Bernanke nie wyklucza nowej fazy ilościowego łagodzenia

Szef Fed udzielił godzinnego wywiadu telewizji CBS, w którym powtórzył, iż jeszcze około 4-5 lat będzie potrzebne, by gospodarka USA wróciła do normalnego poziomu zatrudnienia. Ekonomiści zastanawiają się nad tym jakie są najbliższe plany Fed. I dyskutują nad tym czym jest, a czym nie jest, ilościowe łagodzenie. Sprowokował ich do tego sam szef Fed, który zaprzeczył, iż jest to drukowanie pieniędzy. A Metablog przedstawia dziś mapę pokazującą zadłużenie rządów w stosunku do PKB.

Ben Bernanke spuścił zimny prysznic na wszystkich, którzy spodziewali się, iż zadeklaruje koniec działań Fed określanych ilościowym łagodzeniem. W wywiadzie 60 minutes wyraźnie dał do zrozumienia, że takich działań może być więcej. Czy przewiduje pan scenariusz, w którym musiałby pan zwiększyć podaż pieniądza więcej niż 600 mld?

A: Oh, it’s certainly possible. And again, it depends on the efficacy of the program. It depends, on inflation. And finally it depends on how the economy looks.

Scott Pelley unikał trudnych pytań – zdaniem wielu ekonomistów. (W jakim stopniu wierzy pan w swoje siły by nie dopuścić żeby inflacja wymknęła się spod kontroli? – Sto procent – odpowiedział wyraźnie zadowolony z pytania Ben Bernanke. I dodał, że jeśli tylko zaistniałaby potrzeba Fed mógłby podnieść stopy procentowe w ciągu 15 minut). Ale od czasu do czasu nawet łagodne przypominały atak na szefa Fed. W pewnej chwili Pelley zapytał Bernanke czy pilnowanie poziomu inflacji jest traktowane jako dalszy priorytet przez Federalną Rezerwę. Wyraźnie zdenerwowany Bernake próbował zaprzeczyć. W końcu wyjaśnił: poprzez nasze działania próbujemy utrzymać równowagę. „Bardzo, bardzo wyraźnie dajemy do zrozumienia, że nie pozwolimy by inflacja wzrosła powyżej dwóch procent” – dodał.

Bernanke bardziej szczegółowo przedstawił swoje stanowisko w sprawie ostatniej fazy ilościowego łagodzenia (QE2) . Szef Fed zaprzeczył, iż jest to drukowanie pieniędzy. Jego zdaniem jest to „obniżanie stóp procentowych poprzez zakup papierów wartościowych…

Q: Some people think the $600 billion is a terrible idea.

A: Well. I know some people think that but what they are doing is they’re looking at some of the risks and uncertainties with doing this policy action but what I think they’re not doing is looking at the risk of not acting.

Q: Many people believe that could be highly inflationary. That it’s a dangerous thing to try.

A: Well, this fear of inflation, I think is way overstated. we’ve looked at it very, very carefully. We’ve analyzed it every which way. One myth that’s out there is that what we’re doing is printing money. We’re not printing money. The amount of currency in circulation is not changing. The money supply is not changing in any significant way. What we’re doing is lowering interest rates by buying treasury securities. And by lowering interest rates, we hope to stimulate the economy to grow faster. So, the trick is to find the appropriate moment when to begin to unwind this policy. And that’s what we’re going to do.

Dr Scott Grannis nie zgadza się z Bernanke. I wyjaśnia na czym polega drukowanie pieniędzy – zwiększanie podaży pieniądza. Ilość waluty może się zwiększyć jedynie wtedy, gdy banki poproszą Fed by wymienił ich rezerwy na dolary (1 dolar rezerw na 1 dolar waluty). Ilość pieniądza w obiegu może być miarą popytu pieniądza, ponieważ gospodarstwa domowe trzymają banknoty. Fed nie ma sposobu, by wypchnąć na rynek więcej dolarów niż tego chcą ludzie, ponieważ ich nadmiar zdeponują w banku. A tabela pokazuje, że aż do paniki na rynku finansowym pod koniec 2008 r. popyt pieniądza był niski. Zdaniem Grannisa relatywnie powolny wzrost waluty i słabość dolara są znakiem spadku popytu na dolara, a nie oznaką zacieśnienia przez Fed polityki monetarnej.

