• Agnieszka Chłoń-Domińczak

Wiek emerytalny zostanie wydłużony, to nieuniknione

29.07.2010
Polacy są – obok Francuzów i Słowaków – w gronie tych narodów w Europie, które najwcześniej odchodzą na emeryturę. Pracujących jest coraz mniej, dzieci także. Za to emerytów coraz więcej. Nie ma rady – będziemy musieli pracować dłużej - pisze dr Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH.

dr Agnieszka Chłoń-Domińczak


Dyskusja na temat wieku emerytalnego należy do najtrudniejszych obszarów debaty społecznej w każdym kraju. W Europie większość krajów podnosi wiek emerytalny, a niemal wszystkie mają ten wiek równy lub prawie równy dla kobiet i mężczyzn. W opublikowanej 7 lipca przez Komisję Europejską Zielonej Księdze, problem dostosowania wieku emerytalnego do potrzeb coraz dłużej żyjących Europejczyków jest jednym z najważniejszych wątków. 15 lipca, czyli niewiele ponad tydzień po opublikowaniu dokumentu Komisji Europejskiej, polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest zgodne z konstytucją. Zdanie odrębne w tej sprawie złożyło trzech sędziów Trybunału, nawiasem mówiąc trzy kobiety (na cztery zasiadające w Trybunale Konstytucyjnym). Nie zmienia to faktu, że debaty, która toczy się w Europie, nie uda się uniknąć także w Polsce. Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze – żyjemy coraz dłużej. Nieco później niż dawniej zaczynamy aktywność zawodową, tymczasem wiek przechodzenia na emeryturę nie ulega zmianie. W efekcie krótszy okres aktywności zawodowej łączy się z dłuższym okresem pobierania emerytur.

Po drugie – rodzi się coraz mniej dzieci, co oznacza w przyszłości zmianę proporcji pomiędzy osobami, które mogą pracować, a tymi, które są już w wieku emerytalnym. Proporcje te będą ulegać zmianom również ze względu na wchodzenie w wiek emerytalny pokoleń wyżów demograficznych – powojennego (co dzieje się już dzisiaj) oraz wyżu demograficznego lat 80., co nastąpi za około 30 lat. Zmiany te są nieuniknione, stąd starzenie się ludności jest wyzwaniem, do którego należy się przygotować także przez zmiany wieku emerytalnego.

Wiek emerytalny w krajach europejskich

Polska należy do tej mniejszości krajów Unii Europejskiej, w których wiek emerytalny kobiet i mężczyzn nie jest jeszcze równy. Taki sam wiek emerytalny (i 5-letnia różnica pomiędzy tym wiekiem dla kobiet i mężczyzn) jak w naszym kraju obowiązuje także we Włoszech oraz w Rumunii. Litwa, Słowenia, Bułgaria i Czechy również mają zróżnicowany wiek emerytalny, przy czym różnica pomiędzy wiekiem emerytalnym kobiet i mężczyzn jest mniejsza i wynosi około trzech lat.  Jak widać wszystkie (z wyjątkiem Włoch) spośród tzw. „starych” krajów UE mają równy wiek emerytalny kobiet i mężczyzn.

Ważne jest również to, jaki jest poziom ustawowego wieku emerytalnego. W większości krajów wiek ten wynosi 65 lat. Niższy wiek emerytalny dla obu płci obowiązuje we Francji, na Łotwie, Węgrzech, Słowacji (62 lata) oraz w Estonii (63 lata), niższy wiek emerytalny dla mężczyzn obowiązuje także na Litwie, w Bułgarii i Słowenii. Docelowo w wieku 67 lat na emeryturę będą przechodzić Niemcy i Norwegowie. Szwedzi mają z kolei możliwość elastycznego przechodzenia na emeryturę w wieku od 61 do 67 lat.

Europejczycy faktycznie odchodzą z rynku pracy przed osiągnięciem wieku emerytalnego – średnio w wieku około 61 lat. Jak pokazuje mapa, wiek ten różni się pomiędzy krajami. Skandynawowie kończą swoją aktywność zawodową w wieku około 63-64 lat, Niemcy w wieku niecałych 62 lat. Polacy przeciętnie rzecz biorąc, odchodzą z rynku pracy przed ukończeniem 60 roku życia, podobnie jak Francuzi i Słowacy.

źródło: Eurostat

Jak długo pracujemy i jak długo pobieramy emeryturę?

Przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę Polaków nie zmienił się istotnie w perspektywie ostatnich 20 lat. Polacy średnio przechodzą na emeryturę w wieku 58-60 lat, a Polki w wieku 54-56 lat, a więc znacznie poniżej ustawowych granic.

Rysunek 1. Średni wiek przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn Rysunek 2. Średnie dalsze trwanie życia dla średniego wieku przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn
Źródło: ZUS Źródło: GUS. Uwaga: dane dla pełnych lat w wieku przejścia na emeryturę

Jak to widać na rysunku 1, średni wiek przechodzenia na emeryturę mężczyzn i kobiet w okresie od 1990 r. do 2008 r. zmieniał się stosunkowo niewiele – dla kobiet wahał się pomiędzy 54 i 56 lat, a dla mężczyzn – 58-60 lat. Dopiero od 2008 r. można zauważyć wydłużanie się wieku przechodzenia na emeryturę, które prawdopodobnie będzie kontynuowane w kolejnych latach ze względu na ograniczone możliwości przechodzenia różnych grup zawodowych na wcześniejsze emerytury. Jednocześnie wydłużało się średnie dalsze trwanie życia kobiet i mężczyzn w wieku przechodzenia na emeryturę. O ile średnie dalsze trwanie życia kobiet 56-letnich w 1990 r. wynosiło 24,1 lat, o tyle w 2008 r. było to już niemal 26,5 lat. Z kolei 58-letni mężczyźni w 1990 r. mogli oczekiwać średnio 16,58 lat życia, a w 2005 r. – 18,85 lat.

Takie zmiany oznaczają zmianę relacji długości okresu aktywności zawodowej i pobierania emerytury. W 2008 r. przeciętny staż pracy przechodzących na emeryturę wynosił, według danych ZUS, 40,6 lat dla mężczyzn i 32,9 lat dla kobiet. W efekcie relacja pomiędzy długością pracy i oczekiwaną długością pobierania emerytury dla mężczyzn wynosiła 2,35 (a więc mężczyźni pracowali 2,35 razy dłużej niż wynosił ich oczekiwany okres otrzymywania emerytury), a dla kobiet 1,24. Relacja ta pokazuje bardzo wyraźnie występującą nierówność w proporcji okresu pracy i pobierania emerytur dla kobiet i mężczyzn, zarówno ze względu na krótszy okres pracy, jak i dłuższe średnie dalsze trwanie życia w wieku przechodzenia na emeryturę.

Jak będą zmieniać się proporcje osób mogących pracować i emerytów?

Zmiany indywidualnych proporcji długości aktywności zawodowej i pobierania emerytur nie są jedyną przyczyną konieczności zmian wieku emerytalnego. Ważne jest również to, aby zobaczyć, jak się będą kształtowały proporcje liczby osób, które mogą pracować, i tych, które są w wieku emerytalnym. Porównania takiego możemy dokonać na podstawie prognozy demograficznej przygotowanej w 2009 r. przez Główny Urząd Statystyczny.

W demografii do oceny tych relacji stosowany jest tzw. wskaźnik obciążenia demograficznego, który mówi o relacji liczby osób w wieku produkcyjnym (w Europie za takie osoby uznawane są osoby w wieku 15-64 lata) do liczbyosób znajdujących się w wieku poprodukcyjnym (czyli powyżej 65 roku życia). Zważywszy jednak, że faktyczny wiek rozpoczęcia aktywności zawodowej jest wyższy, dla porównania przyjmijmy, że dolna granica wieku produkcyjnego wynosi 20 lat.  Zgodnie z prognozą GUS, w 2010 r. na 100 osób w wieku 20-64 lata przypadało 20,8 osób w wieku 65 lat i więcej. W kolejnych latach liczba ta będzie rosnąć, ze względu na osiąganie wieku 65 lat i więcej przez osoby urodzone w powojennym wyżu demograficznym. W 2015 r. wskaźnik ten sięgnie wartości 24,3, a w 2020 – już niemal 30 (a więc będzie o prawie połowę wyższy niż 10 lat wcześniej).

Jeżeli granice wieku produkcyjnego ustalone byłyby na innym poziomie (np. 67 lub 70 lat), wskaźnik obciążenia demograficznego oczywiście by zmalał. Symulacje zmian wskaźnika obciążenia demograficznego przy przyjęciu granic: 65 lat, 67 lat i 70 lat przedstawia rysunek 3. Jak widać, nawet przy założeniu zwiększenia granicy wieku produkcyjnego współczynnik obciążenia demograficznego wzrośnie. Przy dzisiejszej granicy – z poziomu około 20 obecnie do niemal 40 w roku 2035. Przy przyjętych dla symulacji granicach wieku produkcyjnego, wartość współczynnika obciążenia dla wieku 67 lat przekroczyłaby granicę 20 pod koniec przyszłej dekady, a dla wieku 70 lat – za około 15 lat.

Rysunek 3. Demograficzny współczynnik obciążenia, 2007-2035

Źródło: Obliczenia własne na podstawie prognozy demograficznej GUS

Podsumowując, należy stwierdzić, że Polska – podobnie jak inne kraje w Europie – stoi przed wyzwaniem związanym ze starzeniem się ludności. Wyzwanie to oznacza także potrzebę stopniowego wydłużania aktywności zawodowej, aby zachować równowagę pomiędzy okresem aktywności zawodowej i okresem pobierania emerytury, tak aby uwzględnić wysiłek pokolenia pracującego, jaki niezbędny jest dla zapewnienia możliwości finansowania emerytur tego pokolenia, które zakończyło już swoją aktywność zawodową.

Im wcześniej rozpoczniemy debatę na temat wieku emerytalnego i im wcześniej wprowadzimy wynikające z tej debaty zmiany, tym łagodniej będzie mogło się odbyć ich wprowadzanie w życie. Są one jednak, w świetle zmian demograficznych, nieuniknione.

Dr Agnieszka Chłoń-Domińczak, pracownik Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej, była wiceminister pracy w latach 2005 i 2008-2009.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test