Polska i Anglia jako przykłady schumpeterowskiej przedsiębiorczości

Schumpeter odkrył, co jest istotą życia: ruch, przedsiębiorczość, zmiana. Kapitalizm to wiecznie zmieniający się system, który nie zna spokoju – mówił prof. Adam Glapiński w czasie wykładu „Teoria rozwoju gospodarczego Josepha Schumpetera”.
Polska i Anglia jako przykłady schumpeterowskiej przedsiębiorczości

Prof. Adam Glapiński (©NBP/Michał Stańczak)

Kapitalizm pojawił się znienacka. Nagle, bez żadnego przygotowania. Pojawił się tylko w niektórych miejscach w Europie. Obecnie dominuje na świecie, ale stało się to na skutek „podboju”, czy też przeszczepienia tej idei do innych kultur. Samo pojęcie kapitalizmu powstało później niż sam kapitalizm. Adam Smith nie znał tego słowa. Upowszechnił je – paradoksalnie – socjalizm.

Nie jest jednak tak, jak twierdził Karol Marx, że kapitalizm w sposób naturalny pojawia się w społeczeństwach, które osiągną wystarczający poziom rozwoju. Były wszak cywilizacje znacznie bogatsze niż europejska, jak Indie czy Chiny, w których kapitalizm się nie wykształcił.

Skąd się wziął kapitalizm?

Profesor Adam Glapiński przekonywał, że z czterech teorii genezy kapitalizmu (Karola Marksa, Maxa Webera, Adama Smitha i Josepha Schumpetera) najbardziej „genialna i trafna” jest ta ostatnia, która skupia się na powstaniu tego systemu w wyniku działań ludzi przedsiębiorczych. Ci ludzie przedsiębiorczy stanowią przy tym grupę 8-11 proc. populacji i – co ciekawe – ten odsetek był stały niezależnie od momentu historii.

– W różnych czasach ta przedsiębiorczość wyrażała się w różnych rzeczach. Jak były wyprawy krzyżowe, to prowadzili wyprawy krzyżowe i dochodzili do wielkich majątków, sławy, przez bycie dowódcą czy żołnierzem. W społeczeństwach bardziej skupionych na duchowości byli kapłanami, wybitnymi duchownymi (…). W społeczeństwach totalitarnych byli wybitnymi biurokratami, urzędnikami (…). W społeczeństwach oligarchicznych byli na dworach wpływowymi ludźmi, a w kapitalizmie – to są przedsiębiorcy – wyjaśniał prof. Adam Glapiński.

Między samym faktem istnienia ludzi przedsiębiorczych, a kapitalizmem potrzebny był jednak jeszcze jeden krok. Był nim przełom społeczny, który przyniosła w Europie reformacja. To ona zlikwidowała dysonans między byciem człowiek religijnym, a byciem człowiekiem bogatym. A nawet więcej – reformacja zachęcała wierzących do bogacenia się.

– Wtedy w XVI, XVII wieku był jeszcze wymóg, że ten bogaty człowiek nie może prowadzić niereligijnego trybu życia. Proszę zwrócić uwagę na tych XV,XVI,XVII-wiecznych obrazach flamandzkich, gdzie ten kapitalizm się jako pierwszy pojawił, to są zażywni jegomoście, ale nie grubi (…) Jegomoście ubrani na czarno cali, są szczupli, mają taki typ twarzy osoby skupionej, pracowitej, pobożnej. Oni to bogactwo dzielą z innymi, budują kamienice, sierocińce, szpitale, ochronki dla dzieci, gmachy użyteczności publicznej. Przede wszystkim finansują jednak malarzy, muzykę, architektów – mówił prof. Glapiński.

Przedsiębiorczość schumpeterowska

Kluczem sukcesu – i osób, i organizacji, i całych krajów jest przedsiębiorczość. To cecha, którą się ma w naturze albo nie. Trzeba mieć skłonność do ryzyka, do poświęcenia wszystkiego, ale także czasem do bycia bezwzględnym.

Przedsiębiorcy to – co podkreślił prof. Glapiński – niekoniecznie ci, którzy się bogacą. Przedsiębiorcy to ci, którzy wdrażają innowacje, rozwiązania techniczne, zdobywają nowe terytoria, tworzą nowe produkty, zaczynają sprzedawać na nowych rynkach, inaczej organizują pracę. Ci, który ryzykują. A bogacą się ci, którzy im to umożliwiają.

Innowacjami, według Schumpetera, nie są same pomysły, czy inwencje, ale raczej ich wdrożenie w proces produkcji. I choć przedsiębiorca ponosi ryzyko, w razie powodzenia – ma korzyści, choć mniejsze niż ten, kto to sfinansuje. Przedsiębiorca to nie jest zatem właściciel fabryki.

– To może być główny inżynier, czasami dyrektor zarządzający, czasami przodujący robotnik, który wnosi coś nowego. To dzięki niemu świat się zmienia, powstaje coś nowego. To ten, który na wyprawie krzyżowej był pierwszy na murach – mówił prof. Glapiński.

