content

Konkurencyjność Chin dzięki państwowym gigantom

16.01.2017
Przez Chiny przetacza się fala fuzji państwowych korporacji. Łączenie ma poprawić ich konkurencyjność na międzynarodowych rynkach. Powstają molochy, w których trudno będzie zachować przejrzystość i jakość działania, a także odpowiedni nadzór. Co trafi do światowych odbiorców?


Niedawno European Council on Foreign Relations opublikował analizę dotyczącą łączenia korporacji państwowych w Kraju Środka. Warto przyjrzeć się temu zjawisku, gdyż niesie za sobą poważne konsekwencje, zarówno dla rynku chińskiego, jak i światowego. Przetaczająca się przez kraj fala fuzji ma wzmocnić międzynarodową konkurencyjności chińskich firm, pozwolić na zagospodarowanie nadmiaru mocy produkcyjnych oraz ułatwić prowadzenie dużych projektów, chociażby w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Powstawanie firm-gigantów może jednak rodzić poważne problemy wynikające z rosnącej koncentracji na rynku, np. zjawiska korupcyjne, zachowania rent seeking, spadek jakości produktów, czy wydajności.

Reformy skamienielin

Przed dekadą Pekin zakończył proces redukcji liczby przedsiębiorstw państwowych. Od tamtej pory sektor ponownie się rozrasta. Chociaż administracja Xi Jinpinga uznała, iż reformy strukturalne korporacji państwowych stanowią niezbędny krok w przekształceniach chińskiej gospodarki, to minęło sporo czasu zanim podjęto konkretne kroki w tym kierunku. Z ogromnym opóźnieniem, bo we wrześniu 2015 r., opublikowano wytyczne dotyczące przekształceń w sektorze przedsiębiorstw państwowych. Jednak widać, że rządzący stoją przed dylematem, czy i kiedy dać pierwszeństwo mechanizmom rynkowym.

Władze kontynuując działania ograniczające konkurencję w chronionych sektorach, ostatnio skupiły się na łączeniu przedsiębiorstw nadzorowanych centralnie (tzw. yangqi). Takie działanie poskutkowało wykształceniem się trudnych do kontroli konglomeratów. Natomiast nowe przedsiębiorstwa chcące wejść do branży napotykają na bariery w postaci ograniczonych możliwości pozyskiwania zasobów ludzkich, kapitału, czy technologii. Ponadto zwiększenie koncentracji na rynku może hamować i komplikować proces wprowadzania kolejnych reform strony podażowej, przy jednoczesnym spadku efektywności działania scalonych korporacji.

Stan posiadania

W chińskim przemyśle około 44 proc. aktywów pozostaje pod kontrolą przedsiębiorstw państwowych. 2/3 korporacji z Państwa Środka znajdujących się na liście Fortune Global 500 to przedsiębiorstwa państwowe. State-owned Assets Supervision and Administration Commission (SASAC) wyodrębnia korporacje kluczowe, czyli działające w najważniejszych sektorach chińskiej gospodarki, oraz przedsiębiorstwa będące filarami rozwoju chińskiej gospodarki. Te dwa rodzaje podmiotów razem generują około połowy wszystkich przedsiębiorstw państwowych. Pierwsze opanowały usługi pocztowe, telekomunikacyjne, transportowe, przemysł wydobywczy oraz wytwarzanie i zaopatrzenie w energię elektryczną. Przedsiębiorstwa będące filarami rozwoju gospodarki utożsamiane są z podmiotami państwowymi działającymi w przemyśle maszynowym, motoryzacyjnym, elektronice, budownictwie, metalurgii, przemyśle chemicznym oraz sektorze badawczo-rozwojowym.

W Chinach kapitał prywatny finansuje państwo

Jeżeli analizować najważniejsze gałęzie chińskiej gospodarki to okazuje się, iż charakteryzują się wysokim poziomem koncentracji. Warto zwrócić uwagę, iż pod szyldem jednego przedsiębiorstwa państwowego może znajdować się wiele zależnych od niego i powiązanych z nim spółek. Wzmaga to stopień koncentracji i koryguje obliczenia. Gałęzie na pierwszy rzut oka niezmonopolizowane nierzadko okazują się jednak wysoko skoncentrowane.

