Czy Niemcy są ubożsi od Hiszpanów, Włochów i Greków?

Od biedniejszych Niemców nie powinno oczekiwać się finansowego wspierania państw z południa Europy. Tak uznały media, wskazując na wyniki badań zamożności gospodarstw domowych, które przeprowadził EBC. Niemieckie gospodarstwa istotnie są uboższe od południowoeuropejskich, jednak Niemcy jako państwo są zamożne.
Czy Niemcy są ubożsi od Hiszpanów, Włochów i Greków?

(infografika D. Gąszczyk)

Po przeanalizowaniu danych liczbowych opublikowanych przez EBC należy także zwrócić uwagę, że rozkład statystyczny zamożności Niemców jest bardzo nierówny. Ale kwestii nierównej dystrybucji nie poświęcano wiele uwagi w prasie. Tymczasem przez debatę prowadzoną w Niemczech, mniej zamożni Niemcy odnoszą błędne wrażenie, że transfery są niesprawiedliwe.

Rzadko się zdarza, by w celach politycznych wykorzystywano dane statystyczne tak niewłaściwie, jak to robiono po niedawnej publikacji wyników badań przeprowadzonych przez EBC w celu ustalenia zamożności gospodarstw domowych w państwach obszaru euro (badaniami objęto 62 tys. gospodarstw domowych z 15 państw). Wyniki wskazują, że wartość niemieckiego gospodarstwa domowego, należącego do zbioru wyznaczonego przez medianę, jest najniższa w całej strefie euro.

(infografika D. Gąszczyk)

(infografika D. Gąszczyk)

Z rys. 1 wynika nie tylko to, że zamożność niemieckiego gospodarstwa domowego, ze zbioru wyznaczonego przez medianę wartości, jest najniższa wśród badanych państw strefy euro, ale także to, że między poszczególnymi państwami występują ogromne różnice. Wyniki badań świadczą o tym, że w Belgii, Hiszpanii i Włoszech gospodarstwa domowe z tego zbioru są od trzech do czterech razy bogatsze od takich samych gospodarstw niemieckich. Nawet greckie gospodarstwo jest dwukrotnie zamożniejsze od niemieckiego.

Po publikacji tych danych przez EBC wielu obserwatorów błyskawicznie wyciągnęło wniosek, że to niedopuszczalne, aby ubodzy Niemcy musieli finansowo wspierać znacznie od nich bogatszych Greków, Hiszpanów i Portugalczyków.

Bogactwo nierówno dzielone

Czy to słuszna konkluzja? Należy zacząć od odnotowania, że EBC ogłosił również dane dotyczące arytmetycznej średniej zamożności gospodarstw domowych z państw obszaru euro. Zdumiewa fakt, że tym średnim wielkościom nie poświęcano wiele uwagi w mediach. Przecież w połączeniu z wielkościami uzyskanymi przy ustalaniu mediany dane te dostarczają cennych wiadomości o rozkładzie statystycznym zamożności w poszczególnych państwach członkowskich strefy euro.

Średnie wartości gospodarstw domowych ukazaliśmy na wykresie z rys. 2. Warto zwrócić uwagę, że arytmetyczna średnia wartość niemieckiego gospodarstwa domowego (wynosząca około 200 tys. euro) nie jest najniższa w eurolandzie.

(infografika D. Gąszczyk)

(infografika D. Gąszczyk)

Porównanie mediany i średniej arytmetycznej mówi coś o rozkładzie statystycznym zamożności w każdym z badanych państw. Im większa bowiem różnica między medianą a średnią, tym większa nierówność występuje w rozkładzie zamożności. Okazuje się, że ta różnica jest największa w Niemczech. Ukazujemy to na wykresie z rys. 3 w postaci stosunku średniej arytmetycznej do mediany w różnych krajach.

W Niemczech średnia wartość gospodarstwa domowego jest prawie czterokrotnie większa od mediany, podczas gdy w większości pozostałych krajów obszaru euro ta wielkość mieści się w przedziale od 1,5 do 2. Tak więc w Niemczech w stopniu większym niż w innych państwach eurolandu występuje koncentracja wartości w najzamożniejszych gospodarstwach domowych. Innymi słowy, łącznie niemieckie gospodarstwa posiadają wiele, ale ta wartość to przede wszystkim wynik stanu posiadania gospodarstw najzamożniejszych.

Ta nierówność rozkładu wartości gospodarstw domowych ujawnia się jeszcze wyraźniej, gdy dokona się porównania stanu posiadania 20 proc. gospodarstw osiągających najwyższe dochody z wartością 20 proc. gospodarstw o najniższych dochodach. Wyniki tego porównania ukazano na rys. 4.

