• Leszek Dziawgo

Pożądana równowaga polityki i gospodarki

17.09.2015
Ryzyko polityczne należy uznać za jedno z największych zagrożeń dla gospodarki. Konsekwencją są poważne zakłócenia racjonalności procesu gospodarowania, a nawet kryzysy gospodarcze. Rosnąca dominacja polityki nad gospodarką będzie wymagała rozwoju narzędzi i metod bądź powstania nowych w celu zapanowania nad ryzykiem politycznym

(infografika Dariusz Gąszczyk)


Ryzyko polityczne należy uznać za jedno z największych zagrożeń dla współczesnej gospodarki. Skala i dynamika wpływu polityki na funkcjonowanie gospodarki pozwala na określenie tego stanu niemal jako dominacji polityki nad gospodarką. Kluczowym problemem jest nie tylko jakość decyzji politycznych, ale także ich przewidywalność, okres i zasięg oddziaływania.

Jakie są prawa funkcjonowania współczesnej gospodarki ? Na ile są to prawa ekonomiczne, a na ile polityczne? Jest to kwestia o fundamentalnym znaczeniu zarówno dla społeczeństwa i gospodarki, jak i dla nauki ekonomii. Oczywiście, polityka od zawsze wpływała na gospodarkę. Jednak różna bywa siła tego wpływu w zależności od czasu i miejsca. Powraca zatem znana kwestia – equlibrium, czyli wyznaczenia odpowiedniej równowagi pomiędzy polityką a gospodarką lub, innymi słowy, pomiędzy państwem a rynkiem. Wskazany problem dotyczy także w znacznym stopniu polskiej gospodarki, a w tym również polskiego rynku finansowego.

Polityka: nierozpoznana siła destrukcji

Polityka jest integralną i ważną częścią funkcjonowania współczesnego społeczeństwa. Konsekwencją jest więc obecność polityki w gospodarce. Natomiast kwestią sporną pozostają interakcje polityki i gospodarki (“e-Finanse” 2014, Vol. 9 No. 4, s. 39-47), a w tym przede wszystkim skala wpływu polityki na gospodarkę.

Minimalny, a przy tym racjonalny zakres wpływu polityki na gospodarkę powinien być określany dwoma podstawowymi czynnościami o odpowiedniej jakości:

– stanowienie prawa,

– egzekucja prawa.

Tymczasem wydaje się, że rola polityki w gospodarce zdecydowanie wzrasta. Współczesny świat dostarcza niezbitych dowodów, iż polityka wykracza coraz szerzej poza wskazane wyżej zakresy czynności. W pewnym stopniu bywa to uzasadnione (np. ważne względy społeczne lub bezpieczeństwa). Co więcej, na podstawie dotychczasowej wiedzy i doświadczenia można uznać, iż dążenie do osiągnięcia stanu wolnego rynku w kategoriach absolutnych jest i niemożliwe i niecelowe.

Z całą pewnością w temacie: polityka i gospodarka można wskazać na wiele aspektów, ale za jeden z podstawowych należy uznać taki wpływ polityki na gospodarkę, który zakłóca proces racjonalnego gospodarowania w ujęciu obiektywnym.

Ryzyko polityczne w gospodarce jest mniej lub bardziej odczuwalne. Rynki finansowe są doskonałym przykładem takiej szybkiej reakcji. Działania lub nawet tylko deklaracje polityków są w stanie wywołać gwałtowne i poważne zmiany cen aktywów. Z kolei w sferze gospodarki realnej procesy destrukcji zachodzące pod wpływem ryzyka politycznego przebiegają z reguły wolniej i bywają słabiej dostrzegane.

Przede wszystkim należy podkreślić, iż ocena ryzyka politycznego jest niezwykle trudna z uwagi na występowanie ukrytych czynników ryzyka, które mogą wpływać na decyzje polityczne (schemat poniżej).

Takimi ukrytymi czynnikami są dla przykładu:

– gry polityczne,

– powiązania personalne,

– ambicje,

– niekompetencja,

– korupcja,

– brak odpowiedzialności,

– presja zagraniczna.

Na ogół nie jesteśmy nawet w stanie określić ilości i siły oddziaływania ukrytych czynników politycznych. Stąd zaskakujące opinię publiczną oraz ekonomistów decyzje i ich negatywne skutki w gospodarce.

Niestety, ryzyko polityczne występuje na wszystkich poziomach funkcjonowania gospodarki: globalnym, regionalnym, krajowym i lokalnym (schemat poniżej). Można też zauważyć, iż intensywność występowania ryzyka politycznego bywa zróżnicowana (schemat poniżej). Mogą to być bowiem poważne zdarzenia o niedużej częstotliwości (wybory, akty terrorystyczne, konflikty) lub też częste w zróżnicowanej, także niewielkiej skali (dotacje z UE, korupcja).

Istnieją zróżnicowane formy wpływu polityki na gospodarkę. Są to zarówno relacje formalne, jak i nieformalne (schemat poniżej). W zakresie relacji formalnych można wskazać na ustawodawstwo, niejawne relacje formalne służb państwowych, działania administracyjne, udziały państwa w spółkach. Natomiast w zakresie relacji nieformalnych należy wymienić powiązania personalne, naciski polityczne i administracyjne. W każdym z wymienionych zakresów należy uwzględnić możliwość występowania wspomnianych ukrytych czynników. Można zatem założyć, iż nieznana jest rzeczywista skala dominacji polityki nad gospodarką. Przypuszczać można jedynie, iż skala ta jest większa niż się powszechnie uważa. Być może właśnie czynniki polityczne są także tymi, które są szczególnie kryzysogenne we współczesnej gospodarce.

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Wyzwania naukowe

Należy uznać, iż dla prawidłowej oceny współczesnych procesów i zjawisk gospodarczych w skali zarówno globalnej, jak i lokalnej, niezbędne jest uwzględnienie ryzyka politycznego. Z pewnością jest to poważne wyzwanie badawcze dla nauki ekonomii.

Mając powyższe na uwadze, należałoby sformułować podstawowy problem badawczy: jakie są prawa funkcjonowania współczesnej gospodarki ? Na ile są to prawa ekonomiczne, a na ile polityczne?

Rozważając różne ujęcia problemu badawczego, można także proponować rozważenie kwestii wpływu gospodarki na politykę, ale wydaje się, iż ewentualne rozstrzygnięcia zapadną znowu w świecie polityki.

Parę słów należy również poświęcić kwestiom terminologicznym.

Po pierwsze, z uwagi na ukryte czynniki oraz kryterium mierzalności i niemierzalności należałoby raczej postulować, aby w miejsce pojęcia „ryzyko polityczne” stosować pojęcie „polityczna niepewność” (schemat poniżej). Zdecydowanie lepiej opisywałoby to poruszany problem (por. F. Knight, Risk, Uncertainty and Profit, Hart, Schaffner & Marx, Boston Houghton Mifflin, The Riverside Press, Cambridge 1921; A. Tversky, C.R. Fox, Weighing Risk and Uncertainty, “Psychological Review” 1995, vol. 102, No. 2; Le Roy S.F., L.D. Singell, Knight on Risk and Uncertainty, “Journal of Political Economy” 1987, vol. 95, No. 2).

Po drugie (nieco przewrotnie), być może należałoby także zredefiniować pojęcie nauki ekonomii z uwagi na rosnącą zależność gospodarki od polityki. W nowym ujęciu ekonomia byłaby może nauką o para-ekonomicznym uzasadnianiu decyzji politycznych (schemat poniżej).

Sformułowanie podstawowego problemu badawczego prowadzi do kolejnych spornych kwestii. Jedną z nich byłaby dla przykładu adekwatność kwalifikacji ekonomisty do oceny tej części gospodarki, która wyeksponowana jest na ryzyko polityczne. Zastosowanie bowiem jedynie analizy ekonomicznej bez kompetencji w zakresie oceny procesów i zjawisk o charakterze politycznym, może być uznane za daleko niewystarczające. Być może świadczyłoby to w pewnych przypadkach o naiwności ekonomisty. Na ogół ekonomista zgodnie z wykształceniem oraz na podstawie doświadczenia zawodowego poprawnie analizuje klasyczne ryzyko ekonomiczne wynikające jedynie z racji występowania czynników ekonomicznych. Tymczasem rosnąca dominacja polityki nad gospodarką wymusza rozszerzenie warsztatu zawodowego współczesnego ekonomisty.

Rosnąca dominacja polityki nad gospodarką będzie wymagała rozwoju narzędzi i metod bądź powstania nowych w celu zapanowania nad ryzykiem politycznym. Dla przykładu credit rating lub relacje inwestorskie tylko w pewnym stopniu odpowiadają na nowe wyzwania (szerzej o CR i IR patrz: D. Dziawgo, Credit rating na międzynarodowym rynku finansowym, PWE, Warszawa 2010; D. Dziawgo, Relacje inwestorskie. Ewolucja – funkcjonowanie – wyzwania, PWN, Warszawa 2011).

Międzynarodowy wymiar ryzyka politycznego

Na międzynarodowym rynku finansowym można wskazać zbyt wiele przykładów nadmiernej roli polityki i jej dominacji nad gospodarką. Przykłady te występują zarówno w państwach rozwiniętych, jak i rozwijających się.

Jednym z najbardziej destrukcyjnych przykładów było funkcjonowanie spółek Federal National Mortgage Association (tzw. Fannie Mae) oraz Federal Home Loan Mortgage Corporation (tzw. Freddie Mac) w Stanach Zjednoczonych. Wieloletnie lekceważenie praw ekonomii w imię wymogów politycznych i społecznych było jednym z głównych detonatorów światowego kryzysu finansowego w latach 2007-2008.

Także działania FED w okresie kryzysu finansowego nie są wolne od podejrzeń realnego wpływu polityki na bank centralny.

Kolejnym przykładem jest też ostatni kryzys ukraińsko-rosyjski i prawdopodobnie powiązane z nim działania krajów OPEC oraz Stanów Zjednoczonych w zakresie obniżki cen ropy naftowej na światowym rynku w roku 2014. Dostarczyły one wprawdzie nie dowodów, ale mocnych poszlak na temat ogromnej roli polityki w gospodarce (a zatem i ryzyka politycznego).

Jeszcze innym przykładem są finanse Unii Europejskiej. Przekazywanie ogromnych kwot z budżetu UE do dyspozycji krajowych i lokalnych polityków sprawia, iż stają się oni także poważnymi podmiotami ingerującymi w mechanizmy rynkowe. Można przywołać m.in.: dotowanie biznesu z programów finansowych UE. Aktywność taka jest sprzeczna z ideą prowadzenia efektywnej działalności gospodarczej. Poważne wątpliwości budzą także dotowanie rolnictwa i inne programy pomocowe. Dotowanie wielkich korporacji jest przy tym szczególnie rażące.

Pozostając przy finansach UE należy wyróżnić przykład Grecji, która jest klinicznym przypadkiem destrukcyjnego prymatu polityki nad gospodarką, a w efekcie wygenerowania olbrzymiego ryzyka politycznego dla całego kontynentu. Tylko ten jeden niewielki kraj dostarcza szokujących przykładów lekceważenia prawa oraz praw ekonomii w imię poprawności politycznej. Tolerowanie w europejskiej przestrzeni prawnej ustaw typu Bond Collective Act, w oparciu o którą rząd grecki legalnie ograbił inwestorów, jest niedopuszczalne.

Podobnie barbarzyńskim aktem prawnym była konfiskata części oszczędności zdeponowanych w cypryjskich bankach.

Za kontrowersyjne można uznać także działania Europejskiego Banku Centralnego. Dotyczy to przede wszystkim emisji dodatkowych miliardów Euro i przeznaczanie ich na skup obligacji bankrutujących państw. Także w tym przypadku można zakładać wystąpienie presji politycznej.

Nawet przystąpienie Łotwy (2014) i Litwy (2015) do Unii Monetarnej było motywowane również politycznie, aby odsunąć zagrożenie rosyjskie (wypowiedzi prezydentów i premierów tych państw).

Podobnych przykładów jest jeszcze wiele w światowej gospodarce.

Polski rynek finansowy

Polska jest krajem szczególnie wyeksponowanym na bardzo wysokie ryzyko polityczne zarówno własne, jak i zagraniczne. Niestety, można wskazać na liczne i różnorodne możliwości wystąpienia ryzyka politycznego począwszy od ustawodawstwa, administracji i nacisków politycznych, a kończąc na „złotej akcji” i udziałach Skarbu Państwa w przedsiębiorstwach i spółkach giełdowych. Nie można przy tym wykluczyć występowania niemal wszystkich ukrytych czynników ryzyka politycznego.

Ponieważ jakość prawa oraz administracji jest raczej powszechnie znana, można zatem przejść do innych przykładów. Na wstępie należy zauważyć, iż na 10 największych przedsiębiorstw w Polsce według kryterium wartości przychodów w roku 2014, aż siedem jest w istotnym stopniu współwłasnością państwową (pozostałe trzy mają dominujący kapitał zagraniczny). Nawet polski rynek finansowy i giełdowy dostarcza interesujących przykładów obecności państwa, a więc polityki w biznesie. Oznacza to jednocześnie ekspozycję na ryzyko polityczne, tym bardziej z uwagi na rozproszony pozostały akcjonariat.

Prezentację tej części relacji państwo – biznes należy rozpocząć od przypomnienia, iż sama GPW jest współwłasnością państwa. Podobnie, jak dwie kluczowe instytucje finansowe PKO BP oraz PZU. Z kolei w indeksie WIG-20 aż w dziewięciu spółkach kluczowe udziały posiada Skarb Państwa. Natomiast w indeksie WIG-30 takich spółek jest 12. Poza tymi indeksami na GPW jest jeszcze kilka innych spółek, w których poważnym akcjonariuszem jest państwo. Są to m.in.: PHN – Polski Holding Nieruchomości, PKP Cargo, Bank Ochrony Środowiska, Police, PolimexMostostal (Tabela 1). Poprzez spółki zależne od PKO BP i PZU państwo jest pośrednio właścicielem udziałów w wielu innych spółkach giełdowych. Wprawdzie udziały państwa w spółkach giełdowych są wyraźnym przejawem jego obecności w gospodarce, to jednak wszystkie skutki ekonomiczne tejże obecności są trudne do określenia.

Także kapitał zagraniczny na GPW generuje pewne ryzyko polityczne. Spółki CEZ oraz MOL są współwłasnością odpowiednio państwa czeskiego i węgierskiego. Zaangażowanie międzynarodowych instytucji finansowych w akcjonariat spółek giełdowych również kreuje ryzyko polityczne.

Innym znaczącym przykładem niespodziewanego wcześniej zagrożenia politycznego było zredukowanie wpłat obywateli do OFE, a następnie konfiskata znacznej części oszczędności emerytalnych Polaków.

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Problem ryzyka politycznego jest znany także wśród indywidualnych inwestorów na polskim rynku. W roku 2014 przeprowadzono badania na próbie celowej 428 indywidualnych inwestorów wg projektu i na zlecenie autorów badań za pośrednictwem Stowarzyszenia Indywidualnych Inwestorów (badania przeprowadzili prof. Danuta Dziawgo oraz prof. Leszek Dziawgo). (wykres poniżej). 16 proc. pytanych zauważa występowanie ryzyka politycznego, ale aż 44 proc. uznało natężenie krajowego ryzyka politycznego za „odczuwalne”.

Równie poważną uwagę należy zwrócić na to, iż znacząca część respondentów – 26 proc., oceniła ryzyko polityczne jako bardziej niebezpieczne – „zakłócające działanie rynku”. Natomiast 10 proc. określiło je jako „niszczące rynek”. Podsumowując, aż 36 proc. ankietowanych uznało ryzyko polityczne jako „zakłócające – niszczące”.

Uzyskane wyniki choć powinny być traktowane z ostrożnością badawczą pozwalają na wstępną negatywną ocenę wpływu ryzyka politycznego. Należy je uznać za rzeczywiste zagrożenie dla funkcjonowania rynku kapitałowego.

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Ryzyko polityczne należy uznać za realne zagrożenie dla współczesnej gospodarki, a w tym także dla rynku finansowego. Adekwatna analiza procesów i zjawisk gospodarczych wymaga uwzględniania ryzyka politycznego, przy czym ocena tego ryzyka jest utrudniona lub uniemożliwiona poprzez występowanie wielu ukrytych czynników ryzyka.

Niestety, ryzyko polityczne dotyczy również polskiej gospodarki i rynku finansowego.

Należy też zauważyć, iż wskazany problem wpisuje się w szerszy temat, jakim jest wyznaczanie odpowiedniego stanu równowagi między polityką a gospodarką. Pozostaje to poważnym wyzwaniem dla współczesnej nauki ekonomii.

Prof. dr hab. Leszek Dziawgo, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Artykuł przygotowany został na Konferencję Katedr Finansowych polskich uczelni ekonomicznych w 2015 r. Ujęto w nim część wyników badań przeprowadzonych na próbie celowej polskich inwestorów indywidualnych. Badania przeprowadzono w roku 2014 przy wsparciu SII – Stowarzyszenia Indywidualnych Inwestorów.

Powyższa publikacja, wraz z ośmioma innymi pracami naukowymi, znalazła się w specjalnym wydaniu 27 nr Magazynu Spot On, przygotowanym na Konferencję Katedr Finansowych. >>Magazyn Spot On na KKF

Bibliografia

  1. Dziawgo D., Credit rating na międzynarodowym rynku finansowym, PWE, Warszawa 2010.
  2. Dziawgo D., Relacje inwestorskie. Ewolucja – funkcjonowanie – wyzwania, PWN, Warszawa 2011.
  3. Dziawgo L., Political risk on the financial market. The problem of adequate scientific assessment of business operations – the naivety of economists, “e-Finanse” 2014, Vol. 9 No. 4, s. 39-47.
  4. Knight F., Risk, Uncertainty and Profit, Hart, Schaffner & Marx, Boston Houghton Mifflin, The Riverside Press, Cambridge 1921.
  5. Le Roy S.F., L.D. Singell, Knight on Risk and Uncertainty, “Journal of Political Economy” 1987, vol. 95, No. 2.
  6. Tversky A., Fox C.R., Weighing Risk and Uncertainty, “Psychological Review” 1995, vol. 102, No. 2.

Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test