Expose dobre, ale…

Wysyp komentarzy po expose premier Beaty Szydło. Dziś warto jednak przeczytać także, jak sfinansować kryzys migracyjny w Europie, o błędnym podejściu do prób naprawienia zmian klimatu, o bombardowaniach pól naftowych państwa Islamskiego i wzroście cen akcji koncernów zbrojeniowych.
Expose dobre, ale…

wywiadyNa początek kilka komentarzy ekonomistów po expose premier Beaty Szydło. Generalnie podoba się nacisk na rozwój i inwestycje, szczegóły oceniane są jednak krytycznie.

Witold Orłowski, PwC: „Expose premier Beaty Szydło to dość klarowna wizja zmian w polskiej gospodarce, wizja potrzeby wyjścia ze średniego rozwoju. Zgadzam się z potrzebą rozwoju gospodarki opartej na wiedzy, innowacji i inwestycjach, ale nadal nie wiem, jakimi narzędziami będzie to osiągnięte. Premier Beata Szydło mówiła o tym, że udział inwestycji w PKB powinien wzrosnąć gwałtownie z 20 do 30 proc. – i słusznie – ale z drugiej strony mówiła też o tym, żeby płace rosły szybciej. A tego nie da się osiągnąć jednocześnie”.

Maciej Bukowski, Instytut WISE: „Mnie osobiście dziwi podkreślenie przez premier Szydło roli węgla brunatnego, bo z punktu widzenia przyszłego bilansu energetycznego Polski jest to opcja nierealistyczna. Po pierwsze dlatego, że budowa nowych kopalń węgla brunatnego budzi gigantyczny opór społeczny. Po drugie spalanie węgla brunatnego wiąże się z emisją szeregu substancji o bardzo wysokiej szkodliwości dla zdrowia ludzkiego, co – wobec coraz bardziej wyśrubowanych standardów w tym zakresie – stawia przyszłość tego paliwa w UE pod bardzo dużym znakiem zapytania. Po trzecie budowa nowych kompleksów energetyczno-paliwowych na węgiel brunatny jest bardzo droga, a przez to wątpliwa ekonomicznie, jeśli wziąć pod uwagę prawdopodobny scenariusz rosnących kosztów emisji CO2. >>zobacz również

Aleksander Łaszek, FOR: „Obniżenie wieku emerytalnego wiąże się z relatywnie niedużymi kosztami w ciągu najbliższych czterech lat, czyli w czasie kadencji nowego rządu, ale w perspektywie 10-20 lat te koszty będą systematycznie rosnąć. A to znaczy, że w przyszłości będziemy musieli podnosić wiek emerytalny dużo szybciej, na czym stracą wszyscy, zarówno finanse państwa, pracujący, jak i emeryci”. Oceniając program „500 zł na dziecko” Łaszek wskazał, że przykłady innych krajów pokazują, iż rozdawnictwo pieniędzy nie rozwiązuje problemu spadającej liczby urodzeń dzieci, za to generuje poważne problemy finansów publicznych.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, o idei polskiego LTRO, czyli zasilania banków komercyjnych przez NBP w środki dla przedsiębiorstw: „To sprawa która wymaga rzetelnych analiz NBP oraz rządu, ale także uwzględnienia wszystkiego co się dzieje się na rynku europejskim”. Pietraszkiewicz powiedział, że do polskiego LTRO trzeba podchodzić z dużą ostrożnością, by nie spowodować impulsu inflacyjnego. Wówczas sytuacja najuboższych grup naszego społeczeństwa mogłaby stać się trudna.

I jeszcze fragment stanowiska Konfederacji Lewiatan: „Zaskoczeniem było silne wyeksponowanie państwa jako podmiotu gospodarczego, obracającego wielkimi kapitałami i decydującego o kierunkach jego inwestowania. Zachętą dla decyzji inwestycyjnych firm ma być możliwość jednorazowego 100 procentowego rozliczania amortyzacji oraz, co z punktu widzenia Konfederacji Lewiatan jest wyjątkowo ważne – wsparcia inwestycji w innowacje przez 2-krotność amortyzacji przy inwestycjach w innowacje, co zmniejszałoby podstawę do opodatkowania. Te dwie propozycje dotyczące amortyzacji Konfederacja Lewiatan uważa za ważne i mające cechy prorozwojowe. Bardzo duży niepokój budzą natomiast pozostałe źródła finansowania inwestycji. Przede wszystkim dlatego, że mają one charakter wydatkowania już posiadanych zasobów kapitałowych, a nie budowania oszczędności, które te zasoby kapitałowe cały czas tworzyłyby. Niepokoi ograniczenie roli przedsiębiorców i poszerzenie roli rządu przy podejmowaniu decyzji gospodarczych, w tym alokacji kapitału”.