W Niemczech wartość gospodarstw domowych ze zbioru 20 proc. o najwyższych dochodach jest 149 razy wyższa od wartości gospodarstw domowych ze zbioru 20 proc. o dochodach najniższych. Na podstawie tego kryterium należy uznać, że w Niemczech rozkład zamożności jest najbardziej nierówny wśród wszystkich badanych państw strefy euro.

(infografika D. Gąszczyk)

(infografika D. Gąszczyk)

(infografika D. Gąszczyk)

(infografika D. Gąszczyk)

Wartość gospodarstw domowych a zamożność państw

Rodzi się tu kolejne pytanie. Czy wartość gospodarstwa domowego należycie informuje o zamożności państwa? Przecież zamożność państwa może w znacznej mierze wynikać z tego, co należy do skarbu państwa albo przedsiębiorstw, nie z tego, co mają gospodarstwa domowe. Gdy szukamy odpowiedzi na pytanie o możliwości finansowe Niemiec, jeśli chodzi o transfery do innych państw, to należy wykorzystać ogólniejszy miernik zamożności.

Dysponujemy takim wskaźnikiem – to łączne zasoby kapitałowe państwa. Wielkość ta określa możliwości wytwarzania strumienia dochodów w danym kraju (uwzględnia się w niej również kapitał ludzki).

Wykorzystaliśmy dostępne informacje dotyczące wielkości tych zasobów kapitałowych w państwach zrzeszonych w OECD, dokonując aktualizacji, aby uzyskać dane informujące o sytuacji w 2012 r. (więcej informacji w Dodatku). Następnie obliczyliśmy krajowe zasoby kapitałowe netto per capita w państwach członkowskich strefy euro. Sięgnęliśmy po dwie wielkości. Pierwsza to krajowe zasoby kapitałowe per capita (rys. 5). Drugą jest suma krajowych zasobów kapitałowych oraz międzynarodowej pozycji inwestycyjnej netto względem reszty świata. Tę drugą wielkość nazywamy łącznymi krajowymi zasobami kapitałowymi per capita (rys. 6).

Obserwujemy uderzająco odmienne wyniki przy porównaniu tych wielkości z danymi dotyczącymi wartości gospodarstw domowych. (Należy tu zwrócić uwagę, że bierzemy dane dotyczące zamożności per capita, nie w przeliczeniu na gospodarstwo domowe).

(infografika D. Gąszczyk)

(infografika D. Gąszczyk)

Łączne-krajowe-zasoby-kapitałowe

(infografika D. Gąszczyk)

Najważniejsza różnica polega na tym, że państwa leżące na północy strefy euro są najzamożniejsze w tej unii walutowej. Do takiego wniosku prowadzi porównanie danych dotyczących krajowych zasobów kapitałowych oraz łącznych krajowych zasobów kapitałowych. Gdy weźmiemy pod uwagę jedynie łączne krajowe zasoby kapitałowe, okaże się, że Niemcy są na drugim miejscu listy państw najbogatszych w kategorii zamożności per capita.

Najgorzej pod tym względem wypadają państwa południowoeuropejskie. Zamożność per capita w państwach leżących na północy Europy jest ponad dwukrotnie wyższa niż w państwach południowoeuropejskich, na przykład w Grecji czy Portugalii.

Kogo prosić

Wyniki tej analizy ujawniają jedno. Wniosek wyciągany na podstawie badań ECB, że Niemcy są ubogie w porównaniu z niektórymi państwami południowoeuropejskimi, wobec czego nie należy prosić niemieckich podatników, aby wspierali finansowo „zamożniejsze” państwa z południa Europy, jest błędny. Naprawdę bowiem Niemcy są znacznie bogatsze od państw leżących na południu strefy euro – Hiszpanii, Grecji i Portugalii.

Okazuje się, że w Niemczech występuje natomiast problem z dystrybucją zamożności.

• Po pierwsze, niemieckie gospodarstwa domowe osiągające najwyższe dochody posiadają szczególnie dużą część zamożności tego państwa.

• Po drugie, znaczna część zamożności Niemiec nie należy do gospodarstw domowych, z czego wynika, że jest w posiadaniu albo sektora przedsiębiorstw, albo państwa.

Tak więc, być może, nie należy prosić „ubogiego” przeciętnego niemieckiego gospodarstwa domowego, z grupy wyznaczonej przez medianę, o przekazywanie pieniędzy państwom południowoeuropejskim. Bardziej uzasadnione może być oczekiwanie wsparcia ze strony zamożniejszych niemieckich gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

Innymi słowy, wyrażane w Niemczech sprzeciwy wobec finansowej pomocy dla państw z południa strefy euro w gruncie rzeczy nie wynikają z tego, że Niemcy nie są państwem zamożnym. Prawda jest bowiem taka, że Niemcy należą do najbogatszych krajów eurostrefy, a problem wynika z tego, iż statystyczny rozkład tej zamożności w Niemczech jest bardzo nierówny. Przez to Niemcy należący do grup osiągających niższe dochody odnoszą wrażenie, że transfery są niesprawiedliwe.

Paul De Grauwe jest profesorem ekonomii wykładającym ekonomię międzynarodową na London School of Economics oraz byłym deputowanym do belgijskiego parlamentu.

Yuemei Ji jest ekonomistką, pracuje w ośrodku LICOS przy Katolickim Uniwersytecie w Leuven.

Od autorów:

Wykorzystujemy szacunkowe wielkości krajowych zasobów kapitałowych netto w latach 1960–2001 opublikowane w analizie MFW: Christophe Kamps, New Estimates of Government Net Capital Stocks in 22 OECD Countries 1960–2001, 2005. Pod pojęciem krajowych zasobów kapitałowych netto rozumie się sumę państwowych zasobów kapitałowych, prywatnego kapitału w formie nieruchomości mieszkalnych oraz prywatnego kapitału w postaci innych aktywów. Określenie „netto” oznacza, że wartość istniejących zasobów kapitałowych zostaje umniejszona o stawkę amortyzacji.

Do różnych rodzajów zasobów kapitałowych stosuje się odmienne stawki amortyzacji, aby odpowiednio rozszerzyć zbiór danych i uzyskać wielkości dotyczące roku 2012. Jednocześnie uwzględniamy dokonane w latach 2002–2012 roczne nakłady inwestycyjne brutto w majątek trwały, co pozwala uzyskać wielkość łącznych krajowych zasobów kapitałowych netto w 2012 r. każdego z analizowanych państw. Przyjęta przez nas stawka amortyzacji stosowana do lat 2002–2012 wynosi 3 proc. rocznie.

Aby uzyskać łączne krajowe zasoby kapitałowe netto, dodajemy międzynarodową pozycję inwestycyjną netto do krajowych zasobów kapitałowych netto. W przypadku Niemiec łączne krajowe zasoby kapitałowe netto przewyższają krajowe zasoby kapitałowe netto, ponieważ Niemcy nagromadziły znaczne nadwyżki na rachunku obrotów bieżących. W większości państw leżących na południu strefy euro jest odwrotnie.

Wszystkie ostateczne wielkości dostosowano do wyrażonej w euro ceny dobra konsumpcyjnego z 2012 r.

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w VoxEU.org (tam dostępna jest pełna bibliografia). Tłumaczenie i publikacja za zgodą wydawcy.

(infografika D. Gąszczyk)
(infografika D. Gąszczyk)
Wartość-netto-gospodarstwa-domowego
(infografika D. Gąszczyk)
Średnia-arytmetyczna-wartość-gospodarstw-domowych
(infografika D. Gąszczyk)
Stosunek-średniej-arytmetycznej-do-mediany
(infografika D. Gąszczyk)
Relacje-wartości-gospodarstw-domowych
(infografika D. Gąszczyk)
Krajowe-zasoby-kapitałowe
Łączne-krajowe-zasoby-kapitałowe
Łączne-krajowe-zasoby-kapitałowe

Tagi


Artykuły powiązane

Obawy o finanse a krańcowa skłonność do konsumpcji

Kategoria: Trendy gospodarcze
Wyniki prowadzonego w czasie pandemii badania, pokazują, że brytyjskie gospodarstwa domowe, obawiające się o swoją przyszłość finansową - w przypadku jednorazowej korzystnej zmiany dochodu -  zamierzają jednak wydać na konsumpcję więcej niż pozostałe.
Obawy o finanse a krańcowa skłonność do konsumpcji

Ukierunkowana pomoc fiskalna lepiej stymuluje konsumpcję

Kategoria: VoxEU
Transfery fiskalne o mniejszej wartości wypłacane większej grupie gospodarstw domowych o niskich dochodach stymulują łączną konsumpcję bardziej niż większe transfery przekazywane węższej grupie gospodarstw.
Ukierunkowana pomoc fiskalna lepiej stymuluje konsumpcję

Jak pandemia wpłynęła na gospodarstwa domowe w strefie euro

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pandemia w zróżnicowany sposób dotknęła gospodarstwa domowe w strefie euro. Obawy finansowe okazały się znacznie silniejszym czynnikiem kształtującym wydatki na konsumpcję niż obawy dotyczące zdrowia.
Jak pandemia wpłynęła na gospodarstwa domowe w strefie euro