Grupa ING, czyli jak zarobić na kłopotach

W czerwcu agencja Moody’s obniżyła ratingi holenderskich grup finansowych, w tym ABN Amro, Rabobanku oraz ING. W ślad za tym Moody’s obniżył także rating ING Banku Śląskiego. Obniżki wynikały z oceny sytuacji na rynkach finansowych, a nie samych banków. Akurat ING Bank może pochwalić się dobrymi wynikami.
Grupa ING, czyli jak zarobić na kłopotach

Średnie roczne koszty obsługi bankowej rachunku

Przypomnijmy, że jeśli chodzi o ING Bank, czyli bank-matkę, rating siły finansowej został obniżony do C-/baa1 z perspektywą negatywną z C+/a2. W przypadku ING Banku Śląskiego, czyli banku-córki obniżony został długoterminowy rating depozytowy w walucie krajowej i obcej z A2 do Baa1 z perspektywą negatywną. Obniżony także został rating krótkoterminowy w walucie krajowej i obcej z Prime-1 do Prime-2.

Co jednak ważne – ocena siły finansowej (BFSR) tego i innych holenderskich banków nie uległa zmianie. Również inny gigant ratingowy – S&P, nie rewidował „in minus” ocen głównych banków holenderskich, w tym ING. Świadczy to, że pogorszyła się ocena rynku, a nie banku. Nic więc dziwnego, że inwestorzy i rynek kapitałowy odebrali zmianę ratingu ING Bank spokojnie. Wartość rynkowa ING Groep NV wyniosła po wydaniu nowego ratingu 19,3 mld euro, a cena 1 akcji pozostała na poprzednim poziomie 4,75 euro.

Patrząc na sytuację ING Banku w dłuższej perspektywie wydaje się, że bank ten najgorsze ma już za sobą. Warto tu przypomnieć, że bank mocno ucierpiał w wyniku kryzysu w światowym systemie bankowym po upadku Lehman Brothers. Ten zaliczany do 27 systemowo ważnych dla światowego rynku finansowego banków tylko w 2008 r. poniósł w wyniku załamania się rynku finansowego, przeceny aktywów i wzrostu operacyjnych kosztów stratę sięgająca 868 mln euro. W następnym, 2009 roku, ING Bank stracił kolejny ponad 1 mld euro. Przed kryzysem, dochód netto banku wynosił 9 mld euro. Trzeba tu dodać, że znaczną część strat ING Bank poniósł na rynku amerykańskim, gdzie prowadził nie tylko tradycyjną działalność bankową i ubezpieczeniową, ale także bankowość inwestycyjną.

Bank znalazł się więc w konsekwencji kryzysu w trudnej sytuacji finansowej i w listopadzie 2008 r., Komisja Europejska na wniosek rządu holenderskiego zatwierdziła plan naprawczy dla całej ING Group, której podstawowy trzon to ING Bank. Wydawało się wówczas, że ING Bank najgorsze dopiero ma przed sobą, to znaczy skutki kryzysu strefy euro w 2011 roku, gdzie niezależnie od światowej skali działania banku ulokowana jest większość aktywów ING Bank.

Pod koniec 2009 r. prognozy analityków wyniku dla Grupy ING na lata 2010 i 2011 były negatywne. Tymczasem okazało się, że tradycyjna holenderska jakość działania, umiejętność właściwej analizy sytuacji, a potem konsekwencja i żelazna dyscyplina w realizacji programu naprawczego, dały efekt w postaci wysokiego dochodu netto już w 2010 roku i podwojenie tego wyniku w roku 2011.

Podstawowe założenia programu naprawczego ING

Komisja Europejska aprobując deklarowaną przez rząd holenderski gotowość rekapitalizacji ING Group nie miała wątpliwości, że ING to podmiot, który ma duże znaczenie dla rynku strefy euro, ale że Holendrzy – chociaż ponieśli straty – to jednak solidny i pewny partner finansowy, który nie naruszy podjętych zobowiązań.

Przyjęty do realizacji program naprawczy spowodował dokapitalizowanie Grupy ING kwotą 10 mld euro. Odbyło się to drogą emisji przez ING Group akcji

„bez prawa głosu” na uzgodnioną wartość 10 mld euro. Nabywcą całej emisji został rząd holenderski. Nie ustalono sztywnego terminu odkupu akcji ING od rządu.

Rząd zagwarantował sobie w umowie z ING Group 8,5-proc. dywidendę roczną na objętych akcjach. ING, zgodnie z porozumieniem ma opcje zamiany posiadanych przez rząd akcji bez prawa głosu na zwykłe akcje lub ich odkupu od rządu po koszcie sprzedaży.

Środki uzyskane ze sprzedaży akcji rządowi Holandii zostały przeznaczone na:

– Wzrost kapitału w banku grupy, czyli w ING Banku – wartość 5 mld euro,

– Wzrost kapitału w podmiocie ubezpieczeniowym grupy, tj. w ING Insurance  – wartość 2 mld euro,

– Spłatę zadłużenia ING Group – wartość 3 mld euro.

W marcu 2012 r., na konferencji prasowej w Londynie, zorganizowanej przez bank Morgan Stanley, ING podał, że już w 2011 roku dokonał zwrotu 3 mld euro z otrzymanej pomocy rządowej. Brak jednak informacji w jakiej formie dokonano tego zwrotu, czy była to zamiana akcji, czy też nastąpił ich odkup od rządu Holandii.

Przyjęty i realizowany przez ING Group program naprawczy zawiera zobowiązanie do delewarowania skali działania oraz zmniejszenia udziału ING w innych podmiotach, w tym głównie zagranicznych. Zgodnie z tym planem ING sprzedał już swoją, w pełni zależną firmę ubezpieczeniową operującą na Tajwanie. Nabywcą został, Fubon Financial Holding, który jest czołowym holdingiem finansowym na Tajwanie.

Fubon Financial Holding zapłacił ING około 600 mln dol. w swoich akcjach i długu podporządkowanym. ING objął w ten sposób 5 proc. kapitału w FFH. Biorąc pod uwagę wysoką wartość rynkową Fubon Financial Holding, a z drugiej przymusową sytuację ING Group (realizacja programu naprawczego, konieczność podniesienia adekwatności kapitałowej) cena jaką holenderska grupa uzyskała za tajwańską firmę ubezpieczeniową zasługuje na najwyższe uznanie dla umiejętności sprzedającego.

Finansowym sukcesem okazało się także dla ING Group zbycie – po decyzji o całkowitej rezygnacji z dalszej obecności operacyjnej w regionie, za wyjątkiem działalności bankowej – funduszu ubezpieczeniowego, emerytalnego i podmiotu zarządzającego aktywami i inwestycjami w Ameryce Łacińskiej.

„Pod młotek” sprzedaży poszedł także ING Direct USA. Tej zakończonej już de facto transakcji warto poświęcić nieco więcej uwagi. Jest ona pierwszym od czasu kryzysu w 2008 r. poważnym testem na poprawność nowych regulacji antykryzysowych rynku bankowego Stanów Zjednoczonych. Skala transakcji może bowiem – w przypadku przyszłego niepowodzenia – implikować potrzebę udzielenia nabywcy pomocy publicznej. Nic więc dziwnego, że towarzyszyło jej w USA wiele obaw.

Nabywcą szeroko rozwiniętej aktywności ING Group w USA będzie amerykański bank Capital One. W lutym 2012 r. amerykańska Rezerwa Federalna wydała zgodę dla Capital One na nabycie ING Direct USA z siedzibą w Delaware za 9 mld dolarów. 17 czerwca ING ostatecznie potwierdził skompletowanie transakcji sprzedaży ING Direct USA.

Struktura rozliczenia transakcji sprzedaży jest bardzo korzystna dla ING. Holendrzy otrzymują za ING Direct USA 6,2 mld dolarów w gotówce. Ponadto, Capital One zobowiązał się w ramach zapłaty do emisji nowych akcji o wartości 2,8 mld dol., którą to emisje w całości obejmie ING. Dzięki temu ING będzie miał 9,9 proc. udziału w kapitale akcyjnym banku Capital One. Nie dość, że ING otrzymuje za wirtualny bank ponad 6 mld dol. to jednocześnie uzyskuje znaczący udział właścicielski w czołowym banku rynku amerykańskiego.

Capital One też zyskał. Po zakupie ING Direct stanie się piątym pod względem wolumenu depozytów bankiem w USA. Wartość depozytów Capital One po implementacji ING Direct USA wzrośnie do ponad 200 mld dol. Poza tym ING Direct USA wnosi do Capital One znakomitą bazę depozytów, klienci ING Direct USA otrzymują więc w nowej sytuacji właścicielskiej banku akces do produktów kredytowych Capital One. Zapowiedź utrzymania dotychczasowych warunków (kosztów) prowadzenia rachunków, oprocentowania depozytów klientów ING Direct USA wraz z atrakcyjną ofertą kredytową Capital One sprawia, że nie ma obawy o utratę klientów banku przejmowanego, co ma często miejsce w sytuacji sprzedaży banku.

Warto na marginesie dodać, że Holendrzy, w tym głównie ING Group, są specjalistami w niskich kosztach prowadzenia rachunku klienta. Przekonują o tym dane z rynku UE.

(opr. DG)

(opr. DG)

Wszyscy więc zyskują – prawdziwy majstersztyk. Najwięcej jednak zyskuje ING Group. Po rozliczeniu całkowitym sprzedaży ING Direct USA, wskaźnik core Tier 1 kapitału ING wzrośnie z obecnego poziomu 9,6 proc. na 10,4 proc. Holendrzy zyskują także pod względem strategicznym. ING sprzedając swój bank internetowy w USA nie tylko nie wychodzi z tamtejszego rynku detalicznego, ale umacnia swoją pozycje inną formą obecności – znacznym udziałem w kapitale dużego banku  amerykańskiego.

