Priorytety gospodarcze rządu Włoch

11.07.2018
Premier Giuseppe Conte zapewnia, że dalsze członkostwo Włoch w strefie euro nie podlega żadnej dyskusji. Jednak gdyby w pełni zostały zrealizowane nierealistyczne postulaty wysuwane przez rządzące partie, mogłoby to poważnie zaszkodzić stabilności gospodarczej i finansowej kraju.

Giuseppe Conte, premier Włoch (CC By NC ND G7Charlevoix)


Spodziewamy się, że realny PKB wzrośnie w tym roku o 1,3 proc. To przyzwoite tempo wzrostu dla kraju po kryzysie, ale Włochy wciąż pozostają w tyle za innymi państwami Unii Europejskiej.

W czwartym kwartale tempo wzrost realnego PKB nieznacznie spowolniło, osiągając w całym roku 2017 poziom 1,5 proc., co jest najsilniejszym tempem wzrostu zanotowanym we Włoszech od 2010 roku. Pomimo rosnącej niepewności politycznej, ożywienie wciąż wygląda na solidne. Czynniki zewnętrzne pozostaną elementem pozytywnie wpływającym na wzrost, jako że gospodarka światowa osiąga dobre wyniki, co dotyczy także głównych rynków eksportowych w strefie euro.

Po tym jednak, jak 1 czerwca utworzony został nowy rząd wspierany przez antyestablishmentowy ruch M5S i prawicową eurosceptyczną partię Liga, włoska polityka wpłynęła na nieznane wody. Premier Giuseppe Conte, który jest unikającym rozgłosu profesorem prawa związanym z ruchem M5S, podobnie jak Giovanni Tria, który jest profesorem ekonomii z poglądami bliskimi głównemu nurtowi centroprawicy, nie zostali wybrani do parlamentu. Obaj nie mają też żadnego doświadczenia rządowego ani silnego zaplecza politycznego. Zamiast nich główne kierunki polityki państwowej wyznaczać będą przywódcy partyjni M5S i Ligi, czyli, odpowiednio, Luigi Di Maio i Matteo Salvini, którzy objęli również stanowiska wicepremierów.

Sądząc po umiejętności zdominowania agendy politycznej wykazanej przez Salviniego od momentu utworzenia rządu, oraz po dramatycznym wzroście poparcia dla Ligi od czasu wyborów, w obrębie koalicji nastąpiła zmiana w równowadze sił na korzyść Ligi i jej przywódcy. Liga ma obecnie w sondażach poparcie około 29 proc. respondentów, zbliżając się tym samym do M5S. Oznacza to znaczny wzrost poparcia dla Ligi i może prowadzić do napięć wewnątrz koalicji oraz pomiędzy Ligą a premierem. Jak dotąd Salvini skupił się głównie na prezentowaniu twardego stanowiska w sprawie polityki imigracyjnej i zrównoważenia stosunków zagranicznych Włoch z Zachodem i Rosją. Jednakże w związku z tymi (oraz innymi) kwestiami doszło do zaostrzenia napięć w relacjach z instytucjami UE i innymi państwami członkowskimi, a konflikty te mogą zacząć przenikać do sfery gospodarczej, a zwłaszcza do obszaru polityki fiskalnej.

Wyjście ze strefy euro nie jest brane pod uwagę

Rząd wycofał się z radyklanych eurosceptycznych postulatów, które pojawiły się w pierwotnej wersji porozumienia koalicyjnego M5S i Ligi, opublikowanego 14 maja przez portal internetowy Huffington Post. Obecnie nie ma już mowy o wyjściu ze strefy euro, ani o dążeniu do redukcji zadłużenia poprzez umorzenie przez Europejski Bank Centralny wartych 250 miliardów euro włoskich obligacji rządowych zakupionych w ramach programu luzowania ilościowego, który zakończy się pod koniec tego roku.

Zmiany wprowadzone w umowie koalicyjnej oraz zapewnienia udzielone przez włoskiego premiera i ministra gospodarki jasno pokazują, że „Italexit” nie jest już brany pod uwagę. Co ważniejsze, zarówno Conte jak i Tria rozumieją, że rząd będzie musiał działać bardzo ostrożnie w świetle napięć, które pojawiły się na rynku finansowym w związku z pierwotną wersją umowy rządowej oraz konfliktem z prezydentem w sprawie powołania zagorzałego eurosceptyka Paolo Savona – obecnego ministra spraw europejskich – na stanowisko, które ostatecznie objął Tria. W tygodniach między publikacją przecieków przez Huffington Post a 21 czerwca, główny indeks cen akcji we Włoszech spadł o około 11 proc. Spread pomiędzy rentownością standardowych dziesięcioletnich włoskich obligacji skarbowych na rynku wtórnym w stosunku do ich niemieckiego odpowiednika wzrósł pod koniec maja do ponad 290 punktów bazowych, z poziomu około 115 punktów bazowych notowanego miesiąc wcześniej, chociaż rentowność pozostała stosunkowo niska, na poziomie nieco ponad 3 proc., a od tego czasu spadła już do około 2,7 proc.

Nie jest jednak pewne czy Salvini zachowywać będzie taką samą ostrożność, jak Conte i Tria. Poziom napięć rynkowych ponownie wzrósł w czerwcu, kiedy dwaj eurosceptyczni ekonomiści z Ligi – Alberto Bagnai i Claudio Borghi – zostali wybrani, odpowiednio, na przewodniczącego komisji finansów Senatu (izba wyższa parlamentu Republiki Włoskiej) i przewodniczącego komisji budżetowej Izby Deputowanych (izba niższa). Rynki są obecnie znacznie mniej pobłażliwe wobec populistycznego zagrożenia i mogą się okazać bardziej niestabilne, w miarę jak EBC rozpocznie stopniowe wycofywanie bodźców monetarnych, o ile deklaracje rządu włoskiego dotyczące polityki gospodarczej nie uspokoją wystarczająco inwestorów.

Trudne kompromisy w budżecie na 2019 rok

Przedstawiane przez M5S i Ligę propozycje wspierania wzrostu gospodarczego poprzez zwiększenie zatrudnienia i inwestycji oraz obniżenie poziomu opodatkowania, a także postulaty zwiększenia wydatków publicznych w celu ograniczenia nierówności i ubóstwa, są bardzo kosztowne. Ponadto są one potencjalnie niezgodne z celem deklarowanym przez Giovanniego Trię – wprowadzeniem kraju na ścieżkę zrównoważonej redukcji poziomu zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych, które obecnie przekracza 130 proc. PKB.

Główne propozycje rządzących partii obejmują m.in.:

  • mylnie nazwany „podatek liniowy”, z dwoma stawkami podatku dochodowego w wysokości 15 proc. i 20 proc.;
  • pułap dochodów całkowicie zwolniony z opodatkowania oraz szereg odliczeń mających zapewnić progresywność systemu podatkowego;
  • uzależniony od stanu zamożności „dochód obywatelski” w wysokości 780 euro miesięcznie;
  • wycofanie reformy emerytalnej z 2011 roku na rzecz systemu umożliwiającego pracownikom przejście na emeryturę, gdy ich wiek i lata opłacania składek osiągną sumę 100;
  • rozbrojenie klauzul ochronnych zawartych w krajowych przepisach budżetowych, które skutkować będą podwyżką stawek VAT w 2019 roku jeśli nie zostaną określone inne środki konsolidacji fiskalnej zapewniające oszczędności na kwotę 12,5 mld euro;
  • program publicznych inwestycji infrastrukturalnych o wartości 6 mld euro rocznie.

Według szacunków Osservatorio Conti Pubblici, instytutu badawczego kierowanego przez byłego specjalnego rządowego komisarza do spraw rewizji wydatków publicznych Carlo Cottarelliego, pełna realizacja zobowiązań zawartych w umowie M5S i Ligi mogłaby doprowadzić do zwiększenia deficytu o około 6-7 proc. PKB z 2017 roku, gdyby wszystkie postulaty zostały zrealizowane łącznie.

W związku z tym jest mało prawdopodobne, aby rząd był w stanie zrealizować większość postanowień umowy koalicyjnej M5S i Ligi. Wyzwaniem będzie zrównoważenie konkurencyjnych żądań obu partii politycznych oraz uzyskanie ze strony UE maksymalnej elastyczności w zakresie tempa redukcji deficytu w 2019 roku i kolejnych latach. Szczegóły rządowych planów nie będą jasne, dopóki rząd nie przedstawi we wrześniu zaktualizowanej wersji swojego dokumentu gospodarczego i finansowego z 2018 roku (Documento di economia e finanza – DEF), czyli rządowego programu stabilności wyznaczającego średniookresowe ramy budżetowe.

