Zagrożenia dla długiej ekspansji gospodarczej Niemiec

05.03.2019
Spowolnienie jest konsekwencją zorientowanego na eksport modelu rozwojowego niemieckiej gospodarki. Obok czynników koniunkturalnych obniżających popyt zewnętrzny, zagrożeniem dla eksportu może być pogarszanie się pozycji konkurencyjnej Niemiec.


Potencjał eksportowy Niemiec jest tak imponujący, że ​​inne kraje starają się importować nawet niemieckie rozwiązania w zakresie polityki publicznej. Francja niedawno wprowadziła reformę rynku pracy zainspirowaną jej wschodnim sąsiadem. Brytyjscy politycy co jakiś czas próbują skopiować niemiecki system kształcenia zawodowego.

Rządy różnych państw starały się naśladować w swoich gospodarkach niemiecki model rozwoju oparty na tzw. Mittelstand, czyli małych i średnich firmach produkcyjnych. Niemiecka zdolność do wytwarzania dóbr pożądanych przez gospodarki wschodzące, w tym w szczególności dynamicznie rozwijające się Chiny, pomogła temu państwu szybko wyjść z kryzysu finansowego lat 2007-2008 i złagodziła skutki kryzysu zadłużeniowego, który ogarnął następnie strefę euro.

Teraz jednak Niemcy zdają się popychać europejski blok walutowy w kierunku spowolnienia. W roku 2018 niemiecki PKB wzrósł o 1,5 proc., co oznacza spowolnienie w porównaniu z 2017 rokiem, kiedy tempo wzrostu wyniosło 2,2 proc. Jest to również wynik słabszy od średniego tempa wzrostu dla strefy euro jako całości. Wprowadzenie nowych norm w zakresie emisji spalin doprowadziło do spadku produkcji samochodów w okresie letnim, podczas gdy niski poziom wody w Renie skutkował opóźnieniami w dostawach. Jednak, jak mówi Holger Schmieding z banku Berenberg, nawet bez tych przejściowych zakłóceń, w drugiej połowie roku tempo wzrostu PKB i tak spadłoby poniżej 1 proc. w ujęciu rocznym.

Eksport stanowi połowę niemieckiego PKB, podczas gdy w USA odpowiada za 12 proc., a w Wielkiej Brytanii za 30 proc. krajowej produkcji.

Aktywność sektorów zorientowanych na rynek wewnętrzny i planowane podwyżki wydatków publicznych powinny pomóc Niemcom uniknąć recesji. Jednak sukces eksportowy Niemiec ma też swoje negatywne konsekwencje: uzależnienie od sytuacji gospodarczej za granicą. Eksport stanowi połowę niemieckiego PKB, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych eksport odpowiada za 12 proc., a w Wielkiej Brytanii za 30 proc. krajowej produkcji. Z powodu ryzyka rosnącego protekcjonizmu i twardego brexitu, niemieccy producenci spodziewają się kolejnego kiepskiego roku.

Po solidnych wynikach z 2017 roku, w 2018 roku eksport netto miał ujemny wkład do wzrostu PKB, co prawdopodobnie doprowadziło do lekkiego obniżenia gigantycznej nadwyżki Niemiec na rachunku obrotów bieżących, wynoszącej 8 proc. PKB. Spadł eksport do Wielkiej Brytanii, podczas gdy tempo wzrostu eksportu do szeregu gospodarek wschodzących zwolniło. Osłabło nieco zapotrzebowanie na niemieckie towary ze strony Chin. Gigant przemysłu motoryzacyjnego Volkswagen odnotował spadek sprzedaży do Chin w drugiej połowie 2018 roku. Wolfgang Schäfer, dyrektor finansowy producenta części samochodowych Continental, stwierdził, że ​​bezprecedensowy spadek chińskiego popytu i wprowadzenie nowych testów emisji spalin skutkowały osłabieniem wzrostu przychodów w branży motoryzacyjnej. Samochody, a także części i akcesoria samochodowe, odpowiadają za ponad 15 proc. niemieckiego eksportu.

Sytuacja na rynku krajowym również rozczarowała. W ubiegłym roku wydatki konsumenckie rosły wolniej niż w latach 2016-2017, pomimo bardzo niskich stóp procentowych, najniższego poziomu bezrobocia od czasu zjednoczenia oraz przyspieszenia rocznego tempa wzrostu wynagrodzeń do solidnego — według niemieckich standardów — poziomu 2,8 proc. Zamiast wydawać, niemieccy konsumenci więcej oszczędzali. Niektórzy ekonomiści uważają, że gospodarstwa domowe przygotowują się do nadchodzącego spowolnienia. Inni tłumaczą słaby poziom wydatków starzejącą się populacją, która przygotowuje się do przejścia na emeryturę. Tak czy inaczej, w tym roku konsumenci raczej nie będą motorem wzrostu gospodarczego.

