Środowisko naturalne musi znaleźć się w centrum debaty ekonomicznej

31.03.2017
Zagrożenia związane ze środowiskiem naturalnym są głównym, ale niedocenianym czynnikiem przyczyniającym się do globalnej niestabilności – pisze w Project Syndicate Giulio Boccaletti, ekspert The Nature Conservancy. Według raportu ONZ katastrofy naturalne wymuszają każdego roku migrację 26 mln osób.

Warunki środowiskowe kształtują ceny. Rosnące temperatury i zmienne okresy deszczowe już teraz powodują wzrost cen kawy. Ten trend będzie sie pogłębiał. (CC By Seika)


Przyzwolenie na to, żeby sprawy związane ze środowiskiem naturalnym i jego ochroną były na marginesie debaty publicznej jest dużym błędem – podkreśla Giulio Boccaletti.

Według raportu ONZ katastrofy naturalne spowodowały, że od 2008 roku ponad 26 milionów osób rocznie było zmuszanych do zmiany miejsca pobytu. To prawie jedna trzecia wszystkich osób, które migrowały w tym okresie.

Zdaniem Boccalettiego nawet obecny kryzys uchodźczy jest związany ze środowiskiem. W latach poprzedzających wojnę domową w Syrii, kraj ten doświadczył najbardziej ekstremalnej suszy w historii. Przyczyniła się ona, wraz z niewłaściwymi działaniami w zakresie zarządzania sektorem rolniczym i złym zarządzaniem zasobami, do wewnętrznego przesiedlenia 1,5 miliona Syryjczyków i stała się katalizatorem niepokojów politycznych zakończonych powstaniem w 2011 roku.

Zbytnia zależność od określonych miejsc na mapie świata, gdzie możliwe jest uprawianie ziemi sprawia, że produkcja żywności może nasilać problemy środowiskowe, a nawet tworzyć nowe. Może to spowodować dysonans między potrzebami globalnego konsumenta a interesami obywateli w danym regionie. W obszarze rzeki Missisipi, gdzie nawozy stosowane do produkcji pszenicy, mieszkańcy obawiają się o jakość wody.

Z drugiej strony warunki środowiskowe także kształtują produkcję rolniczą, a – co za tym idzie – także ceny surowców rolniczych, które stanowią około 10 procent wszystkich dóbr handlowych. Rosnące temperatury i zmienne okresy deszczowe już teraz powodują wzrost cen kawy. Według organizacji Fair Trade tereny rolnicze pod uprawy kawy skurczą się o połowę do 2050 roku, a to oznacza, że jej cena będzie rosnąć.

Zmiana nastawienia w handlu międzynarodowym dotycząca zwiększenia poziomu protekcjonizmu może dodatkowo spowodować wzrost cen. To z kolei może negatywnie wpłynąć na dochody niektórych rolników, a sprzyjać innym. Również konsumenci – szczególnie ci mniej zamożni – odczują tę zmianę w sposób negatywny.

Katastrofy naturalne spowodowały, że od 2008 roku ponad 26 milionów osób rocznie było zmuszanych do zmiany miejsca pobytu. To prawie jedna trzecia wszystkich osób, które migrowały w tym okresie.

Ekspert The Nature Conservancy nazywa środowisko naturalne największym na świecie pracodawcą. To w jego opinii wystarczający powód, dlaczego sprawy środowiska powinny znaleźć się w centrum debaty ekonomicznej. Prawie miliard ludzi, niemal 20 procent globalnej siły roboczej, zatrudnionych jest oficjalnie w sektorze rolniczym. Kolejny miliard to osoby, które zajmują się rolnictwem na własne potrzeby.

Coraz większy udział zaawansowanych technologii w produkcji dóbr rolniczych może zagrozić pracownikom (rolnikom) w niektórych krajach. Dlatego jakiekolwiek inicjatywy mające na celu wspieranie zrównoważonego rozwoju gospodarczego muszą opierać się na przekształcaniu siły roboczej w bardziej wydajną. Potrzebna jest zatem nie tylko edukacja i szkolenia, ale także nowe modele rozwoju, które pozwolą krajom wykorzystać ich kapitał naturalny bez jednoczesnego szkodzenia środowisku.

Podobnie, jak niestabilność dotycząca surowców naturalnych może spowodować przesiedlenia i wzrost poziomu zagrożenia, tak skuteczne zarządzanie surowcami naturalnymi może wspierać rozwiązywanie konfliktów i zrównoważony rozwój gospodarczy.

Skuteczne zarządzanie i planowanie w zakresie dóbr naturalnych, otwarty dialog publiczny, odpowiednie inwestycje mogą wspierać powstanie skutecznego zarządzania środowiskowego oraz zbudować zdrowsze i bardziej bezpieczne społeczeństwo globalne – podsumowuje Giulio Boccaletti.

>>tekst oryginalny


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły