Autor: Krzysztof Bień

Departament Analiz Ekonomicznych NBP.

Polska wciąż jest tania dla inwestorów

Godzina pracy w Polsce w 2016 r. kosztowała przeciętnie 8,6 euro – wynika z danych Eurostatu. Średnia unijna jest blisko trzy razy wyższa. Licząc w złotych koszty pracy wzrosły w Polsce o 4,1 proc. w stosunku do 2015 r., ale z punktu widzenia inwestorów nadal jesteśmy krajem niskich płac.
Polska wciąż jest tania dla inwestorów

Najwyższe koszty pracy wśród krajów należących do Unii Europejskiej są w Danii – przeciętna godzina pracy kosztowała tam w 2016 r. 42,0 euro – gdzie one nadal i to ponadprzeciętnie wzrastają (licząc w duńskich koronach nastąpił wzrost o 1,9 proc., a w przeliczeniu na euro – o 2,1 proc.). Dania dystansuje pod względem wysokich kosztów pracy sąsiednią Szwecję (koszt godziny pracy to 38 euro), ale daleko jej do jeszcze bogatszej Norwegii, gdzie godzina pracy kosztowała w 2016 r. średnio – w przeliczeniu – 50,2 euro. W Norwegii od kilku lat koszty pracy stopniowo się obniżają. Jeszcze w 2012 r. godzina pracy kosztowała przeciętnie 56,4 euro.

Dane te nie dotyczą całych gospodarek, pomijają bowiem zatrudnionych w rolnictwie i w administracji publicznej.

W całej Unii średni koszt godziny pracy wyniósł w 2016 r. 25,4 euro, o 1,6 proc. więcej niż w 2015 r. W krajach należących do strefy euro – 29,8 euro, o 1,4 proc. więcej niż w 2015 r.

Porównywanie z rekordzistami pobudza wyobraźnię, ale większy sens, np. dla inwestorów, zastanawiających się nad nową lokalizacją ma przyrównywanie do bezpośrednich sąsiadów i krajów legitymujących się podobnym poziomem wzrostu gospodarczego.

Z punktu widzenia przedsiębiorców konkurujących na rynkach międzynarodowych Polska jest krajem droższym niż Węgry, Łotwa, Litwa, Rumunia, a zwłaszcza Bułgaria, gdzie godzina pracy kosztowała w 2016 r. średnio 4,4 euro.

Z krajów geograficznie nam bliskich najwyższe koszty pracy notowane są w Słowenii, gdzie sięgają one już 16,2 euro za godzinę. Słowenia jest już droższym krajem z punktu widzenia przedsiębiorców i inwestorów niż m.in. Grecja i Portugalia. Droższymi krajami od Polski były w 2016 r. Chorwacja, Czechy, Słowacja, Estonia.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że porównując w euro różnice między nami a innymi krajami należącymi do Unii Europejskiej w ostatnim roku powiększyły się. W Polsce w przeliczeniu na euro koszty pracy zmalały od 2015 r. o 0,2 proc., a przykładowo w Czechach wzrosły o 3,8 proc., a w Chorwacji o 4,8 proc. Europejskim rekordzistą jest pod tym względem Rumunia, gdzie koszty pracy liczone w euro wzrosły od 2015 do 2016 r. średnio o 11,6 proc.

Dla przedsiębiorców operujących przede wszystkim na rynkach lokalnych istotne są też zmiany w kosztach pracy obliczane w walutach narodowych. Chodzi oczywiście o kraje Unii Europejskiej, które nie przystąpiły do strefy euro. Krajem najsilniej wzrastających kosztów pracy (podobnie jak w przypadku kosztów liczonych w euro) jest Rumunia, gdzie w lejach zanotowany został wzrost o 12,7 proc. W Polsce Eurostat oblicza wzrost kosztów na poziomie 4,1 proc. Szybciej niż w Polsce koszty pracy rosły w Bułgarii (o 7,8 proc. w lewach) i na Węgrzech (o 5,1 proc. w forintach).

>> Więcej

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Atom daje tanią energię i niskie emisje

Kategoria: Ekologia
Uranu wystarczy na co najmniej 200 lat, a może nawet na dziesiątki tysięcy lat – mówi dr inż. Andrzej Strupczewski, profesor Narodowego Centrum Badań Jądrowych.
Atom daje tanią energię i niskie emisje

Zespoły pracownicze są bardziej wydajne, gdy pracują krócej

Kategoria: VoxEU
W literaturze ekonomicznej pojawiały się wcześniej przypuszczenia, że w przypadku bardzo długiego tygodniowego czasu pracy dodatkowe zwiększanie liczby godzin pracy może skutkować spadkiem wydajności pracowników. Niniejszy artykuł bada prawdziwość tej hipotezy w oparciu o dane z Japonii.
Zespoły pracownicze są bardziej wydajne, gdy pracują krócej

Na północy Europy stresująca samodyscyplina

Kategoria: Oko na gospodarkę
Ponad jedna trzecia pracowników w krajach Unii Europejskiej, w Polsce nawet więcej, zawsze lub często pracuje pod presją czasu. Nie zawsze powodem są formalne rygory, których więcej jest na wschodzie Europy. Na bardziej wydajnej Północy od rygorów większe znaczenie ma stresująca samodyscyplina.
Na północy Europy stresująca samodyscyplina