Czynniki wzrostu dziesięciu krajów

Analiza wyników gospodarek naszego regionu wskazuje, że wzrostowi sprzyjają m.in. wysoka stopa inwestycji, dobry poziom edukacji, niskie podatki, sprawna infrastruktura i duży zakres wolności gospodarczej.  Rozwój hamuje zaś wysoka inflacja i restrykcyjna polityka pieniężna – dowodzi dr Mariusz Próchniak, którego praca doktorska została wyróżniona w konkursie o nagrodę prezesa NBP.
Czynniki wzrostu dziesięciu krajów

Mariusz Próchniak, fot. arch. autora

 

Ekonomiści od dawna starają się znaleźć odpowiedź na pytanie: od czego zależy długookresowy wzrost gospodarczy? Uzyskanie pełnej odpowiedzi pozwoliłoby ustalić, jakie czynniki w największym stopniu wpływają na szeroko rozumiany dobrobyt poszczególnych społeczeństw.

Próby odpowiedzi na postawione wyżej pytanie przebiegają dwutorowo. Pierwszy kierunek badań polega na konstruowaniu modeli ekonomicznych (modeli wzrostu gospodarczego), mających na celu wyjaśnienie w uproszczony sposób teoretycznych podstaw zjawiska wzrostu gospodarczego. W ramach drugiego kierunku prowadzone są badania empiryczne obejmujące historyczny rozwój świata, mające na celu znalezienie pewnych reguł towarzyszących wzrostowi gospodarczemu. Zarówno modele wzrostu, jak i badania empiryczne pozwalają znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie i sformułować wiele innych wniosków dotyczących mechanizmu wzrostu gospodarczego.

Czynniki podażowe i popytowe

Przedmiotem niniejszego artykułu, opartego na pracy doktorskiej pt. „Czynniki wzrostu gospodarczego w 10 krajach Europy Środkowo-Wschodniej w latach 1993-2005”, jest analiza czynników wzrostu gospodarczego państw, które w 2004 i 2007 r. przystąpiły do Unii Europejskiej: Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier. Badanie obejmuje lata 1993-2005, a więc okres transformacji systemowej po zakończeniu recesji transformacyjnej w większości tych krajów.

Zgodnie z definicją pojęcia, czynnikiem wzrostu gospodarczego jest zmienna, która ma silne teoretyczne podstawy pozwalające uznać ją za źródło (przyczynę) wzrostu gospodarczego. Testowane zmienne wykazują taki związek przyczynowy na gruncie teorii ekonomii. Celem badania empirycznego jest natomiast matematyczna (ilościowa) weryfikacja powyższego związku, wynikającego z teoretycznego modelu strukturalnego.

Czynniki wzrostu gospodarczego dzieli się zazwyczaj na dwa rodzaje: a) czynniki popytowe, b) czynniki podażowe. Oczywiście, powyższe kategorie częściowo się ze sobą pokrywają (np. inwestycje wywołują efekty popytowe i podażowe). Czynniki popytowe mają w większym stopniu charakter krótkookresowy, zaś czynniki podażowe wpływają na wzrost gospodarczy raczej w długim okresie. Kilkunastoletni okres objęty naszą analizą jest na pograniczu niedookreślonego w teorii dynamiki gospodarczej podziału na okres krótki i długi.

Uwzględnienie czynników popytowych w empirycznych analizach wzrostu gospodarczego ma szczególne uzasadnienie w przypadku krajów postsocjalistycznych. W krajach tych na początku lat dziewięćdziesiątych, w związku z kryzysem transformacyjnym, nastąpiło gwałtowne załamanie produkcji, w wyniku czego produkcja faktyczna spadła do poziomu znacznie niższego od potencjalnego. W związku z tym w badanym okresie we wszystkich krajach tej grupy istniały rezerwy niewykorzystanych czynników produkcji – zarówno pracy, jak i kapitału rzeczowego oraz zasobów naturalnych. Świadczy o tym m.in. statystyka bezrobocia oraz wskaźniki stopnia wykorzystania zdolności produkcyjnych w przemyśle. Oznacza to, że w początkowych latach okresu transformacji produkcja faktyczna kształtowała się z reguły poniżej produkcji potencjalnej i była limitowana bieżącą wielkością popytu (krajowego i zagranicznego). Wraz z upływem czasu następowało domykanie luki produkcyjnej i zbliżanie się produkcji faktycznej do poziomu potencjalnego. Szybkość tego zbliżania zależała w dużym stopniu od czynników popytowych.

Dlatego też, aby uzyskać pełną odpowiedź na pytanie o źródła wzrostu gospodarczego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, analizę przeprowadzamy bardzo szeroko, uwzględniając w niej zarówno czynniki o charakterze popytowym, jak i podażowym. Metodą badawczą jest analiza korelacji i regresji. Poniżej prezentuję wybrane wyniki badania.

 

Tablica 1

Współczynniki korelacji między tempem wzrostu PKB w okresie 1993-2005
a zmiennymi objaśniającymi

 

Zmienna objaśniająca

Współczynnik korelacji

Stopa inwestycji (% PKB)

0,45

Dynamika (tempo wzrostu) inwestycji (%)

0,41

Wskaźnik powszechności szkolnictwa wyższego

0,52

Kapitalizacja spółek giełdowych (% PKB)

0,40

Saldo sektora finansów publicznych (% PKB)

0,16

Najwyższa stawka podatku PIT (%)

–0,20

Wartość dodana w usługach (% PKB)

0,75

Stopa inflacji (%)

–0,77

Stopa oprocentowania kredytów (%)

–0,70

Liczba komputerów osobistych (na 1000 osób)

0,63

Wskaźnik reformy infrastruktury (zmienna jakościowa EBOR)

0,39

Wskaźnik małej prywatyzacji (zmienna jakościowa EBOR)

0,69

Wskaźnik wolności gospodarczej (zmienna jakościowa Heritage Foundation)

0,54

 

 

Tablica 1 przedstawia wyniki analizy korelacji między tempem wzrostu PKB a potencjalnymi zmiennymi objaśniającymi, będącymi czynnikami wzrostu gospodarczego. Zarówno tempo wzrostu PKB, jak i zmienne objaśniające są liczone jako średnie dla okresu 1993-2005. Przy takiej modyfikacji szeregów czasowych uzyskane wyniki są stabilne i przedstawiają długookresowe związki między zmiennymi, nie zakłócone działaniem cykli koniunkturalnych oraz innych wahań o charakterze nieregularnym.

Współczynnik korelacji przyjmuje wartości z przedziału <–1; +1>. Wartość współczynnika korelacji równa 0 wskazuje na brak zależności między zmiennymi. Im współczynnik korelacji jest bliższy +1 (–1), tym silniejsza jest zależność dodatnia (ujemna).

Siła inwestycji

Wyniki analizy potwierdzają duże znaczenie inwestycji w stymulowaniu wzrostu gospodarczego. Na wzrost gospodarczy wpływ miała zarówno stopa inwestycji (tj. udział inwestycji w PKB), jak i dynamika inwestycji. Współczynniki korelacji na poziomie 0,45 i 0,41 wskazują na istnienie silnej dodatniej zależności między inwestycjami a wzrostem gospodarczym. W Polsce stopa inwestycji wyniosła średnio 20 proc. PKB w okresie 1993-2005. Jest to jeden z najniższych wyników w grupie 10 krajów Europy Środkowo-Wschodniej (niższy miała tylko Bułgaria). Dla porównania, w Słowacji, Czechach i Estonii stopa inwestycji w latach 1993-2005 kształtowała się na poziomie ok. 28 proc. PKB. Obecnie w Polsce stopa inwestycji wynosi około 22 proc. (wg danych Banku Światowego), a więc znacznie poniżej długookresowej średniej dla Czech czy Słowacji. W Polsce istnieją zatem możliwości przyspieszenia wzrostu gospodarczego poprzez stymulowanie inwestycji. Polityka państwa powinna zachęcać do zwiększania inwestycji, w tym także do wzrostu napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Pozwoliłoby to osiągnąć szybszy wzrost PKB, gdyż w świetle naszej analizy dynamika oraz stopa inwestycji to ważne determinanty rozwoju gospodarczego.

Edukacja, deficyt i podatki

Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego istotna okazała się także rola niektórych zmiennych reprezentujących kapitał ludzki. W największym stopniu na wzrost gospodarczy wpływała edukacja, mierzona wskaźnikiem powszechności szkolnictwa wyższego (współczynnik korelacji wyniósł 0,52, co oznacza silną dodatnią zależność między zmiennymi). Badanie potwierdziło dodatni wpływ rozwoju rynku finansowego na dynamikę PKB. Dla zmiennej mierzącej kapitalizację spółek giełdowych współczynnik korelacji był równy 0,40.

Analiza dostarcza ważnych wniosków na temat pożądanych kierunków polityki fiskalnej. Otóż w badanych krajach deficyty budżetowe raczej hamowały wzrost gospodarczy niż go pobudzały. Dla salda sektora finansów publicznych korelacja jest dodatnia na poziomie 0,16, co oznacza, że kraje o relatywnie dużych deficytach budżetowych notowały przeciętnie wolniejsze tempo wzrostu PKB. Ujemnie na wzrost gospodarczy wpływały także wysokie podatki (współczynnik korelacji dla najwyższej stawki podatku PIT był ujemny i wyniósł                  –0,20). W perspektywie tych wyników priorytetem dla naszego kraju powinna być reforma finansów publicznych. Obecna wielkość deficytu budżetowego (7,2 proc. PKB w 2009 r. wg danych Eurostatu) nie sprzyja szybkiemu wzrostowi gospodarczemu. Jednocześnie pochwalić należy nasz kraj za obniżenie stawek podatku PIT, gdyż w świetle analizy było to czynnikiem pobudzającym pomyślne zmiany koniunktury.

Polityka monetarna, infrastruktura, prywatyzacja

Istnieje silna zależność między strukturą gospodarki a dynamiką PKB. Szybszym wzrostem charakteryzowały się kraje o większych rozmiarach sektora usług oraz o mniejszym znaczeniu rolnictwa i przemysłu.

Wysoka inflacja oraz wysokie stopy procentowe stanowią barierę wzrostu gospodarczego (współczynniki korelacji są ujemne i wynoszą odpowiednio –0,77 oraz –0,70). Oznacza to istnienie silnej ujemnej zależności między tymi zmiennymi a dynamiką PKB. W świetle tych wyników celem władz monetarnych powinna być walka z wysoką inflacją (zwłaszcza na poziomie dwucyfrowym) oraz utrzymywanie niskich stóp procentowych, co pobudza inwestycje i przyspiesza wzrost gospodarczy.

Warto podkreślić wyraźną dodatnią korelację między liczbą komputerów osobistych (na 1000 osób) a tempem wzrostu PKB. Współczynnik korelacji na poziomie 0,63 sugeruje istnienie silnego dodatniego związku. Gdy liczbę komputerów traktujemy jako przybliżoną miarę rozwoju infrastruktury, uzyskujemy dowód na istotny wpływ stanu infrastruktury na dynamikę gospodarki.

Ten ostatni wniosek jest także potwierdzony przez jakościowy wskaźnik reformy infrastruktury publikowany przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR). EBOR dokonuje regularnych ocen reform rynkowych (inaczej – strukturalnych) w krajach transformacji. Jednym z obszarów podlegających ocenie jest infrastruktura. Wskaźnik reformy infrastruktury obejmuje sektor energii elektrycznej, koleje, drogi, telekomunikację oraz wodę i ścieki. Charakteryzuje się on dodatnią korelacją (0,39) z tempem wzrostu PKB, co oznacza, że rozwój infrastruktury był ważnym czynnikiem wzrostu gospodarczego.

