Johnson: Banki powinny zwiększyć kapitały

Rady nadzorcze banków powinny odpowiadać finansowo za swoje decyzje.

Administracja prezydenta Baracka Obamy, by zapobiec powtórzeniu się kryzysu, powinna wprowadzić ostrzejsze regulacje finansowe: wymóg zwiększenia kapitału przez banki, odpowiedzialność finansową za zarządzanie instytucjami finansowymi oraz kilkuletni zakaz pracy w sektorze finansowym dla pracowników administracji – twierdzą prof. Simon Johnson z MIT i Peter Boone z LSE. Ich zdaniem następny kryzys będzie bardziej niszczący dla gospodarki. A proponowane przez nich kroki są uzasadnione także historycznie.

Prof. Simon Johnson, profesor Massachusetts Institute of Technology, były główny ekonomista ds. Europy Środkowej w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, i Peter Boone z London School of Economics ostrzegają przed nowym kryzysem. Tym razem, ich zdaniem, bańki pękłyby za granicą. Bowiem część Azji, Ameryka Łacińska, a także mała, krucha cześć amerykańskiej gospodarki odczuwają napływ olbrzymich ilości kapitału, korzystają z niskich stóp procentowych i zaczynającego się boomu gospodarczego. Do następnego, globalnego kryzysu mogą doprowadzić kraje z nienaruszonym systemem bankowym i dostępem do rynków kapitałowych. A USA nawet nie zauważy, kiedy zacznie się szybki wzrost gospodarczy napędzany niskimi stopami procentowymi i łatwym kredytem.

Johnson i Boone uważają, że choć Fed pomógł zmniejszyć skutki kryzysu, tym razem może go przyspieszyć, utrzymując zbyt długo stopy procentowe na niskim poziomie. Ich zdaniem jedną z konsekwencji takiej polityki w latach 20. był Wielki Kryzys w USA. I dodają, że gdy w końcu Fed zaostrzy politykę monetarną, może być za późno.

A rozmiar zniszczeń, który spowodowałby kolejny kryzys, byłby trudny do oszacowania. I być może Fed nie będzie w stanie wykupić bankrutów. A ci – wśród nich przede wszystkim wielkie banki, jak twierdzą autorzy –  liczą, że w razie katastrofy dostaną pieniądze podatnika.

Dlatego ekonomiści proponują trzy kroki:

1. Zwiększyć wymagania kapitałowe.

2. Sprawić, by menadżerowie i członkowie rad nadzorczych odpowiadali finansowo, jeśli ich przedsiębiorstwa znajdą się w tarapatach.

3. Wprowadzić przepisy, by pracownicy Fed i Departamentu Skarbu nie mogli przez 5 lat podejmować pracy w sektorze finansowym.

Pełny tekst

Simon Johnson, Peter Boone – The Next Financial Crisis

 


Tagi


Artykuły powiązane

Najwierniejsza przyjaciółka dolara

Kategoria: Analizy
Działania Fed w dobie COVID-19 wzbudzają uznanie. Będący ich efektem wzrost sumy bilansowej Fed rodzi obawy o kondycję dolara USA. Nie wszyscy jednak podzielają ten sceptycyzm. Rzecz w tym, że za dolarem przemawia nie tylko ekonomia.
Najwierniejsza przyjaciółka dolara

Brexit pogrąży Londyn?

Kategoria: Trendy gospodarcze
Nowy Jork umacnia się na pozycji najważniejszego centrum finansowego świata. Londyn traci na znaczeniu z powodu brexitu. Po piętach depcze im Hong Kong. W siłę rosną także inne chińskie huby finansowe – Szanghaj i Pekin.
Brexit pogrąży Londyn?