Anatomia transatlantyckiego spowolnienia produktywności

17.09.2019
Od 2005 roku tempo wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych i Europie spadło poniżej 1 proc. Najważniejszą przyczyną tego zjawiska było zmniejszenie roli innowacji, a nie spadek poziomu inwestycji.


Obniżenie tempa wzrostu wydajności pracy bezpośrednio przekłada się na wolniejszy wzrost płac realnych oraz standardu życia w danym państwie. Spadek tempa wzrostu produktywności o każdy punkt procentowy przekłada się na takie same obniżenie tempa wzrostu produktu potencjalnego, co zmniejsza zdolność danego państwa do finansowania obrony narodowej, edukacji, służby zdrowia i emerytur.

Utrzymujące się w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej od 2005 roku niskie stopy wzrostu wydajności – na poziomie poniżej 1 proc. – wywołały obawy o tzw. sekularną (długotrwałą) stagnację. Stan ten charakteryzuje słaba innowacyjność, niski poziom inwestycji, rosnąca koncentracja w sektorze przedsiębiorstw, osłabienie dynamiki rozwoju firm i rosnące nierówności dochodowe.

Spowolnienie tempa wzrostu produktywności stało się również centralnym elementem rozważań dotyczących polityki pieniężnej ze względu na wywieraną przez to zjawisko presję na spadek realnej naturalnej stopy procentowej, w wyniku czego banki centralne mają mniej przestrzeni do obniżania stóp w celu zwalczania przyszłych recesji. Na przykład szacunki dotyczące naturalnej stopy w Stanach Zjednoczonych, przeprowadzone przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku (2019) na podstawie pracy Laubacha i Williamsa (2003), wskazują na spadek z poziomu ponad 4 proc. w latach 70. XX wieku do poziomu poniżej 1 proc. w drugiej dekadzie XXI wieku.

W Europie podobnie jak w USA

W zakresie wzrostu produktywności stwierdzono godną uwagi dywergencję między gospodarkami po obu stronach Atlantyku. W Stanach Zjednoczonych tempo wzrostu produktywności przyspieszyło z poziomu 1,25 punktu procentowego rocznie w latach 1972-1995 do poziomu 2,17 punktów procentowych w latach 1995-2005. Zjawisko to powszechnie tłumaczono rozpowszechnieniem komputerów osobistych, internetu i innych technologii informacyjnych i komunikacyjnych (ICT).

W tym samym okresie nastąpiło obniżenie tempa wzrostu zagregowanej produktywności 10 państw Europy Zachodniej (UE-10) z poziomu 2,31 punktów procentowych do 1,26 punktu procentowego. Próby wyjaśnienia, dlaczego Amerykanie pozornie bardziej skorzystali na wdrożeniu ICT niż Europejczycy, często odwołują się do czynników specyficznych dla danego państwa, takich jak choćby różnice w zakresie zachęt do innowacji lub w zakresie instytucji rynku pracy.

Procesy spowolnienia wzrostu produktywności w USA i Europie miały ze sobą więcej wspólnego, niż wcześniej sądzono.

W naszym niedawnym badaniu (Gordon i Sayed 2019) prezentujemy odmienne stanowisko. Sugerujemy, że procesy spowolnienia wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych i Europie miały ze sobą więcej wspólnego, niż wcześniej sądzono. Wykorzystujemy nowe dane na poziomie branżowym ze Stanów Zjednoczonych i państw UE-10 w celu porównania tempa wzrostu produktywności w kolejnych przedziałach czasowych (1950-1972, 1972-1995, 1995-2005 i 2005-2015). Wskazujemy wkłady poszczególnych branż do wzrostu wydajności pracy oraz jej trzy części składowe – inwestycje (tzw. intensyfikacja kapitału lub pogłębianie kapitału), produktywność wieloczynnikową (będącą miarą innowacji i postępu technologicznego) oraz jakość pracy.

Nasze badanie wskazuje, że tempo wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych wyniosło średnio 2,54 punktów procentowych rocznie w okresie 1950-1972, następnie spadło do poziomu 1,25 punktu procentowego w latach 1972-1995, po czym wzrosło do poziomu 2,17 punktów procentowych w latach 1995-2005 i w końcu ponownie spadło do poziomu 0,87 punktu procentowego w okresie 2005-2015.

Kraje UE-10 nie doświadczyły okresów naprzemiennego przyspieszenia i spowolnienia tempa wzrostu produktywności, tak jak to miało miejsce w Stanach Zjednoczonych. W państwach tych dochodziło do ciągłego osłabienia wzrostu wydajności pracy: średnie roczne tempo wzrostu produktywności wyniosło 4,85 punktów procentowych w okresie 1950-1972, po czym spowolniło do 2,31 punktów procentowych w latach 1972-1995, ponownie spadło do poziomu 1,26 punktu procentowego w latach 1995-2005, ostatecznie osiągając poziom 0,63 punktu procentowego w okresie 2005-2015.

