Merkel powinna zdyscyplinować Draghiego

Najpierw dwa teksty o polityce Europejskiego Banku Centralnego, manipulacyjnej i być może nieskutecznej. Nadto w przeglądzie informacji i opinii z kraju i świata m.in. o amerykańskich mitach (New Deal i spadające płace), polskim wzroście gospodarczym, wynagrodzeniach górników i długach pani premier.
Merkel powinna zdyscyplinować Draghiego

Angela Merkel (CC BY-NC-SA WEF)

finanse-publiczne - KopiaAngela Merkel ma obowiązek powstrzymać nielegalne manipulacje Mario Draghiego – pisze Hans Werner Sinn, znany szef niemieckiego instytutu IFO. Konkretny zarzut – plany EBC zapakowania toksycznych pożyczek udzielonych sektorowi prywatnemu w papiery wartościowe ABS, a potem ich skup. Sinn z uznaniem cytuje Axela Webera, byłego szefa Bundesbanku, który stwierdził, że sam EBC staje się złym bankiem.

>>> O planach EBC >>> Nowy bilion euro od Draghiego pisze w Obserwatorze Finansowym Paweł Kowalewski

Satiyat Das pisze szczegółowo o polityce monetarnej i programach EBC, które jego zdaniem nie wpłyną na realną gospodarkę. Na przykład program TLTRO może oznaczać 400 mld euro więcej pożyczek dla biznesu, ale tylko jak będzie popyt na kredyty. Teoretycznie program powinien wspierać małe i średnie firmy, ale może też zakończyć się inwestycjami banków w papiery rządowe, obligacje korporacyjne, albo posłużyć bankom do spłaty środków z poprzednich operacji LTRO. We wrześniu popyt na środki z operacji TLTRO był o połowę niższy niż oczekiwano. Z kolei jeśli chodzi o skup korporacyjnych papierów ABS, zapewne będzie on miał ograniczoną skalę, nadto szczegóły nie są jeszcze znane.

EBC pojawia się też w komentarzu Reutersa. Na rynku surowców panuje niedźwiedź i tylko silna dyscyplina producentów i/lub stymulacja popytu przez EBC mogłaby to zmienić, ale ani jedno, ani drugie nie wydaje się obecnie prawdopodobne. Producenci surowców muszą pogodzić się, że ceny nadal będą niskie – twierdzi Swaha Pattanaik.

pieniadzeGłówny ekonomista Heritage Foundation Stephen Moore opisuje ze zgrozą, jak jego 12-letni syn twierdzi, że Wielki Kryzys lat 30. XX wieku zakończyła polityka New Deal prezydenta Roosevelta, bo tak podają podręczniki, filmy dokumentalne etc. Tymczasem jest to jeden z największych mitów XX wieku. W czasie pierwszych ośmiu lat rządów Roosevelta bezrobocie wyniosło przeciętnie 18 procent, a produkcja spadła o jedną trzecią. W 1940 roku, 8 lat po wprowadzeniu New Dealu, stopa bezrobocia nadal przekraczała 14 procent. Rozwiązania, które wprowadzał Roosevelt – twierdzi Moore – podwyższały bezrobocie i spowolniały gospodarkę zamiast ją ożywić (podwyżki podatków, płaca minimalna).

Inny mit dotyczy stagnacji płac w Ameryce w ostatnich latach. Ed Yardeni pisze, że w stagnacji znalazł się średni dochód gospodarstw domowych lub rodzin, ale nie płace – miesięczne i godzinowe. Stosowne wykresy we wpisie na jego blogu.

makroekonomiaI też chyba pod prąd – artykuł Michała Konopczyńskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu opublikowany właśnie w Contemporary Economics. Z abstraktu: „W okresie 2000-2011 wzrost gospodarczy [w Polsce] wynikał głównie z wzrostu zasobów kapitału ludzkiego (w tempie 5 proc. rocznie), a w drugiej kolejności dopiero z akumulacji kapitału produkcyjnego (2,7 proc.). Symulacje wskazują, że podatki dochodowe i podatki konsumpcyjne równie mocno redukują wzrost gospodarczy. Po zredukowaniu stóp podatkowych o 5 punktów procentowych tempo wzrostu gospodarczego wzrosłoby o 0,4 pkt. proc. rocznie. Zwiększenie wydatków na edukację o jeden punkt procentowy PKB, zwiększyłoby tempo wzrostu o 0,3 punktu. Artykuł (bardzo zmatematyzowany) można znaleźć tutaj.

Za kilka dni doroczne spotkanie MFW. We wtorek opublikowano już jeden z rozdziałów prognozy gospodarczej WEO poświęcony inwestycjom publicznym. MFW twierdzi, że zwiększenie wydatków na publiczne inwestycje infrastrukturalne o jeden punkt procentowy PKB zwiększa sam wzrost o 0,4 proc. w tym samym roku i o 1,5 punkta w ciągu 4 lat. Nadto – wzrost gospodarczy sprawia, że nie pogarsza się się relacja długu do PKB.

pieniadzeW portalu wynagrodzenia.pl firmy Sedlak&Sedlak ciekawe opracowanie na temat zarobków w górnictwie. Fragment: „w I kwartale 2014 roku średnia płaca w górnictwie wyniosła 6 333 zł brutto. Zdecydowanie wyższe zarobki oferował sektor publiczny: 7 003 zł wobec 5 165 zł brutto w firmach prywatnych (jedna trzecia pracujących w górnictwie zatrudnionych jest w sektorze prywatnym).
Zarobki w górnictwie były niemal o dwie trzecie wyższe od średniej płacy w całej gospodarce narodowej, która w pierwszym kwartale wyniosła 3 895 zł brutto. W polskim górnictwie wbrew trendom światowym pensje dla wydobywających węgiel kamienny i brunatny są wyższe niż dla pracujących przy pozyskiwaniu rud metali, ropy naftowej, gazu czy surowców płynnych. W 2013 roku średnia płaca w górnictwie węgla (kamiennego i brunatnego) wyniosła 6 950 zł.

energiaCzy w rachunku za prąd pojawi się opłata za powstanie pierwszej w Polsce elektrowni atomowej? – pyta Informacyjna Agencja Radiowa. Nie wyklucza tego Polska Grupa Energetyczna. Koncern rozmawia obecnie z rządem o metodach wsparcia inwestycji, które byłyby zgodne z unijnymi zasadami. Nie jest jasne, czy opłata miałaby zostać wprowadzona na etapie budowy, czy dopiero gdy elektrownia ruszy, ale jest potrzebna by – jak mówi jeden z oficjeli PGE – „projekt był ekonomicznie przewidywalny”

pieniadzeNa deser przewrotny felieton Pawła Zielewskiego o finansach pani premier Ewy Kopacz, która ma z pięć kredytów do spłacenia – w sumie około 0,5 miliona złotych. Fragment: „nie na miejscu są obawy o wysokość zadłużenia. Ewa Kopacz jako premier otrzyma 16 tysięcy złotych podstawowej pensji. Z dodatkami wynagrodzenie przekroczy 21 tysięcy. W najgorszym wypadku – i to pod warunkiem, że premier sama spłaca swoje długi – obsługa zadłużenia pochłonie miesięcznie 12-14 tysięcy złotych. Sporo zostanie. Zadłużona premier nie będzie też, jak sądzą internauci, złym premierem, skoncentrowanym bardziej na swoich zobowiązaniach niż na pracy. Zaryzykuję stwierdzenie, poparte na obserwacjami wśród bliższych i dalszych znajomych, że nic tak nie motywuje do ciężkiej pracy jak kredyt do spłacenia”.

Angela Merkel (CC BY-NC-SA WEF)
finanse-publiczne - Kopia
pieniadze
makroekonomia
pieniadze
energia
pieniadze

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Polityka makroekonomiczna w obliczu boomów i krachów surowcowych

Kategoria: VoxEU
Niestabilność makroekonomiczna w krajach eksportujących surowce jest ściśle związana z wahaniami międzynarodowych cen surowców. Autorzy analizują optymalną politykę dla państw eksportujących surowce w ramach modelu małej gospodarki otwartej, który uwzględnia kluczową rolę dla warunków finansowych.
Polityka makroekonomiczna w obliczu boomów i krachów surowcowych

Nie trzeba surowców, by na nich zarabiać

Kategoria: Oko na gospodarkę
Jednego na cztery dolary wartości dodanej, jaka powstaje w świecie z eksportu surowców tworzą coraz bardziej skomplikowane usługi niezbędne do wykrycia, zagospodarowania, transportu, a także finansowania eksploatacji minerałów. Zarabiają na nich nie tylko ci, którzy posiadają w ziemi surowce.
Nie trzeba surowców, by na nich zarabiać

Im bogatszy kraj, tym długi będą większe

Kategoria: Oko na gospodarkę
Z 83,3 proc. do 96,4 proc. produktu krajowego brutto wzrośnie w tym roku z powodu koronawirusa, światowe zadłużenie publiczne brutto. Dług najbardziej powiększy się w krajach najbardziej rozwiniętych i najsilniej już zadłużonych. W Polsce, pomimo nowych wielkich wydatków, dług zmieści się w ustawowych ryzach.
Im bogatszy kraj, tym długi będą większe