• Obserwator Finansowy

Brakuje rąk do pracy

01.09.2017
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia wzrósł trzeci miesiąc z rzędu. Skala tego wzrostu była nieco mniejsza niż przed miesiącem, co stwarza szanse na poprawę sytuacji na rynku pracy w kolejnych miesiącach.


Biorąc pod uwagę coraz wyraźniejsze symptomy przegrzania rynku pracy, co objawia się przede wszystkim znacznymi brakami siły roboczej oraz małymi szansami zatrudnienia obecnych bezrobotnych, może okazać się, że obecna stopa bezrobocia spadła w okolice jej naturalnego poziomu i bez napływu nowych pracowników oraz wydłużania wieku aktywności zawodowej bariera braku siły roboczej ograniczy wzrost gospodarczy – pisze w komunikacie Maria Bieć, szefowa Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w maju 7,1 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych wzrosła, po raz pierwszy od kwietnia 2013 roku, o 0,1 punktu procentowego, z 7,3 proc. w czerwcu do 7,4 proc. w lipcu. Obecnie sześć składowych wskaźnika działa w kierunku spadku stopy bezrobocia, wpływ jednej zmiennej jest neutralny, a jedna składowa (odpływ z bezrobocia do zatrudnienia) wciąż bardzo silnie działa w kierunku wzrostu stopy bezrobocia, sygnalizując tym samym pogorszenie sytuacji na rynku pracy.

W lipcu pracę znalazło o ponad 8 tys. mniej osób niż w czerwcu (spadek relatywny na poziomie 10 proc.). Tym samym wielkość tego strumienia od marca nieustannie maleje (poza niewielką korektą z czerwca). W porównaniu z marcem liczba bezrobotnych, którzy wyszli z bezrobocia w efekcie zatrudnienia, zmniejszył się o blisko 30 proc. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku w lipcu pracę znalazło o 15 proc. mniej bezrobotnych. Odnotowana w lipcu tego roku liczba osób bezrobotnych, które się wyrejestrowały z tytułu podjęcia pracy, jest również rekordowa niska na przestrzeni ostatnich lat. Wielkość absolutna strumienia przebiła nawet wartość z marca 2009 roku, kiedy odnotowano najniższą wielkość odpływu z bezrobocia do zatrudnienia od początku roku 2000.

Zmniejszony odpływ z bezrobocia do zatrudnienia występuje pomimo wysokiej podaży ofert pracy. Wprawdzie w lipcu liczba nowych ofert pracy zarejestrowanych w urzędach pracy spadła w ujęciu miesięcznym o blisko 16 tys. (12 proc.), w porównaniu z lipcem 2016 roku nowych wakatów było o 6 proc. więcej. Co więcej, w lipcu, podobnie jak w czerwcu, liczba nowych zarejestrowanych ofert pracy była 1,8 razy większa niż liczba bezrobotnych, którzy wyrejestrowali się z urzędów pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia.

Po niewielkich wzrostach odnotowanych w okresie maj-czerwiec w lipcu napływ do zasobu bezrobotnych zmalał o blisko 20 tys. osób (ponad 10 proc.). Strumień ten istotnie zmniejszył się od połowy ubiegłego roku. W skali ostatniego roku był mniejszy o prawie 5 proc. Ponadto absolutna wielkość strumienia pozostaje na rekordowo niskim poziomie, ostatnio tak mało osób rejestrowało się jako bezrobotne pod koniec lat 90. XX wieku.

Charakterystyka zmian podstawowych strumieni kolejny miesiąc z kolei wskazuje, iż na rynku pracy brakuje efektywnej podaży pracy. Rynek się przegrzewa, zwiększona podaż ofert pracy w urzędach pracy odzwierciedlająca popyt na pracę nie jest równoważona podażą pracy. Relatywnie mały odpływ z bezrobocia do zatrudnienia wskazuje na niedopasowania strony popytowej i podażowej. Takie przegrzewanie rynku pracy może skutkować dalszym wzrostem wynagrodzeń, co zachęci osoby pozostające bez pracy do akceptowania ofert zatrudnienia i/lub wzrostu aktywności zawodowej ludności. Osoby aktualnie pozostające poza siłą roboczą, zachęcone dobrą sytuacją na rynku pracy, mogą zwiększyć swoją aktywność. Wówczas może nastąpić wzrost zatrudnienia przy braku spadku bezrobocia. Dla części przedsiębiorstw, zwłaszcza tych mniejszych, podwyżka wynagrodzeń może stanowić na tyle istotny wzrost kosztów, że będą zmuszone ograniczać swoją działalność gospodarczą.

W lipcu ponownie zmalała liczba osób zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. Tempo zmian było podobne do tego sprzed miesiąca (1 proc.), ale średnio ta frakcja zasobu bezrobotnych maleje miesięcznie w tempie 2 proc. nieprzerwanie od 11 miesięcy. Wśród bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy zmalała liczba osób powyżej 50. roku życia oraz długotrwale bezrobotnych. Wielkości pozostałych frakcji nie zmieniły się. Według najnowszych danych (za czerwiec tego roku) wielkość agregatowej kwoty wypłaconych zasiłków z tytułu bezrobocia nie zmieniła się w ujęciu miesięcznym.

Ogólny klimat koniunktury w sektorze przedsiębiorstw przemysłowych był w lipcu oceniany pozytywnie (podobnie jak przed miesiącem) i lepiej niż przed rokiem. Ocenom tym towarzyszyły pozytywne opinie dotyczące ogólnego stanu gospodarki oraz optymistyczne prognozy dotyczące zmian wielkości zatrudnienia. W porównaniu z czerwcem w większej liczbie przedsiębiorstw prognozowano wzrosty liczby pracowników niż ich redukcje. Podobnie jak przed miesiącem pozytywne prognozy dotyczące wielkości zmian zatrudnienia przeważają we wszystkich klasach wielkości przedsiębiorstw, choć w największym stopniu w firmach dużych (250 i więcej pracujących). W ujęciu branżowym podobnie jak przed miesiącem jedynie producenci wyrobów tekstylnych oraz odzieży zapowiadają więcej zwolnień niż przyjęć do pracy.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły