Autor: Michał Kozak

Dziennikarz ekonomiczny, korespondent Obserwatora Finansowego na Ukrainie.

W polskich rękach ukraińskie koleje ruszyły w dobrą stronę

Zacieśnianie europejskich kontaktów, areszty skorumpowanych kierowników firmy, porwanie jednego z szefów, solidne podwyżki dla szeregowych pracowników – pierwsze trzy miesiące od wyboru Polaka Wojciecha Balczuna na szefa ukraińskich kolei państwowych Ukrzaliznycji obfitowały w wydarzenia.
W polskich rękach ukraińskie koleje ruszyły w dobrą stronę

W lipcu podsumowano pierwsze tegoroczne wyniki finansowe Ukrzaliznycji, narodowej spółki kolejowej Ukrainy. W pierwszym półroczu tego roku firma uzyskała 1,5 mld hrywien zysku, jej przychody w tym samym okresie sięgnęły 31,1 mld hrywien. To wynik dający szansę na ostateczny rezultat zdecydowanie lepszy niż zeszłoroczny.

Jednym z głównych problemów spółki jest stary tabor – nie ma czym wozić. 80 proc. lokomotyw elektrycznych i 88 proc. lokomotyw spalinowych ma ponad 30 lat, powinny już teraz trafić na złom. Również wiek 74 proc. wagonów przekroczył normatywny okres dopuszczalnego użytkowania.

Pełna wymiana zdekapitalizowanego taboru jest jednak niewykonalna – szacunkowy koszt takiej operacji to 10 mld dolarów. Ukrzaliznycja stawia przed sobą zadanie zdobycia na nowy tabor miliarda dolarów w ciągu najbliższych 2-3 lat, co pozwoli jedynie na doraźne załatanie dziur.

Tymczasem z Ukrzaliznycji wyciekają ogromne pieniądze, które w normalnych warunkach powinny iść na modernizację. W przygotowanej dla ministerstwa infrastruktury prezentacji Wojciech Balczun (>>tu  w rozmowie z Obserwatorem) wskazuje pięć głównych korupcyjnych strumieni:

  1. zakupy dokonywane po zawyżonych cenach,
  2. kradzieże paliwa,
  3. ulgowe taryfy na przewozy towarowe dla wybranych firm,
  4. łapówki w systemie dystrybucji biletów,
  5. nieprzejrzyste relacje z klientami biznesowymi.

Zatamowanie tych strumieni powinno w ocenie nowego kierownictwa dać firmie 7 mld hrywien oszczędności rocznie.

 (CC BY-ND kuknauf)

(CC BY-ND kuknauf)

– Tych środków będzie wystarczająco dużo, żeby w ciągu roku wyremontować 60 tys. wagonów – mówił polski szef ukraińskich kolei w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Nowoje Wriemia”.

Długa lista zmian

26 lipca Balczun przesłał do ministerstwa infrastruktury plan reform Ukrzaliznycji, na który składa się w sumie kilkaset różnych działań. Jak zapowiedział, przez najbliższych sześć miesięcy priorytetem będzie walka z wszechobecną korupcją – w założeniu w tym czasie miałoby zostać wyeliminowanych 90 proc. takich zjawisk, głównie dzięki wprowadzeniu przejrzystej polityki zakupów.

Po łapkach mają dostać też ukraińscy oligarchowie – czeka ich zautomatyzowany system przydziału wagonów i jednolita polityka taryfowa. To właśnie tutaj kryją się dziś ogromne możliwości korupcji, a w ślad za nimi gigantyczne straty Ukrzaliznycji. Jak szacował pod koniec zeszłego roku Mikheil Saakaszwili, były prezydent Gruzji, a obecnie gubernator obwodu odeskiego, straty kolei z tytułu zaniżonych taryf przewozowych dla firm należących do donieckiego oligarchy Rinata Achmetowa sięgają 2 mld dolarów rocznie.

Jednym z priorytetów będzie stworzenie równych warunków dla wszystkich klientów biznesowych Ukrzaliznycji – wprowadzenie jednolitej taryfy i skasowanie przyjętego jeszcze za czasów ekipy Wiktora Janukowycza rozporządzenia ukraińskigo rządu z 2012 roku przyznającego preferencje firmom należącym do powiązanych z władzami oligarchów. Da to dodatkowy miliard hrywien dochodu rocznie.

W planach jest wyjście na międzynarodowy rynek przewozów kolejowych pod marką UZ Cargo International.
W połowie lipca Ukrzaliznycja odpisała z kanadyjskim Bombardierem memorandum o współpracy w zakresie produkcji lokomotyw nowej generacji. Niemal równocześnie ukraińskie koleje podpisały też memorandum o współpracy z amerykańską General Electric, zgodnie z którym amerykańska firma dostarczy UZ informacji technicznych i usług w zakresie modernizacji posiadanych i budowy nowych lokomotyw. W ramach testów w sierpniu na ukraińskie tory wyjechać ma produkowana przez General Electric lokomotywa towarowa TE33A. Wsparcie finansowe dla planów modernizacji ukraińskich kolei zapowiedział rząd USA.

„U źródła wszystkich tych spotkań i memorandów jest jeszcze jeden cel. Im więcej Balczun nawiązuje dwustronnych kontaktów i im więcej podpisuje dokumentów o współpracy międzynarodowej Ukrzaliznycji, tym mniej jest szans u „wewnętrznej opozycji” z grona starych kadr (a ona jest dziś silna we wszystkich strukturach Ukrzaliznycji) na organizację sabotażu reform i dobicia się dymisji nowego szefa firmy” – ocenia tygodnik Komentarii.

Otwarcie na Polskę, czyli na Europę

Ukrzaliznycja chce przejąć lwią część ładunków podążających drogą lądową z Chin do Europy.

Pod koniec lipca szefostwo ukraińskich kolei przeprowadziło szereg rozmów o wspłpracy w tej sprawie z polskimi firmami: Centralą Zaopatrzenia Hutnictwa, Euroterminal Sławków i PKP LHS. Możliwości przeładunkowe Sławkowa to dziś 3,5 mln ton rocznie – 285 tys. kontenerów.

– Rozpoczęliśmy pracę nad stworzeniem koncepcji biznesowej, która pozwoli Ukrainie stać się ważnym ogniwem w łańcuchu Wschód-Zachód i znacząco zwiększyć przewozy na tej trasie. Budujemy alternatywną drogę dalekowschodnich ładunków przez Ukrainę do UE – poinformował Wojciech Balczun.

Z PKP LHS rozmawiali o możliwości uruchomienia nowych pociągów kursujących na Nowym Szlaku Jedwabnym (>>więcej) i elektryfikacji odcinka Kowel-Izow-Hrubieszów, co pozwoliłoby zmniejszyć koszty przewozów i tym samym podnieść ekonomiczną efektywność przedsięwzięcia.

Ukraińcy przygotowali już dokumentację techniczną projektu. Jeśli dołączyłaby do niego polska strona, to na trasie, którą przewożonych jest 90 proc. kolejowych ładunków pomiędzy Polską i Ukrainą, nie trzeba byłoby wymieniać po drodze lokomotyw, jak to ma miejsce dziś.

Potencjał do oszustw

2015 rok Ukrzaliznycja zakończyła stratą na poziomie 16,8 mld hrywien, i to mimo że jej przychody wzrosły o prawie 22 proc. w stosunku do 2014 roku i sięgnęły 60 mld hrywien, czyli ok. 2,4 mld dolarów. Aż 14 mld hrywien stanowiły bowiem niezależne od firmy straty wynikające z różnic kursowych związanych z dewaluacją ukraińskiej waluty.

Według szacunków firmy audytorskiej EY wartość Ukrzaliznycji to dziś 274 mld hrywien, czyli ok.11 mld dolarów.

12 lipca Narodowe Biuro Antykorupcyjne poinformowało o zatrzymaniu wicedyrektora i szefa jednego z departamentów podlegającej Ukrzaliznycji firmy Ukrzalyznopostacz zajmującej się organizacją zakupów na potrzeby kolei. Zatrzymani, którzy wchodzili w skład komisji przetargowej, są podejrzewani o idące w dziesiątki milionów hrywien malwersacje.

Tylko w jednym przypadku, jak ujawnili śledczy, zawyżono cenę kupowanego oprzyrządowania na 20 mln hrywien – zamiast 35 mln z kolejowego budżetu wypłynęło 55 mln hrywien.

Tydzień później w Kijowie porwany został Walery Liudmyrskyj, szef departamentu zaopatrzenia w energię Ukrzaliznycji. Zamaskowani napastnicy zastrzelili jego psa, zaciągnęli właściciela do samochodu i odjechali w niewiadomym kierunku.

„Wstępnie wiążemy to porwanie z profesjonalną działalnością. Zaopatrzenie UZ w energię elektryczną to wielomilionowe kontrakty, w których często zainteresowane są firmy mające związki z kręgami kryminalnymi” – informował rzecznik kolei Danyło Wachowskyj. Również minister infrastruktury Wołodymyr Omelian w komentarzach dla ukraińskich mediów był przekonany o tym że za porwaniem stoją interesy związane z UZ.

Media podały, że kilka dni przed porwaniem zmarł zastępca Liudmyrskiego (został porażony prądem przez kosiarkę ogrodową). Wtedy porwany później szef wysłał swoją rodzinę za granicę.

Tymczasem dziennikarze stacji telewizyjnej „1+1” ujawnili, że jeszcze w zeszłym roku Liudmyrskyj występował w materiałach śledztwa prokuratorskiego dotyczącego zakupów energii elektrycznej. Zarzucano mu, że Ukrzaliznycja zamiast kupować ją bezpośrednio od producentów, nabywała ją znacznie drożej od podstawionych firm-pośredników.

Przełamać opór

Opór przeciwko zmianom na razie jest bardzo silny. Nowy zarząd kolei udało się powołać dopiero pod koniec lipca. Same zmiany personalne niewiele z resztą dadzą w dłuższej perspektywie. Ukraińskie koleje trzeba zmodernizować, a właściwie patrząc na ich stan techniczny – właściwie zbudować od podstaw.

Przeciwko różnego szczebla kierownikom wszczęto już 400 postępowań karnych – poinformował pod koniec lipca w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Hromadske szef resortu infrastruktury Wołodymyr Omelian.

„Ale cały system nie może trzymać sie na jednym człowieku – tym bardziej, że mówimy o ukształtowanych całych trwałych grupach wpływu, które chcemy powstrzymać. Mamy też do czynienia z grupami zewnętrznego nacisku i wpływu” – komentował.

Przeciwwagą dla skorumpowanych starych kadr kierowniczych Ukrzaliznycji mogą być jej szeregowi pracownicy. Jeszcze przed oficjalnym objęciem stanowiska Balczun, powołując się na swoje doświadczenia z PKP Cargo, mówił o planach włączenia ich w proces zmian.

Być może nie będzie to tak trudne, tym bardziej że kolejarze właśnie dostali motywację. Na początku czerwca związkowcy z Ukrzaliznycji zażądali 20-proc. podwyżki płac. Ostatecznie dostali więcej, niż oczekiwali. Pod koniec lipca pracownicy kolei, których praca związana jest bezpośrednio z usługami w zakresie przewozów pasażerskich i towarowych, remontem oraz obsługą techniczną taboru i infrastruktury, otrzymali 25-proc. podwyżki.

 (CC BY-ND kuknauf)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Ukraińska walka z dziurą budżetową - z armatą na wróble?

Kategoria: Analizy
Ukraiński rząd przystąpił do uszczelniania systemu podatkowego. Na pierwszy ogień poszli drobni przedsiębiorcy. Jednak badania pokazują, że ich wpływ na dziurę w ukraińskich finansach publicznych jest śladowy, a odpowiada za nią głównie duży biznes.
Ukraińska walka z dziurą budżetową - z armatą na wróble?

Ukraina na progu totalnej prywatyzacji

Kategoria: Trendy gospodarcze
Zapadła decyzja w sprawie totalnej prywatyzacji ukraińskich przedsiębiorstw państwowych – tym razem w odróżnieniu od poprzednich podejść do sprzedania ma być niemal wszystko.
Ukraina na progu totalnej prywatyzacji

Ukraina: Budżet na rok 2019 budzi kontrowersje

Kategoria: Analizy i badania​
Przedstawiony przez rząd ukraiński projekt budżetu na rok 2019 wywołuje sprzeczne oceny ekonomistów. Była premier Julia Tymoszenko zapowiedziała, że jeśli wygra przyszłoroczne wybory prezydenckie, polityka gospodarcza kraju zostanie gruntownie zmieniona.
Ukraina: Budżet na rok 2019 budzi kontrowersje