Innym obszarem ocen dokonywanych przez EBOR jest prywatyzacja. Jeden ze wskaźników mierzących ten proces, a mianowicie wskaźnik małej prywatyzacji, wykazuje bardzo silny dodatni związek z tempem wzrostu PKB (współczynnik korelacji na poziomie 0,69). Oznacza to, że dobrze prowadzona prywatyzacja pozytywnie przyczyniła się do wzrostu gospodarczego krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Więcej wolności, szybszy wzrost

Podsumowaniem wyników dla postępu reform rynkowych może być wskaźnik wolności gospodarczej. Jest on sporządzany przez amerykańską organizację Heritage Foundation i mierzy szeroko rozumianą wolność gospodarczą. Zmienne składowe opierają się na danych ilościowych (wolność biznesu, wolność handlu, wolność fiskalna, wolność od państwa, wolność monetarna) lub na ocenach jakościowych (wolność inwestycyjna, wolność finansowa, prawa własności, wolność od korupcji). Wskaźnik przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym wyższe wartości oznaczają szerszy zakres wolności gospodarczej. Współczynnik korelacji dla tej zmiennej wynosi 0,54. Oznacza to istnienie silnego dodatniego związku między wolnością gospodarczą a dynamiką PKB. A zatem te kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w których zakres wolności gospodarczej był wysoki, osiągnęły przeciętnie szybsze tempo wzrostu gospodarczego. Estonia, kraj o największej wolności gospodarczej, notowała najszybsze tempo wzrostu dochodu narodowego. Z kolei Rumunia i Bułgaria, czyli kraje o znacznie mniejszej wolności gospodarczej, rozwijały się wolniej. W świetle tych wyników priorytetem dla władz państwowych powinny być działania nakierowane na zwiększanie zakresu wolności gospodarczej. Pobudziłoby to dalszy rozwój sektora prywatnego i przyspieszyłoby wzrost PKB.

Autor jest pracownikiem SGH. Jego praca doktorska „Czynniki wzrostu gospodarczego w 10 krajach Europy Środkowo-Wschodniej w latach 1993-2005” została wyróżniona w tegorocznym konkursie o nagrodę prezesa NBP na najlepszą pracę doktorską.

Mariusz Próchniak, fot. arch. autora

Tagi


Artykuły powiązane

Anatomia transatlantyckiego spowolnienia produktywności

Kategoria: Trendy gospodarcze
Od 2005 roku tempo wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych i Europie spadło poniżej 1 proc. Najważniejszą przyczyną tego zjawiska było zmniejszenie roli innowacji, a nie spadek poziomu inwestycji.
Anatomia transatlantyckiego spowolnienia produktywności

Niebezpieczny Piketty powraca

Kategoria: Trendy gospodarcze
Po lekturze Kapitału w XXI wieku myślałem, że do czytania Thomasa Piketty’ego już nie wrócę, bo jest to po prostu stratą czasu. Złamałem jednak to postanowienie po przeczytaniu recenzji ostatniej książki Piketty’ego, jaką niedawno napisał Aleksander Piński na łamach Obserwatora Finansowego.
Niebezpieczny Piketty powraca

W Polsce nierównowagi wciąż jedne z najmniejszych w Europie

Kategoria: Analizy
W cieniu brexitowej sagi Komisja Europejska przedstawiła raporty z procedury koordynującej politykę gospodarczą w krajach UE. W siedmiu niezadowalająca jest skala zmniejszania nierównowag, wolniejsza nawet niż po europejskim kryzysie zadłużeniowym.
W Polsce nierównowagi wciąż jedne z najmniejszych w Europie