Trzeba wrócić do oryginalnej myśli Keynesa

Dr Yanis Varoufakis z Uniwersytetu Ateńskiego twierdzi, że ci ekonomiści, którzy uważali się za uczniów Keynesa, zdeformowali jego myśl. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy jego obserwacje próbowali zamknąć w modelach makroekonomicznych. To właśnie te modele zwiodły wielu studentów ekonomii, którym wpojono, że istotę kryzysów, załamań gospodarki i polityki fiskalnej można zawrzeć w matematycznych równaniach.

Kanadyjski historyk i ekonomista Donald Coxe, zapytany w czasie wywiadu dla australijskiej telewizji SBS, o to na jaki trend inwestorzy powinni obecnie zwracać największą uwagę odpowiedział bez wahania: załamującą się demografię. Coxe przypomniał, że współczynnik dzietności w Europie wynosi 1,3 (czyli na jedną kobietę w wieku rozrodczym przypada 1,3 dziecka). Co to oznacza? Każde kolejne pokolenie będzie o 40 proc. mniej liczniejsze od poprzedniego. I że wzrost gospodarczy będzie, także z tego powodu, wolniejszy niż dotąd. Technologia może pozwolić na chwilowe skompensowanie braku pracowników, ale w dłuższej perspektywie ich niedoboru nie zastąpią żadne maszyny – wyjaśnił Coxe.

Ekonomista udzielił wywiadu 1 marca (program został wyemitowany z  dwutygodniowym opóźnieniem) Tego dnia 10 tys. osób z pokolenia powojennego wyżu demograficznego skończyło 65 lat potwierdzając, że nasila się inny niekorzystny trend: starzenie się społeczeństw. Następnego dnia takie same urodziny świętowało kolejne 10 tys. I jak obliczyli demografowie będzie tak już codziennie przez kolejnych 18 lat. Rozpoczął się największy wzrost grupy emerytalnej w dziejach amerykańskiej gospodarki.

Paradoksalnie jednak jest to szansa dla światowej gospodarki, jeśli tylko w odpowiednim czasie politycy zdecydują się na przeprowadzenie koniecznych reform.

Żaden ekonomista nie ma dziś wątpliwości, że jest to priorytet. Spiętrzenie wydatków na opiekę zdrowotną może doprowadzić do zapaścinawet najnowocześniejszą gospodarkę. Jak wyliczyli ekonomiści Standard & Poor’s, jeśli nie zostaną przeprowadzone reformy, w typowych rozwiniętych państwach takich jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania, USA wydatki na zdrowie wzrosną do 2050 r. o około 6 pkt proc. r. (z 6,3 proc. w 2010 do 11,1 w 2050 r.) Nie obejdzie też bez reform w Rosji, Brazylii i Korei Płd., bo inaczej wspomniane wydatki przekroczą 12 proc. PKB

1

Jednak nie tylko demografia przyczynia się do wzrostu wydatków na opiekę zdrowotną, ale także koszt usług medycznych wykorzystujących coraz nowsze, droższe technologie. Jak wskazują ekonomiści S&P ten czynnik jest dość łatwo lekceważony przez rządy. Dlaczego? Bo są to trudno dostrzegalne zagrożenia w perspektywie wieloletnich budżetów w przeciwieństwie do badanych, a co za tym idzie przewidywalnych trendów społecznych, które mają wpływ na długo-terminową opiekę zdrowotną czy zasiłki dla bezrobotnych.

Od 2010 do 2050 r. wydatki na opiekę zdrowotną będą stanowiły większość przyrostu kosztów związanych ze starzeniem się społeczeństw w krajach G20: ponad 80 proc. w Chinach i we Francji, 70 proc. w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, USA, Meksyku, Japonii, Niemczech, a 60 proc. w Hiszpanii i Argentynie. Bez przeprowadzenia reform  w 2030 r. zadłużenie Japoni sięgnie 314 proc. PKB, USA – 209 proc., Wielkiej Brytanii – 178 proc., Francji 164 proc. i Rosji – 142 proc. Gdyby tym krajom udało się zrównoważyć budżet i przeprowadzić reformę służby zdrowia wówczas dług zmalałby w Japonii do 111 proc. PKB, w USA do 50 proc., Wielkiej Brytanii do 46 proc., Francji do 61 proc., a Rosji do 69 proc.