finanse-publiczneCiekawy tekst Jacoba Kirkegaarda z Peterson Institution o tym, ile będzie Europę kosztował kryzys migracyjny. Agencja Frontex, która ma chronić zewnętrzne granice Unii Europejskiej, ma budżet wynoszący 143 mln euro – to 0,1 proc. budżetu UE. USA na ten sam cel wydają 32 mld dol. rocznie. Jest pewne, że Frontex nie otrzyma więcej środków. Autor proponuje specjalne obligacje europejskie, które powinny uzyskać łatwiej zgodę państw członkowskich niż euroobligacje, gdyż finansowałyby rozwiązanie problemu ogólnoeuropejskiego, a nie kilku państw jak w przypadku kryzysu zadłużeniowego. Umocnienie granic zewnętrznych leży w interesie wszystkich państw, w tym tych które są przeciwne przyjmowaniu uchodźców. Nadto problem podniesionego poziomu migracji będzie istniał przez wiele lat, więc potrzebne jest długoterminowe wzmocnienie granic i finansowanie tego zadania.

autorzyBrookings, znany amerykański think – tank, wyliczył na swojej stronie osiem tematów, które należy śledzić w amerykańskiej kampanii prezydenckiej 2016 roku. Znani analitycy piszą równocześnie, dlaczego te tematy są ważne. Na przykład w sprawie długu publicznego przekonują, że w tej dekadzie dług publiczny w USA wzrośnie o 7 bln dol. i w dłuższym czasie ten proces jest nie do utrzymania. Bedą rosły koszty obsługi długu, od 300 mld w 2017 r. do 800 mld w 2025 r. Analitycy formułują także swoje propozycje redukcji długu w długim terminie.

W krótkich miniraportach analitycy zaproszeni przez Brookings zajmują się także m.in. produktywnością i czynnikami wzrostu w gospodarcze, budżetem i strategią militarna USA, jak uniknąć następnego kryzysu finansowego.

gazociagBombardowania Państwa Islamskiego nasilone po zamachach w Paryżu uderzają w podstawy ekonomiczne dżihadystów. Ostrożnie, by nie wyrządzić krzywdy cywilom, bombardowane są już nie tylko rafinerie, ale także pola naftowe we wschodniej Syrii. Analiza FT (dostęp płatny).

makroekonomiaMocno wzrosły w ostatnich dniach akcje producentów broni m.in. Raytheon, Northrop Grumman, Lockheed Martin, General Dynamics i Thales.

wkaznikiJean Claude Juncker, szef Komisji Europejskiej, opowiedział się za Europą dwóch prędkości, co zostanie zapewne dobrze przyjęte w Wielkiej Brytanii. Część państw nie musiałaby wówczas przyjmować niektórych rozwiązań obowiązujących w strefie euro, ale nie dotyczących spraw wspólnej waluty. Dla Polski ważna byłaby możliwość nierealizowania niektórych ustaleń pakietu klimatycznego – energetycznego.

przemyslZnany racjonalista ekologiczny Bjorn Lomborg uważa, że szczyt klimatyczny w Paryżu osiągnie za mało za dużym kosztem. Z jego wyliczeń wynika, że wbrew optymistycznym zapowiedziom dobrowolne zgłoszenia przez państwa ograniczeń emisji spowodują w sumie obniżenie temperatury zaledwie o 0,05 stopnia Celsjusza i poziomu oceanów o 1,3 cm do 2100 roku. Koszty natomiast będą monstrualne.

Samo doprowadzenie do szczytu emisji w Chinach w 2030 r. (wcześniej będzie nadal rosnąć) kosztować miałoby Chiny od 500 do 1000 mld dolarów rocznie w każdym roku do 2050. Te i wiele innych wyliczeń, które podaje Lomborg oznaczają, że podejście do skutecznego przeciwdziałania ociepleniu klimatycznemu musi być odmienne. Cały wysiłek powinien być teraz położony na obniżenie kosztów pozyskiwania zielonej energii, by stały się tak niskie, by nikt nie mógł się jej oprzeć.

 

wywiady
finanse-publiczne
autorzy
gazociag
makroekonomia
wkazniki
przemysl

Tagi


Artykuły powiązane

Wspólnota bez węgla i stali

Kategoria: Analizy
Unijne hutnictwo jest pierwszą ofiarą polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Od zeszłego roku produkcja spada. Jednocześnie rośnie import stali spoza UE – z krajów, gdzie nie ma obciążeń finansowych wynikających z polityki klimatycznej.
Wspólnota bez węgla i stali

Energetyczna rewolucja: czekają nas problemy czy świetlana przyszłość?

Kategoria: Analizy
Szybko rosnący udział odnawialnych źródeł w produkcji energii elektrycznej wywraca sektor energetyczny do góry nogami. Jedni wieszczą, że skończy się to katastrofą, wielkimi awariami zwanymi blackoutami. Inni mówią, że czeka nas świetlana przyszłość.
Energetyczna rewolucja: czekają nas problemy czy świetlana przyszłość?

Dobre wakacje wzmacniają gospodarki

Kategoria: Oko na gospodarkę
USA i Chiny to największe w świecie rynki usług turystycznych. Biorąc pod uwagę wielkość gospodarek od portfeli i kaprysów turystów najbardziej uzależnione są Filipiny i Tajlandia. W Polsce, tak jak w świecie, turystyka rozwija się szybciej niż gospodarka, ale jej znaczenie jest wciąż niewielkie.
Dobre wakacje wzmacniają gospodarki