Autor: Paweł Bernaciak

Dziennikarz specjalizujący się w tematyce gospodarczej i energetycznej.

Bez nowoczesnego przemysłu nie ma dobrobytu

Przykłady Niemiec, Japonii czy Korei Południowej dobitnie pokazują, że dzięki innowacyjnej gospodarce, której podstawą jest przemysł, społeczeństwa stają się zamożne. Owszem, są też bogate państwa, które najwięcej zysków czerpią z wydobycia surowców, ale to wyjątki na świecie.
Bez nowoczesnego przemysłu nie ma dobrobytu

(©Envato)

Jeszcze na początku lat 50. XX w. Bawaria była biednym krajem związkowym z przestarzałą strukturą gospodarki. W rolnictwie pracowało 40 proc. ludności, a przemysł praktycznie nie istniał. Dekadę później region ze stolicą w Monachium stał się jednym z motorów napędowych niemieckiej gospodarki. Jak do tego doszło? Wpływ na to miało wiele czynników, w tym pomoc otrzymana w ramach planu Marshalla, powstanie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej czy ogólne przeobrażenia w niemieckiej gospodarce po zakończeniu II wojny światowej. Europa powstawała z gruzów, a do jej odbudowy potrzebny był przemysł.

Tu na razie jest pastwisko, ale będzie…

Nie byłoby jednak tego cudu gospodarczego, gdyby nie zaangażowanie władz Bawarii i  zachęty dla firm. Przedsiębiorcy mogli liczyć m. in. na ulgi podatkowe i zakup gruntów na preferencyjnych warunkach. Rządząca landem konserwatywna CSU postawiła na gospodarkę rynkową, dlatego sprywatyzowano niewydolne zakłady państwowe, a pieniądze ze sprzedaży zostały przeznaczone na badania i rozwój.

Efekty tych działań były niemal natychmiastowe. W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się pastwiska, zaczęły powstawać nowoczesne zakłady przemysłowe. Dziś jedna czwarta niemieckich przedsiębiorstw notowanych na giełdzie DAX wywodzi są z Bawarii. Do firm, które mają tam swoją siedzibę należą między innymi Adidas, Audi, BMW, Airbus, MAN czy Siemens.

Jak doszło do (dez)industrializacji w Irlandii

Myli się jednak ten, kto sądzi, że ten malowniczo położony region to eldorado tylko dla globalnych koncernów. W Bawarii prowadzi działalność około 600 tys. małych i średnich przedsiębiorstw – wciąż ważną rolę odgrywa tu też rolnictwo, ale oczywiście nie pracuje w nim tak dużo osób, jak dawniej. W 2021 r. PKB tego regionu wyniosło 661,5 mld euro. Jest to więc zbliżona wartość do polskiego produktu krajowego brutto, jednak niemiecki land zamieszkuje „tylko” 13 mln osób.

Azjatyckie Tygrysy

Wiele wspólnego z Bawarią mają Japonia i Korea Południowa. Te kraje, kiedyś biedne i zacofane, przekształciły się w nowoczesne gospodarki. Podobnie jak w przypadku Niemiec, ważną rolę odegrały Stany Zjednoczone oraz konieczność odbudowy po zniszczeniach wojennych. Nie doszłoby jednak do skoku cywilizacyjnego, gdyby nie mądre i przemyślane działania państwa, wspierające prywatny biznes. W Japonii ważną rolę odegrała polityka monetarna, której celem było dokapitalizowanie przedsiębiorstw oraz kontrolowanie kreacji pieniądza za pomocą banków komercyjnych. Dzięki temu, że lwia część tych środków była przeznaczana na inwestycje i lokowana w zaawansowane technologie, gospodarka szybko się rozwijała przy relatywnie niskiej inflacji.

Prywatny sektor mógł liczyć na pomoc ze strony państwa również w Korei Południowej. W latach 60. wsparciem objęto tzw. czebole, czyli konglomeraty zrzeszające spółki o różnym profilu działalności. Głównym celem tych działań była poprawa konkurencyjności koreańskich firm poprzez inwestycje w zaawansowane technologie. Najbardziej znane czebole to między innymi Samsung, LG czy Hyundai, które do dziś stanowią o sile tamtejszej gospodarki.