Na czym miałaby polegać reforma opieki zdrowotnej? Ekonomiści nie zalecają jednolitego pakietu dla wszystkich krajów, ale proponują uwzględnienie trzech zasad. Dwie z nich to:

  • utrzymanie kosztów leków na receptę oraz uszczelnienie systemu przed nadużyciami,
  • znaczne ograniczenie zakresu świadczeń.

Nie jest możliwe bowiem utrzymanie dotychczasowego zakresu świadczeń medycznych przy coraz bardziej wzrastających kosztach technologii. Konieczne jest wprowadzenie niezbędnych reform już teraz, zanim proces starzenia przyspieszy.

Duński ekonomista Sylvester Eijffinger z Uniwersytetu Tilburskiego twierdzi, że politykom brakuje wizji, by rozwiązać narastające problemy gospodarcze. Sugeruje, że konieczna jest głębsza integracja nie tylko ograniczona do polityki fiskalnej, ale obejmująca także sferę systemów opieki społecznej, podatków i rynku pracy. Opowiada się za ujednoliceniem tych obszarów. I odrzuca argument utraty suwerenności dowodząc, iż do jej osłabienia doprowadziły procesy globalizacyjne.

Ekonomista Jose Fernandez-Villaverde zwraca uwagę na dorobek szwedzkiego ekonomisty Johna Hasslera w dziedzinie efektywnej polityki gospodarczej dostosowanej do zmian klimatu, a także polityki fiskalnej.

Według Hasslera oprócz powszechnej zgody, mandatu do przeprowadzenia reform zmierzających do czasowego ograniczenia wydatków, potrzebne jest także wprowadzenie przejrzystości przy tworzeniu budżetów instytucji rządowych.

Prof. Brad DeLong dystansuje się od polityki „zaciskania pasa” i  zachęca do spojrzenia na zadłużenie publiczne oczami Alexandra Hamiltona, który traktował je jako „błogosławieństwo”. DeLong rozważa możliwość zastosowania przez rządy zachodnie, USA i Unii Europejskiej, pakietu stymulacyjnego w postaci zwiększenia wydatków publicznych o 100 mld dol. w przyszłym budżecie. Przy założeniu, że polityka monetarna nie ulegnie zmianie, skutkiem pakietu będzie wzrost PKB o 150 mld dol. A ten impuls wygeneruje 50 mld dol. dodatkowych przychodów z podatków i spowoduje wzrost zadłużenia publiczne o zaledwie 50 mld. DeLong przedstawia korzyści związane z takim posunięciem:

Assuming that continued subnormal output casts a 10% shadow on future potential output levels, that extra $150 billion of production means that in the future, when the economy has recovered, there will be an extra $15 billion of output – and an extra $5 billion of tax revenue. Governments will not have to raise taxes to finance extra debt taken on to fund fiscal boosts. Instead, the supply-side boost to potential output over the long run from expansionary fiscal policy would be highly likely not only to pay for the additional debt needed to finance the spending boost, but also to allow for additional future tax cuts while still balancing the budget.

 

Proponując nowy stymulus, który jak ostatnio zapowiedział prezydent Barack Obama zostanie wprowadzony przez administrację USA w jakiejś formie w tym roku, prof. DeLong znalazł się w ogniu krytyki. Koronnym argumentem przeciw takiemu rozwiązaniu było twierdzenie, iż dotychczasowy pakiet nadmiernie zwiększył wydatki publiczne i nie przyspieszył tempa rozwoju gospodarczego gospodarki USA.

Jednak prof. John Barcley Roser z James Madison University w Wirginii wykazuje, że wydatki netto, pomijając związane z obronnością, zwiększyły się nieznacznie po wprowadzeniu pakietu Obamy w stosunku do stymulusa administracji Busha. Z 27,2 proc. w czwartym kwartale 2008 r. do 29,9 proc. PKB do IV kwartału 2010 r.

Total nondefense spending at all levels rose from 27.2% of potential GDP in the last quarter of the Bush Administration (2008Q4) to a shocking 29.9% by 2010Q4, before declining to 28.4% in the last quarter for which data are available for.

2

Nowojorski the Institute for New Economic Thinking zainicjował projekt łączący elementy epistemologii z ekonomią. Na jego czele stanął prof. Sanjay Reddy, który dwa lata temu przedstawił nowy sposób jak walczyć z biedą. Jego zdaniem trzeba skończyć z mitem ekonomii jako nauki oderwanej od sądów wartościujących. Prof. Reddy ukończył fakultet matematyki, antropologii i ekonomii. A dziś stara się zachęcać do zastosowania koncepcji dobra wspólnego, normatywnych sądów w analizie ekonomicznej.

Próbując wykazać anachronizm w sposobie myślenia części ekonomistów szef katedry ekonomii na Uniwersytecie Ateńskim Dr Yanis Varoufakis zwraca uwagę na błędne założenia afirmowanych przez nich teorii. Jednym z nich jest „naturalne bezrobocie”:

For instance, the notion of natural unemployment was created in order to explain the failure of the market to engender full employment and of economics to explain that failure. More generally, unemployment and excess demand (or supply) is ‘proof’ of insufficient competition which is to be fought by the magic of deregulation. If deregulation does not work, more privatisation will do the trick. If this fails, it must have been the fault of the labour market which is not sufficiently liberated from the spell of unions and government social security benefits.

 

Varoufakis tłumaczy, że ekonomiści muszą się zmierzyć z faktem, iż w ekonomii tkwi dziedziczny błąd (taki jest też leitmotiff jego książki), który skutkuje konstrukcją niewłaściwych, deterministycznych modeli ekonomicznych. Ich braki można dostrzec w reakcjach części ekonomistów na kryzys jako na przypadkowe „zaburzenie” systemu.

The fascinating answer is that they assume the crisis to have been the result of a random ‘disturbance’. Then, they employ all their mathematical prowess in order to ‘study’ how the ‘system’ (i.e. capitalism) absorbs this shock. As you may imagine, the result of this ‘recovery’ path is founded on assumptions which can only yield one plausible answer: The process of adjustment to the shock of the crisis is best left to the markets which, prior to the crisis, were assumed incapable of causing a crisis!

Grecki ekonomista proponuje reinterpretację Keynesa. Twierdzi, że ci ekonomiści, którzy uważali się za jego uczniów, zdeformowali jego myśl. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy jego obserwacje próbowali zamknąć w modelach makroekonomicznych. To właśnie te modele zwiodły wielu studentów ekonomii, którym wpojono, że istotę kryzysów, załamań gospodarki i polityki fiskalnej można zawrzeć w matematycznych równaniach. W latach 70-tych modele okazały się tak wadliwe, iż część ekonomistów je odrzuciła. Niestety jednocześnie odrzuciała pierwotne spostrzeżenia Keynesa. To był, zdaniem Dr Varoufakisa, początek końca makroekonomii, która wróciła do swojej postaci z końca lat 20 dwudziestego wieku. Jakie jest rozwiązanie tego problemu gdy okazuje się, że teoria samoregulującego się wolnego rynku jest błędna? Ekonomista odpowiada: powrót do oryginalnych koncepcji Keynesa.

let us by all means reinstate Keynes’ macroeconomics to its rightful place. But let us, at the same time, ditch the Keynesians’ naïve belief in modelling the weird, wonderful and ultimately un-modellable workings of the labour and the money markets. Then and only then will we be granted a glimpse of really existing capitalism(s)

oprac. Tomasz Pompowski

1
1
2
2

Artykuły powiązane

The complexity of civilisation is a sign of development

Kategoria: New trends
Economic growth is underpinned by long-term technology trends. By observing them, we can make forecasts 20 to 30 years into the future. These days automation and digitalisation of the economy is key to growth: short term developments which come and go, such as economic crises, do not change the megatrends.
The complexity of civilisation is a sign of development

Tydzień w gospodarce

Kategoria: Trendy gospodarcze
Przegląd wydarzeń gospodarczych ubiegłego tygodnia (30.05–03.06.2022) – źródło: dignitynews.eu
Tydzień w gospodarce

Tydzień w gospodarce

Kategoria: Raporty
Przegląd wydarzeń gospodarczych ubiegłego tygodnia (16–20.05.2022) – źródło: dignitynews.eu
Tydzień w gospodarce