Bezrobocie będzie się zmniejszać w 2010 r.

Przynajmniej przez pierwszych 6 miesięcy rok 2010 nie będzie lepszy od minionego - twierdzą ekonomiści. I zapowiadają: bezrobocie, II falę kryzysu, a nawet dewaluację walut. Prof. Roubini przestrzega przed zbytnią wiarą w złoto. Wydaje się, że ekonomiści więcej wiary mają w nieznaną, trudną do zanalizowania gospodarkę Chin niż w całkowicie prześwietloną ekonomię USA czy Unii. Ale są też tacy, którzy dzielą się optymizmem, zapowiadając zmianę nastrojów wśród pracodawców i zwiększanie przez nich zatrudnienia.

Na progu 2010 r. warto zapoznać się z prognozami ekonomistów. Wyraźnie widać, że pesymizm jest w modzie, ale jest też garść pozytywnych opinii o gospodarce.

Ekonomista David Kuo z Moltley Fool ostrzega, że 2010 r. będzie rokiem oszczędności: rządy lokalne i centralne będą zmuszone do cięcia wydatków. Do tego dojdzie na pewno w Wielkiej Brytanii. W innym wypadku zostaną obniżone ratingi. Fool ostrzega, że dlatego nie powinno nikogo dziwić, jeśli okaże się, że dojdzie do wzrostu podatków. I ciężar nie będzie ponosił biznes, ale pracownicy najemni. A co do gospodarki globalnej, Fool przewiduje ciągły wzrost gospodarczy Chin. I co najprawdopodobniej najważniejsze, może nastąpić wzrost stóp procentowych na całym świecie. Ten trend zaś powstrzyma inwestorów, którzy lokują swoje zasoby w złocie.

Do tego wyraźnie zniechęca (obszerne fragmenty tutaj) Nouriel Roubini, przekonując iż wzrost cen złota to nowa bańka. Roubini przedstawia kilka powodów tego fenomenu:

– zapotrzebowanie na złoto, gdy przyszłość wydaje się niepewna,

– strach przed hiperinflacją,

– niewiara, że Fed wycofa się z pakietów stymulacyjnych i polityki wspierania gospodarki.

I tę niewiarę podziela profesor finansów z Cardiff University Business School Laurence Copeland, który zwiastuje nowy kryzys w nowym roku. „Ekonomia globalna znalazła się w powtarzalnym cyklu, który się nie odwróci, jeśli nie nastąpią fundamentalne zmiany” – pisze. A jeśli nie, to nastąpi powtórka z lat 30.

Jednym z ciekawszych prognostyków jest chyba Gerald Celente, dyrektor The Trends Research Institute i redaktor naczelny bardzo interesującego czasopisma „Trends Journal”. W listopadzie 2007 Celente mówił na falach radia Financial Sense o panice na rynku w 2008. I jak wiadomo, we wrześniu doszło do niespotykanego wcześniej kryzysu.

Obecnie Celente ostrzega przed katastrofą w 2010

Today, even as government spokesmen and the major media proclaim that the world is emerging from its near-cataclysmic recession, we predict the „Crash of 2010.” The rising equity markets, on which claims of recovery are based, are worlds away from the hard reality of the streets….”

W marcu 2009 rynki światowe upadły, ale banki centralne od Chin przez Europę aż po USA zapobiegły kompletnej katastrofie wpompowując biliony dolarów. Celente podkreśla, że zarówno UE, jak i USA zapowiadają wycofywanie się z potężnych programów stymulacyjnych i stóp procentowych bliskich zeru. Cały świat przekroczył już próg, za którym nie da się drukować pustych pieniędzy. Świat potrzebuje nowych zdolności produkcyjnych i o tym być może w przykry sposób, przeżywając katastrofę finansową, przekonamy się w 2010 r.

Celente mówi też o trendzie „Terrorism 2010”. Celente zapowiada dewaluację dolara, a w ślad za tym wszystkich innych walut. Okres zamknięcia będzie nazwany „bank holidays”. Według Celente w czasie Wielkiego Kryzysu był to okres, w którym banki konfiskowały depozyty złota i podnosiły ich cenę. Następnie ponownie otwierały się, dewaluując waluty o 40 proc.

Stanie się to wszystko, jeśli będzie mieć miejsce zamach terrorystyczny wielkością i znaczeniem przypominający 11 września. Wówczas banki będą zamykane, bo Federal Deposit Insurance Company jest według Celente bankrutem.

Bardzo interesującym trendem, zapowiadanym przez Celente jest jakość. I upadek wiary w wielkość. „Jeśli prowadzisz kawiarnię, liczyć się będzie elegancja, kultura i smak bardziej niż jej wielkość”. Zmieni się całkowicie myślenie o gospodarce. Ludzie są przesyceni masowym produktem. „Zapłacą więcej za coś wyjątkowego i ten, kto to zrozumie, będzie pierwszym wygranym” – mówi Celente. Ten trend dopiero się rozpoczyna. Dotyczy to nie tylko żywności, ale rozrywki i informacji.

Seeking Alpha przedstawia 10 prognoz dotyczących gospodarki amerykańskiej. Wśród nich:

– baryłka ropy będzie kosztować 100 USD

– stopy procentowe nie zostaną podniesione (warto zajrzeć też tutaj)

Official US unemployment rises to 12% as small businesses continue to fail. This causes tax inflows into local, state and the Federal government to continue to decline. States such as California require a Federal bailout and some cities default on their municipal bonds.

Dobre wiadomości mają jednak ekonomiści z National Association for Business Economics (ci sami, którzy nie pomylili się, prognozujac spowolnienie gospodarki amerykańskiej o 5 proc. w 2009):

Reaffirming last month’s call that the Great Recession is over, NABE panelists have marked up their predictions for economic growth in 2010 and expect performance to exceed its long-term trend. “While the recovery has been jobless so far, that should soon change. Within the next few months, companies should be adding instead of cutting jobs,” said NABE President Lynn Reaser, chief economist at Point Loma Nazarene University.

Po całej tej lekturze warto zajrzeć do wspaniałego tekstu fizyka (tak, fizyka fizyki kwantowej!), tegorocznego laureata Nagrody Templetona Bernarda d’Espagnata, który przekonuje, że rzeczywistość, którą widzimy własnymi oczyma, jest tylko cieniem prawdziwej, ostatecznej rzeczywistosci. Rzeczywistości, która nie jest ograniczona przestrzenią i czasem…


Tagi


Artykuły powiązane

Poland needs to take care of the Ukrainian immigrants

Kategoria: Macroeconomics
Ukrainian citizens are an important potential for Poland. In order not to waste the opportunity Poland needs to ensure their integration, says Paweł Kaczmarczyk, PhD, Director of the Centre of Migration Research, Warsaw University.
Poland needs to take care of the Ukrainian immigrants

The vicious cycle of underdevelopment

Kategoria: Macroeconomics
“Many villages in Poland, not only in the eastern part of the country, are depopulating at an alarming rate,” says Professor Monika Stanny from the Institute of Rural and Agricultural Development of the Polish Academy of Sciences.
The vicious cycle of underdevelopment

Green energy may develop without subsidies

Kategoria: New trends
Poland relies primarily on coal as a source of energy, but at the same time was one of the first to emit so-called green bonds in 2016, says Roger Gifford, a British banker and the former mayor of the City of London financial district.
Green energy may develop without subsidies