Rząd zamierza ciąć, ciąć i jeszcze raz ciąć

29.01.2010
Redukcja wydatków, zwiększenie wpływów z prywatyzacji i podatku VAT, objęcie służb mundurowych powszechnym systemem emerytalnym – to główne założenia „Planu Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010–2011” przedstawione przez premiera Donalda Tuska 29 stycznia 2010 r. Reformy mają sprowadzić dług publiczny poniżej 50 proc. PKB, a deficyt do 3 proc. PKB.

Coyright by PAP/Grzegorz Jakubowski/


„Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010–2011”  można podzielić na trzy części – krótkookresową, średniookresową i długookresową.

Już w tym roku rząd założył ograniczenie wzrostu wydatków o charakterze uznaniowym do nie więcej niż o 1 proc. ponad inflację. Dziennikarze nazwali to już regułą Tuska. – Takie ograniczenie będzie obowiązywało do czasu, aż uda nam się sprowadzić deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych do 3 proc. PKB – obwieścił Jacek Rostowski, minister finansów. – Zaproponujemy też, by później wydatki te nie mogły przekroczyć średniej wzrostu gospodarczego z 5 – 6 lat – dodaje. Dzięki temu wydatki państwa w okresie przyspieszenia wzrostu gospodarczego byłyby ograniczane – przekonywał – a w okresie kolejnego zastoju mogłyby wzrosnąć.

Do wprowadzenia tej regulacji potrzebna jest zgoda Sejmu. Ale premier Tusk zadeklarował, że jego rząd do końca swojej kadencji nawet bez zgody opozycji będzie przestrzegał zaproponowanych przez siebie limitów. Nie dodał jednak, że tylko ok. 20 proc. wydatków państwa będzie podlegać tym rygorom. Pozostałą część stanowią wydatki sztywne, a ich reforma, choć jest przewidziana w planie rozwoju, to wymierny efekt przyniesie za kilka lat.

Intensyfikacji ma ulec proces prywatyzacji. Jeszcze w tym roku rząd spodziewa się minimum 27 mld zł wpływów ze sprzedaży spółek z udziałem państwa; tylko w tym kwartale – 3 mld zł, w kolejnych kwartałach – po 7 mld zł lub więcej. – Rozpoczęliśmy procedury przygotowawcze do prywatyzacji 680 przedsiębiorstw z większościowym udziałem Skarbu Państwa – powiedział Donald Tusk. Oprócz firm inwestorom, w tym przypadku przede wszystkim rolnikom, zaoferowane zostaną należące do państwa grunty rolne. Premier nie ujawnił, ile rząd zamierza pozyskać ze sprzedaży tych gruntów.

Dłużej, bo do przyszłego roku, budżet będzie musiał zaczekać na większe wpływy z podatków. W tym czasie obowiązkiem posiadania kas fiskalnych zostanie objętych kilka kolejnych grup zawodowych: np. prawnicy, lekarze. I choć za zakup pierwszej kasy dostaną zwrot podatku VAT, to jednak po ich wprowadzeniu będą musieli rozliczać się z dochodu od każdego klienta. W ten sposób rząd chce też ograniczyć szarą strefę. W planach jest również zmniejszenie ulg przy odliczeniu VAT za zakup samochodów z tak zwaną kratką oraz paliw do tych aut.

Najmarniej do przyszłego roku budżet poczeka na efekty konsolidacji wydatków państwa. Obecnie jednostki podległe państwu – samorządy, szkoły i uczelnie – otrzymane pieniądze na działalność i zadania z nią związane, w sumie ok. 20 mld zł, lokują  na depozytach bankowych, czerpiąc z tego zyski. Plan rozwoju zakłada, że środki te pozostawać będą w gestii ministra finansów, który każdego dnia każdej jednostce sektora finansów publicznych będzie przelewał niezbędną w danym momencie kwotę. Reszta pieniędzy ma pracować w bankach na rzecz państwa. Jak podkreśla minister Rostowski, to zmniejszy potrzeby pożyczkowe budżetu i pozwoli na obniżenie długu publicznego.

Racjonalizacji wydatków ma służyć przejście samorządów oraz części ministerstw na budżety zadaniowe.

Efekty, ale dopiero za kilkadziesiąt lat, ma przynieść  plan objęcia funkcjonariuszy i żołnierzy rozpoczynających służbę po 1 stycznia 2012 r. powszechnym systemem emerytalnym.  Wygaszenie starego systemu zabezpieczeń służb mundurowych ma nastąpić w 2040 roku; wówczas na emeryturę przejdą ostatni 35-letni funkcjonariusze.  Jak obliczył rząd, w 2060 r. zyski z przeprowadzenia tej reformy sięgnęłyby nawet 17 mld zł rocznie.

To nie koniec reformy systemu emerytalnego. Rząd planuje zmiany w KRUS; najbogatsi rolnicy mieliby przejść do powszechnego systemu emerytalnego. Zamierza także podnieść wiek emerytalny kobiet i mężczyzn z 65 do prawdopodobnie 67 lat. Prawdopodobnie, bo plan rozwoju tego nie precyzuje. Jak podkreślono w dokumencie, konsultacje społeczne w sprawie KRUS i podniesienia wieku emerytalnego dopiero się rozpoczną.

Efektem wprowadzenia „Planu Rozwoju i Konsolidacji Finansów Publicznych” ma być ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych do maksymalnie 3 proc. PKB z 7,2 proc. w ubiegłym roku i sprowadzenie długu publicznego z planowanych na ten rok 52,2 proc. PKB poniżej ustawowego progu ostrożnościowego – 50 proc. PKB. Wszystkie propozycje wymagają zmiany prawa. Projekty ustaw mają być gotowe w połowie roku. Rząd liczy, że parlament przyjmie je do końca 2010 r.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test