Banki szukają dochodów, rośnie oprocentowanie lokat

W sierpniu wyraźnie wzrosło oprocentowanie półrocznych lokat. Część banków wprowadziła podwyżki, a inne zdecydowały się na nowe oferty promocyjne. Równocześnie w górę mocno poszły marże kredytów hipotecznych w złotych. Podwyżki w tabelach opłat i prowizji dotknęły również niektóre rachunki osobiste.
Banki szukają dochodów, rośnie oprocentowanie lokat

Powody do zadowolenia mają amatorzy oszczędzania. Oprocentowanie części lokat w ostatnim miesiącu poszło do góry. Według wyliczeń Open Finance stawki dla depozytów kwartalnych zwiększyły się nieznacznie o 0,04 punktu procentowego do 4,83 proc. Dużo mocniej skoczyło przeciętne oprocentowanie lokat półrocznych, które wyniosło 5,09 proc., czyli było wyższe o 0,18 p.p. niż miesiąc wcześniej. Oprocentowanie lokat rocznych i dwuletnich praktycznie się nie zmieniło. Tych pierwszych wyniosło średnio 5,28 proc., a drugich 4,82 proc. Zdecydowanie wyższe oprocentowanie lokat na okres 6 miesięcy to efekt podwyżek i wprowadzenia nowych ofert.

BGŻ Optima podniósł oprocentowanie lokat kwartalnej i półrocznej. BNP Paribas zaproponował depozyty na takie okresy z oprocentowaniem na poziomie 6 proc. BOŚ wprowadził półroczną lokatę na 6,2 proc. Podwyżki pojawiły się również w FM Banku, Getin Banku i Meritum Banku. MultiBank i mBank zaoferowały swoim klientom półroczną lokatę na 5,5 proc. Można uznać, że to ostatnia szansa na skorzystanie z hojności banków. Jeszcze pod koniec sierpnia trzymiesięczna stopa WIBOR wynosiła 5,11 proc. Na początku września spadła do 4,96 proc. Można się spodziewać, że niebawem banki zaczną nieco obniżać oprocentowanie lokat.

Na rynku kredytów wciąż widać ostrożną politykę banków. Co prawda z ankiety przeprowadzonej przez NBP wynika, że w II kwartale co piąty bank złagodził kryteria przyznawania kredytów mieszkaniowych, jak również zmniejszył się odsetek instytucji zaostrzających politykę kredytową. Jednak na III kwartał banki zapowiedziały nieznaczne zaostrzenie polityki kredytowej. I widać to po zmianach oferty kredytów hipotecznych. Podwyżki marży kredytowej wprowadziły ostatnio chociażby Pekao i Deutsche Bank.

Firma Expander ocenia, że marża przeciętnego kredytu w złotych wzrosła w sierpniu z 1,34 punktu procentowego do 1,45 p.p. Marża kredytu w euro pozostała na poziomie 4,5 p.p., ale warto zauważyć, że jeszcze na początku czerwca wynosiła tylko 3,5 p.p. Trudną sytuację na rynku kredytów hipotecznych potwierdza również raport AMRON-SARFiN. Wynika z niego, że w drugim kwartale tego roku sprzedaż kredytów była gorsza niż w pierwszym. Takiej sytuacji nie notowano od kilkunastu lat. W sumie banki podpisały ponad 49,6 tys. umów na kwotę przewyższającą nieznacznie 10 mld zł. Wśród udzielanych kredytów dominują te w złotych, bo stanowią aż 95 proc. rynku.

Kredy w euro stał się dobrem luksusowym co potwierdzają chociażby średnie kwoty udzielanych kredytów. Dla tych złotowych jest to 189 tys. zł, a dla euro ponad 400 tys. zł. Restrykcyjna polityka banków owocuje też tym, że przybywa kredytów z coraz większym wkładem własnym. Skraca się też wiek udzielanego kredytu. O ponad 5 pkt proc. spadła liczba kredytów na ponad 35 lat.

W przypadku kredytów konsumpcyjnych sytuacja jest stabilna, co oznacza mocno przykręcony kurek. Z ankiety NBP wynika, że część banków na skutek konkurencji zwiększyła udzielane kwoty kredytów. Równocześnie niektóre instytucje jeszcze bardziej zaostrzyły zasady badania zdolności kredytowej. W sumie więc o kredyt gotówkowy czy kartę kredytową wciąż nie jest łatwo. Zdaniem bankowców w III kwartale popyt na kredyty konsumpcyjne jeszcze się zwiększy. Może się to wiązać z reperowaniem domowego budżetu po wakacjach i szykowaniem pieniędzy na szkolne wyprawki. Bankowcy zadeklarowali, że możliwe jest nieznaczne złagodzenie polityki kredytowej. Takie były obietnice, jednak zmian w ofercie na korzyść klientów wciąż nie widać.

Według analityków Open Finance przeciętny koszt rocznego kredytu gotówkowego na 5 tys. zł wynosi 578 zł i jest o prawie 4 proc. wyższy niż przed dwoma miesiącami. Dotyczy to pożyczki zaciąganej przez trzyosobową rodzinę o łącznych dochodach 5 tys. zł na rękę, pożyczającą 5 tys. zł w swoim banku. W przypadku pożyczki w obcym banku koszty wzrosły o 6,3 proc.

Cały czas rośnie liczba rachunków osobistych prowadzonych przez banki. Z wyliczeń portalu Bankier.pl wynika, że na koniec półrocza klienci detaliczni mieli w polskich bankach prawie 26 mln kont. I liczba ta nie uwzględnia SKOK-ów oraz banków spółdzielczych. Liderem wciąż pozostaje PKO BP, który prowadzi 6,1 mln rachunków. Drugie miejsce na podium ma Bank Pekao z prawie 3,4 mln kont, a na trzeciej pozycji jest mBank, który ma niecałe 2,2 mln ROR-ów. Liczby te jednak nie pokazują rzeczywistego stanu korzystania przez Polaków z bankowych rachunków, bo część z nich jest od dawna nie używana. To np. rachunki do obsługi kredytów konsumpcyjnych, czy sprzedawane wraz z kredytami hipotecznymi.

Najwięcej nowych kont otwierają w ostatnich miesiącach Alior Bank i Bank Pocztowy. Statystyki dotyczące liczby rachunków, a tym samym układ sił na bankowym rynku, mogą się jednak mocno zmienić. Po pierwsze PKO BP zamierza zacieśnić współpracę z Pocztą Polską, a co za tym idzie przymierza się do przejęcia udziałów w Banku Pocztowym. Z kolei Santander Bank pracuje nad połączeniem Kredyt Banku i Banku Zachodniego WBK, zaś grupa BRE ma zacząć prowadzić całość działalności pod marką mBanku, co oznacza, że z rynku znikną BRE Bank i MultiBank. Integracja tych marek trwa już od pewnego czasu, bo klienci mBanku zyskali dostęp do oddziałów MultiBanku.

Z punktu widzenia banku taka operacja oznacza spore oszczędności. Narzekać może jedynie część klientów MultiBanku, którzy do tej pory mieli poczucie bycia w bardziej prestiżowej gałęzi BRE, a teraz znajdą się pod tym samych dachem z całą masą klientów mBanku. Można się jednak spodziewać, że bank nie zapomni o tym segmencie klientów i zadba o nich przygotowując specjalną ofertę.

Na rynku kont widać też zmiany mniejszego kalibru, choć dla klientów często dość bolesne. Mniejsze przychody banków z akcji kredytowej to konieczność szukania dodatkowych dochodów z prowizji. Kolejne instytucje decydują się na podwyżki, ostatnio informowały o nich Citibank i Raiffeisen Bank, tym razem przyszła kolej na Bank Ochrony Środowiska. Wprowadził on m.in. opłatę w wysokości 3 zł za używanie karty debetowej, podniósł opłatę za prowadzenie Konta Start (z 8 do 10 zł), jak również ograniczył liczbę darmowych wypłat z obcych bankomatów.

Zmiany czekają także klientów BPH, w którym od października zmienia się oferta rachunków. Znikają z niej stare konta ze słowem „sezam” w nazwie. Jednak na szczęście dla klientów w tym przypadku nie oznacza to podwyżek.

Mateusz Ostrowski

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Polskie banki dobrze przygotowane na skutki pandemii

Kategoria: Rynki kapitałowe
Obecny kryzys jest kryzysem sfery realnej gospodarki, który może, ale nie musi, przeistoczyć się w kryzys bankowy. Na szczęście w obecny kryzys polskie banki wchodzą dobrze przygotowane, z wysokimi buforami na kapitale, w ciężar których można absorbować straty – mówi prof. Marcin Liberadzki z Kolegium Zarządzania i Finansów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Polskie banki dobrze przygotowane na skutki pandemii

Sektor bankowy na świecie w obliczu pandemii

Kategoria: Analizy
Światowy kryzys finansowy z lat 2007 – 2009 zaczął się w systemie bankowym, najpierw Stanów Zjednoczonych, a potem kilku krajów europejskich. Recesja z 2009 r. była skutkiem zamrożenia akcji kredytowej banków i wynikającą z tego niepewnością. Dzisiaj jest inaczej, ale złe długi rosną.
Sektor bankowy na świecie w obliczu pandemii

Ryzyko kredytowe dla banków z Europy Południowo-Wschodniej

Kategoria: Analizy
W regionie Europy Środkowo-Wschodniej nastąpiły znaczące zmiany w bankowości. Przed kryzysem w 2008 r. największy wzrost aktywów dotyczył kredytów mieszkaniowych, natomiast dziś zauważalny jest przede wszystkim wzrost kredytów gotówkowych „niecelowych”.
Ryzyko kredytowe dla banków z Europy Południowo-Wschodniej