Kanada zmienia premiera

20.10.2015
kostka3


wiadomosciJustin Trudeau, syn byłego premiera i lider Partii Liberalnej, będzie premierem Kanady po druzgocącym zwycięstwie w wyborach, w których po 10 latach odsunął od władzy premiera z Partii Konserwatywnej Stephena Harpera. Harper doprowadził do zrównoważenia budżetu. 43-letni fotogeniczny Trudeau, o którym Reuters pisze, że bardziej przypomina gwiazdę filmową niż polityka, zapowiada co roku 10 mld dolarów kanadyjskich inwestycji infrastrukturalnych. Nadto obiecuje wyższe podatki dla zamożnych i niższe dla klasy średniej. Zapowiadany powrót do deficytu wpłynął na osłabienie dolara kanadyjskiego na wieść o zwycięstwie partii liberalnej.

finanse-publiczneJedna na cztery osoby w Unii Europejskiej może być dotknięta biedą lub wykluczeniem społecznym – wynika z danych Eurostatu. Wbrew temu co w gorączce przedwyborczej mówią politycy i piszą niektóre media, sytuacja w Polsce jest nienajgorsza. Polska jest jednym z niewielu krajów, w którym odsetek osób zagrożonych biedą i wykluczeniem społecznym po 2008 r. zmniejszył się wyraźnie i w tej chwili jest zbliżony do średniej unijnej (24,7 proc. wobec 24,4 w UE). Ten wskaźnik jest w Polsce korzystniejszy niż we Włoszech, Grecji, Hiszpanii, Portugalii, nie mówiąc o Węgrzech, Bułgarii, Rumunii i krajach bałtyckich.

Podobnie jest jeśli chodzi o samo zagrożenie biedą. Po uwzględnieniu transferów socjalnych Polska ma wskaźnik podobny (17 proc.) do zanotowanego w całej Unii (17,2 proc.), w tym w Niemczech (16,7 proc.), ale tym razem wyższy niż na Węgrzech (14,6 proc.). Gorsza jest sytuacja panuje w całej południowej Europie , od Rumunii, przez Bułgarię, Grecję i Włochy do półwyspu Iberyjskiego.

makroekonomiaWczoraj Obserwator podał wyniki produkcji przemysłowej i słabej sprzedaży we wrześniu. Dziś kilka komentarzy analityków.

Łukasz Tarnawa (BOŚ Bank): „Dopiero publikacja danych dotyczących wzrostu gospodarczego w III kw. oraz jego struktury wskaże, czy słabsze wyniki sprzedaży detalicznej przełożą się na niższą dynamikę wzrostu konsumpcji prywatnej. Biorąc pod uwagę szereg innych wskaźników gospodarczych (rynek pracy, dochody realne gospodarstw domowych, nastroje konsumentów, wskaźniki koniunktury w sektorze usługowym) nadal skłaniamy się ku prezentowanej przez nas od kilku miesięcy prognozy stabilizacji dynamiki konsumpcji prywatnej na poziomie ok. 3,0 proc. r/r”.

Paweł Wojciechowski (Plus Bank): „Dane z sektora przemysłowego za wrzesień są dość optymistyczne, gdyż nie wskazują na wyhamowanie tempa wzrostu aktywności w tym sektorze. Pomimo negatywnych sygnałów o spadku wielkości zamówień, produkcji i eksportu z Niemiec, polskie firmy przemysłowe utrzymują dotychczasowe tempo wzrostu produkcji. Zaskoczeniem jest jednak spadek produkcji budowlanej.

Wobec kontynuacji wzrostu realnych wynagrodzeń, wciąż solidnego popytu na pracę oraz wysokich wskaźników koniunktury konsumenckiej, zastanawiające jest wyhamowanie tempa wzrostu sprzedaży detalicznej w cenach stałych we wrześniu i w całym III kw. Naszym zdaniem, dotychczasowe rozmijanie się dynamik sprzedaży detalicznej w cenach stałych i konsumpcji prywatnej wskazuje, że na podstawie danych o sprzedaży nie można wnioskować pogorszenia tempa wzrostu konsumpcji.”.

Rafał Sadoch (Go Markets): „Niski wzrost sprzedaży detalicznej wskazuje, że gospodarstwa w dalszym ciągu obawiają się wydawać zaoszczędzone na deflacji środki. Widać to po systematycznym wzroście zarówno gotówki w obiegu, jak i depozytów gospodarstw domowych. Naszym zdaniem wynika to z utrzymującej się niepewności w otoczeniu polskiej gospodarki, niemniej jednak nie może trwać to w nieskończoność, a gospodarstwa prędzej, czy później zdecydują się na mocniejszy wzrost spożycia.”

pieniadzeO tym jak ważne jest wszechstronne patrzenie na problem dochodów pokazuje kwestia dochodów gospodarstw domowych. W Stanach Zjednoczonych mediana dochodów, uwzględniając inflację, zmniejszyła się z prawie 60 tysięcy dolarów pod koniec lat 90. do 53,6 tys. dol. obecnie. Ale równocześnie w ciągu ostatnich 30 lat przeciętna wielkość gospodarstwa domowego także się zmniejszyła, na przykład gospodarstw singli jest 33 proc., a było 26 proc. w 1980 roku. Zmniejszyła się też liczba gospodarstw, w których dwoje dorosłych pracuje.

gieldaWzrost długu gospodarstw domowych zapowiada w średnim horyzoncie niższy wzrost gospodarczy i wyższe bezrobocie – piszą Atif R. Mian, Amir Sufi i Emil Verner z Uniwersytetów Princeton i Chicago. Ta konstatacja, sformułowana na podstawie danych historycznych z 30 państw i ponad 50 lat (1960-2012) znajduje się w opozycji do standardowych modeli ekonomicznych.

Przy rosnącym zadłużeniu – piszą autorzy – konsumpcja rośnie tylko przejściowo, zwiększa się natomiast import i pogarsza bilans płatniczy, co wymaga po pewnym czasie bolesnego dostosowania. Wzrost długu gospodarstw domowych zapowiada globalne spowolnienie wzrostu, co stało się faktem w 2007 roku po okresie szybkiego wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych w na początku lat dwutysięcznych. Autorzy uważają, że istnieje silny globalny cykl zadłużenia gospodarstw domowych.

autorzyZamrożenie płac w sferze budżetowej to fikcja. Od 2010 roku wzrosły o 17 procent – policzył członek Rady Polityki Pieniężnej Andrzej Rzońca. Rzońca uważa, że nadchodzi III faza globalnego kryzysu finansowego.

chiny wisdomSouth China Morning Post przygotował infografikę porównującą USA i Chiny. Warto obejrzeć – jest na niej ponad 40 porównań różnych wartości. Mimo, że bardzo nagłośnione zostało osiągnięcie przez Chiny tego samego produktu krajowego według siły nabywczej co USA, to jednak szczegółowe porównanie pokazuje, że nadal istnieje ogromna różnica między oboma krajami i ich gospodarkami. Zwłaszcza jeśli uwzględnić, że Chińczyków jest cztery razy więcej niż Amerykanów.

rynki-finansoweCzłonek zarządu NBP Eugeniusz Gatnar mówi „Gazecie Bankowej”, że atakowanie SKOK-ów jest bez sensu, bo stanowią zaledwie 1 proc. aktywów systemu bankowego. Fragment wywiadu: „Ustawa o SKOK-ach, która została kilka lat temu została wprowadzona w życie jest zupełnie nieprzystająca do rzeczywistości. Ona zniekształca obraz całego sektora i wyniki SKOK-ów, na które dodatkowo miały wpływ ciągłe zmiany zasad rachunkowości. Jak można nakładać na SKOK-i wymagania dotyczące minimów płynnościowych, czy wskaźników wypłacalności takie, jak w bankach? Przecież SKOKi nie udzielają w ogóle kredytów hipotecznych, nie wspominając o frankowych, czy w ogóle walutowych”. Fragmenty wywiadu cytuje portal wgospodarce.pl

prasaSilne media są najlepszą obroną przed kapitalizmem kolesiów na rzecz kapitalizmu konkurencyjnego – pisze w FT Luigi Zingales z Uniwersytetu Chicago (dostęp płatny). Niestety dziennikarstwo śledcze jest kosztowne i media coraz rzadziej się w nie angażują.

 

wiadomosci
finanse-publiczne
makroekonomia
pieniadze
gielda
autorzy
chiny wisdom
rynki-finansowe
prasa

Tagi


Artykuły powiązane