Rynek tak chce

W wypadku polityki gospodarczej, współczesnym odpowiednikiem zawołania krzyżowców jest "Rynek tak chce". Ale czy ci, którzy go używają wiedzą, czego chce rynek?
Rynek tak chce

Paul Krugman (CC BY-ND Center-for-American-Progress)

Średniowieczne krucjaty rozpoczynano zawołaniem „Bóg tak chce”. Ale czy naprawdę krzyżowcy wiedzieli, czego chciał Bóg? Biorąc pod uwagę efekt ich wypraw, niekoniecznie. W wypadku polityki gospodarczej, współczesnym odpowiednikiem zawołania krzyżowców jest „Rynek tak chce”. Ale czy ci, którzy go używają wiedzą, czego chce rynek?

Znów – raczej nie. Powtarza nam się, że rządy nie powinny łagodzić bólu zawirowań gospodarczych, żeby uniknąć kary wymierzanej przez finansowych bogów za nadmierne miłosierdzie. Tyle, że same rynki nigdy raczej nie uważały, że te „ofiary z ludzi” na ołtarzu gospodarki są naprawdę konieczne. Inwestorzy na przykład – mówiono nam – mieli być przerażeni deficytem budżetowym USA, który ma nas zmienić w drugą Grecję. Mieli, ale nie byli. Rentowność obligacji utrzymała się na niskim poziomie.

Jak gospodarczy krzyżowcy ustosunkowali się do porażki swoich przewidywań? Głównie wypierając ją ze świadomości.

Cały komentarz na stronie New York Timesa.

Paul Krugman (CC BY-ND Center-for-American-Progress)

Tagi


Artykuły powiązane

Potrzebne wprowadzenie stałego bodźca fiskalnego

Kategoria: Analizy
Decydenci gorączkowo starają się opracować odpowiednią politykę w odpowiedzi na kryzys COVID-19. Istnieją przekonujące argumenty za wprowadzeniem trwałego bodźca fiskalnego tak szybko, jak to możliwe, zamiast szamotaniny z wymyślaniem krótkoterminowych środków zaradczych, gdy dzieje się coś złego.
Potrzebne wprowadzenie stałego bodźca fiskalnego

Rząd czy rynek? Odwieczne pytanie

Kategoria: Trendy gospodarcze
Coraz częściej podnoszona jest w pracach ekonomistów kwestia skuteczności działań rządów w walce z epidemią wirusa COVID-19. A może odwołanie się do mechanizmów rynkowych - leseferystycznych - jak to niekiedy jest określane, mogłoby okazać się bardziej akceptowalne i w tym sensie skuteczniejsze?
Rząd czy rynek? Odwieczne pytanie

Singapur chce być centrum technologicznym Azji

Kategoria: Trendy gospodarcze
Singapur od lat bryluje w rankingach międzynarodowych, a w zeszłym roku został uznany za najbardziej konkurencyjny kraj świata. To rezultat konsekwentnej polityki i postawienia na cyfrowe technologie. Perspektywy ich rozwoju wzbudzają jednak obawy mieszkańców państwa-miasta.  
Singapur chce być centrum technologicznym Azji