Montownia Europy

W okresie transformacji -pod głośnym hasłem szybkiej prywatyzacji – sprzedano wiele polskich zakładów produkcyjnych, które mogły stanowić konkurencję dla globalnych koncernów. Polska wraz z innymi krajami byłego bloku wschodniego miała być przede wszystkim rynkiem zbytu i zasobem relatywnie taniej siły roboczej. Sprywatyzowane przedsiębiorstwa często nie były odpowiednio dokapitalizowane i po pewnym czasie upadały.

W Polsce przemysł przetwórczy, zdominowany przez obcy kapitał, rozwijał się na innych zasadach niż w Japonii czy Korei Południowej. Zasady gry zostały narzucone przez zagraniczne koncerny, które otwierały swoje fabryki i montownie głównie ze względu na niskie koszty pracy. Natomiast działalność badawczo-rozwojowa koncentrowała się w innych krajach.

Polskie firmy, mimo wielu trudności, próbowały konkurować z zagranicznymi spółkami, także w zaawansowanych technologicznie branżach. Na przykładzie firmy Optimus założonej przez Romana Kluskę widać, że nie było to łatwe, a czasami wręcz niemożliwe. Choć firma odniosła duży sukces – była czołowym dostawcą komputerów i liderem na rynku kas fiskalnych, to szybko zaczęły pojawiać się różnego rodzaju problemy. Kluska z powodu, jak sam twierdził, braku możliwości prowadzenia uczciwych interesów, sprzedał swoje udziały BRE Bankowi, a wkrótce potem Optimus zrezygnował z produkcji komputerów.

Bez przemysłu Polska nie będzie bogata

W nowej rzeczywistości gospodarczej próbował swoich sił również Jacek Karpiński (zasługuje na oddzielny artykuł), który jeszcze w latach 70. zaprojektował pierwszy w kraju, wyprzedzający o dekadę myśl techniczną, mikrokomputer – K-202. Jednak, już w latach 90., nie udało mu się wprowadzić na rynek ani pen-readera, ani żadnego innego wynalazku. Ostatecznie z powodu problemów finansowych zajął się projektowaniem stron internetowych.

Państwo powinno wspierać przedsiębiorczość

Optimus, dziś już prowadzący działalność pod nazwą CD Projekt, radzi sobie bardzo dobrze, zajmując się produkcją i dystrybucją gier komputerowych na całym świecie. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że skala tej działalności mogłaby być jeszcze większa i przede wszystkim bardziej zdywersyfikowana.

Polska wciąż za mało przeznacza nakładów na badanie i rozwój, które stanowią o sile nowoczesnych gospodarek. Odstajemy pod tym względem od Niemiec, Szwecji czy Japonii. Współczesna reindustrializacja to przechodzenie od przestarzałych, kapitałochłonnych gałęzi do branż opartych na wiedzy i technologii, lokowanie w specjalnych strefach ekonomicznych przedsiębiorstw z sektora high-tech, a nie firm zajmujących się na przykład produkcją konstrukcji stalowych. Ważny jest w tym zakresie również bardziej przyjazny system podatkowy i prawny.

(©Envato)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Japońska odporność na inflację

Kategoria: Analizy
Coraz więcej państw na świecie zaczyna odczuwać powrót inflacji, jednak w Japonii nadal jej nie ma. Bank Japonii wykazuje dużą determinację w dążeniu do celu, innowacyjność władz monetarnych Japonii zasługuje na uznanie, ale pożądanej inflacji Japonia nie może osiągnąć. Co jest przyczyną tak dużej odporności tego kraju na inflację?
Japońska odporność na inflację

Zagadka japońskiej polityki monetarnej

Kategoria: Analizy
Japonia zawsze wydawała się być inna niż reszta świata. Może dlatego też tutaj polityka niekonwencjonalna nie doprowadziła do trwałego wzrostu inflacji. Co gorsze, polityka ta wydaje się osiągać kres swoich możliwości. Nie tak miał wyglądać koniec urzędowania prezesa H. Kurody. Przyczyny fiaska jego misji mogą być trudną do rozwiązania zagadką.
Zagadka japońskiej polityki monetarnej

Cyfryzacja przedsiębiorstw w czasie pandemii COVID-19

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pandemia przyspieszyła transformację cyfrową, która stała się integralną częścią społeczeństwa oraz przetrwania europejskich i amerykańskich firm. Unia Europejska pozostaje jednak w tyle za Stanami Zjednoczonymi pod względem cyfryzacji przedsiębiorstw.
Cyfryzacja przedsiębiorstw w czasie pandemii COVID-19