Autor: Krzysztof Bień

Departament Analiz Ekonomicznych NBP.

Maleje budżetowy deficyt w Unii Europejskiej

Z 2,4 proc. do 1,7 proc. w relacji do PKB zmalał w 2016 roku deficyt sektora rządowego w krajach UE. Do grona krajów, które zanotowały lepszy wynik niż w 2015 roku, zalicza się także Polska, gdzie deficyt zmalał z 2,6 proc. do 2,4 proc. PKB. Rekordowy deficyt notowały Hiszpania i Francja.
Maleje budżetowy deficyt w Unii Europejskiej

Informacja ma charakter wstępny, została sporządzona na podstawie danych dostarczonych przez poszczególne kraje Unii, bazujących na metodologii ESA2010. Bilanse obejmują deficyty bądź nadwyżki sektora rządowego.

Z przedstawionej informacji wynika, że sytuacja budżetów krajów unijnych w 2016 roku znacząco się poprawiła. Dziesięć krajów unijnych zanotowało nadwyżkę budżetową. Liderem był Luksemburg, w którym wyniosła ona 1,6 proc. PKB. Niemal idealne zrównoważenie budżetu (0,0 proc.) osiągnęły w zeszłym roku Bułgaria i Łotwa. Najwyższy deficyt budżetowy, powyżej kryterium z Maastricht, zanotowały Hiszpania i Francja.

Zaskoczeniem może być informacja, że wśród krajów z powodzeniem dbających o równowagę budżetową, jak Niemcy czy Szwecja, pojawiła w ubiegłym roku Grecja, w której pierwotny bilans budżetu okazał się dodatni (0,7 proc. PKB). Jeszcze w 2013 roku Grecja notowała bieżący deficyt budżetu na poziomie 13,1 proc. Dobry wynik to efekt przede wszystkim ograniczenia wydatków budżetowych, które zmalały z 62,3 proc. w relacji do PKB w 2013 roku do 49,0 proc. Grecja zanotowała w 2016 roku także wzrost dochodów do budżetu.

W zeszłym roku poprawiła się w sytuacja nie tylko greckiego budżetu. Mniej lub bardziej znacząco lepsze wyniki osiągnęły aż 24 kraje Unii Europejskiej. Zmieściła się w tym gronie także Polska. Z deficytu na plus wyszły w pierwotnym bilansie – oprócz Grecji – Holandia, Malta, Cypr, Czechy i Litwa.

Dla pełniejszego obrazu sytuacji budżetowej ważne są aktualne informacje o wielkości długu publicznego. Eurostat podaje, że w krajach należących do Unii Europejskiej zmalał on z 84,9 proc. PKB w roku 2015 do 83,5 proc. w ubiegłym roku. Na koniec 2016 roku najkorzystniejsza była pod tym względem sytuacja Estonii, gdzie dług rządowy w relacji do PKB wynosił zaledwie 9,5 proc.

Komfortową sytuację mają pod tym względem także Luksemburg (20,0 proc. w relacji do PKB), Bułgaria (29,5 proc.), Czechy (37,2 proc.), Rumunia (37,6 proc.) i Dania (37,8 proc.).

W 16 krajach Unii Europejskiej dług rządowy przekracza ustalony w UE, choć słabo przestrzegany poziom maksymalny, czyli 60 proc. PKB. Liderem niezrównoważenia pozostaje Grecja, gdzie dług obliczany jest na 179,0 proc. i pomimo pierwotnej nadwyżki budżetowej nadal rośnie.

Trudna pod tym względem jest wciąż sytuacja Włoch (132,6 proc. PKB) i Portugalii (130,4 proc. PKB), chociaż oba te kraje – zwłaszcza Portugalia – notują relatywną poprawę sytuacji.

W Polsce, bazując na oficjalnych danych w złotych oraz na metodologii ESA2010, Eurostat oblicza dług publiczny na koniec 2016 roku na poziomie 54,4 proc.

>> więcej

 

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Luksemburg – od stalowego magnata do raju podatkowego

Kategoria: Analizy
Wielkie Księstwo, czyli Luksemburg skupia bezpośrednie inwestycje zagraniczne o wartości 4 bln dol. – tyle samo, co Stany Zjednoczone. Kapitał tej wielkości nie odzwierciedla potencjału gospodarczego tego mikropaństwa, które liczy zaledwie 600 tysięcy mieszkańców.
Luksemburg – od stalowego magnata do raju podatkowego

Dług publiczny eksplodował, świat zagrożony stagnacją

Kategoria: Analizy
Narosły w okresie pandemii dług może w połączeniu ze starzeniem się społeczeństw doprowadzić do trwałej stagnacji w gospodarce światowej. Zanim dojdzie do demograficznego tsunami, kraje powinny uznać obniżenie długu publicznego za swój priorytet.
Dług publiczny eksplodował, świat zagrożony stagnacją

Europa odkłada rachunki na później

Kategoria: Oko na gospodarkę
Pandemiczny kryzys wyraźnie zwiększył ryzyko wystąpienia nierównowag w gospodarkach krajów UE. W największym stopniu wynika to ze wzrostu publicznego, a także prywatnego zadłużenia. W wielu krajach – w tym także w Polsce – niepokoi szybki wzrost cen mieszkań.
Europa odkłada rachunki na później