• Marek Chądzyński

MFW: polski rząd musi znaleźć 1 proc. PKB oszczędności

17.05.2011
Międzynarodowy Fundusz Walutowy uważa, że obecny realny kurs złotego jest zgodny z fundamentami polskiej gospodarki. MFW czeka jednak na  rewizję danych dotyczących bilansu płatniczego – gdyby okazało się, że deficyt na rachunku obrotów bieżących jest większy, niż dziś pokazuje to statystyka, mogłoby to  nieco zmienić wycenę realnego kursu walutowego– mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, przedstawicielka Polski w MFW.

Katarzyna Zajdel-Kurowska (c) PAP


Dlaczego eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego zmienili prognozy polskiego wzrostu gospodarczego?

Rzeczywiście, wyjściowa prognoza mówiła o wzroście PKB o 3,8 proc. w tym roku i 3,6 proc. w przyszłym. Ale dane zaprezentowane przez polski rząd podczas majowej misji MFW wskazują na to, że potencjał wzrostowy jest większy. Chodzi przede wszystkim o krajowe czynniki, głównie inwestycje. To one mogą spowodować, że rzeczywiste tempo wzrostu może być nawet większe. Jednak z prognozowaniem inwestycji jest pewien problem. Nadal nie wiadomo, jak szybko odbiją inwestycje prywatne, które wyhamowały w czasie kryzysu i jak długo będą rosły inwestycje publiczne. Ogólnie rzecz ujmując fundusz sądzi, że bilans ryzyk dla Polski jest zrównoważony. To, co dzieje się na arenie międzynarodowej – np. kolejne odsłony kryzysu fiskalnego w Europie – może hamować tempo wzrostu polskiego PKB, ale czynniki krajowe będą generować jego przyspieszenie. MFW sądzi po skorygowaniu prognoz, że w tym roku PKB wzrośnie o 4 proc., w przyszłym o 3,8 proc.

Fundusz zmienił też swoje szacunki wielkości deficytu finansów.

Tak, jadąc do Warszawy eksperci MFW mieli dość pesymistyczne założenia: uważali, że deficyt sektora general government wyniesie w przyszłym roku 4,2 proc. PKB. Po analizie rządowego planu konsolidacji MFW szacuje, że w tym roku deficyt spadnie do 5,6 proc. PKB, w przyszłym do 3,6 proc. PKB.

Ale 3,6 proc. PKB to i tak więcej, niż zakłada rząd w swoim planie.

To prawda. Fundusz pozytywnie ocenił najnowsze działania konsolidacyjne , jednak uważa, że aby zrealizować nasze plany średniookresowe potrzebne są dodatkowe działania. Chodzi nie tylko o to, żeby osiągnąć średniookresowy cel fiskalny, ale trwale obniżyć poziom długu publicznego. Według MFW te dodatkowe działania powinny dać oszczędność  ok. 1 pkt proc. PKB by mieć pewność, że dług będzie trwale obniżony.

Jakie działania rekomenduje MFW?

Fundusz wskazuje na konkretne obszary, np. zmianę reguł indeksacji emerytur, czy uszczelnienie systemu rent i powiązanie ich wysokości z wielkością płaconej składki. MFW zaleca także lepsze adresowanie świadczeń społecznych. Eksperci proponują także zwiększyć elastyczność w kształtowaniu wydatków na obronność, ograniczyć ulgi podatkowe i zwolnienia, zwiększyć efektywność podatku VAT oraz prowadzenie racjonalnego zatrudniania w administracji. Fundusz uważa, że zasadne byłoby też wprowadzenie permanentnej reguły fiskalnej, aby zahamować narastanie wydatków w średnim okresie.

Jak miałaby wyglądać taka reguła? Czy byłaby podobna do obecnie obowiązującej zasady, w myśl której wydatki mogą rosnąć maksymalnie o inflację plus 1 pkt proc.?

Fundusz rozmawiał z Ministerstwem Finansów o różnych możliwościach. Katalog stosowanych reguł wydatkowych na świecie jest duży. Polska już przyjęła pewne ograniczenia, np. ustaliła limity długu wobec PKB. Obecna reguła ma obowiązywać do momentu zniesienia przez UE procedury nadmiernego deficytu ustanowionej wobec Polski. Reguła permanentna miałaby ją zastąpić. Jak ona miały by wyglądać – jeszcze nie wiadomo. Trwają prace.

Jaki scenariusz polityki pieniężnej przyjął fundusz w swoich prognozach?

MFW uważa, że polityka pieniężna prowadzona przez polski bank centralny jest prawidłowa. W scenariuszu bazowym fundusz zakłada, że stopy w Polsce wzrosną jeszcze o 75 pkt bazowych w ciągu następnych dwunastu miesięcy, co pomoże w sprowadzeniu inflacji do celu w horyzoncie prognozy.

Co eksperci funduszu sądzą o obecnym poziomie kursu złotego?

MFW uważa, że realny kurs złotego jest zgodny z fundamentami. Jednak to, na co fundusz zwracał szczególną uwagę to wątpliwości wokół danych o polskim bilansie płatniczym. Potencjalne podniesienie deficytu na rachunku obrotów bieżących w wyniku rewizji tych danych może prowadzić do nieco innej oceny aktualnego kursu.

Co budzi największe wątpliwości funduszu w danych o bilansie?

Od wielu lat MFW zwracał uwagę na wielkość salda błędów i opuszczeń. Przez to, że wielkość tej kategorii była niemal tak duża jak sam deficyt, podejrzewano, że ukryta w niej jest część deficytu. Fundusz od dawna zabiegał o analizę tego stanu rzeczy, dlatego z zadowoleniem przyjął ostatnie prace w NBP, które mają to wyjaśnić. MFW jest bardzo pruderyjny, jeśli chodzi o statystykę bilansu płatniczego, bo ona pokazuje, czy kraj jest stabilny zewnętrznie, czy jest wystawiony na jakieś ryzyko. To dlatego sprawa dużego salda błędów i opuszczeń wracała za każdym razem przy rozmowach o elastycznej linii kredytowej z MFW – tzw. FCL – do której Polska ma prawo.

MFW zajął się też wymianą euro przez Ministerstwo Finansów bezpośrednio na rynku. Nie podoba mu się to, co robi MF?

Fundusz nie kwestionuje obecności ministerstwa na rynku walutowym. Prawo zezwala na wymianę walut w NBP lub przez rynek. Chodzi o to, żeby sprzedaż euro przez rynek odbywała się w taki sposób, żeby nie generować dodatkowej niepewności wśród inwestorów. Istotnym argumentem funduszu w rozmowach w Warszawie było to, że jeżeli operacje wymiany nie będą przejrzyste oznaczać to będzie w praktyce zmianę reżimu kursowego. Skoro intencją ministerstwa jest skuteczna wymiana środków, a nie wpływanie na kurs, transparentność tych przedsięwzięć – według Funduszu – powinna być większa.

Rozmawiał Marek Chądzyński

Katarzyna Zajdel-Kurowska jest przedstawicielką Polski w Międzynarodowym Funduszu Walutowym


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test