Dotychczasowe publiczne wypowiedzi ministra Trii sugerują, że oprócz stabilizacji długu publicznego priorytetem będzie uniknięcie podwyżki stawek VAT i ożywienie publicznych projektów inwestycyjnych, dla których finansowanie zostało już zapewnione przez usunięcie przeszkód administracyjnych. Osiągalne może być również stopniowe przekształcenie systemu emerytalnego i zwiększenie inwestycji w aktywną politykę na rynku pracy, o co zabiegały zarówno M5S jak i Liga. Jednakże zasoby finansowe Włoch są zbyt ograniczone, aby w najbliższym okresie wdrożyć kompleksowy program dochodu obywatelskiego (jest to propozycja M5S, która według szacunków Cottarelliego, kosztowałaby nawet 17 mld euro rocznie) oraz wprowadzić nowy system podatku dochodowego (jest to postulat Ligi, który według szacunków może kosztować nawet 50 mld euro rocznie).

Ograniczona elastyczność

Możliwe osiągnięcia rządu będą w znacznej mierze zależeć od stopnia elastyczności, jaką będzie on w stanie uzyskać od UE w zakresie celów dotyczących redukcji deficytu budżetowego oraz od tego, do jakiego stopnia rynki finansowe będą w stanie tolerować odsuwanie w czasie [realizacji unijnych celów] przez rząd włoski. Ustępstwa ze strony UE będą prawdopodobnie ograniczone, zwłaszcza jeśli zostanie uznane, że rząd włoski nie jest skłonny do współpracy w kwestiach takich jak imigracja, sankcje UE wobec Rosji i budżet UE. Włochy będą prawdopodobnie dążyć do uzyskania porozumienia w sprawie przesunięcia celu jakim jest zrównoważony budżet z 2020 roku na 2021 rok.

Nie byłby to pierwszy raz kiedy Unia Europejska zgodziła się na taki wniosek ze strony Włoch i kilku innych państw członkowskich. Giovanni Tria, wraz z wieloma innymi ekonomistami, zdecydowanie popiera pomysł, że wydatki kapitałowe powinny zostać wykluczone z kalkulacji deficytu budżetowego, ale ta idea prawdopodobnie spotka się z silniejszym oporem.

Napięcia mogą ulec bardziej dramatycznej eskalacji, jeśli rząd zdecyduje się na poluzowanie polityki fiskalnej i pozwoli w przyszłym roku na wzrost deficytu w kierunku unijnej bariery 3 proc. PKB. Według bieżących prognoz makroekonomicznych i obowiązującego prawa, które oficjalnie przewidują deficyt na poziomie 1,6 proc. PKB w tym roku i 0,8 proc. w 2019 roku, zapewniłoby to rządowi dodatkowe pole manewru w wysokości do 40 mld euro w przyszłym roku.

Dla porównania, obecnie przewidujemy deficyt w wysokości 2 proc. PKB w tym roku i 2,3 proc. w 2019 roku. Chociaż wzrost deficytu jest mało prawdopodobny w obecnych warunkach politycznych – między innymi dlatego, że rażące naruszenie unijnych zasad wydatkowych wzmocniłoby rynkową presję na rządowe plany wydatkowe – umiarkowanie większy deficyt nie musiałby koniecznie wywołać wzburzenia wśród inwestorów kupujących włoskie obligacje rządowe, pod warunkiem, że wzmocnienie wzrostu gospodarczego zostałoby uznane za wystarczająco trwałe w średnim okresie, aby mogło mieć pozytywny wpływ na redukcję poziomu zadłużenia, i że zapewnienia dotyczące dalszego członkostwa w strefie euro zostałyby uznane za wystarczająco wiarygodne.

Jesteśmy sceptyczni co do szans na to, aby zwiększone wydatki rządu były w stanie wzmocnić wzrost gospodarczy w perspektywie średnioterminowej, ale zarazem uważamy, że Włochy w dającej się przewidzieć przyszłości pozostaną w strefie euro.

© [2018] The Economist Intelligence Unit Limited.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły