Autor: Andrzej Dżuryk

Autor publikacji z zakresu problematyki listów zastawnych, banków hipotecznych i stabilności finansowej.

Komisja Europejska pokazuje jak ma wyglądać list zastawny

Polska może skorzystać na rekomendacjach Komisji Europejskiej, których celem jest tworzenie lepszych warunków dla inwestycji w listy zastawne w ramach UE i dla inwestorów spoza. Wdrożenie rekomendacji może sprawić, że wzrośnie popyt i spadnie koszt finansowania dla polskich emitentów. Byłoby to dobrym bodźcem dla wzrostu rynku polskich listów zastawnych.
Komisja Europejska pokazuje jak ma wyglądać list zastawny

Stary niemiecki list zastawny (Fot. 2015 ECBC European Covered Bond Fact Book)

Na przełomie 2015 i 2016 roku odbyły się konsultacje Komisji Europejskiej (KE) w sprawie ogólnoeuropejskich regulacji w zakresie listów zastawnych. KE podniosła problem różnic w uregulowaniach prawnych krajów członkowskich, które jej zdaniem mogą powodować niekorzystną fragmentację rynku i zaproponowała jego większą harmonizację. Materiał konsultacyjny KE zaopiniowali przedstawiciele polskich emitentów, inwestorów, regulatorów oraz niezależni eksperci. Poniżej przedstawiam ich wspólne stanowisko w zakresie wybranych, proponowanych przez KE zmian na rynku europejskich listów zastawnych.

Proponowane modele harmonizacji rynku

KE zaproponowała dwa modele integracji rynku listów zastawnych w UE:

– pośredniej harmonizacji – zachęcanie do większej jednolitości rozwiązań prawnych przez nieobligatoryjne rekomendacje Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (European Banking Authority, EBA), które promowałyby najlepsze praktyki rynkowe;

– prawa wspólnotowego – wprowadzenie dedykowanych ram prawnych regulujących listy zastawne.

Polscy eksperci opowiedzieli się za modelem pośredniej harmonizacji podkreślając m.in., że jest on bardziej realny, ponieważ drugie z proponowanych rozwiązań oznaczałoby wprowadzenie jednolitego prawa wspólnotowego w wielu obszarach, które trudno byłoby w pełni zestandaryzować. Ponadto nie wymaga on złożonej unifikacji w warunkach zróżnicowanego poziomu rozwoju poszczególnych rynków krajowych.

Jednocześnie model pośredniej harmonizacji umożliwiłby określenie oddziaływania proponowanych zmian na poszczególne rynki krajowe, a także dałby możliwość etapowego dostosowywania się poszczególnych państw, zależnie od poziomu rozwoju ich rynków oraz specyfiki lokalnych regulacji.

Nadzór nad rynkiem

Należałoby uprościć system nadzoru do jednorazowej licencji dla wszystkich emitentów na wspólnych warunkach opartych o wysokie standardy. Dopuszczone powinny zostać jednak różne kategorie emitentów, w tym specjalistyczne banki hipoteczne jakie działają w Polsce. Prostsze rozwiązanie przyczyniłoby się do większej przejrzystości rynku, łatwiejszej weryfikacji przez rynek oraz skrócenia procesu, co z kolei powinno przyczynić się do zwiększenia emisji listów zastawnych.

Istniejące wymogi ostrożnościowe (CRR i CRD) są wystarczającym warunkiem przyznawania licencji na emisję listów zastawnych. Podczas gdy EBA promuje model wehikułu celowego (tzw. SPV), jako jej zdaniem najprostszy i najefektywniejszy, Polska przyjęła formułę specjalistycznego banku hipotecznego, jako najbardziej bezpieczną dla inwestora. Nie ma przeciwskazań dla ustalenia jednolitych standardów autoryzacji różnych kategorii emitentów listów zastawnych. Z zastrzeżeniem jednak, że dopuszczeni powinni zostać wszyscy emitenci, w tym banki specjalistyczne, jeśli takie funkcjonują w danym krajowym porządku prawnym.

Jednolity zakres obowiązków i uprawnień organów nadzoru emitentów i emitowanych przez nich listów zastawnych przyczyniłby się do: ustanowienia jednolitej praktyki rynkowej, ujednolicenia poziomu nadzoru, ułatwiając jego weryfikację, uproszczenia procesu licencjonowania i kontroli rynku, poprawy bezpieczeństwa całego sektora, większej rękojmi egzekwowania wypracowanych ustaleń, większego zaufania inwestorów, szczególnie z innych państw niż kraj emitenta, a w rezultacie do większej efektywności rynku.

Jednolity zakres obowiązków i uprawnień nadzorczych mógłby obejmować np.: proces licencjonowania, regulamin bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości, działanie niezależnego audytora monitorowania zabezpieczeń, zasady dopuszczalności aktywów zabezpieczających, weryfikację wyceny i monitoring rejestru zabezpieczeń, zarządzanie portfelem zabezpieczeń, uprawnienie do przeprowadzania okresowych inspekcji i kontroli, narzędzia monitorujące, zasady kontrolowanej upadłości czy funkcjonowanie zespołu wierzycieli listów zastawnych.

Reżim prawny monitorowania zabezpieczeń

Do zwiększenia zaufania inwestorów prowadziłoby wprowadzenie wymogu powołania niezależnego audytora do monitorowania zabezpieczeń. W Polsce za nadzór nad limitami oraz prowadzenie wpisów do rejestru listów zastawnych odpowiada niezależny powiernik i rola ta nie musi być dublowana. Raporty z jego pracy są przekazywane do KNF co miesiąc.

Od 1 stycznia 2016 r. powiernik prowadzi również monitoring testów płynności (sprawdzający pokrycie odsetkowe) oraz testów nadzabezpieczenia (czy kapitał jest wystarczający do spłaty inwestorów). Formuła ta spełnia istotę proponowanego przez KE zalecenia. Niezależny powiernik stanowi gwarancję prawidłowej oceny wierzytelności będących podstawą spłaty zobowiązań z tytułu wyemitowanych listów zastawnych. Ponadto podnosi to bezpieczeństwo inwestorów, jako że monitoring prowadzi niezależny, zewnętrzny podmiot.

Aktualnie polskie banki hipoteczne mają dużą swobodę w określaniu regulaminów wyceny bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości. Może to skutkować różnymi standardami wyceny przez różnych emitentów. Włączenie do obowiązków powiernika nadzoru w tym zakresie prowadziłoby do harmonizacji standardów wyceny.

Audytor powinien spełniać określone formalne kryteria profesjonalne. Niezbędne jest pewne minimum ściśle określonych kompetencji dla skutecznego sprawowania przez niego nadzoru. Brak eliminacji podmiotów, które nie dają rękojmi profesjonalnego działania, obniżyłoby bezpieczeństwo instrumentów i inwestorów.

Zdefiniowany zakres obowiązków i wynikających stąd czynności audytora, a także jego odpowiedzialność byłyby dobrze przyjęte przez rynek. Zakres obowiązków winien być skoncentrowany na ocenie i dbałości o wierzytelności tworzące pulę zabezpieczeń oraz na metodzie wyceny nieruchomości. Określenie minimalnej listy obowiązków i czynności audytora, wraz z określeniem jego odpowiedzialności za jakość audytu zwiększyłoby rękojmię dla inwestorów. Prowadziłoby to do zwiększenia zaufania na rynku i uproszczenia oceny emisji z różnych porządków prawnych. Zwiększyłaby się porównywalność przeprowadzonych audytów.

Umożliwienie wykonywania obowiązków audytora w różnych krajach członkowskich stymulowałoby wymianę doświadczeń i szybsze rozszerzanie się dobrych praktyk w całej UE. Jednocześnie wzrosłaby porównywalność audytów w różnych krajach.

Specjalny administrator

Specjalny administrator winien być prawnikiem z uprawnieniami syndyka. Stanowiłoby to gwarancję niezbędnego przygotowanie do jego specyfiki pracy, który musi mieć głęboką znajomość prawa i procedur dla zapewnienia pełnego bezpieczeństwa puli zabezpieczeń oraz zminimalizowania ryzyka roszczeń. Kompetencje te są niezbędne dla administrowania i korzystnej likwidacji puli zabezpieczeń.

Opiniować i/lub powoływać oraz pełnić nadzór i kontrolę nad specjalnym administratorem powinien sąd upadłościowy.

Głównym zadaniem specjalnego administratora winno być podejmowanie wszelkich możliwych działań w celu pełnego zaspokojenia inwestorów z wydzielonej puli zabezpieczeń. Leży to u podstaw traktowania listów zastawnych jako jednego z najbardziej bezpiecznych instrumentów inwestycyjnych. Zgodnie z zasadą podwójnego regresu, specjalny administrator powinien dążyć do pełnej spłaty zobowiązań wobec inwestorów, w pierwszym rzędzie z aktywów tworzących pulę zabezpieczeń, a jeśli okaże się ona niewystarczająca, z całego majątku emitenta.

Tak jak obecnie syndyk w polskim ustawodawstwie, specjalny administrator musi mieć szereg uprawnień, adekwatnych i wystarczających, do realizacji swojego podstawowego zadania, tj. działania w interesie inwestorów, dla ich pełnego zaspokojenia z wydzielonej puli zabezpieczeń. Niezbędne jest więc nadanie mu określonych uprawnień dla zapewnienia skutecznego działania i właściwej ochrony inwestorów. Tam gdzie prawo kraju członkowskiego daje uprawnienia specjalnego administratora syndykowi, propozycje zarysowane powyżej powinny dotyczyć odpowiednio syndyka.

Specjalny administrator powinien mieć obowiązek regularnego raportowania do organu nadzorczego w takim samym zakresie jak emitent. Dzięki temu zwiększałaby się przejrzystość nadzoru i spójność danych, zostałby zachowany stały nadzór i kontrola nad pulą zabezpieczeń oraz poprawiłaby się wymiana informacji w sytuacji bankructwa lub likwidacji emitenta. Syndyk przejmując rolę emitenta, ma za zadanie doprowadzić do spłaty wyemitowanych listów zastawnych z puli wydzielonych aktywów.

Pula zabezpieczeń

Kredytów hipotecznych udzielanych na mieszkania na wynajem, na drugi dom lub mieszkanie oraz kredytów udzielanych deweloperom nie powinno się wyłączać z puli zabezpieczeń. Dopuszczenie tej kategorii aktywów przyczynia się bowiem do jej dywersyfikacji.

Kredyty mieszkaniowe o podwyższonym ryzyku można dopuścić do puli zabezpieczeń pod warunkiem, że inwestorzy otrzymają pełną informację co do struktury aktywów, nadana zostanie odpowiednia ocenia ratingowa lub/i zapewniony będzie odpowiednio wyższy poziom zabezpieczeń, udział tych aktywów będzie odpowiednio limitowany oraz dostosowane będą odpowiednio parametry wyceny bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości, uwzględniające dodatkowe ryzyko.

Z puli zabezpieczeń listów zastawnych powinny być wyłączone z kolei samoloty, statki i kredyty dla małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ portfel aktywów powinien być jednorodny i wystandaryzowany. Jest to inna klasa aktywów, charakteryzująca się innymi parametrami ryzyka niż nieruchomości. W Polsce nie dopuszcza się takiej struktury zabezpieczeń, a ich waga nie jest portfelowo istotna nawet w Niemczech czy Luksemburgu, gdzie są dopuszczone. Aktywa te mogłyby być podstawą do emisji odrębnych instrumentów.

Opinie ekspertów były podzielone co do możliwości wydzielenia kategorii pierwszorzędnych kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw, kwalifikującej je do puli zabezpieczeń. Z jednej strony wskazano, że można je wydzielić z uwagi na przeznaczenie, wewnętrzny rating lub wielkość. Do rozważenia byłaby kwestia ewentualnego maksymalnego udziału tych kredytów w puli zabezpieczeń. Możliwe jest też stworzenie osobnej puli i instrumentu dłużnego z inną nazwą handlową. Z drugiej zaś strony stanowią one bardziej ryzykowną klasę aktywów, są zwykle zabezpieczane inaczej niż kredyty hipoteczne i nie powinny nosić nazwy listów zastawnych.

Nie powinny być dopuszczone pule zabezpieczeń o mieszanych aktywach, zawierające np. z kredyty dla instytucji finansowych czy firm inwestycyjnych, kredyty dla sektora publicznego w krajach trzecich, albo kredyty hipoteczne w innych krajach. Utrudniałoby to ocenę ryzyka i zachowanie wysokiej jakości puli zabezpieczeń. Portfel aktywów zabezpieczających winien być wystandaryzowany i jednorodny. Homologiczność aktywów zabezpieczających jest istotą listu zastawnego. Aktywa mieszane mogłyby ograniczać transparentności instrumentu, powodować brak porównywalności oraz problem z wyceną i pozyskaniem inwestorów.

Bezpieczeństwo listów zastawnych należy osiągać przez dywersyfikację w jednej grupie aktywów, a nie między różnymi grupami. Różny jest profil ryzyka tych aktywów i hipotecznych listów zastawnych. Brak takiej standaryzacji zbliżałby list zastawny do sekurytyzacji. Mogłyby wystąpić problemy ze zbyciem zabezpieczeń w innych krajach. Dla takich grup aktywów winno się tworzyć osobne pule. Inwestorzy poszukujący podobnego zróżnicowania mogą uzupełnić portfel o aktywa sekurytyzowane. Inaczej bank hipoteczny przestałby być jednostką specjalistyczną.

Nadzabezpieczenie

Pożądanym byłoby wyznaczenie minimalnego obowiązkowego poziomu nadzabezpieczenia. Powinien on być uzależniony od klasy i profilu ryzyka puli zabezpieczeń oraz rodzaju listów. Powinna być możliwość zwiększenia tego limitu w ramach lokalnych rozwiązań prawnych, a dostosowanie wysokości nadzabezpieczenia winno uwzględniać wskaźnik LTV i wymagałoby zapewne dalszej analizy w krajach członkowskich. Minimalny poziom nadzabezpieczenia wymagany przez agencje ratingowe wynika z przyjętych tabeli ratingu. Od stycznia 2016 r., nadzabezpieczenie wynosi w Polsce 10 proc. i jest to jeden z najwyższych ustawowo określonych poziomów. Mógłby on być wielkością wyjściową do dyskusji nad jednolitymi zaleceniami w UE.

Nie należy natomiast ograniczać maksymalnego dopuszczalnego poziom nadzabezpieczenia. Zapewnia to bowiem emitentom elastyczność w momentach stresowych na rynku, gdy obniża się zaufanie inwestorów, a tym samym spada popyt na listy zastawne. Emitent dostosowuje wysokość nadzabezpieczenia do wymaganego ratingu. Umożliwia to emitentom zarządzanie kosztem pozyskiwanego kapitału. Wyższe nadzabezpieczenie jest pożądane przez inwestorów i agencje ratingowe; winna to regulować praktyka rynkowa.

Tam gdzie listy zastawne są emitowane przez banki specjalistyczne nie ma powodu do ustanawiania maksymalnego poziomu nadzabezpieczenia. Nie występuje tam potrzeba ochrony „nieuprzywilejowanych” wierzycieli w sytuacji upadłości emitenta. Jeżeli wymóg nadzabezpieczenia okazałby się pożądany w krajach, w których listy zastawne są emitowane przez banki uniwersalne, jego wysokość i zasady ustanawiania mogłyby zostać określone w ramach danego państwa członkowskiego. W Polsce listy zastawne mogą emitować jedynie banki hipoteczne i ryzyko nadmiernego obciążenia aktywów nie ma takiej wagi jak w krajach o innych rozwiązaniach prawnych.

Bufor płynności

Bufor płynności powinien być zawsze utrzymywany przez emitentów, na wypadek sytuacji kryzysowych. Chodzi o to aby zminimalizować ryzyko płynności puli zabezpieczeń. Ryzyko płynności powstaje z uwagi na brak dopasowania przepływów aktywów i pasywów, a ze szczególną siłą ujawnia się w sytuacji upadłości banku. Może ono być skutkiem niedopasowania stóp procentowych, walut lub ryzyka operacyjnego, prawnego czy podatkowego. Utrzymywanie bufora płynności jest wskazane dla spełnienia norm płynnościowych w reżimie CRDIV/CRR. Ponadto bufor płynności jest wymagany przez agencje do uzyskaniu określonego ratingu. Celem buforu płynności jest zabezpieczenie terminowej spłaty zobowiązań z listów zastawnych, także po upadłości emitenta.

Dla danego programu listów zastawnych, bufor płynności winien być określony w wysokości pokrywającej skumulowane wypływy netto, w określonym przedziale czasu, zależnie od charakterystyki danej emisji. Dłuższe okresy odsetkowe i wynikające stąd większe płatności winny determinować dłuższy okres bufora płynności. Wielkość bufora płynności winna odzwierciedlać strukturę i aktywność banku. Polskie rozwiązanie zawiera obowiązek utrzymania przez bank hipoteczny nadwyżki środków w kwocie nie niższej niż łączna wartość nominalnych odsetek od pozostających w obrocie listów zastawnych zapadających w okresie kolejnych 6 miesięcy.

Aktywa płynne lub substytucyjne, aby mogły być zakwalifikowane do bufora płynności, winny spełniać następujące wymogi:

– obejmować pierwszorzędne, płynne aktywa o niskim ryzyku, aby ewentualne trudności emitenta, nie wpływały na możliwość ich zbycia;

– obejmować gotówkę i aktywa uznane przez bank centralny jako zabezpieczenie;

– być ekwiwalentem gotówki lub krótkoterminowych papierów dłużnych;

– posiadać wysoki rating i przejrzysty rynek wtórny;

– zawierać się w definicji aktywów płynnych wg CRD IV oraz definicji wykorzystywanych w wyznaczaniu wskaźników LCR i NSFR.

Transparentność rynku

Informacje dla inwestorów powinny być przekazywane przez emitentów listów zastawnych z częstotliwością kwartalną. Aktualnie przyjęty i rekomendowany przez instytucje branżowe zakres raportowania jest wystarczająco szczegółowy.

Informacje zawarte w tzw. Cover Pool Report, uznawanym za standardowy zestaw danych, spełniają rekomendacje EBA i umożliwiają inwestorom przeprowadzenie pełnej analizy ryzyka. W trakcie spotkań z inwestorami zawsze jest możliwość odpowiedzi na dodatkowe pytania i taki format w pełni się sprawdza. Ponadto emitent winien spełniać wymogi informacyjne jak spółka giełdowa, także w zakresie wymogu publikacji sprawozdań finansowych.

Autor jest doktorantem w Katedrze Bankowości Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego i Dyrektorem w banku Société Générale w Polsce. W imieniu Europejskiego Kongresu Finansowego koordynował przygotowanie odpowiedzi polskich ekspertów w ramach konsultacji KE na temat harmonizacji rynku listów zastawnych w UE. Artykuł wyraża wyłącznie poglądy autora i nie powinien być interpretowany jako stanowisko instytucji, w której jest zatrudniony.

 

Stary niemiecki list zastawny (Fot. 2015 ECBC European Covered Bond Fact Book)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Nowa architektura nadzoru finansowego w Europie

Kategoria: Instytucje finansowe
Jednolity mechanizm nadzoru w strefie euro zaczął funkcjonować dopiero kilka lat temu, jednak wstępne dowody zdają się potwierdzać jego efektywność. Banki objęte wspólnym nadzorem ograniczyły wielkość swoich aktywów i stopień zależności od finansowania hurtowego.
Nowa architektura nadzoru finansowego w Europie

Kilka lekcji z programu skupu aktywów Eurosystemu

Kategoria: Analizy
Pod koniec 2018 r. Eurosystem zakończył zakupy netto aktywów w ramach programu skupu aktywów. Z jego przebiegu płynie kilka cennych lekcji, które warto odrobić. Wygląda bowiem na to, że luzowanie ilościowe pozostanie na dłużej w arsenałach banków centralnych na świecie.
Kilka lekcji z programu skupu aktywów Eurosystemu

Infrastruktura jako klasa aktywów

Kategoria: Analizy
Sfinansowanie potrzeb infrastrukturalnych rozwijającego się świata wymaga ogromnych nakładów finansowych, w tym zaangażowania funduszy prywatnych. Ma w tym pomóc stworzenie z infrastruktury nowej klasy aktywów. W tym kierunku idą działania instytucji międzynarodowych, zwłaszcza G20 i OECD, a także AIIB.
Infrastruktura jako klasa aktywów