Nacjonalizm gospodarczy ryzykiem dla badań i rozwoju w firmach

14.11.2017
Tysiąc firm, które najwięcej wydają na badania i rozwój, w ostatnim roku przeznaczyło na ten cel 702 mld dolarów, o 3,2 proc. więcej niż rok temu – wynika z 13. edycji raportu „The 2017 Global Innovation 1000”. Raport przygotował Strategy&, firma doradcza będąca częścią PricewaterhouseCoopers.


W gronie tysiąca spółek o największych na świecie wydatkach na badania i rozwój (R&D) w roku finansowym zakończonym 30 czerwca 2017 roku nie ma ani jednej firmy z Polski. Aby znaleźć się w tym roku na tej liście, minimalne wydatki musiały być nie niższe niż 94 mln dolarów. W rankingu uwzględniono tylko firmy, których akcje są notowane na giełdach, i dlatego nie ma w nim np. chińskiego dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego Huawei (w 2016 roku na R&D wydał ok. 11 mld dolarów) ani amerykańskiego Della (w ostatnich trzech latach finansowych na R&D wydał ponad 12,7 mld dolarów).

Liderem nakładów na R&D jest Amazon (16,09 mld dolarów), który wyprzedza Alphabet (13,95 mld dolarów) i Intel (12,74 mld dolarów). Amazon w ostatnich pięciu latach wydatki na R&D zwiększył o 453 proc., Alphabet o 170 proc., a Intel o 53 proc.

W gronie dziesięciu firm o największych nakładach na R&D jest sześć z USA (poza trzema światowymi liderami są także Microsoft, Merck i Apple), dwie ze Szwajcarii (Roche i Novartis) i po jednej z Korei Południowej (Samsung) i Niemiec (Volkswagen). Z pierwszej dziesiątki w tym roku wypadły Toyota i Johnson & Johnson, a pojawiły się w niej Apple i Merck.

Nakłady na R&D są bardzo skoncentrowane. Pierwsze 10 firm w zestawieniu wydało na nie 121 mld dolarów, pierwsze 25 – 222 mld, zaś pierwsze 50 – 325 mld dolarów. Jest to odpowiednio ponad 17 proc., blisko 32 proc. i ponad 46 proc. łącznych nakładów firm uwzględnionych w zestawieniu Strategy&.

Od lat światowym liderem nakładów na R&D jest USA. Druga pozycja należy do Europy, trzecia do Japonii, a czwarta do Chin. Ujęte w tegorocznym zestawieniu firmy z Ameryki Północnej zwiększyły nakłady na badania i rozwój o 3,8 proc. Spółki z Europy po spadku wydatków o 9 proc. w poprzednim zestawieniu, znów zwiększyły nakłady (o 2,9 proc.). Po pięciu latach spadku wzrost w R&D – o 5,9 proc. – odnotowały japońskie przedsiębiorstwa. Za to po raz pierwszy w historii publikacji raportów spadły – o 3,3 proc. – nakłady firm z Chin.

Z raportu wynika, że na cztery branże – komputery i elektronikę, ochronę zdrowia, motoryzację oraz oprogramowanie i internet – przypada ponad 75 proc. wszystkich nakładów na badania i rozwój. Firmy z Ameryki Północnej dominują w nakładach na R&D w branżach komputery i elektronika (41 proc. ogółu nakładów branży), ochrona zdrowia (53 proc.) oraz oprogramowanie i internet (62 proc.). Europa ma mocną pozycję w ochronie zdrowia (28 proc.), motoryzacji (24 proc.) i nakładach na R&D spółek przemysłowych (28 proc.).

Jeśli utrzymają się obserwowane od czterech lat trendy, to w przyszłym roku zmieni się wieloletni branżowy światowy lider w nakładach na R&D i zostanie nim ochrona zdrowia (w ostatnim roku nakłady branży na R&D wzrosły o 5,9 proc.). Dotychczasowy lider – komputery i elektronika – po spadku na drugą pozycję ma szansę zachować ją przynajmniej do końca dekady. Szykuje się też zmiana na trzecim miejscu. W przyszłym roku może zająć je branża skupiająca firmy zajmujące się oprogramowaniem i internetem (w ostatnim roku odnotowała wzrost nakładów o 16,1 proc.), a na czwartą pozycję spadnie branża motoryzacyjna.

Autorzy raportu po rozmowach z 562 menedżerami firm zwracają uwagę, że narasta niepewność co do potencjalnych wpływu nacjonalizmu gospodarczego na badania i rozwój. Jeśli polityczna retoryka zamieni się w twarde fakty, takie jak utrudnienia w migracji i zatrudnianiu obcokrajowców czy też ograniczenia w transferze wiedzy i technologii, będzie to miało negatywny wpływ na działalność badawczo-rozwojową w krajach, które albo zastosują taką politykę, albo padną jej ofiarą.

W obecnym modelu działania wielkie firmy poszukują talentów na całym świecie i lokalizują centra R&D w różnych krajach świata. Ten model stosuje 94 proc. międzynarodowych korporacji. Zmaterializowanie się protekcjonizmu zmusi firmy do zmiany modelu działania w R&D i zamiast sieci powiązanych ze sobą centrów powstaną zapewne odizolowane od innych ośrodki. To może sprawić, że zmniejszy się skuteczność działań w R&D, a tym samym innowacyjność spowolni. Będzie to miało negatywny wpływ na koszty R&D. Potencjalnymi ofiarami nacjonalizmu gospodarczego mogą być USA, Wielka Brytania i Chiny, a beneficjantami kraje o liberalnej polityce, takie jak Kanada, Niemcy i Francja.

>> Pełny raport tutaj.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły