Najgorsze jeszcze przed nami

Financial Armageddon przyznaje, że najgorszy kryzys jeszcze przed nami. I cytuje raport Center on Budget and Policy Priorities:

Nie ma oznak zanikania bezprecedensowych fiskalnych problemów państwa spowodowanych najmniejszymi przychodami z podatków w tej dekadzie. Na początku roku fiskalnego w większości stanów, 1 lipca,  niezwykle duża liczba stanów nadal zmagała się z przyjęcie budżetów na rok fiskalny 2010. Większość stanów przyjęła budżety, mogąc zniwelować deficyt dzięki federalnym środkom z programu stymulacyjnego, redukcją usług… Ale te budżety już mają deficyty, ponieważ stan gospodarki spowodował, że przychody stanów zaczęły się zmniejszać. Stany będą się zmagać jeszcze przez kilka lat, by zabezpieczyć dochody potrzebne do wykonywania najważniejszych usług.

Za ten stan rzeczy Paul Krugman w zeszłą sobotę obwinił ekonomistów. Prof. Samuel Johnson z Baseline Scenario wydaje się z nim zgadzać: dziedzina ekonomii była zagrabiana przez rzesze w ciągu ostatnich dekad. Johson szydzi z ekonomistów, którym wydaje się, iż więcej rozumieją niż przeciętni ludzie.


Artykuły powiązane

Powracające kłopoty fiskalne

Kategoria: Analizy
Dobra koniunktura międzynarodowa pozwoliła utrzymać przez kilka lat silny wzrost gospodarczy w Polsce. Dzięki temu poprawiła się też sytuacja finansów publicznych. Spowolnienie, które nas czeka w najbliższych miesiącach oraz konieczność zwiększenia wydatków dla wsparcia zamrożonej gospodarki pogorszą sytuację budżetu.
Powracające kłopoty fiskalne

Deficyt budżetowy służy sektorowi prywatnemu

Kategoria: Analizy
Musi zdumiewać, że osiąganie nadwyżek sektora publicznego bywa uważane za konieczny warunek „zdrowego” rozwoju sektora prywatnego. Nadwyżka budżetowa to przecież de facto konfiskata zasobów prywatnych.
Deficyt budżetowy służy sektorowi prywatnemu

Czas dużych rezerw siły roboczej w rolnictwie już za nami

Kategoria: Zewnętrzni eksperci
O wolne zasoby siły roboczej w rolnictwie do rejestrowanej pracy w innych sektorach będzie trudno. Przepływowi pracowników do firm nie sprzyja ani demografia, ani system instytucjonalno-prawny, a duża część szacowanej rezerwy pracuje, ale w szarej strefie – mówi dr hab. Monika Stanny, dyrektor IRWiR PAN.
Czas dużych rezerw siły roboczej w rolnictwie już za nami