Wiedzieć co i wiedzieć jak, ba…

30.12.2016
W każdej niemalże dziedzinie gospodarki konieczne jest nowe spojrzenie, bo znane stare recepty już nie wystarczają. Znacznie łatwiej jest jednak wyliczyć, jakie cechy powinna mieć nowoczesna gospodarka niż powiedzieć, co konkretnie, kto i w jaki sposób powinien zrobić aby tak się stało.


Z taką właśnie pokorą wobec faktów, zamierzeń i ich interpretacji ObserwatorFinansowy.pl od ponad siedmiu lat stara się opisywać otaczającą nas gospodarczą rzeczywistość. I to nie tylko tę polską, ale także europejską i światową, bo w gospodarce i ekonomii wszędzie trzeba upatrywać przyczyny i skutki. Aby próbować dobrze zrozumieć DLACZEGO – np. dlaczego gospodarka nie chce się szybciej rozwijać, trzeba wiedzieć JAK rozwija się koniunktura w innych krajach, jakie mogą być skutki nowych regulacji, czy zmian trendów na odległych rynkach w świecie.

Nawet jednak posiadanie bardzo bogatej wiedzy wcale nie pomaga, czego dowodem brak jednoznacznych podpowiedzi ze strony profesorów, ekspertów, w tym także noblistów, a więc osób uchodzących za autorytety w dziedzinie ekonomii i nie tylko. Jednoznacznych recept po prostu nie ma. Można się z nimi nie zgadzać, ale warto je wcześniej poznać, bo to wzbogaca naszą wiedzę o tym, jak złożonym mechanizmem jest dziś światowa i związana z nią polska gospodarka.

Dwa wielkie wydarzenia w świecie i jedno w Polsce, które zostaną zapamiętane z roku 2016 mogą znacząco wpłynąć na przyszłe postrzeganie gospodarki i będą z pewnością wymagały odpowiedzi ze strony ludzi nauki. Brexit, zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach w USA, a u nas dalekosiężne skutki wprowadzenia programu 500+. Brexit może okazać się początkiem odwrotu od nadmiaru regulacji w europejskiej gospodarce, nowa administracja amerykańska wymusi w świecie nowe spojrzenie na kwestię globalizacji, a program 500+ może zapoczątkować u nas inne spojrzenie na kwestię relacji między konsumpcją a wzrostem gospodarczym.

Może, ale przecież nie musi, bo w gospodarce nie ma prostych odpowiedzi. Taką dewizą od początku stara się kierować Obserwator Finansowy, z pewnością jedno z najbardziej nietypowych przedsięwzięć medialnych, próbujących łączyć ze sobą ekspercką wiedzę z oczekiwaniami czytelników poszukującymi nie tylko argumentów, ale także zrozumiałego języka ich przekazu. NBP dostrzegł tę potrzebę. My w Obserwatorze Finansowym staramy się na nią odpowiedzieć najlepiej jak potrafimy. Z dziennikarskiego kanonu podstawowych pytań: kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego i z jakim skutkiem – najważniejsze dla nas są te dwa ostatnie, i na nich koncentrowaliśmy swoją uwagę.

To duża satysfakcja prowadzić to przedsięwzięcie przez kilka ostatnich lat.

Krzysztof Bień



Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test