Autor: Maciej Danielewicz

Redaktor Naczelny Obserwatora Finansowego

Podcast Duże banki inwestują w technologie, to przydatne na czas pandemii

Ankieta KNF i NBP objęła 26 instytucji, czyli ok. 80 proc. sektora, była przeprowadzona w latach 2016-2019. Pozycja technologiczna zbudowana przez największe banki pozwoliła w czasie pandemii i lockdownu wprowadzić np. zakładanie rachunku z wideo weryfikacją, pośrednictwo poprzez usługę e-obywatel w przyjmowaniu wniosków do PFR, cyfryzację pracy zdalnej itp.

Poniżej fragmenty rozmowy:

Obserwator Finansowy: Jest Pan współautorem ankiety NBP, która pokazuje zakres i skalę innowacji technologicznych w polskich bankach komercyjnych. Ankieta obejmuje kilka ostatnich lat, co prawda – bez ostatnich kilku miesięcy – na pewno bardzo ciekawych dla wdrażania innowacji. Intuicja podpowiada, że innowacje technologiczne są obecnie jednym z najważniejszych czynników dobrego funkcjonowania instytucji, w tym – finansowych. Czy ankieta potwierdza te intuicje i np. pokazuje, że banki przechodzą transformację z instytucji czysto finansowych w instytucje technologiczne świadczące usługi finansowe?

Adam Głogowski: To jest bardzo ciekawe pytanie. Krótko odpowiadając – na pewno nie wszystkie banki. Chociaż takie zjawisko zaobserwowaliśmy. Zaobserwowaliśmy – ponieważ to była praca zbiorowa (tak jak można było przeczytać w podsumowaniu badania na łamach Obserwatora Finansowego). Współautorami badania byli panowie Tomasz Gromek i Paweł Pisany. Motywacją dla przeprowadzenia badania było sprawdzenie, jaka jest skala tych inwestycji , w jakich one idą kierunkach, ale – co było tutaj najciekawsze i najistotniejsze – jak zróżnicowany jest obraz w sektorze bankowym. Dlatego też spojrzeliśmy na dosyć dużą grupę banków, bo udział w ankiecie wzięło 26 instytucji, które odpowiadają za niemal 80 proc. sektora bankowego.

Co jest głównym wnioskiem? Jak podsumował to jeden z analityków rynkowych, którzy komentowali wyniki tej ankiety – duży może więcej. Czyli jest przewaga dużych instytucji bankowych, ale również część mniejszych banków – widzimy, że stara się dorównywać tym większym instytucjom. Natomiast – czy banki stają się więcej niż bankami, niż instytucjami finansowymi? Na pewno takie rzeczy też widzimy. Choć może nie pytaliśmy o to wprost, ale wśród istotnych projektów i obszarów innowacji technologicznych jest to, co nazwaliśmy usługi e-obywatela. Banki jako pewna brama, jako platforma do świadczenia usług publicznych.

Badaliście Panowie okres ostatnich 4 lat, czy w tym okresie wydatki na innowacje technologiczne przyspieszyły, wzrosły?

Tak. To był dosyć zauważalny wzrost. Przez te cztery lata banki w sumie według deklaracji w ankiecie przeznaczyły ok. 5,5 mld złotych. Natomiast te wydatki w skali rocznej wzrosły mniej więcej z 1,1-1,2 mld zł rocznie w latach 2016-2017 do ponad 1,6 mld zł w 2019 roku. Widzimy więc zauważalny wzrost wydatków na innowacje technologiczne.

Czy za wzrostem wydatków poszedł też wzrost skali innowacji, czy innowacje dotyczyły głównie usprawnienia procesów funkcjonowania instytucji, czy miały może jakiś charakter rewolucyjny?

Taką moją ulubioną etykietką na ten proces, który zachodzi w sektorze bankowym jest rewolucja z „r” wziętym w nawias. Więc to jest taka i ewolucja, i rewolucja. Większość tych wydatków banków jest przeznaczana na działania, które można nazwać pracą u podstaw – tzn. usprawnienie istniejących procesów, ale też – na rosnącą cyfryzację i automatyzację procesów w bankach. To jest taka trochę cicha rewolucja, i może nie tak bardzo widoczna dla przeciętnego użytkownika bankowości, jak chociażby rozwój mobilnych aplikacji banków. To jest proces, który jest przygotowaniem do dalszego rozwoju – budowaniem możliwości dalszej cyfryzacji, ale też – budowaniem możliwości dostosowania bardziej zaawansowanych technologii w procesach bankowych.

Bo, co komu po tym, jeśli mógłby kupić z zewnątrz bardzo ciekawe zaawansowane narzędzia do badania preferencji klientów czy kierowania przekazów marketingowych, jeżeli same dane, na których to narzędzie musiałoby pracować, nie byłyby dostępne w łatwej do obrobienia postaci cyfrowej. Więc widzimy tę pracę u podstaw, praktycznie we wszystkich kategoriach analizowanych banków. Podzieliliśmy banki na 3 grupy pod względem wielkości – największe banki o aktywach powyżej 50 mld, średnie banki o aktywach od 17 do 30 mld zł i mniejsze instytucje. Wszystkie te kategorie banków na cele inwestycji patrzą w kategoriach redukcji kosztów, ale z kolei – i jest to jeden z ciekawszych wniosków – to właśnie największe banki najczęściej patrzą też na te wydatki w kategoriach budowania przewagi. Czyli – poprawy tego, co Anglicy nazywają client experience, a po polsku może – doświadczenie klienta, czyli właśnie – przyjazności kanałów interakcji klienta z usługami. Jak również – jako na źródło zwiększania przychodów.

Czy pojawiły się w tym czasie jakieś przełomowe rozwiązania, np. ostatnio modnym rozwiązaniem jest chmura obliczeniowa. Jedna z największych instytucji finansowych w Polsce zaangażowała się mocno w rozwój tego rozwiązania. Jak to wygląda w kontekście badań, które Panowie przeprowadziliście?

Jeżeli chodzi o chmurę obliczeniową, to pytaliśmy banki o jej wykorzystanie. Również pytaliśmy o to, z jakich dostawców korzystają. Skąd takie pytanie? Jeśli patrzymy na analizy dotyczące korzystania z chmury obliczeniowej prowadzone przez Financial Stability Board czy Bank Rozrachunków Międzynarodowych, jest jeden aspekt wykorzystywania chmury obliczeniowej. Troszkę różni się perspektywa mikro, pojedynczej instytucji, i makro – całego systemu. Ponieważ jesteśmy w banku centralnym, który odpowiada za stabilność całego systemu finansowego, to tej drugiej perspektywy nie możemy pominąć. Korzystanie z chmury z perspektywy mikro, czyli pojedynczego banku, to jest pozyskanie dostawcy usługi informatycznej, który jest  zazwyczaj dużą instytucją, może zainwestować więcej w standardy bezpieczeństwa niż pojedynczy bank, a więc – jest to poprawa ,bezpieczeństwa.

Natomiast trochę ciekawsze się to robi, kiedy pamiętamy o tym, że rynek dostawców usług chmurowych globalnie jest dosyć skoncentrowany. Takich dostawców usług chmurowych z pierwszej ligi jest 4-5 firm na świecie. Teraz pojawia się pytanie, jak z perspektywy stabilności całego systemu finansowego analizować sytuację, w której wiele instytucji finansowych korzysta z usług tego samego dostawcy chmury. To, co widzimy obecnie, to jest dosyć ograniczone wykorzystanie chmury obliczeniowej. Jedynie 10 banków ankietowanych wskazało, że korzysta z jakichkolwiek rozwiązań chmurowych. Natomiast z jednej strony widzimy deklarowane w ankiecie inwestycje w infrastrukturę IT, które mogą przygotować banki do korzystania z usług chmurowych. Drugi aspekt, to jest wspomniane już zaangażowanie jednej z największych polskich instytucji finansowych w budowę rozwiązania chmurowego – Operatora Chmury Krajowej. Trzeci czynnik, to jest to, że mamy znowelizowane stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące wymogów korzystania z usług chmurowych.

Te wszystkie czynniki będą przyczyniać się do tego, że będzie rosło wykorzystanie usług chmurowych. Rola Operatora Chmury Krajowej może być ciekawa, ponieważ będzie to rozwiązanie, które będzie wyznaczało pewne standardy. I z deklaracji podmiotów zaangażowanych wynika, że ma być otwarte dla wielu użytkowników. Natomiast wracając do kwestii bezpieczeństwa, to – ponieważ rola tego rozwiązania może być istotna – tym ważniejsze będzie zapewnienie bardzo wysokich standardów w tym zakresie.

Czy jako współautor ankiety, z doświadczeniem ostatnich kilku miesięcy, chciałby Pan coś zmienić, ewentualnie – zaktualizować wnioski, które w ankiecie zostały opisane?

Takie ankiety zawsze dotyczą obrazu na ich moment przeprowadzania. Więc można by powiedzieć, że to jest pocztówka z przeszłości. Ten ostatni okres, czas izolacji społecznej, wywrócił do góry nogami życie społeczne, gospodarcze, i na pewno jest tutaj istotnym czynnikiem. Nie na bazie ankiety, ale na bazie obserwacji rynku. Na pewno był to impuls dla wielu instytucji finansowych, żeby wprowadzać rozwiązania, które by były odpowiedzią na to, co się stało. Przykładem jest wzrost powszechności usługi zakładania rachunku z wykorzystaniem np. wideo weryfikacji. W ubiegłym roku KNF wydała wytyczne, które ustaliły oczekiwania nadzorcze w tym zakresie. W ciągu ostatnich miesięcy wideo weryfikację wprowadziło 6 banków. Druga kwestia to jest to, co się pojawiło na samym początku rozmowy, usługi e-obywatela i e-administracji, rola banków w przyjmowaniu wniosków do PFR. Część banków stara się objąć zdalną weryfikacją również obsługę klientów korporacyjnych, małych i średnich przedsiębiorstw. Tam jest więcej wyzwań, bo w przypadku obsługi klienta indywidualnego bank musi zweryfikować, że ta osoba, która siedzi po drugiej stronie łącza informatycznego jest tym, za kogo się podaje. A w przypadku firm – jeszcze to, czy ktoś ma prawo reprezentować osobę prawną.

Z naszych jakościowych analiz wynika, że banki, jak i wiele innych podmiotów gospodarczych, będą miały słabszą sytuację finansową w wyniku tendencji makroekonomicznych. Jest to dosyć oczywiste. W związku z tym, być może konieczne będzie przeorientowanie priorytetów w tych inwestycjach, na te działania, które są konieczne do funkcjonowania w nowej rzeczywistości, czy też przy nowych nawykach klientów. Może być mniejszy nacisk na te działania, które byłyby fajne, ale nie – niezbędne.

Czyli – potrzeba uzyskania szybkiej przewagi konkurencyjnej?

Tak, albo – żeby nie zwiększać dystansu. Bo sporo instytucji finansowych w tym okresie zadawało sobie pytanie, co my musimy dać już teraz naszym klientom, żeby ich nagle nie stracić, żeby  oni pozostali naszymi klientami w tym okresie izolacji i zostali klientami na przyszłość.

I druga kwestia wiążąca się z wynikami finansowymi i środkami dostępnymi na inwestycje. Moja intuicja jest taka, że ten dualizm rozwoju może się pogłębić. Te banki, które weszły w okres pandemii, i w okres spowolnienia gospodarczego w lepszej sytuacji finansowej, będą miały bufor, żeby w spokoju przetrwać i finansować gospodarkę. I również inwestować w uzyskanie przewagi komparatywnej. Banki, które weszły w okres spowolnienia w słabszej kondycji finansowej, będą musiały koncentrować się na tym, co jest niezbędne. Więc tendencje do podziału mogą się pogłębiać.

To będzie ciekawy okres. Kiedy zatem kolejna ankieta? Chyba nie za kolejne 4 lata, bo zbyt szybko dzieją się różne ciekawe rzeczy?

Za 4 lata nie. Nie było jeszcze żadnych decyzji, ale myśleliśmy o przyszłym roku. W tym roku rzeczywiście dzieje się bardzo dużo ciekawych rzeczy, ale – patrząc na całokształt działań, również na to, że KNF wskazała wyraźnie w swoim pakiecie impulsów nadzorczych wspierających sektor finansowy, że obowiązki nadzorczo-sprawozdawcze, które nie są niezbędne, będą ograniczane, a ankieta była robiona we współpracy z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego, który odegrał kluczową rolę w kontaktach z bankami – myślę, że w tym roku – żeby nie generować dodatkowych obciążeń – tej ankiety nie powtórzymy. Myślę, że ciekawie byłoby w przyszłym roku zobaczyć, jak te kwestie ewoluują.

 

https://soundcloud.com/obserwatorfinansowy/duze-banki-inwestuja-w-technologie-przydatne-na-czas-pandemii


Tagi