Ewolucja sytuacji ING Group

Pomimo zmniejszenia wartości portfela depozytów od klientów w 2011 roku (nastąpił spadek wartości o ponad 8 proc. w stosunku do 2010) nadal wartość zobowiązań z tytułu sprzedaży polis ubezpieczeniowych przez ING Group jest o 60 proc. niższa od wartości depozytów bankowych klientów ING Group.

(opr. DG)

(opr. DG)

ING Group finansuje swoją działalność, zarówno bankową jak i ubezpieczeniową, w 62 proc. depozytami pozyskiwanymi od klientów indywidualnych i instytucjonalnych.

Kolejne 22 proc. finansowania ogółem ING Group tanim długiem publicznym i własnym. Nie dziwi w tej sytuacji wysoka zdolność ING do utrzymywania pożądanej struktury bilansu i rachunku wyników Grupy, tj. na takim poziomie, który zabezpiecza efektywność prowadzonej działalności ubezpieczeniowej.

(opr. DG)

(opr. DG)

Ostatnie dwa lata pokazują, że ING Group pomimo znacznych turbulencji na rynkach finansowych, w tym w sektorze ubezpieczeń, był w stanie utrzymać z roku na rok ten sam poziom dochodu odsetkowego netto z działalności bankowej i tę samą wielkość zebranej składki ubezpieczeniowej.

W 2011 r. w porównaniu z 2010 r. ING Group zmniejszył koszty prowadzonej działalności, ale zasadniczy wpływ na poprawę dochodu netto Grupy miała sprzedaż funduszu ubezpieczeń na życie, emerytalnego i podmiotu inwestycyjnego w Ameryce Łacińskiej (wartość sprzedaży 1,1 mld euro). Zobowiązanie ograniczenia skali działania zawarte w programie naprawczym z 2008 r. przyniosło wymierny rezultat w wyniku Grupy ING.

Realizując uzgodniony z rządem i Komisją Europejską program naprawczy ING dokonał również w ostatnich dwóch latach zasadniczych zmian w strukturze  portfela handlowego papierów dłużnych krajów i banków strefy euro.

(opr. DG)

(opr. DG)

Aktualna wartość portfela obligacji rządów i banków strefy euro, krajów o najwyższym ryzyku kredytowym przekonuje, że nie ma obaw o ewentualną, istotną utratę wartości aktywów Grupy ING w przypadku ponownego kryzysu zagrożonych krajów.

ING Group ma solidne perspektywy na przyszłość. W ostatnim roku potwierdził zdolność szybkiego generowania kapitału i realizacji założeń Bazylea III, przewidujących zwiększenie adekwatności kapitałowej. Potrafił pozyskać potrzebne finansowanie zarówno poprzez utrzymanie dobrej bazy depozytowej, jak i efektywne operacje na rynku bankowym i kapitałowym. Utrzymał atrakcyjną cenowo ofertę produktową, transparentne i tanie produkty, łatwy dostęp do oferty i dobrą obsługę.

ING Group jest liderem wśród innowatorów wirtualnego rynku bankowego.

Zbigniew Zarazik

Średnie roczne koszty obsługi bankowej rachunku
(opr. DG)
Średnie-roczne-koszty-obsługi-bankowej--rachunku-
(opr. DG)
Podstawowe-dane-finansowe-ING-Group
(opr. DG)
Parametry-standingu-ING-Group
(opr. DG)
Portfel-handlowy-inwestycji-ING

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Przepływy kapitału do gospodarek państw Inicjatywy Trójmorza

Kategoria: Analizy
Specyfiką napływu kapitału do państw należących do Inicjatywy Trójmorza w latach 2000-2019 było przede wszystkim to, że kraje te absorbowały kapitał głównie w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych.
Przepływy kapitału do gospodarek państw Inicjatywy Trójmorza

Konsekwencje podatku od niektórych instytucji finansowych

Kategoria: Instytucje finansowe
Zgodnie ze wstępnymi wynikami badania przeprowadzonego przez autora artykułu podatek bankowy wpłynął na skalę wykorzystania instrumentów polityki pieniężnej, rynek pieniężny oraz oprocentowanie depozytów i kredytów. Badanie nie wykazało natomiast jednoznacznie, aby podatek istotnie zmniejszył wartość udzielonych kredytów czy rentowność banków.
Konsekwencje podatku od niektórych instytucji finansowych

Rosyjski udział w kłopotach energetycznych Europy

Kategoria: Analizy
UE dyskutuje o sposobach wyjścia z kryzysu energetycznego, a Rosja ma gotową diagnozę i jednoznacznie wskazuje na źródła wzrostu cen oraz sposoby walki z drogim gazem. W świetle faktów „troska” Rosji, głównego beneficjenta i w dużej mierze sprawcy obecnej sytuacji, budzi jednak wątpliwości.
Rosyjski udział w kłopotach energetycznych Europy