• Obserwator Finansowy

RPP: delikatny sygnał zacieśnienia polityki pieniężnej

27.10.2010
Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu z 27 października 2010 r. nie zmieniła stóp procentowych banku centralnego, natomiast podwyższyła z 3 do 3,5 proc. – z terminem od początku 2011 r. - stopę rezerwy obowiązkowej, którą banki muszą utrzymywać na rachunku w NBP.

Główna stopa NBP (referencyjna) pozostała zatem na poziomie 3,5 proc. w skali roku. Dlaczego? Na to pytanie dobrze odpowiada następujący fragment komunikatu RPP: „W ocenie Rady, ograniczona obecnie presja inflacyjna i płacowa w polskiej gospodarce oraz  nieuwzględniona w scenariuszu bazowym październikowej projekcji inflacji i PKB możliwość zwiększenia się napływu kapitału do gospodarek wschodzących, w tym do Polski, w warunkach wydłużenia okresu ekspansywnej polityki pieniężnej przez główne banki centralne w połączeniu z ryzykiem dalszego osłabienia wzrostu gospodarczego na świecie, uzasadniają utrzymanie stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie”.

 Podczas konferencji po posiedzeniu RPP, prof. Marek Belka tłumaczył, że choć wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) ostatnio wzrósł, to jednak wskaźniki inflacji bazowej pozostają na niskim poziomie. Niskiej inflacji sprzyja sytuacja na rynku pracy, w tym obserwowany ostatnio wzrost aktywności zawodowej Polaków. Napływ kapitału do Polski tworzy presję na aprecjację złotego, a to działa antyinflacyjnie.

 – Z badań ekonomistów NBP wynika, że 5 proc. aprecjacji złotego powoduje spadek inflacji w horyzoncie dwóch lat o 0,5 pkt. proc. – mówił prezes NBP.

 Pytany o powód podwyższenia stopy rezerwy obowiązkowej, przypomniał, że jest to powrót do stanu sprzed czerwca 2009 r. Dokonana wówczas przez RPP obniżka stopy rezerwy była częścią pakietu działań antykryzysowych, podtrzymujących płynność sektora bankowego. Wraz z normalizowaniem się sytuacji NBP wycofywał się z działań nadzwyczajnych i tak samo nie ma już powodów do utrzymywania niższej stopy rezerwy.

 Zarazem prezes NBP przyznał, że ten krok jest sygnałem dla rynku, że nastąpiło delikatne zacieśnienie polityki pieniężnej.

 Rada Polityki Pieniężnej przyjęła na październikowym posiedzeniu opinię do projektu budżetu państwa na 2011 rok. Opinia będzie ujawniona dopiero za kilka dni, ale w komunikacie po posiedzeniu RPP zaapelowała po raz kolejny do rządu: „Podjęcie zdecydowanych działań mających na celu trwałe zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych i zahamowanie narastania długu publicznego jest niezbędne dla stabilności makroekonomicznej oraz umożliwi spełnienie kryteriów niezbędnych dla przyjęcia euro”. Marek Belka, mimo zachęt ze strony dziennikarzy, nie krytykował jednak ministra finansów. Przypomniał nawet, że skala zacieśnienia fiskalnego w Polsce, w relacji do PKB, jest większa niż w takich krajach jak Niemcy czy Francja, choć oczywiście i tak może okazać się zbyt mała, aby mieć pewność, że zadłużenie sektora finansów publicznych nie przekroczy progu 55 proc.

 RPP zaapelowała też o podjęcie działań zapobiegających wzrostowi kredytów walutowych – w komunikacie odnotowała, że ich udział w puli nowo udzielanych kredytów mieszkaniowych ponownie zwiększył się.

Artykuły powiązane


Tagi