Łatwiej zmienić chiński przemysł niż duszę Chińczyka

01.12.2015
Zmiana strukturalna i równoważenie gospodarki to dla każdego kraju przedsięwzięcia gigantyczne. Chiny już od pięciu lat koncentrują się na tych celach, dążąc do transformacji skutecznego, ale niezrównoważonego modelu wzrostu, opartego głównie na eksporcie oraz inwestycjach, na model, którego siłę napędową w coraz większym stopniu stanowią konsumenci.
Stephen S. Roach

Stephen S. Roach

Stephen S. Roach

Powodzenie tych działań ma zasadnicze znaczenie dla uniknięcia przez Chiny straszliwej „pułapki średniego dochodu” – spowolnienia gospodarczego jakiego doświadcza większość notujących szybkie tempo wzrostu krajów rozwijających się po osiągnięciu pewnego progu dochodu, porównywalnego z obecnym dochodem w Chinach.

Posunięcia te dały mieszane efekty. Dużym sukcesem okazały się podjęte na początku starania o przestawienie struktury gospodarki z przemysłu na usługi, od dawna uważane za podstawę współczesnych społeczeństw konsumpcyjnych. Jeśli natomiast chodzi o pobudzenie konsumpcji prywatnej, to postęp jest o wiele mniejszy. Obecnie Chinom nie pozostaje nic innego jak tylko zająć się wprost tą rozbieżnością.

>>czytaj więcej: Chiny: nowy plan, stare założenia

Wyniki chińskiego sektora usług są w ostatnich latach naprawdę imponujące, a jego udział w PKB wzrósł – według oficjalnych statystyk – z 44 proc. w 2010 roku do 51,6 proc. w trzech pierwszych kwartałach roku bieżącego. To prawie dwa raz więcej niż przyrost o cztery punkty procentowe, jaki początkowo przewidywano w 12. Planie Pięcioletnim, który prawie dobiega końca.

Osiągnięcia były szczególnie duże w sektorach dystrybucji – handlu hurtowym i detalicznym – a także w sektorach finansów i nieruchomości. A przecież zwrot ku usługom dopiero się w Chinach zaczął. Powinien on objąć także usługi IT, opiekę zdrowotną, transport wewnętrzny, branżę hoteli i wypoczynku, a cały sektor usług powinien w następnej dekadzie zmierzać ku 60-65 proc. udziału w PKB.

O wiele wolniej następuje natomiast przestawianie się na „konsumpcyjny” model wzrostu. Konsumpcja prywatna, której udział w PKB spadł w 2010 r. do rekordowo niskiego poziomu 36 proc., w 2014 roku zwiększyła go do 38 proc. Ten dwupunktowy przyrost to jednak zaledwie jedna czwarta zmian, jakie nastąpiły w strukturze gospodarki na skutek zwrotu ku usługom.

Biegłe w centralnym planowaniu Chiny zawsze były mistrzami w dokonywaniu zmian w strukturze przemysłu. Świadczy o tym również zwrot ku wzrostowi napędzanemu przez usługi. Wydaje się jednak, że są one znacznie mniej skuteczne, jeśli idzie o kopiowanie DNA nowoczesnej kultury konsumpcyjnej, a zwłaszcza o zmianę norm postępowania społeczeństwa.

Rozziewowi między szybkim wzrostem usług a zostającym za nim w tyle przyrostem konsumpcji prywatnej towarzyszy stałe zwiększenie stopy oszczędności w miastach – do 30 proc. w 2014 roku (wobec 24 proc. dziesięć lat wcześniej). Nastąpiło to mimo znacznego wzrostu udziału dochodów osobistych w chińskiej gospodarce, co było spowodowane wzrostem zatrudnienia, przede wszystkim w usługach oraz urbanizacją, która stanowi „dźwignię” dla dochodów. Chińskie rodziny niechętne są przeznaczaniu większej części tych nowych dochodów na wydatki dobrowolne.

Pomimo solidnego wzrostu dochodu per capita wśród ludności miejskiej utrzymuje się wysoka – i rosnąca – stopa oszczędności. Dowodzi to, że oszczędzanie „na wszelki wypadek” uporczywie przedkłada się nad wydatki dowolne. Ta reakcja jest niestety całkowicie racjonalna, gdyż większość chińskich rodzin ma przed sobą niepewną przyszłość, co wynika także z braku solidnej siatki zabezpieczenia społecznego. Co więcej, obawy, że za mało odkłada się na emeryturę i na opiekę zdrowotną na pewno się nasilą, bo gwałtownie starzejąca się populacja Chin wkracza właśnie w najbardziej podatną na niepokoje fazę życia.

Jest jednak i dobra wiadomość: wygląda na to, że wszystkie te obawy bierze pod uwagę 13. Plan Pięcioletni (obejmujący okres 2015-2020), który ma być uchwalony w marcu 2016 roku. Wstępne wiadomości z odbytego pod koniec października Piątego Plenum 18. Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin sugerują, że następny plan będzie skoncentrowany na brakującym elemencie „konsumpcyjnej” reorientacji gospodarki: na siatce bezpieczeństwa społecznego.

Szczególnie istotna jest pod tym względem proponowana konsolidacja wiejskich i miejskich programów emerytalnych oraz najważniejszych elementów opieki zdrowotnej. Oznacza ona zobowiązanie władz do zezwolenia pracownikom na transfer ich hukou (zameldowania) – wraz z towarzyszącymi mu świadczeniami społecznymi – tam, gdzie się przeprowadzą. W Chinach jest 270 milionów pracowników-migrantów.

Możliwość przenoszenia przez nich uprawnień do świadczeń może być przesłanką, która zadecyduje o zasadniczej zmianie – przejściu od strachu i oszczędzania zapobiegawczego do poczucia bezpieczeństwa i wydatków dowolnych. Równie istotny był położony przez Piąte Plenum nacisk na wykorzystanie środków państwowych do stworzenia solidniejszej siatki zabezpieczenia społecznego, co ma nastąpić poprzez proponowaną już parę lat temu podwyżką opodatkowania przedsiębiorstw państwowych.

Największy jednak przełom w kształtowaniu norm społecznych nastąpił w polityce planowania rodziny – chodzi o zastąpienie obowiązującego od 1980 roku ograniczenia do jednego dziecka możliwością posiadania dwojga (od 2017 r.). Ma to na celu rozwiązanie poważnego problemu starzenia się Chin, ostatecznych skutków tego znacznie spóźnionego zwrotu nie można jednak minimalizować. Gdy bowiem zmieni się rodzina – komórka społeczna, która w tradycji konfucjańskiej ma główne znaczenie – zmieni się także społeczny i ekonomiczny charakter kraju.

W ciągu minionych 35 lat stosowany przez Chiny silny model przyniósł ogromny postęp pod względem tempa i skali rozwoju. Żeby jednak kraj utrzymał się na tym kursie i uniknął pułapki średniego dochodu, konieczne jest szybkie wcielenie w życie zwrotu od produkcji ku konsumpcji. Będzie to wymagać uporania się z rozziewem między strukturalnym zwrotem ku usługom a normami postępowania, które w ostatecznym rozrachunku kształtują nawyki wydatkowe ludności.

>>warto przeczytać: Dyplomacja pieniądza

To zaś oznacza przezwyciężenie zrozumiałej ostrożności, jaką chińskie gospodarstwa domowe okazują w obliczu niepewnej przyszłości. Przerobienie obaw na zaufanie to dla każdego społeczeństwa wyzwanie zniechęcające. Chiny nie są wyjątkiem. Z tego względu za zachęcające należy uznać skupienie się na rozwiązywaniu występujących w Chinach rozbieżności, co znalazło już odzwierciedlenie na Piątym Plenum i co stanowi prawdopodobny zwiastun tego, czego można oczekiwać w nadchodzącym 13. Planie Pięcioletnim.

© Project Syndicate, 2015

www.project-syndicate.org


Tagi


Artykuły powiązane