Demand for dollar

FT Alphaville na temat realnych kosztów ilościowego łagodzenia. Jego zdaniem trudno jest stwierdzić czy te działania wpłyną w pozytywny sposób na realną gospodarkę. Jak dotąd QE2 nie spowodowało, by przedsiębiorstwa zwiększyły swoje wydatki (a to jest jednym z jego celów), przeciwnie, prowadzą one politykę cięcia kosztów.

By raising expectations of future inflation and inflating asset prices, QE2 is supposed to entice companies and individuals to spend more money. But companies already have plenty of cash, they’re just not spending it — instead they’re doing things like buying back shares, raising dividends, and considering more acquisitions. But they haven’t (yet) been spending more on capital and labour.

FT Alphaville tłumaczy w jakim stopniu Fed znalazł się w uścisku polityki. I jak go to ogranicza.

Calculated Risk podkreśla iż według Bernanke około 4-5 lat potrwa powrót do normalnej stopy bezrobocia. Ale bez interwencji Fed wynosiłaby ona 25 proc.

Dla Free Exchange ciekawe jest uspokojenie krytyki ilościowego łagodzenia. I dodaje iż wygląda na to, że szef Fed czuje się pewnie, by kontynuować te działania.

Ben Bernanke twierdzi, że w mylą się ci ekonomiści, którzy uważają, iż ilościowe to straszny pomysł. Okropnie jednak wygląda mapa przedstawiająca zadłużenie rządów jako procent PKB tych krajów. A jak pisał Milton Friedman kryzys związany z bankructwem budżetów prowadzi do kryzysu waluty.

governmentsdebts

Z wykresu ukazującego wartość całego rynku kredytowego jako procent PKB może dać częściowo odpowiedź dlaczego podaż kredytu jest obecnie bardzo ograniczona (np dostęp do kredytu dla drobnego biznesu w USA).

creditmarketdebtGDP

Calculated Exuberance jest zdania, że nie ma powodu by chwalić TARP. Bo był on gigantycznym hazardem amerykańskiego rządu ryzykującego miliardy dolarów podatników. I jest on bardziej kosztowny niż to się może pozornie wydawać. Nie ma bowiem pewności czy rząd odzyska zainwestowane fundusze. A im szybciej firmy spłacą TARP, tym mniej skuteczny on będzie, by pomóc w odbudowaniu bazy kapitałowej banków.

Nor is it even obvious that the government will, in fact, actually recoup its entire investment. Money lent to GM and AIG may never be repaid in full. Loans to a number of financial firms were repaid in the form of equity, which may not recover in value. And, of course, the faster that firms pay back TARP money, the less effective the program will be in actually improving bank balance sheets. Finally – there are the long-term costs. Now that the government has established a precedent for bailing out firms that are Too-Big-to Fail (which include domestic automobile companies), similar companies will expect comparable guarantees in future crises. This will encourage risky lending, increase the probability of future crises, and lead to further taxpayer-fueled bailouts in the future.

oprac. Tomasz Pompowski

Demand for dollar
governmentsdebts
creditmarketdebtGDP

Tagi


Artykuły powiązane

The complexity of civilisation is a sign of development

Kategoria: New trends
Economic growth is underpinned by long-term technology trends. By observing them, we can make forecasts 20 to 30 years into the future. These days automation and digitalisation of the economy is key to growth: short term developments which come and go, such as economic crises, do not change the megatrends.
The complexity of civilisation is a sign of development

Unimpressive performance of private equity funds in Poland

Kategoria: Business
They are referred to as the “two and twenty” (or “2 and 20”). This business is also present in Poland, although it isn’t playing any major role. In the United States, and elsewhere in the West, these investment funds are now thriving, venturing beyond their traditional domains. In Poland they have a very limited role, and this isn’t likely to change by much.
Unimpressive performance of private equity funds in Poland

The United Kingdom’s Great Leap Forward

Kategoria: Business
“After Brexit, the United Kingdom is building trade links and developing its own competences in many modern sectors of the economy. This can be seen on the example of biotechnology and pharmacy – the United Kingdom has efficiently implemented its own coronavirus vaccine and is now one of the leaders in terms of vaccination,” says Dr Przemysław Biskup from the Polish Institute of International Affairs (PISM).
The United Kingdom’s Great Leap Forward