Europa Środkowo-Wschodnia ma czas zadbać o demografię

08.10.2019
Aktywizacja zawodowa, podnoszenie poziomu kształcenia, rosnąca rola imigracji i zachęty do powrotu Polaków z emigracji złagodzą wpływ zmian demograficznych – pisze dr Piotr J. Szpunar, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.

Fot. Envato


W lipcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował raport „Demographic Headwinds in Central and Eastern Europe” (dalej: raport MFW), poddający analizie wpływ zmian demograficznych na rozwój gospodarczy krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Tematyka wpływu procesów demograficznych na gospodarkę była już wielokrotnie poruszana w publikacjach instytucji międzynarodowych (np. OECD 2019, Komisja Europejska 2017). Pogarszające się perspektywy ludnościowe, tj. kurczące się i starzejące społeczeństwa, stają się bowiem potencjalną barierą rozwojową nie tylko dla krajów naszego regionu, ale także dla większości krajów rozwiniętych i niektórych ważnych krajów rozwijających się, jak np. Chiny (ONZ 2019).

Autorzy raportu MFW skupiają się na krajach Europy Środkowej i Wschodniej, podejmując kolejną ciekawą i kompleksową próbę uchwycenia różnych aspektów oddziaływania procesów demograficznych na gospodarkę. Raport zasadniczo poprawnie identyfikuje niekorzystne zjawiska, które mogą potencjalnie hamować przyszły wzrost gospodarczy. Kluczowe wnioski są jednak wyjątkowo pesymistyczne dla perspektyw gospodarczych naszego regionu, mimo że podobnie niekorzystne zjawiska demograficzne odnotowujemy przecież także w innych regionach Europy i świata. Wnioski wydają się zaskakujące i zdecydowanie zbyt daleko idące także dlatego, że metody ich uzyskania mają w dużym stopniu charakter uznaniowy, a sama analiza bazuje na mocnych, arbitralnych założeniach oraz często nieaktualnych ocenach i źródłach informacji. Warto pokrótce uzasadnić taką ocenę.

Po pierwsze, raport wykorzystuje prognozę demograficzną ONZ z 2017 r. jako podstawę do symulacji skutków zmian demograficznych. Nie jest to najbardziej aktualna prognoza ONZ, albowiem dostępna jest już jej wersja z bieżącego roku, która przewiduje bardziej optymistyczną ścieżkę populacji Polski w przyszłości. Prognoza aktualna pokazuje populację o 900 tys. osób wyższą w 2050 r. niż jej wersja z 2017 r. Jeszcze bardziej pozytywny scenariusz zarysowany jest w prognozie Eurostatu (opublikowanej w czerwcu 2019 r.), według której populacja Polski w 2050 r. będzie o 2,5 mln osób większa niż wynika z prognozy ONZ z 2017 r. Różnica między prognozami obu instytucji może wynikać z faktu, że Eurostat zakłada dodatnie saldo migracji zagranicznych netto dla Polski w całym horyzoncie czasowym projekcji. Dlatego wydaje się, że prognoza Eurostatu bierze pod uwagę, że w ostatnich latach niektóre kraje Europy Środkowej skutecznie przyciągnęły dość dużą liczbę imigrantów, co łagodzi obecną presję demograficzną i braki podażowe na rynku pracy. W szczególności Polska w ostatnich latach zanotowała wyjątkowo wysoki napływ ludności z Ukrainy (obecnie szacowany na 5–6 proc. krajowej siły roboczej).

W ostatnich latach niektóre kraje Europy Środkowej skutecznie przyciągnęły dużą liczbę imigrantów, co łagodzi presję demograficzną i braki podażowe na rynku pracy

