Kapitał w tranzycie

05.07.2012
Jaki był w ubiegłym roku napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) do Polski? Z tymi danymi jest kłopot. Zawsze trzeba uściślić „jak podaje Narodowy Bank Polski, UNCTAD, OECD lub inne źródło”. Nie ma jednej liczby, która idzie w świat. Dziś o 18 opublikujemy raport UNCTAD w sprawie inwestycji na świecie w 2011 r.
(CC BY covilha)

Przy najbliższej publikacji rocznych danych o inwestycjach NBP opublikuje dane o kapitale w tranzycie. (CC BY covilha)

Przy najbliższej publikacji rocznych danych o inwestycjach NBP opublikuje dane o kapitale w tranzycie. (CC BY covilha)

Nawet ci, którzy uważnie obserwują przepływ inwestycji na świecie przyznają, że mają z tym kłopoty.

– Źródłem naszych danych jest NBP. Pomiędzy naszymi danymi są bardzo niewielkie różnice, co może być spowodowane uaktualnianiem danych lub kursami walutowymi. OECD podaje dane w dolarach amerykańskich – mówi Lawrence Speer z OECD.

No właśnie. UNCTAD, OECD i inne organizacje podają informację o BIZ za NBP. Nie mają własnego systemu zbierania danych. Najbardziej aktualne wyniki są danymi wstępnymi korygowanymi przez NBP po jakimś czasie. Powinny zostać poprawione również przez pozostałe instytucje, które je publikują. Czasem dzieje się to z dużym opóźnieniem.

Fruwający kapitał

Najwięcej zamieszania powoduje kapitał w tranzycie – aktualizowany na bieżąco przez Narodowy Bank Polski, rzadziej przez międzynarodowe instytucje, które z danych NBP korzystają. Do bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) wliczane są przepływy kapitałowe tzw. Jednostek Specjalnego Przeznaczenia (Special Purpose Units), które na zlecenie korporacji macierzystej ze względów optymalizacji podatkowej dokonują transferów funduszy przez niektóre kraje. Fundusze te spełniają kryteria definicji BIZ i są tak rejestrowane w statystykach.

W latach 2007-2008 zjawisko kapitału w tranzycie było szczególnie duże na Węgrzech. W 2007 r. ogólny napływ BIZ do tego kraju sięgnął 71,4 mld dol., a odpływ 66,7 mld dol., rok później było to odpowiednio 62 mld dol. i 59,8 mld dol. Bez kapitału w tranzycie inwestycji zagranicznych na Węgry napłynęło 3,9 mld dol. w 2007 r. i 7,4 mld dol. w 2008 r., a odpływ wyniósł 3,6 mld dol. i 3,1 mld dol.

– Było to w czasie, gdy ze względu na korzystne opodatkowanie, międzynarodowe korporacje dokonywały transferów przez Węgry. (Być może dokonują ich nadal – tego nie wiemy). Przy sporządzaniu corocznego raportu UNCTAD weryfikując dane zapytał Bank Centralny Węgier, czy na pewno podać tak wysoką wartość BIZ. Węgrzy powiedzieli, że tak, więc takie dane zostały raz opublikowane w World Investment Report 2010. W następnym raporcie zostały skorygowane i od tego czasu UNCTAD podaje dla Węgier dane bez kapitału w tranzycie – opowiada Zbigniew Zimny, profesor Akademii Finansów w Warszawie i ekspert ONZ ds. BIZ.

Pojawia się i znika

W Polsce kapitał w tranzycie pojawił się w 2005 r., ale był dużo mniejszy niż na Węgrzech – wyniósł 1,2 mld euro. Rok później podskoczył do 3,1 mld euro i stanowił aż 20,7 proc. całkowitego napływu BIZ do Polski. W raportach Narodowego Banku Polskiego o BIZ za ostatnie lata danych o kapitale w tranzycie nie było.

–  Informacje o transakcjach i pozycjach związanymi z kapitałem w tranzycie podawane są przy okazji publikacji danych o miesięcznym lub kwartalnym bilansie płatniczym oraz międzynarodowej pozycji inwestycyjnej tam, gdzie można taką informację opublikować bez naruszenia tajemnicy statystycznej – informuje biuro prasowe NBP.

Ostatnio te dane znalazły się w opublikowanej w kwietniu informacji NBP o bilansie płatniczym w lutym.

Śledzenie tych transakcji jest trudne, bo dokonują ich firmy zarejestrowane w Polsce, ale nie zatrudniające pracowników (lub zatrudniające 1-2 osoby) i nie prowadzące działalności gospodarczej. Spółka w Polsce jest rejestrowana tylko po to, żeby stworzyć oddział za granicą lub stać się właścicielem innych zagranicznych aktywów. Transakcje sprawozdaje z dużym opóźnieniem. Trudno je zidentyfikować, bo są one tylko zapisem księgowym, który nie powoduje żadnych rzeczywistych przepływów kapitałowych. Transakcje są inicjowane i prowadzone poza Polską.

– Przy okazji najbliższej publikacji rocznych danych o inwestycjach bezpośrednich opublikowane zostaną dane o kapitale w tranzycie wraz z korektami tej pozycji za lata wcześniejsze – zapowiada biuro prasowe NBP.

(opr. DG/ CC by Images_of_Money)

(opr. DG/ CC by Images_of_Money)

(opr. DG/ CC BY-SA by 401K 2012)

(opr. DG/ CC BY-SA by 401K 2012)

– Obraz Polski jako miejsca do inwestycji jest zakłócany przez metodologię polegającą na wliczaniu kapitału znajdującego się w tranzycie. Nie ma to nic wspólnego ani z liczbą inwestycji usługowych i produkcyjnych, ani z tworzeniem miejsc pracy – podkreśla Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

– Zgodnie ze standardami międzynarodowymi banki centralne wliczają kapitał w tranzycie do ogółu inwestycji bezpośrednich i takie dane przesyłane są do instytucji międzynarodowych. Niektóre banki centralne w krajach, gdzie kwoty transakcji z wykorzystaniem podmiotów specjalnego przeznaczenia są znaczne z punktu widzenia bilansu płatniczego, publikują informacje o inwestycjach bezpośrednich zarówno z uwzględnieniem kapitału w tranzycie jak i bez tych transakcji – informuje biuro prasowe NBP.

Liczą kominy

W raporcie UNCTAD poza danymi dotyczącymi napływu BIZ podawanymi za centralnymi bankami wszystkich krajów, jest też informacja o liczbie nowych projektów inwestycyjnych (tzw. greenfield, które polegają na budowie fabryk od podstaw) przypadających na każdy kraj.

– Te dane są podawane za fDi Intelligence, firmą z grupy Financial Times badającą BIZ – mówi Zbigniew Zimny.

– Nasze dane pochodzą z gazet, informacji publikowanych przez firmy i od agencji promocji inwestycji, które informują nas o projektach, w których uczestniczą. Dzięki tym mechanizmom notujemy rocznie 14 tys. projektów greenfield. Wszystkie dane wchodzące do naszej bazy są sprawdzane, staramy się potwierdzić ich rzetelność – opowiada Courtney Fingar, redaktor naczelna magazynu fDi.

Przyznaje, że dane nie są pełne.

– Zebranie informacji o każdym projekcie inwestycyjnym na świecie jest niemożliwe. To tak, jak by próbować złapać ziarnka piasku ręką. Ale baza fDi Markets jest najpełniejszą istniejącą bazą dotyczącą projektów greenfield – mówi Courtney Fingar.

Jej zdaniem, najlepszy sposób na analizowanie napływu BIZ, to oddzielenie projektów greenfield od transakcji fuzji i przejęć.

– Oczywiście warto mieć ogólną kwotę napływu BIZ, ale fuzje i przejęcia łatwo mogą wprowadzić w błąd, bo jedna duża transakcja jest w stanie zaburzyć dane. Dane dotyczące liczby projektów greenfield dają lepszy obraz atrakcyjności inwestycyjnej i lepiej pokazują, jak dany kraj sobie z tym radzi – uważa Courtney Fingar.

Kłopoty z dodawaniem

Ale i z policzeniem liczby inwestycji jest kłopot. O liczbie projektów mówi np. raport Ernst & Youg. W opublikowanym w ubiegłym tygodniu dokumencie Polska plasuje się na 8. miejscu w Europie pod względem liczby zrealizowanych projektów: było ich 121. Lider, Wielka Brytania, miała ich 679.  Według E&Y nowe inwestycje stworzyły w Polsce w 2011 r. 7,8 tys. miejsc pracy.

Porównajmy te dane z informacją o inwestycjach firm w specjalnych strefach ekonomicznych. Należy pamiętać, że w SSE inwestuje tylko część firm oraz o tym, że są tu także polscy przedsiębiorcy. Ale dane podważają obraz przedstawiony w raporcie E&Y, którego wyniki podano powyżej. Z raportu Ministerstwa Gospodarki dotyczącego działalności SSE w 2011 r. wynika, że firmy wydały w strefach 6,4 mld zł.

Jeśli chcemy mieć inwestycje zagraniczne, to z tej kwoty trzeba odjąć niecałą jedną piątą, bo kapitał z Polski stanowił 17,8 proc. łącznych nakładów poniesionych do końca ubiegłego roku. Strefy wydały 188 zezwoleń, można uznać, że tyle było wszystkich projektów. Jeśli odejmiemy 20 proc. na polskie inwestycje, wciąż zostaje 150 projektów w samych SSE. Nowych miejsc pracy – nowych, bo część firm utrzymuje istniejące etaty wchodząc do stref – w SSE przybyło 15,7 tys. Odejmijmy jedną piątą, i tak zostaje 12,5 tys.

(opr. DG/ CC BY-NC-SA by MyTudut)

(opr. DG/ CC BY-NC-SA by MyTudut)

Jak widać każdy trochę inaczej liczy bezpośrednie inwestycje zagraniczne, nie ma szans, by ogarnąć całość i wyliczyć je idealnie – co przyznają niektóre instytucje odpowiedzialne za publikację danych o BIZ. Do informacji o napływie inwestycji trzeba podchodzić z rezerwą. Można obserwować tendencje.

(opr. D.Gąszczyk/ CC by money pictures)

(opr. D.Gąszczyk/ CC by money pictures)

Małgorzata Grzegorczyk

(opr. DG/ CC by Images_of_Money)
Struktura-napływu-BIZ-do-Polski
(opr. DG/ CC BY-SA by 401K 2012)
Napływ-BIZ-do-Polski
(opr. DG/ CC BY-NC-SA by MyTudut)
projekty BIZ na świecie
(opr. D.Gąszczyk/ CC by money pictures)
Inwestycje-zagranicznych-firm-wg-GUS

Tagi


Artykuły powiązane