Bez porozumienia państw w WTO przepadną biliony dolarów

Jeśli ma nastąpić ożywienie handlu i gospodarki, państwa zrzeszone w WTO muszą osiągnąć postęp w negocjacjach przed tegoroczną Konferencją Ministerialną. Stawką w rozmowach jest w średnim horyzoncie czasowym wzrost wpływów z eksportu o 2,3 bln dol., 34 mln miejsc pracy i zwiększenie światowego PKB o 2,2 bln dol.
Bez porozumienia państw w WTO przepadną biliony dolarów

Pascal Lamy, przewodniczący WTO. (CC BY SA World Trade Organization)

Po wielkiej recesji ożywienie w handlu międzynarodowym i inwestycjach przychodzi nadzwyczaj wolno. Decydenci zbagatelizowali bowiem konieczność dalszej liberalizacji przepisów, co więcej godzili się, by po cichu wprowadzano wiele rozwiązań protekcjonistycznych.

Global Trade Alert, niezależna organizacja monitorująca rynki, podała w tym roku, że od 2008 r. wprowadzono ponad 3330 nowych przepisów protekcjonistycznych. Były to m.in. środki przeciwdziałające importowi, wymogi dotyczące udziału w produkcji elementów wytwarzanych w kraju (część popytu na podzespoły musi zostać zaspokojona z dostaw krajowych) oraz dyskryminujące regulacje. Tylko od maja 2012 r. do czerwca 2013 r. zaczęło obowiązywać aż 431 takich przepisów – w żadnym z badanych okresów nie było ich aż tyle.

Protekcjonizm szkodzi światu

Już nie jest tak, że obroty w handlu międzynarodowym wzrastają w tempie dwukrotnie szybszym niż realny światowy PKB. W 2012 r. odnotowano wzrost o zaledwie 2 proc. Przewiduje się, że w 2013 r. będzie nieco lepiej i obroty zwiększą się o 3,3 proc. Ale to i tak znacznie poniżej średniej z ostatniego dwudziestolecia, która wyniosła 5,3 proc. Nieproporcjonalnie duży wpływ na globalne tempo wymiany handlowej wywiera ślamazarny wzrost gospodarczy w Europie, ponieważ w ogólnych zestawieniach uwzględnia się obroty między państwami członkowskimi UE. Gdy w danych weźmie się pod uwagę tylko wymianę między państwami spoza UE, tempo wzrostu obrotów w 2012 r. skoczy z 2 proc. do 3,2 proc. To dane z komunikatu prasowego Światowej Organizacji Handlu, WTO, z 10 kwietnia 2013 r.

Wykres ukazuje obserwowaną w ostatnim okresie tendencję. Jest ona wynikiem powolnej odbudowy gospodarki oraz impasu w negocjacjach zapoczątkowanych rundą w Doha, a także skutkiem nasilających się praktyk protekcjonistycznych.

(infografika Darek Gąszczyk/CC BY-NC sodaro,k)

(infografika Darek Gąszczyk/CC BY-NC sodaro,k)

Lek w pakiecie

Światowa gospodarka potrzebuje mocnego leku, jeśli ma nastąpić konkretne ożywienie. Jego składnikiem mogłyby być zakończone sukcesem pertraktacje w sprawie handlu. Ostatnie dziesięciolecie było jednak trudnym okresem dla WTO.

Po dwunastu latach rokowań może się okazać, że Runda Rozwojowa Doha (Doha Development Agenda, DDA) zakończy się fiaskiem. Im bliżej Konferencji Ministerialnej WTO, która się odbędzie w grudniu na Bali, tym głośniej władze i eksperci twierdzą, że obecny rok przesądzi o wiarygodności WTO i przyszłości ogólniejszego wielostronnego systemu handlu światowego.

Nie uważamy rundy z Doha za skazaną na porażkę. Z optymizmem rozważamy, co można zrobić w najbliższej przyszłości, aby wrócić do pertraktacji WTO. W raporcie „Payoff from the World Trade Agenda” („Korzyści z zawarcia porozumień dotyczących handlu światowego”) dokonujemy oceny siedmiu „wykonalnych” umów, które mogłyby zostać przyjęte podczas KM na Bali jako porozumienia multilateralne lub plurilateralne, po czym wprowadzone w życie już w 2015 r.

Przedstawiamy też zbiór rozwiązań, który nazwaliśmy „pakietem odbudowy WTO”. Nie twierdzimy jednak, że te porozumienia powinny być z sobą powiązane, a nasz pakiet to „albo wszystko, albo nic”. Z rundy Doha płynie bowiem bolesny wniosek, że dążenie do jednego, całościowego rozwiązania od samego początku skazałoby nasz pakiet odbudowy na porażkę.

Możliwe korzyści

Aby określić korzyści możliwe do osiągnięcia w skali światowej dzięki „pakietowi odbudowy WTO”, wykorzystujemy trzy wielkości: przewidywany wzrost wartości eksportu, liczbę utrzymywanych miejsc pracy oraz wzrost PKB (albo stratę, której udałoby się uniknąć). Są to ogólne szacunki stałych rocznych korzyści do osiągnięcia w gospodarce światowej.

Należy zaznaczyć, że pojęcie „utrzymywanych miejsc pracy” wskutek zwiększenia eksportu towarów i usług nie jest tożsame z „dodanymi” miejscami pracy. W przypadku dwóch państw prowadzących wymianę handlową, zwiększenie wartości eksportu wpływa raczej na strukturę zatrudnienia w każdym z nich niż na absolutną wielkość zatrudnienia. Po tym zastrzeżeniu trzeba jednak dodać, że zwiększenie obrotów w handlu zagranicznym oznacza większą liczbę miejsc pracy w sektorze eksportowym, w którym ogólnie płace są wyższe niż w innych sektorach gospodarki.

W tabeli poniżej zebraliśmy ustalenia dotyczące korzyści w skali światowej, które można by osiągnąć dzięki porozumieniom w kwestii handlu międzynarodowego. Gdyby ratyfikowano wszystkie z siedmiu analizowanych przez nas porozumień, w średnim horyzoncie czasowym wzrost łącznych wpływów z tytułu eksportu mógłby przekroczyć 2,3 bln dol., liczba miejsc pracy utrzymywanych na całym świecie przez rozwój handlu międzynarodowego mogłaby dojść do 34 mln, a wzrost PKB (w połączeniu z wielkością strat, których udałoby się uniknąć) mógłby wynieść 2,2 bln dol.

Z siedmiu analizowanych porozumień największy względny wpływ miałby układ o ułatwieniu handlu i wymiany w dziedzinie usług. To porozumienie spowodowałoby bowiem aż ok. 90 proc. szacowanego wzrostu łącznych wpływów z tytułu eksportu oraz łącznego wzrostu światowego PKB. Porozumienie w sprawie ułatwienia handlu międzynarodowego już prawie mogą ratyfikować wszystkie państwa należące do WTO.

Porozumienie dotyczące usług nie będzie na tyle gotowe, aby można je przyjąć podczas konferencji na Bali. Jednak uczestniczący w tym spotkaniu ministrowie mogliby zatwierdzić rozwiązania omawiane podczas trwających, plurilateralnych pertraktacji w sprawie wymiany międzynarodowej w dziedzinie usług (TISA). Porozumienie dotyczące ułatwienia handlu i wymiany w dziedzinie usług powinno stanowić najważniejszy element pakietu przyjętego przez KM WTO na Bali w grudniu.

(infografika Darek Gąszczyk/CC BY-NC by s_volenszki)

(infografika Darek Gąszczyk/CC BY-NC by s_volenszki)

Droga do sukcesu

Jeżeli grudniowa konferencja ma się zakończyć pomyślnie, prawdopodobnie nie należy poruszać nowych, kontrowersyjnych kwestii, które zaczynają przybierać kształt „zadań XXI wieku”. Przedstawiciele władz mogą jednak przeanalizować trzy dodatkowe dziedziny, w których można osiągnąć postęp negocjacyjny w średniej perspektywie czasowej. Są to: większe zaangażowanie WTO w regionalne porozumienia handlowe; nowe zasady inwestowania; reforma systemu rozstrzygania sporów.

Niełatwo oszacować możliwe korzyści wynikające z postępu rozmów w tych dziedzinach, ale każda zapewniłaby wkład do „polityki ubezpieczeniowej” zobowiązań w handlu międzynarodowym. Dawałaby rękojmię, że postanowienia WTO będą wdrażane i egzekwowane, a rządy nie będą próbowały omijać gwarancji dostępu do rynku wprowadzając ograniczające przepisy. Taka „przewidywalność polityki” to sprawdzona metoda zachęcania do wymiany handlowej i inwestycji.

Siedem porozumień, poddanych przez nas ocenie, można by już powszechnie przyjąć, gdyż są dostatecznie przygotowane. Ale w decydującym stopniu będzie to zależeć od elastyczności władz państw zrzeszonych w WTO w okresie intensyfikacji rozmów handlowych przed konferencją na Bali. Aby postęp, który się dokonał podczas rundy Doha, przyniósł konkretne rezultaty, uczestnicy konferencji muszą się w pięknej scenerii Bali skoncentrować na globalnych korzyściach wynikających z porozumienia, a nie na merkantylistycznych kalkulacjach „równowagi ustępstw”, w których bierze się pod uwagę wyłącznie własne korzyści.

Cathleen Cimino jest analitykiem w Instytucie Ekonomii Międzynarodowej Petera G. Petersona (Peterson Institute for International Economics).

Gary Clyde Hufbauer oraz Jeffrey J. Schott są członkami zespołu badawczego tego instytutu.

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w VoxEU.org (tam dostępna jest pełna bibliografia). Tłumaczenie i publikacja za zgodą wydawcy.

Pascal Lamy, przewodniczący WTO. (CC BY SA World Trade Organization)
(infografika Darek Gąszczyk/CC BY-NC sodaro,k)
Wzrost-obrotów-w-handlu-zagranicznym CC BY-NC by sodaro,k
(infografika Darek Gąszczyk/CC BY-NC by s_volenszki)
Możliwe-długoterminowe-korzyści-wynikające-z-przyjęcia

Tagi


Artykuły powiązane

Wpływ kryzysu pandemicznego na handel krajów UE

Kategoria: Analizy
Reakcja eksportu krajów UE na spadek popytu w wyniku pandemii w 2020 r była zróżnicowana. W przypadku Polski roczna skala spadku wolumenu eksportu była blisko 3-krotnie niższa niż w strefie euro oraz 2-krotnie niższa niż w handlu światowym.
Wpływ kryzysu pandemicznego na handel krajów UE

Silny spadek światowego handlu usługami w 2020 roku

Kategoria: Analizy
Pandemia osłabiła światowy handel usługami, chociaż skala obniżenia obrotów w ramach poszczególnych kategorii usług była bardzo zróżnicowana. Przy załamaniu usług turystycznych kontynuowany był wzrost handlu w zakresie usług informatycznych.
Silny spadek światowego handlu usługami w 2020 roku

Załamanie handlu zagranicznego na tle kryzysu z lat 2008-2009

Kategoria: Analizy
Pandemia COVID-19 wywołała głęboki spadek obrotów handlu zagranicznego. Choć dane dotyczące skali tego załamania ciągle napływają, prognozy sugerują, że spadek handlu światowego będzie prawdopodobnie największy od zakończenia II wojny światowej.
Załamanie handlu zagranicznego na tle kryzysu z lat 2008-2009