Typowymi przykładami takiego zjawiska są chociażby branże związane z wydobyciem czy przetwórstwem metali i minerałów, gdzie funkcjonuje wiele firm o odmiennych nazwach, jednak znajdujących się pod kontrolą lub ściśle powiązanych z jedną gigantyczną korporacją państwową.

Wśród branż przemysłowych najbardziej zdominowanych przez yangqi należy wskazać: przemysł tytoniowy, wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego, przemysł lotniczy, transport kolejowy, działalność wspierającą wydobycie i przetwarzanie ropy naftowej, czy transmisję i dystrybucję energii elektrycznej. Można spodziewać się, iż wskaźniki koncentracji wzrosną w wyniku ostatnich fuzji przedsiębiorstw państwowych.

Sport ekstremalny

Proces wyraźnie się zintensyfikował pod koniec 2014 r. Do końca 2016 roku odnotowano już kilkanaście fuzji yangqi. Stanową znaczną część wszystkich fuzji i przejęć w Chinach.

Dotychczas największą transakcją na chińskim rynku yangqi było połączenie pod koniec 2015 r. Sinotrans & CSC (największy dostawca zintegrowanych usług logistycznych) z China Merchants Group (CMG zajmuje się transportem i infrastrukturą, finansami, nieruchomościami). W wyniku fuzji powstał konglomerat zarządzający aktywami o wartości 163 mld dol. CMG posiada w swoich strukturach podmioty zajmujące się różnorodną działalnością.

Niewiele brakowało, a połączenie Sinotrans & CSC z CMG przebiłaby fuzja China Shenhua Energy z China General Nuclear Power. Spółki do połowy 2016 r. negocjowały połączenie, jednak ostatecznie rozmowy między największą chińską firmą wydobywającą węgiel oraz liderem w zakresie produkcji energii jądrowej zakończyły się fiaskiem. Gdyby fuzja doszła do skutku, wówczas wartość aktywów połączonych korporacji wyniosłaby aż 205 mld dol.

Warte omówienia jest połączenie dwóch producentów taboru kolejowego China North Locomotive and Rolling Stock Industry z China South Locomotive & Rolling Stock Corporation. Porozumienie dotyczące fuzji podpisano z końcem 2014 r., a w kolejnym roku SASAC zaaprobowała powstanie nowej korporacji – China Railway Rolling Stock Corporation Limited, zarządzającej aktywami o wartości około 45 mld dol. W tym samym roku spółka weszła na giełdę w Szanghaju. Połączona firma kontroluje około 90 proc. rynku chińskiego. Stała się największym na świecie producentem taboru kolejowego.

W wyniku wchłonięcia State Nuclear Power Technology Corporation przez China Power Investment Corporation w lipcu 2015 r. powstał konglomerat, będący jednym z pięciu największych producentów energii w Chinach. Odpowiada on za około 10 proc. dostaw energii w kraju. W momencie podpisania umowy o fuzji (luty 2015 r.) spółka zarządzała aktywami o wartości 108 mld dol.

>> Czytaj też Chiny chcą od UE „licencji na dumpingowanie”

Fuzją o zbliżonej wartości (106 mld dol.) okazało się wchłonięcie w sierpniu 2015 r. China Metallurgical Group przez China Minmetals Corporation (CMC). CMC stała się jedną z największych na świecie korporacji zajmujących się sprzedażą metali i minerałów oraz liderem w zakresie sprzedaży żelaza i stali w Kraju Środka.

Siły postanowiły połączyć takżę China Ocean Shipping Group Corporation i China Shipping Group Company. W wyniku fuzji w 2016 r. powstała China COSCO Shipping Corporation Limited zarządzająca aktywami o wartości około 92 mld dol. To największy w Chinach, i drugi na świecie producent statków.

Początek 2016 r. roku przyniósł informację o porozumieniu producentów materiałów budowlanych – China National Building Materials Group (CNBM) z jej największym konkurentem – China National Materials (Sinoma). Połączenie to poskutkowało powstaniem konglomeratu China Construction Materials Group, zarządzającego aktywami szacowanymi na około 86 mld dol.

W ramach fuzji China National Materials (notowany na giełdzie wehikuł należący do Sinoma) także włączono w struktury grupy. Jeszcze przed połączeniem CNBM było krajowym liderem w zakresie produkcji materiałów budowlanych. Scalenie korporacji stanowi odpowiedź na pogarszającą się sytuację na rynku budowlanym, co objawia się nadpodażą, spowolnieniem w branży i spadającymi cenami cementu.

W lipcu 2016 r. Rada Państwa zaaprobowała włączenie Chinatex Corporation (producent tekstyliów, zbóż, nasion oleistych i olejów) do największego chińskiego przetwórcy zbóż – China National Cereals, Oils and Foodstuffs Corporation Group (COFCO). Obecnie scalone korporacje zarządzają aktywami o wartości 74 mld dol. Warto dodać, iż COFCO charakteryzuje się sporą aktywnością w zakresie fuzji i przejęć na chińskim rynku, gdyż w 2013 r. włączyła do swoich struktur China Grain & Logistic Corporation, a rok później – China Huafu Trade & Development Corporation. Obecnie COFCO pozostaje największym chińskim producentem, przetwórcą i sprzedawcą produktów żywnościowych.

O połączeniu kilka miesięcy temu zdecydowały także największy chiński producent stali – Baosteel Group Corporation i jego niewiele mniejszy konkurent Wuhan Iron and Steel. Na skutek scalenia się tych gigantów powstał drugi na świecie konglomerat produkujący żelazo i stal – ustępuje on tylko koncernowi ArcelorMittal. Baosteel Group Corporation zarządza aktywami o wartości 105 mld dol.

Wkrótce po tej fuzji, połączyły się China National Cotton Reserves Corporation z China Grain Reserves Corporation (Sinograin). Fuzja tych przedsiębiorstw była ostatnią w minionym roku. Połączenie podmiotów ma na celu utworzenie korporacji konkurującej z globalnymi graczami na światowym rynku zbóż oraz zapewniającej bezpieczeństwo dostaw zboża.

Szwarc, mydło i powidło

Z mniejszych fuzji i przejęć w ciągu ostatnich dwóch lat należy wymienić: wchłonięcie w grudniu 2015 r. Zhuhai Zhenrong (firma działająca w obrocie ropą naftową, m.in. pochodzącą z Iranu) w Nam Kwong Group (zajmuje się nieruchomościami, logistyką, turystyką i w niewielkim stopniu biznesem naftowym); fuzję hongkońskiego China National Travel Service z China International Travel Services Group w lutym minionego roku, czy sfinalizowaną w sierpniu 2016 r. umowę dotycząca połączenia Xinxing Cathay International Group z China First Heavy Industries.

Obserwując sytuację na chińskim rynku można się pogubić. Z jednej strony pojawiają się informacje o kolejnych potencjalnych fuzjach zwiększających koncentrację rynkową. Pekin rozważa na przykład połączenie ogromnych producentów węgla – drugiej na świecie korporacji China Shenhua Energy z jej bezpośrednim konkurentem – China National Coal Group Corporation.

Z drugiej strony, władze rozmontowują monopole już istniejące. I to od bardzo dawna. Na początku tego roku Pekin naruszył najstarszy na świecie, trwający od 2 tysięcy lat, monopol państwowy na rynku soli. Zezwolono producentom na ustalanie ceny i umożliwiono sprzedaż bezpośrednio na rynek.

Od momentu nasilenia się fuzji kontrolowanych centralnie przedsiębiorstw ich wskaźnik ROA, wbrew oczekiwaniom Pekinu, nie poprawił się. Od 2011 r. korporacje państwowe nieustannie notują spadek zwrotu z aktywów. ROA pozostaje prawie trzykrotnie mniejszy niż w przypadku firm prywatnych. Wszyscy mają jednak świadomość, że jest za wcześnie, by oceniać scalanie yangqi i wyrokować, czy przyniesie oczekiwane rezultaty. Jedno jest pewne – łączenie przedsiębiorstw skutkuje powstaniem korporacji-gigantów, które będą miały sporo do powiedzenia na rynkach światowych.

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły