Rosja nie jest alternatywą dla Grecji

09.04.2015
Wydarzeniem dnia była w środę wizyta greckiego premiera w Rosji i od komentarza w tej sprawie zaczynam przegląd mediów internetowych. Dziś rekomendujemy też m.in. nowe analityczne rozdziały raportów MFW, tekst na temat oligarchii rządzącej Ameryką, analizę kwoty wolnej w PIT w Polsce, materiał o kulisach wielkiej transakcji na rynku naftowym.
kostka3


uslugiMocno nagłaśniana wizyta premiera Grecji w Moskwie nie przyniosła żadnych nadzwyczajnych i wymiernych rezultatów. Według Telegraph Rosjanie zaoferowali udział w dostawach gazu rurociągiem prowadzonym przez Turcję oraz zadeklarowali zainteresowanie udziałem w prywatyzacjach. Jak pisze Reuters premier Tsipras otrzymał wsparcie moralne, zapewnienie o współpracy i żadnej kasy.

wkaznikiTo dość zrozumiałe biorąc pod uwagę, że Rosja sama przeżywa głęboki kryzys. Kilka dni temu Bank Światowy opublikował 33. raport o sytuacji ekonomicznej Rosji. Zależnie od ceny ropy (od 45 do 69 dol. za baryłkę) spadek PKB w tym roku wyniesie odpowiednio od 4,6 do 2,9 procent. Także w 2016 roku wzrost będzie ujemny (minus 0,3 proc.) – przewiduje Bank Światowy. Wzrost konsumpcji będzie również negatywny, po raz pierwszy od 2009 roku.

Sytuacja jest na tyle trudna, że Chiny otrzymały od koncernu Rosnieft ofertę zakupu 10 procent gigantycznego złoża ropy naftowej Vankor na Syberii >>więcej.

finanse-publiczneMFW opublikował analityczny rozdział kolejnego Monitora Fiskalnego. Rozważany jest w nim wpływ fiskalnej polityki stabilizacyjnej na wzrost gospodarczy. Xavier Debrun opisując ustalenia z najnowszych analiz MFW stwierdza, że przesłanie „ jest głośne i klarowne”. Jego zdaniem rządy mogą stosować politykę fiskalną do zmniejszania zmienności w działalności gospodarczej, a to prowadzi w średnim czasie do wyższego wzrostu. Powinny jednak oszczędzać w dobrych czasach i używać budżetu do stabilizacji produktu krajowego w złych. Dobrym początkiem byłoby sprawienie, by ulgi podatkowe nie wzrastały w czasach dobrej koniunktury i nie obniżały w czasie recesji.

Jak to z programami oszczędnościowymi w krajach OECD było, sprawdzał Ed Dolan. Porównał roczny wzrost PKB w latach 2010-2014 ze stopniem konsolidacji fiskalnej (wielkością programu oszczędnościowego), w jego analizie mierzonym zmianą relacji procentowej wyrównanego koniunkturalnie pierwotnego deficytu fiskalnego do PKB. Zamieszcza pouczający wykres, z którego wynika, że z grubsza na 1 punkt procentowy programu oszczędnościowego (zmniejszenia deficytu) przypada zmniejszenie PKB o 0,5 punktu, ale zależność jest umiarkowanie mocna. Na przykład w Stanach Zjednoczonych, mimo relatywnie głębszej konsolidacji pojawił się szybszy wzrost niż w Wielkiej Brytanii a zwłaszcza w strefie euro, która zanotowała głębszy spadek PKB niż wynika z korelacji. O wzroście decyduje także polityka sprzyjająca mu (lub nie), otoczenie regulacyjne i prawne, dobre stosunki handlowe, czy zdrowy rozsadek, który w przypadku Wielkiej Brytanii zamanifestował się pozostaniem poza strefą euro.

rynki-finansoweW środę MFW opublikował także rozdziały analityczne raportu na temat Stabilności Finansowej. Zajmują się systemem bankowym po kryzysie (czy stał się bezpieczniejszy i bardziej lokalny) oraz relacjami między zarządzaniem aktywami, a stabilnością finansową (nawet takie instytucje jak fundusze wspólnego inwestowania mogą stwarzać ryzyka dla stabilności finansowej).

>>czytaj też: KE rozmydla regułę fiskalną

finanse-publiczneCiekawą analizę problemu niskiej kwoty wolnej w PIT napisał Jan Gmurczyk, ekonomista Instytutu Obywatelskiego. Najpierw porównuje niektóre elementy sytemu podatkowego Polski i Wielkiej Brytanii, gdzie kwota wolna wynosi ok. 55 tys. zł, a w Polsce 3 tys. zł.

„Kto proponuje rozwiązania brytyjskie, niech będzie konsekwentny i równie odważnie wysunie na przykład pomysł wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego”, pisze Gmurczyk i dodaje: „Podwyższenie kwoty wolnej od podatku spowodowałoby w Polsce zmniejszenie udziału wpływów z opodatkowania pracy, co musiałoby być zrównoważone większym naciskiem na opodatkowanie konsumpcji lub kapitału, albo obu tych kategorii łącznie. To oznaczałoby, że polski system podatkowy jeszcze bardziej oddaliłby się od standardów unijnych i regionalnych”.

wkaznikiKoniec demokracji, oligarchia w Ameryce – artykuł z września 2014 r., ale warto go polecić. Zdaniem dwóch badaczy z Princeton i Northwestern University rzeczywistość polityczną w Stanach Zjednoczonych opisuje się na cztery tradycyjne sposoby: demokracja wyborcza oparta o decyzje większości, rządy elit ekonomicznych, pluralizm większościowych grup interesów (rządzą grupy interesów z masowym członkostwem) i pluralizm z rządzącymi grupami interesów zorientowanymi biznesowo. Z analizy 1779 tematów politycznych od 1981 do 2002 roku wynika, że w istocie wpływowe są dwie grupy – elity ekonomiczne i biznesowo zorientowane grupy interesów. Pozostałe mają niewielki lub nie mają w ogóle wpływu na politykę rządu. Baza danych do analizy ekonometrycznej obejmowała przypadki, w których były prowadzone badania opinii publicznej na skalę całego państwa, odpowiedzi układały się na zasadzie „tak – nie”, znane były dochody badanych i w których to przypadkach dochodziło do zmiany polityki (lub nie dochodziło). Opis metodologii jest długi i dość skomplikowany, ale dla specjalistów pouczający.

pracaW Stanach Zjednoczonych w wyniku kryzysu zmniejszyła się liczba osób średnio zarabiających, zatrudnionych w budownictwie i przemyśle, ale rośnie w takich dziedzinach jak ochrona zdrowia, informatyka i jej zastosowania, czy zaawansowana wytwórczość. Ponieważ wyraźnie takich pracowników brakuje autor z Brookings Institution proponuje większe wydatki publiczne na koledże, rozwój edukacji technicznej i programów stażowych oraz ulgi podatkowe dla pracodawców tworzących „dobre” miejsca pracy i edukujących pracowników.

makroekonomiaSzwajcarski rząd jako pierwszy na świecie wyemitował 10-letnie obligacje z ujemną rentownością minus 0,055 proc. (na wtórnym rynku ujemne rentowności długoterminowych obligacji szwajcarskich występowały już wcześniej). Czyli by posiadać takie obligacje, które nie przynoszą żadnego zysku, trzeba rządowi dodatkowo zapłacić >>więcej.

gazociagJak doszło do ogłoszonego kilka dni temu trzeciego co do wielkości przejęcia w sektorze energii i historycznie czternastego na świecie? Szef (CEO) Shella zadzwonił do szefa rady nadzorczej koncernu BG. Wartość transakcji ok. 70 mld dolarów. Pomagało trzech bankierów z Goldman Sachs, Merrill Lynch i Morgan Stanley >>więcej.

 

uslugi
wkazniki
finanse-publiczne
rynki-finansowe
finanse-publiczne
wkazniki
praca
makroekonomia
gazociag

Tagi


Artykuły powiązane