnego fizycznego oddziału. Każdego roku w Chinach dokonywanych jest więcej płatności mobilnych i zbliżeniowych – o łącznej wartości 15,4 bln dolarów – niż wszystkich płatności przetwarzanych łącznie przez firmy Visa i MasterCard. W odpowiedzi na raport Bank Anglii ogłosił, że w przyszłości podmioty niebankowe, oferujące usługi płatnicze, będą mogły utrzymywać oprocentowane rachunki w banku centralnym. Wcześniej ten przywilej zarezerwowany był wyłącznie dla banków komercyjnych.

Każdy, kto pracuje w finansach, dobrze wie, że dokonuje się właśnie rewolucja wywołana przez innowacyjne technologie. Jeszcze nie rozumiemy wszystkich jej efektów i wpływu na dostawców usług finansowych oraz organów regulujących ten rynek. Raport Banku Anglii rzuca nieco więcej światła na różne aspekty rewolucji. W raporcie przedstawiona została analiza zagrożeń dla podstawowych źródeł dochodów tradycyjnych banków w świecie analogowym.

Powinniśmy mieć świadomość tych zagrożeń i powinniśmy czuć niepokój. Jak powiedział Laertes do Ofelii, gdy rozpoczynała swój tragiczny romans z Hamletem: „Strzeż się więc. Strach jest twą najlepszą ochroną”. To ostrzeżenie prawdopodobnie nie pojawia się w cotygodniowych materiałach otrzymywanych przez nadzorców z Banku Anglii. Być może powinno.

Howard Davies jest przewodniczącym Royal Bank of Scotland.

© Project Syndicate, 2019

http://www.project-syndicate.org/


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test