Konkurencja niszczy i tworzy

Dla zobrazowania istoty konkurencji schumpeterowskiej prezes NBP przywołał przykład poczty. Nie chodzi bowiem o to, która z firm dostarczających listy dyliżansami działa efektywniej. Konkurencja polega na tym, że pojawia się kolej i wszystkie pocztyliony upadają. Konkurencja jest wtedy, gdy nowy przemysł niszczy poprzedni. Tak jak transport lotniczy zniszczył pasażerskie przewozy osobowe. Jak zapis cyfrowy zastąpił płyty gramofonowe.

– Schumpeter odkrył to, co jest istotą życia: ruch, przedsiębiorczość, zmiana. Kapitalizm to wiecznie zmieniający się system, który nie zna spokoju. To wiecznie kręcący się mechanizm pogoni za zyskiem, za zmianą, za powodzeniem. To wiecznie trwająca konkurencja. Nie ma nic stałego, trwałego, żadnego punktu docelowego. To nie ma nic wspólnego z dobrobytem czy ze szczęściem – to zależy od czego innego – mówił prezes NBP.

Zwrócił uwagę, że przewaga kapitalizmu polega na względnym wyrównaniu szans, a przynajmniej na tym, że każdy jakąś szansę dostaje – co nie było możliwe w systemach niewolnictwa lub feudalizmu, gdzie decydowało urodzenie. Nie zmienia to jednak faktu, że jedni ludzie rodzą się ze zmysłem przedsiębiorczości, a inni nie. Nie ma tu sprawiedliwości – skonstatował prezes.

Polska kultura przedsiębiorczości

I tak samo jest w rywalizacji krajów.  Adam Smith szukał odpowiedzi, dlaczego tylko niektóre kraje się bogacą. Wyjaśnienie daje teoria Schumpetera – to zależy od tego, ilu jest przedsiębiorczych ludzi.

– A to też można osiągnąć przez ich ‘import’ do kraju. Jak Stany Zjednoczone – ich potęga opiera się na tym, że ściągają najlepszych ludzi z całego świata – najlepszych informatyków, lekarzy. (…) I my tak powinniśmy robić z Ukrainą i Białorusią. Co dla tych ludzi, którzy przyjeżdżają jest lepsze, bo daje im szansę życiową. Ale dla ich krajów – jest złe – mówił prezes.

Czy jednak teoria Schumpetera, który swoje najważniejsze prace wydał w pierwszej połowie XX wieku, ma jakiś wpływ na współczesność? Zdaniem prof. Adama Glapińskiego, tak.

– Mówi się, że są dwa kraje, które są najbardziej przedsiębiorcze i w których jest najwięcej ludzi kreatywnych i przedsiębiorczych w Unii Europejskiej – i to jest Polska i Wielka Brytania, głównie Anglia. Typy kulturowe w tych krajach są nakierowane na sukces, na bogacenie się. Ludzie są kreatywni, chętnie pracują – przekonywał profesor i dodawał, że dowodem jest nieprzerwany rozwój gospodarczy Polski od 30 lat i postawa Wielkiej Brytanii w relacjach z Unią Europejską.

– Maciej Jaszczuk, Marek Pielach

Wykład prof. Adama Glapińskiego „Teoria rozwoju gospodarczego Josepha Schumpetera” odbył się 30 stycznia w Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira S. Skrzypka. Było to pierwsze wydarzenie z cyklu wykładów ekonomicznych „Ekonomia – trendy i wyzwania”. Obserwator Finansowy jest patronem medialnym cyklu.

Prof. Adam Glapiński (©NBP/Michał Stańczak)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Kapitalizm jest jak matrix, on nas otacza

Kategoria: Trendy gospodarcze
Kapitalizm to dziś nie tylko produkty i usługi, ale również ramy komunikacji, które poprzedzają i umożliwiają sprzedawanie czegokolwiek. Kapitalizm jest jak matrix, on nas otacza, mówimy nim, myślimy nim – przekonuje Marcin Napiórkowski w książce „Kod kapitalizmu”.
Kapitalizm jest jak matrix, on nas otacza

Czcza teza o „kapitałocenie” odciąga od spraw poważnych

Kategoria: Analizy
Każdy ma prawo do poglądów, ale na nietrafne szkoda czasu. Tyle słów wystarczyłoby w sprawie rzekomego „kapitałocenu” i jego straszliwych konsekwencji, gdyby nie szacunek dla tych wszystkich, którym Rafał Woś starał się namieszać w głowach – jak mniemam – bez powodzenia.
Czcza teza o „kapitałocenie” odciąga od spraw poważnych

To kapitalizm (a nie człowiek) niszczy Ziemię

Kategoria: Analizy
Kryzys klimatyczny przeraża. Również dlatego, że jest jak oskarżenie wobec całej ludzkiej rasy. A gdyby tak uciec z tej fatalistycznej wizji. Pokazując, że naturę zniszczył nie człowiek, lecz bardzo konkretna forma organizacji naszego życia gospodarczego.
To kapitalizm (a nie człowiek) niszczy Ziemię