Pro-rynkowo czy pro-biznesowo?

Amerykański kapitalizm jest na rozdrożu.

Prof. Greg Mankiw przywołuje prowokujący esej Luigi Zingalesa z University of Chicago, autora książki „Saving Capitalism from the Capitalists„. Jego zdaniem Ameryka stoi na rozdrożu. I przed nią są dwie drogi.

Zingales stoi na stanowisku, że reformy wolnego rynku zmierzające do ograniczenia możliwości wielkich korporacji służą ratowaniu kapitalizmu. A przezeń Zingales rozumie powrót do zasad, które tworzą moralny fundament kapitalizmu: wolności, merytokracji, bezpośredniego związku między nagrodą a wysiłkiem… Zingales rozgranicza podejście pro-rynkowe (oparte na fundamencie moralnym) od pro-biznesowego (firmy manipulują państwem). Jego zdaniem konsensus co do tego, że nie ma „firmy zbyt dużej by upaść” wiązałoby się z odejściem od nastawienia pro-biznesowego.

I druga droga. Ta wiąże się z ograniczeniem reform do bonusów menadżerów. I z niczym więcej. Jest to jego zdaniem sposób na zatarcie różnic pomiędzy pro-biznesowym a pro-rynkowym podejściem. I jest to osłabienie wiary w demokratyczny kapitalizm, na którym została zbudowana Ameryka.

Prof. Peter Boettke z Austrian Economists blog komentuje tekst Krugmana: His indictment that the profession confused beauty with truth is a particularly important one to critically assess.


Tagi


Artykuły powiązane

Kapitalizm jest jak matrix, on nas otacza

Kategoria: Trendy gospodarcze
Kapitalizm to dziś nie tylko produkty i usługi, ale również ramy komunikacji, które poprzedzają i umożliwiają sprzedawanie czegokolwiek. Kapitalizm jest jak matrix, on nas otacza, mówimy nim, myślimy nim – przekonuje Marcin Napiórkowski w książce „Kod kapitalizmu”.
Kapitalizm jest jak matrix, on nas otacza

Wielki biznes da się lubić

Kategoria: Trendy gospodarcze
Ludzie uwielbiają personifikować korporacje, a media podają same negatywne informacje na temat wielkich firm, stąd coraz gorsza opinia społeczeństwa o wielkim biznesie – zauważa prof. Tyler Cowen w swojej najnowszej książce „Big Business: A Love Letter to an American Anti-Hero”.
Wielki biznes da się lubić