Powojenne nadrabianie zaległości w Europie

Powojenne zmiany produktywności po obu stronach Atlantyku można opisać albo na podstawie stóp wzrostu, albo porównania poziomów wydajności pracy, którą można zmierzyć jako wartość produkcji według parytetu siły nabywczej podzieloną przez liczbę przepracowanych godzin. W 1950 roku poziom produktywności w państwach UE-10 wynosił zaledwie połowę poziomu osiąganego w Stanach Zjednoczonych, co odzwierciedlało ogromną skalę różnic gospodarczych wywołanych przez obie wojny światowe i okres międzywojenny, kiedy to Stany Zjednoczone wyprzedziły Europę pod tym względem. Do 1972 roku poziom produktywności w państwach UE-10 osiągnął 81 proc. poziomu notowanego w Stanach Zjednoczonych, po czym wzrósł do 106 proc. poziomu amerykańskiego w 1995 roku i spadł do poziomu 90 proc. w 2005 roku.

Te dane sugerują, że szybki wzrost poziomu produktywności w państwach UE-10 w okresie 1950-1972 może być interpretowany jako „nadrabianie zaległości” w stosunku do poziomu produktywności osiągniętego przez Stany Zjednoczone przed 1950 rokiem. W latach 1972-1995 tempo wzrostu produktywności w Europie spadło do poziomu porównywalnego z początkowym tempem wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych w powojennym okresie 1950-1972.

W swojej pracy Timmer i in. (2011) podobnie twierdzą, że w okresie 1950-1973 Europejczycy „nadrabiali zaległości” w zakresie produktywności w stosunku do Stanów Zjednoczonych poprzez imitację rozwiązań technologicznych i instytucjonalnych. Natomiast w okresie 1973-1995 doszło do spowolnienia tempa wzrostu, po tym jak państwa UE-10 „dogoniły” Stany Zjednoczone pod względem poziomu produktywności.

Między okresem 1950-1972 a okresem 2005-2015 tempo wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych spadło o 1,67 punktu procentowego, tymczasem między okresem 1972-1995 a tym samym punktem końcowym lat 2005-2015 tempo wzrostu produktywności w państwach UE-10 spadło o prawie taką samą wartość, tj. 1,68 punktu procentowego. Podobnie, zagregowane tempo wzrostu produktywności w branżach wytwarzających towary (takich jak produkcja przemysłowa, rolnictwo i górnictwo) spadło o 2,13 punktów procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz o 2,15 punktów procentowych w państwach UE-10, podczas gdy zagregowane tempo wzrostu produktywności w branżach wytwarzających usługi (takich jak handel detaliczny, komunikacja i finanse) spadło o 1,29 punktu procentowego w Stanach Zjednoczonych oraz o 1,05 punktu procentowego w Europie.

Nasze badanie wykazało silną korelację intensywności spowolnienia tempa wzrostu produktywności w różnych branżach po obu stronach Atlantyku.

Przyspieszenie lat 90. w USA

Analizując gospodarkę w rozbiciu na branże wytwarzające towary i branże wytwarzające usługi, zauważamy, że za występujące między poszczególnymi przedziałami czasowymi zmiany w zakresie produktywności w Stanach Zjednoczonych odpowiadają głównie sektory towarowe. Branże towarowe odpowiadały za całość spowolnienia wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych po 1972 roku. W sektorach tych tempo wzrostu produktywności spadło z poziomu 3,39 punktów procentowych rocznie do 1,45 punktu procentowego, podczas gdy w sektorach usługowych nie zanotowano żadnej zmiany netto.

Ponowne przyspieszenie tempa wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych po 1995 roku również było spowodowane głównie skokiem tempa wzrostu produktywności branż towarowych o 2,15 punktów procentowych, podczas gdy przyspieszenie tempa wzrostu produktywności w usługach wyniosło jedynie 0,64 punktu procentowego. Spowolnienie tempa wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych po 2005 roku nastąpiło zarówno w branżach towarowych, jak i usługowych. W obu gałęziach amerykańskiej gospodarki tempo wzrostu produktywności spadło o około 2 punkty procentowe. W państwach UE-10 tempo wzrostu produktywności spowolniło po 1995 roku i po 2005 roku zarówno w branżach towarowych, jak i usługowych, jednakże spowolnienie rocznego tempa wzrostu produktywności w sektorach towarowych było prawie dwukrotnie większe (2,15 punktów procentowych) niż w usługach (1,05 punktu procentowego).

Jak wspomniano powyżej, wzrost wydajności pracy można podzielić na trzy komponenty składowe – intensyfikacja kapitału (pogłębianie kapitału), wzrost produktywności wieloczynnikowej, a także wkład jakości pracy. W Stanach Zjednoczonych wkład pogłębienia kapitału pozostawał przed 2005 rokiem stosunkowo stabilny. Oznacza to, że zmiany w tempie wzrostu produktywności między poszczególnymi przedziałami czasowymi w znacznej mierze odzwierciedlały zmiany we wzroście produktywności wieloczynnikowej. Dane dla państw UE-10 ukazują mniej więcej równą rolę wzrostu produktywności wieloczynnikowej i intensyfikacji kapitału w wyjaśnianiu kolejnych spowolnień tempa wzrostu produktywności zarówno po 1995 roku, jak i po 2005 roku.

