Inflacja wzrośnie, decydujące będą ceny energii

13.11.2018
Odczyt inflacji CPI w 2019 roku na poziomie 3,2 proc. zakłada centralna ścieżka listopadowej projekcji NBP. To 0,5 pkt. proc. więcej niż w poprzedniej lipcowej projekcji. To prawie w całości wynik wzrostu cen energii. Nierealistycznego wzrostu – dodaje część członków RPP i ekonomistów z banków komercyjnych.


Poziom 3,2 proc. inflacji CPI w przyszłym roku to najwyższa projekcja inflacji przygotowana przez ekonomistów NBP od 2011 roku. Jednak efekt ma być krótkotrwały – w 2020 roku inflacja ma obniżyć się do 2,9 proc. Tyle samo zakładano w lipcowej prognozie.

Jeśli chodzi o PKB kierunek jest jeden – nieznaczne korygowanie prognoz w dół. W 2019 r. dynamika PKB ma wynieść 3,6 proc. (w lipcu prognozowano 3,8 proc.), a w 2020 r. 3,4 proc. (poprzednio zakładano 3,5 proc.)

– Nasz scenariusz od kilku projekcji pokazuje, że począwszy od trzeciego kwartału tego roku (2018 – przyp. red.) będziemy mieli pewne spowolnienie aktywności gospodarczej, czyli niższe, choć nadal bardzo wysokie tempo wzrostu PKB. Oczywiście pierwsze dwa kwartały zaskoczyły in plus, ale ten moment zmiany tendencji wychwyciliśmy dość dobrze – powiedział w trakcie prezentacji listopadowej projekcji Piotr Szpunar, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.

– Ten proces będzie stopniowy i przyczynią się do niego dwa czynniki. Stopniowe spowolnienie wzrostu w otoczeniu polskiej gospodarki, zwłaszcza w strefie euro oraz pojawiające się bariery podażowe w polskiej gospodarce, na rynku pracy – wyjaśnił.

Ekonomiści NBP mówili także o „szoku w cenach energii”, który wyraźnie, ale krótkotrwale, podbije inflację CPI. Nie będzie miał przy tym większego wpływu na inflację bazową. W 2019 roku ceny energii – zgodnie z projekcją – mają wzrosnąć o 7,2 proc., a w 2020 roku o połowę mniej – o 3,6 proc. Przełożyłoby się to na wzrost całego wskaźnika inflacji CPI odpowiednio o ok. 0,5 pkt. proc. i poniżej 0,2 pkt. proc. Inflacja bazowa (czyli po wyłączeniu cen żywności i energii) wyniosłaby 2,1 proc. w 2019 roku i 2,7 proc. w 2020 roku.

Autorzy Raportu o inflacji przyznają jednak, że przełożenie rosnących cen energii na wyższe rachunki dla firm i gospodarstw domowych i w efekcie na inflację, pozostaje dużą niewiadomą. W podrozdziale zatytułowanym „Źródła niepewności projekcji” czytamy:

„Na skutek wzrostu cen węgla kamiennego, cen uprawnień do emisji CO2 oraz zielonych certyfikatów ceny energii elektrycznej po uwzględnieniu wszystkich opłat i podatków na rynku hurtowym we wrześniu 2018 r. osiągnęły poziom o 60 proc. wyższy niż średnia z roku 2017. W chwili obecnej skala przyszłych zmian przeciętnego rachunku dla gospodarstwa domowego, które muszą najpierw zostać zatwierdzone przez URE, i ich rozkład w czasie są nieznane i obarczone wysoką niepewnością. Ryzyko dla przyszłej ścieżki inflacji stanowi również skala w jakiej wyższe koszty działalności przedsiębiorstw wynikające ze wzrostu cen hurtowych energii elektrycznej przełożą się na ceny finalne towarów i usług”.

– Nasz model nie pokazuje specjalnie tego przełożenia na inne ceny w dłuższym okresie, czemu oczywiście sprzyjać będzie obniżająca się aktywność gospodarcza, ale także sytuacja firm: dość wysokie marże i wysoka konkurencja, ale także fakt, że koszty energii nie stanowią wysokiego odsetka w kosztach przedsiębiorstw ogółem – mówił Piotr Szpunar.

Inflacja chwilowo wyższa

Rada Polityki Pieniężnej, która obradowała 6 i 7 listopada znała już wyniki projekcji i pozostawiła stopy procentowe bez zmian, mimo że centralna ścieżka projekcji zakłada 3,2 proc. inflację CPI w 2019 roku, a cel inflacyjny to 2,5 proc. (z pasmem odchyleń o 1 pkt. proc. w górę i w dół).

– Nasi analitycy założyli do modelu bardzo konserwatywną wersję cen energii, taką – no wydaje mi się w dniu dzisiejszym, bardzo przesadzoną, po prostu taką górną – wyjaśniał na konferencji RPP jej przewodniczący, prezes NBP prof. Adam Glapiński.

– W świetle tej projekcji nie widzę w tej chwili żadnych przesłanek, by w 2019 roku stopy miały ulec zmianie (…), chyba, że nastąpią niespodziewane dla mnie okoliczności. Co do 2020 roku trudno coś powiedzieć – to odległy termin. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli nie pojawią się nowe elementy – to samo odnosi się do 2020 roku – deklarował prezes NBP.

Większość ekonomistów banków komercyjnych także nie zakłada podwyżek stóp w 2019 roku, choć różni ich ocena wysokości przyszłej inflacji.

– Ta Rada ma na pewno inną funkcję reakcji (…) Ma dość dużą wiarygodność, nie przereagowała, jak była niższa inflacja, rynek to kupił. Nic nie robiła i na tym wygrała, a teraz naszym zdaniem inflacja będzie jednak niższa – mówił Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku w komentarzu video, który ukazał się na Twitterze 8 listopada.

Tego samego dnia ukazał się też raport, w którym ekonomiści mBanku pisali: „Inflacja bazowa stale rośnie, ale inflacja CPI najprawdopodobniej pozostanie niska, nawet poniżej celu RPP w 2019 r. Nie sądzimy, że ceny energii dla gospodarstw domowych będą znacznie rosły biorąc pod uwagę kalendarz polityczny. Uważamy, że efekty drugiej rundy po gwałtownym wzroście kosztów energii elektrycznej po stronie firm będą marginalne”.

– Sądzę, że inflacja w 2019 roku rzeczywiście może być powyżej 3 proc. jak zakłada projekcja NBP – mówi z kolei z rozmowie z „OF” Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

– Co do 2020 roku jeszcze za dużo jest niewiadomych. Będzie to zależało od koniunktury na świecie, kursu walutowego, cen paliw i tego czy np. ewentualny przepływ pracowników z Ukrainy z Polski do Niemiec, utrzyma u nas presję płacową – dodaje.

– Kluczowe będzie zachowanie RPP, jeśli inflacja przez kilka miesięcy przekroczy np. 3 proc. i kolejne projekcje nie będę pokazywać zmiany tej tendencji. Dziś za wcześnie jeszcze prognozować podwyżki stóp, ale uważam, że nawet jeśli inflacja przekroczy 2,5 proc., to Rada powinna najpierw odnieść się do tej sytuacji w nieco bardziej jastrzębich komunikatach – podsumowuje Jarosław Janecki.

Według konsensusu PAP z końca października 13 z 20 pytanych ekonomistów spodziewa się, że na koniec 2019 roku stopy proc. pozostaną bez zmian na poziomie 1,5 proc. Sześciu ekonomistów spodziewa się wówczas stopy referencyjnej w wysokości 1,75 proc., a jeden 2 proc.

„Raport o inflacji. Listopad 2018” na stronie NBP


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły