• Maria Drozdowicz

Bezrobocie spada, ale coraz wolniej

01.09.2011
W sierpniu, już czwarty miesiąc z rzędu, obniżył się wskaźnik rynku pracy informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości bezrobocia. Skala spadku była najmniejsza z dotychczas odnotowanych. W najbliższym czasie można spodziewać się dalszego spadku bezrobocia, jednak w coraz wolniejszym tempie – ocenia Maria Drozdowicz z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych BIEC.

W lipcu – dane te brane są pod uwagę do wskaźnika za sierpień –  przedsiębiorstwa pozytywnie oceniały ogólny klimat koniunktury w przetwórstwie przemysłowym, choć w prognozach dotyczących wielkości zatrudnienia przeważał odsetek firm wskazujących na redukcję zatrudnienia w nadchodzących miesiącach. Branże, w których prognozowane są największe spadki zatrudnienia związane są z przemysłem tekstylnym i odzieżowym, produkcją mebli oraz w przedsiębiorstwach prowadzących działalność w zakresie poligrafii i reprodukcji zapisanych nośników informacji.

Największy wzrost zatrudnienia przewidują producenci urządzeń elektrycznych. Badania IRG SGH wskazują na pogorszenie klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym, głównie ze względu na negatywne oddziaływanie zwykle występujących w lipcu czynników o charakterze sezonowym, połączone z brakiem pozytywnego oddziaływania czynników o charakterze cyklicznym. Oceny na temat zatrudnienia są nadal pozytywne, natomiast prognozy na najbliższe miesiące coraz bardziej stonowane.

Mniej ofert w urzędach pracy i w Internecie

W dalszym ciągu obserwujemy spadek liczby ofert pracy trafiających do urzędów pracy – komentuje wyniki badania Maria Drozdowicz. Lipiec był czwartym z kolei miesiącem, w którym odnotowano zmniejszony napływ ofert zatrudnienia (wyjątkowy był jedynie maj). W ujęciu miesięcznym od kwietnia do lipca, strumień napływu ofert pracy kurczył się średnio o 8 proc., zaś w skali ostatniego roku liczba ofert pracy trafiających do powiatowych urzędów pracy zmalała o ponad 25 tys., co oznacza 30 proc. spadek w skali roku.

Na rynku internetowych ogłoszeń o pracy tendencja do ich spadku nie jest aż tak wyraźna i trwała. W ubiegłym miesiącu ofert pracy nie przybywało, zaś obecnie, podobnie jak w przypadku ogłoszeń trafiających do powiatowych urzędów pracy, ich liczba zmniejszyła się. To pierwszy tak wyraźny spadek liczby ogłoszeń ukazujących się na portalach internetowych. Przed rokiem w sezonie letnim liczba ofert dynamicznie się zwiększała. – Może to być oznaką – ocenia Drozdowicz – nasycania się rynku pracy i tym samym perspektywą braku dalszego wzrostu popytu na nowych pracowników.

W ubiegłym miesiącu liczba ofert spadła niemal we wszystkich województwach. Symboliczny wzrost odnotowano jedynie w woj. warmińsko-mazurskim i lubelskim. Najwięcej ofert, zarówno w ujęciu liczbowym, jak i procentowym ubyło w woj. śląskim. Znaczny spadek liczby zgłaszanych przez przedsiębiorców wakatów obserwuje się jednak również w mazowieckim, zachodniopomorskim, dolnośląskim i małopolskim, a więc w regionach, w których liczba ogłoszeń o zatrudnieniu dotychczas szybko się zwiększała.

Mniej potrzeba ludzi na budowach

W przekroju ofert według kategorii branżowych silny spadek, nie wynikający jedynie ze zmian sezonowych, notuje się w budownictwie, przy pracach związanych przede wszystkim z budową dróg, a także w doradztwie. Nieco mniejszy spadek odnotowano w edukacji i zarządzaniu kadrami (human resources). Zauważalny spadek wystąpił również w liczbie nowopowstających etatów w administracji państwowej. Tym samym, w coraz większej liczbie kategorii branż i zawodów obserwuje się widoczny spadek ofert pracy, choć w większości, nadal jest ich więcej niż przed rokiem.

Ze względu na rodzaj wykształcenia utrzymują się wolne miejsca pracy dla osób z wykształceniem wyższym technicznym, w szczególności dla informatyków

i specjalistów od badań i analiz, mniej dla budowlańców z wyższym wykształceniem. Gorzej wygląda sytuacja w przypadku osób poszukujących pracy o wykształceniu wyższym humanistycznym, w szczególności prawników oraz ekonomistów i finansistów. W tej grupie zawodów większym zapotrzebowaniem cieszą się obecnie na rynku pracy osoby z dyplomem z zakresu marketingu, zarządzania lub administracji.

Szara strefa przyciąga

Podstawowe strumienie na rynku pracy, tj. napływ nowych bezrobotnych oraz osób wyrejestrowujących się z tytułu podjęcia zatrudnienia charakteryzują się w ostatnich miesiącach wyraźnie mniejszymi zmianami. Oznacza to zmniejszenie rotacji wśród uczestników rynku pracy. Od kwietnia br. spada liczba nowo rejestrujących się bezrobotnych. Jednocześnie ubywa bezrobotnych odpływających z bezrobocia w związku z podjęciem zatrudnienia. Choć oba procesy przebiegają z różnym natężeniem, to można przypuszczać, iż spora część zatrudniania odbywa się bez pośrednictwa urzędów pracy, czemu sprzyja okres wzmożonych prac sezonowych w budownictwie, rolnictwie i przemyśle przetwórczym.

Ponadto można sądzić, iż zwiększa się zatrudnienie w szarej strefie. W lipcu br. w porównaniu do czerwca napływ bezrobotnych istotnie się nie zmienił, natomiast w porównaniu do lipca 2010 roku był mniejszy o blisko 20 proc.. Z kolei, odpływ bezrobotnych z tytułu podjęcia pracy spadł w lipcu w ujęciu miesięcznym o 4 proc., ale rok do roku zmalał o ponad 14 proc.

Ponownie odnotowano spadek liczby osób bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy, choć był on mniejszy niż w poprzednich miesiącach. W lipcu br. największy spadek odnotowano wśród bezrobotnych młodych (do 25 roku życia) oraz bezrobotnych bez kwalifikacji zawodowych.

Utrzymuje się również powolny spadek liczby bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. Zauważalna staje się również tendencja spadkowa wielkości wypłaconych zasiłków dla bezrobotnych. Czerwiec był czwartym miesiącem spadków, przy największej skali zmian, w porównaniu do maja br. wielkość wypłaconych zasiłków dla bezrobotnych spadła o ponad 3 proc.

Maria Drozdowicz

BIEC Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych

Artykuły powiązane


Tagi

Popularne artykuły

test