USA i UE-10 podzielają aż pięć spośród sześciu branż, w których nastąpiło najsilniejsze spowolnienie wzrostu wydajności.

Taki obraz zmian w zakresie wzrostu wydajności wieloczynnikowej potwierdza naszą ogólną tezę, że branżowa anatomia spowolnienia wzrostu wydajności była podobna po obu stronach Atlantyku. Przy porównaniu tego zjawiska między okresem 1950-1972 a okresem 2005-2015 w Stanach Zjednoczonych oraz między okresem 1972-1995 a okresem 2005-2015 w państwach UE-10, okazuje się, że oba regiony podzielają aż pięć spośród sześciu branż, w których nastąpiło najsilniejsze spowolnienie wzrostu wydajności wieloczynnikowej (rolnictwo, transport, usługi użyteczności publicznej, budownictwo i produkcja przemysłowa).

Stany Zjednoczone i państwa UE-10 podzielały również cztery pośród sześciu podsektorów produkcyjnych, w których zanotowano najsilniejsze spowolnienie wzrostu produktywności wieloczynnikowej – branża chemiczna, branża naftowa, branża produktów żywnościowych oraz branża maszyn gdzie indziej niesklasyfikowanych.

Spowolnienie z powodu mniejszych innowacji

W połączeniu ze ścisłą korelacją między rozmiarami spowolnienia branż amerykańskich i europejskich sugeruje to, że spadające tempo wzrostu produktywności wieloczynnikowej wyjaśnia zarówno rozmiary, jak i kompozycję słabnącego wzrostu produktywności po obu stronach Atlantyku. Potwierdza to naszą tezę, że najważniejszą przyczyną transatlantyckiego spowolnienia wzrostu produktywności było zmniejszenie roli innowacji, a nie spadek poziomu inwestycji.

Jedną z interesujących różnic między Stanami Zjednoczonymi a państwami UE-10 jest wkład branży produkcji sprzętu elektronicznego do łącznego wzrostu produktywności. W Stanach Zjednoczonych tempo wzrostu produktywności tej branży wyniosło 13,5 punktów procentowych rocznie w okresie 1972-1995, następnie 17,6 punktów procentowych w latach 1995-2005, a później spowolniło do (wciąż imponującego) poziomu 7,07 punktów procentowych po 2005 roku. Tempo wzrostu produktywności branży produkcji sprzętu elektronicznego w państwach UE-10 w tych samych trzech okresach było znacznie wolniejsze i wynosiło odpowiednio zaledwie 5,47 punktów procentowych, 4,78 punktów procentowych i 2,95 punktów procentowych.

Oprócz branży elektronicznej kolejnym elementem odstającym w analizowanych danych wydaje się być górnictwo w Stanach Zjednoczonych. Była to jedyna branża, która zanotowała znaczące przyspieszenie tempa wzrostu produktywności, z poziomu -1,87 w latach 1995-2005 do 2,98 w okresie 2005-2015. Było to prawdopodobnie skutkiem rozwoju tzw. frackingu (szczelinowania hydraulicznego), który nie miał miejsca w Europie (gdzie tempo wzrostu produktywności górnictwa było ujemne zarówno przed, jak i po 2005 roku). Ponadto elementem odstającym wydaje się być produkcja chemikaliów z powodu silniejszego tempa wzrostu produktywności w państwach UE-10 we wszystkich badanych okresach.

Nasze ustalenia rzucają nowe światło na transatlantyckie spowolnienie wzrostu produktywności, ukazując pewne uderzające podobieństwa między Stanami Zjednoczonymi a państwami UE-10. Kompozycja branżowa spowolnienia była podobna w Europie i Stanach Zjednoczonych, a jako główny czynnik transatlantyckiego spowolnienia wskazujemy spadek tempa postępu technicznego. Fluktuacje w obrębie branż towarowych wyjaśniają spowolnienia tempa wzrostu produktywności w każdym z regionów w większym stopniu niż zmiany następujące w sektorach usługowych.

Dalsze badania źródeł spowolnienia wzrostu produktywności będą musiały opierać się na bardziej szczegółowych analizach poszczególnych branż, natomiast nasze badanie pomogło wskazać konkretne branże, które w największym stopniu wymagają dalszej eksploracji i oceny.

Robert J. Gordon jest profesorem nauk społecznych oraz profesorem ekonomii na Northwestern University oraz pracownikiem naukowym CEPR (Centre for Economic Policy Research)

Hassan Sayed jest doktorantem w dziedzinie ekonomii na Uniwersytecie Princeton


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test