Niestety w raporcie MFW te zmiany nie zostały uwzględnione, a autorzy zakładają kontynuację trwałej emigracji zewnętrznej netto z krajów regionu. Z pewnością przyjęcie bardziej realistycznego scenariusza migracji i odpowiednio wyższej liczebności populacji w horyzoncie projekcji miałoby bardzo istotny wpływ na wyniki przedstawionej analizy. Biorąc pod uwagę także fakt, że imigranci są w przeważającej części stosunkowo młodzi i dobrze wykształceni, ich napływ powinien korzystnie wpłynąć na wydajność pracy. Potencjalne pozytywne skutki imigracji, pominięte w raporcie, były mocno akcentowane m.in. przez Profesora Christiana Dustmanna w trakcie dyskusji podczas konferencji MFW współorganizowanej z Narodowym Bankiem Chorwacji w Dubrowniku 14-15 lipca 2019 r. Tematem konferencji były właśnie związki pomiędzy demografią, rynkiem pracy a wzrostem gospodarczym w regionie Europy Centralnej, Wschodniej i Południowej. Profesor Dustman, będący uznanym autorytetem w dziedzinie badań nad migracjami, przekonywał, że wyzwania demograficzne stojące przed krajami Europy Południowej i Środkowo-Wschodniej nie odbiegają istotnie od sytuacji krajów Europy Zachodniej. Wskazywał ponadto na takie kwestie jak możliwość wystąpienia migracji powrotnej, a także na szybsze tempo wzrostu gospodarczego tej grupy krajów w porównaniu z krajami Zachodu. Generalnie zaś wyrażał pogląd, że strukturalne nierównowagi popytowo-podażowe na rynku pracy są z reguły łagodzone przez migracje, o ile tylko nie stawia się im nadmiernych barier, a gospodarka kraju goszczącego jest odpowiednio rozwinięta i oferuje relatywnie korzystny poziom płac i dobre warunki życia.

Po drugie, jednym z kluczowych wyników przedstawionych w raporcie MFW jest ocena, że rosnący udział w populacji osób starszych wpłynie negatywnie na ogólną produktywność czynników produkcji w gospodarce (total factor productivity, TFP). Przegląd literatury cytowany w raporcie nie pozwala jednak na formułowanie tak kategorycznych wniosków. Niektóre z pozycji literatury (Börsch-Supan and Weiss 2016) wskazują nawet, że produktywność pracowników może rosnąć w całym okresie ich aktywności zawodowej. Hipotezę tę mogą wspierać tendencje obserwowane w krajach rozwiniętych, zgodnie z którymi w miarę postępującego rozwoju gospodarczego ludzie żyją dłużej, cieszą się lepszym zdrowiem i chętniej pracują w podeszłym wieku, a co za tym idzie, są bardziej skłonni do zdobywania nowych umiejętności i podnoszenia kwalifikacji. Czynniki te będą działać w kierunku zarówno zwiększenia podaży pracy, jak i wzrostu jej produktywności.

Bardziej intuicyjne wydaje się w związku z tym przyjęcie założenia o rosnącym współczynniku aktywności zawodowej osób starszych, tak jak założono to w raporcie Komisji Europejskiej („The 2018 Ageing Report”), a nie malejącym – jak przyjęto w raporcie MFW. Ponadto, warto zwrócić uwagę, że istnieją również inne ważne czynniki wpływające znacząco na wydajność pracy podnoszone często w literaturze, takie jak postęp technologiczny, rosnący odsetek ludności z wyższym wykształceniem i potencjalna automatyzacja pracy. Czynniki te są omówione w raporcie w bardzo ograniczonym zakresie lub też całkowicie pominięte.

Po trzecie, autorzy raportu MFW zdają się nie dostrzegać w wystarczającym stopniu zmian strukturalnych zachodzących w gospodarkach krajów regionu, które są oznaką dostosowań do przyszłych wyzwań, w tym także wyzwań demograficznych. W szczególności, zakładają w perspektywie kilkudziesięciu lat stałą strukturę sektorową zatrudnienia, z przewagą sektorów, w których dominują prace manualne. Przyjęcie założenia o braku konwergencji struktury sektorowej do gospodarek krajów zachodnich może powodować bardzo istotne niedoszacowanie dynamiki wydajności pracy i TFP.

Jednocześnie założenie to wydaje się trudne do uzasadnienia. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej już w trakcie dotychczasowego procesu transformacji zdołały bardzo wyraźnie zmienić strukturę produkcji i zatrudnienia w kierunku wzrostu udziału wysoko wydajnych gałęzi przemysłu i usług. W regionie rozwija się m.in. sektor nowoczesnych usług opartych na kapitale ludzkim. W Polsce sektor usług biznesowych i IT rośnie szczególnie silnie, o czym świadczyć mogą wysoka dynamika eksportu tych usług oraz rosnące tam zatrudnienie. Utrzymanie wzrostów wydajności pracy w przyszłości wydaje się jeszcze bardziej prawdopodobne, gdy weźmie się pod uwagę relatywnie wysoki poziom wykształcenia pracowników wchodzących dopiero na rynek pracy w krajach naszego regionu.

Przyjęcie założenia o braku konwergencji struktury sektorowej do gospodarek zachodnich powoduje bardzo istotne niedoszacowanie dynamiki wydajności pracy i TFP

Podsumowując, wydaje się, że autorzy raportu MFW kreślą zdecydowanie zbyt pesymistyczną wizję przyszłości gospodarek naszego regionu, a jednocześnie zdają się nie dostrzegać w dostatecznym stopniu możliwości łagodzenia problemów demograficznych przez odpowiednie korekty polityki gospodarczej, podobnie jak nie uwzględniają zachodzących już obecnie procesów dostosowawczych, w tym migracji na dużą skalę. W trakcie lektury raportu powstaje wrażenie, że wnioski są formułowane w bardzo kategoryczny sposób, co powinno dziwić, biorąc pod uwagę zawężony zakres analizy, przyjmowanie mocnych arbitralnych założeń oraz wykorzystanie nieaktualnych prognoz demograficznych, nie uwzględniających przewidywań dotyczących migracji, co powoduje, że prognozy liczebności populacji są zaniżone.

Nie oznacza to oczywiście, że problemu demograficznego nie ma. Niekorzystne zjawiska demograficzne stanowią bezspornie istotne wyzwanie dla perspektyw wzrostu gospodarczego, jednak odpowiednie wyprzedzające działania polityki gospodarczej mogą łagodzić ich przyszły negatywny wpływ. Zmiany demograficzne, choć nieuchronne, z natury rzeczy postępują powoli. Pozostawia to czas niezbędny na odpowiednie dostosowania w zakresie polityki gospodarczej i regulacji rynku pracy. Polska znajduje się przy tym w relatywnie korzystnym położeniu ze względu na bardzo znaczne rezerwy podaży pracy. Największe rezerwy występują wśród osób w wieku okołoemerytalnym (wczesne opuszczanie rynku pracy), młodych (mała popularność łączenia pracy z edukacją) oraz wśród kobiet w wieku reprodukcyjnym (rosnąca grupa kobiet opiekujących się dziećmi i osobami starszymi w rodzinie). Dążenie do aktywizacji tych grup, w połączeniu z podnoszeniem poziomu kształcenia, rosnącą rolą imigracji i zachętami do powrotów Polaków z emigracji mogą istotnie łagodzić negatywny wpływ nadchodzących zmian demograficznych.

Czytelnik raportu nie znajdzie niestety żadnych konkretnych rekomendacji co do działań, jakie należałoby podejmować w odpowiedzi na zidentyfikowane wyzwania. Autorzy ograniczyli się jedynie do nakreślenia bardzo ogólnych kierunków i celów zmian, nie wskazując przy tym żadnych sposobów ich realizacji. Raport kończy stwierdzenie, które akurat można uznać za trafne: ponieważ sytuacja demograficzna istotnie różni się między krajami naszego regionu, to różne powinny być także priorytety polityki gospodarczej. Niestety, poza tym ogólnikowym stwierdzeniem, wiele więcej na temat pożądanych działań z raportu MFW się nie dowiemy. Z tych powodów lektura tego dokumentu pozostawia niedosyt, a ponadto czytelnikowi słabo obeznanemu z realiami gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej przedstawia nie do końca rzetelny i zdecydowanie nadmiernie pesymistyczny obraz perspektyw rozwojowych krajów naszego regionu.

Opinie wyrażone przez autora nie reprezentują oficjalnego stanowiska NBP


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test