Wydaje się, że spowolnienie w przemyśle utrzyma się. W grudniu 2018 r. doszło do spadku produkcji przemysłowej. Wolfgang Schäfer spodziewa się, że w pierwszej połowie bieżącego roku wciąż widoczny będzie spadek popytu obserwowany już w drugiej połowie ub.r. Według analityków Deutsche Bank, dane za styczeń wskazują na spadek PKB w pierwszym kwartale. Zarówno Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jak i niemieckie Federalne Ministerstwo Gospodarki obniżyły już swoje prognozy dla tegorocznego wzrostu PKB do poziomu 1-1,3 proc.

W tym roku możliwe jest ostre spowolnienie w USA, Chinach i Wielkiej Brytanii.

Całkiem prawdopodobne są nawet gorsze wyniki. W tym roku możliwe jest ostre spowolnienie w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Wielkiej Brytanii, czyli trzech spośród pięciu największych rynków eksportowych Niemiec. Może również dojść do eskalacji konfliktów handlowych. Według analiz monachijskiego Instytutu Badań Ekonomicznych, jeśli prezydent Donald Trump spełni swoją groźbę nałożenia ceł na import europejskich samochodów, mogłoby to obniżyć PKB Niemiec o 0,2 proc.

Według niemieckich urzędników, w dziesiątym roku ekspansji należy się spodziewać pewnego osłabienia wzrostu. Wcześniejsze doniesienia na temat rosnącego wykorzystania mocy produkcyjnych i niedoborów wykwalifikowanych pracowników wywołały obawy o przegrzanie gospodarki, mimo że presja na wzrost cen pozostała przytłumiona. W styczniu prezes Bundesbanku Jens Weidmann powiedział, że nie widzi potrzeby, aby Europejski Bank Centralny rozluźniał politykę pieniężną.

Philipp Steinberg, główny ekonomista w niemieckim Federalnym Ministerstwie Gospodarki, wskazuje, że popyt stymulować będą wydatki na zabezpieczenia społeczne i zwolnienia z podatku dochodowego. Uzgodnione zostały również ulgi podatkowe dla inwestycji w obszarze badań i rozwoju. Natomiast gdyby doszło do recesji, Niemcy posiadają dużo przestrzeni fiskalnej dla zastosowania odpowiednich bodźców. Po ubiegłorocznej, piątej z kolei nadwyżce budżetowej, dług publiczny Niemiec spadł poniżej 60 proc. PKB.

Jednak za tymi krótkoterminowymi rozważaniami skrywa się poważniejsza obawa — że Niemcy mogą utracić swoją przewagę konkurencyjną. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się, że pomimo wysokiego poziomu imigracji w ostatnim okresie, zasoby niemieckiej siły roboczej zaczną się kurczyć, począwszy od 2020 roku. Wraz z powolnym wzrostem wydajności będzie to ograniczać potencjał gospodarki. Przedsiębiorcy i ekonomiści oczekują pobudzenia chronicznie słabych inwestycji oraz modernizacji infrastruktury publicznej, począwszy od dróg aż po szerokopasmowe łącza internetowe.

W opublikowanej w lutym strategii przemysłowej minister gospodarki Peter Altmaier ostrzegł, że ​​mocne strony niemieckiej gospodarki nie są „darem od Boga”, a ich utrzymanie wymaga podjęcia odpowiednich działań — w szczególności w sytuacji, gdy Chiny przekształcają się z konsumenta w konkurenta. Przedstawione propozycje obejmują obniżanie cen energii, wspieranie przemysłu oraz zwiększanie poziomu inwestycji poprzez zastosowanie zachęt podatkowych.

Minister Altmaier przedstawił także bardziej kontrowersyjnie postulaty: poluzowania przepisów antymonopolowych oraz ochrony „narodowych czempionów” przed przejęciem przez podmioty zagraniczne, tak aby mogły one konkurować z chińskimi gigantami. Chociaż tak wiele innych krajów chce naśladować politykę Niemiec, rząd tego państwa szuka inspiracji w rozwiązaniach stosowanych na Wschodzie.

 

Niniejszy artykuł ukazał się w sekcji „Finanse i ekonomia” papierowego wydania The Economist pod tytułem „Engine trouble”.

© [2019] The Economist Intelligence Unit Limited

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie http://viewswire.eiu.com.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły