Autor: Krzysztof Bień

Departament Analiz Ekonomicznych NBP.

NBP chce wiedzieć ile realnie kosztuje pieniądz

NBP chce uzyskać lepszą informację o rzeczywistej cenie pieniądza w transakcjach na rynku międzybankowym. List w tej sprawie skierował do prezesów banków komercyjnych wiceprezes NBP, prof. Witold Koziński. NBP zaniepokoił rejestrowany od jesieni 2011 roku wzrost stawek WIBOR, nie uzasadniony zmianami w polityce pieniężnej RPP i NBP.
NBP chce wiedzieć ile realnie kosztuje pieniądz

Prof. Witold Koziński

Obserwator Finansowy: Czy stawki WIBOR, które wskazują na cenę pieniądza na rynku niezabezpieczonych lokat bankowych są niesatysfakcjonującym instrumentem z punktu widzenia NBP?

Prof. Witold Koziński: Nie mamy zastrzeżeń do stawek WIBOR, ale uważamy, że w okresie napięć na rynku międzybankowym, a tak jest obecnie, są one niewystarczające dla celów związanych z prowadzeniem polityki pieniężnej. To znaczy nie informują jaka jest rzeczywista cena pieniądza pożyczanego na dłuższe okresy czasu. Tym samym nie pozwalają ocenić na ile skuteczne są decyzje Rady Polityki Pieniężnej.

Jakiej wiedzy nie ma NBP?

Ponad 93 proc. transakcji na rynku międzybankowym to operacje jednodniowe. Tymczasem z punktu widzenia polityki pieniężnej najistotniejsze znaczenie mają transakcje 3-miesięczne, ponieważ właśnie ten parametr, jako 3-miesięczna stopa procentowa WIBOR, jest najczęściej wpisywany do umów kredytowych banków komercyjnych z ich klientami. Takich operacji tymczasem na rynku prawie nie ma. NBP intryguje jak to jest, że transakcji nie ma, a stopy się zmieniają.

Z dodatkowych informacji może wynikać inny poziom stóp rynkowych niż to wskazuje WIBOR. Czy nie ma obawy, że może to prowadzić do podważenia uznawanego dotychczas miernika jakim jest WIBOR?

Nie sądzę. Będzie odwrotnie. Wiedza o tym, że NBP interesuje się rzeczywistymi stawkami rynkowymi będzie mobilizować banki do bardziej uważnego kwotowania służącego do ustalania stopy WIBOR. Nie jest intencją NBP tworzyć jakiś nowy miernik, chcemy jednak wiedzieć dlaczego notowania WIBOR okresowo i to niekiedy w sposób znaczący różnią się od rzeczywistych stawek procentowych na rynku.

Patrząc na wykres notowań WIBOR z ostatnich kilkunastu miesięcy widać wyraźnie, że cena pieniądza dość jednoznacznie i adekwatnie reagowała na ubiegłoroczne cztery podwyżki stóp referencyjnych NBP. Skąd zastrzeżenia?

Tak było przez większą część ubiegłego roku. Od końca października 2011 roku rynkowa stopa WIBOR wyraźnie wzrosła pomimo braku zmian stóp procentowych. To właśnie skłoniło NBP do uważniejszego przyjrzenia się rzeczywistym rynkowym stopom procentowym. Departament Operacji Krajowych przeprowadził analizę, z której wynika, że kilka banków dość często kwotowało w ostatnim kwartale 2011 roku powyżej przyjmowanej później, jako średnia kwotowań kilkunastu banków.

Które to były banki?

Nie chcę upubliczniać tej informacji, ale mogę powiedzieć, że różnice były znaczące.

Jaka może być tego przyczyna?

Są to oczywiście indywidualne decyzje poszczególnych banków, ale proszę pamiętać, że banki mają różne oczekiwania co do kształtowania się przyszłej stopy procentowej. Wynika to z ich sytuacji finansowej, skali prowadzonej akcji kredytowej. Wyższe, ponadstandardowe kwotowania, odbieramy jako próbę „poprawiania” rynku niezgodnie z tym co ustala RPP i NBP.

Można to traktować jako wyraz próby prowadzenia pewnej gry z RPP?

Może nie tyle z samą Radą, ale raczej z tym typem polityki pieniężnej, którą Rada prowadzi. Wzrost stawek WIBOR bez związku ze stopami referencyjnymi NBP świadczy, że część banków chce się uniezależnić od polityki pieniężnej, autonomizować od tego co chciałoby się mieć w gospodarce – to znaczy stabilnych stóp, stabilnych cen kredytu.

Czy podobne sytuacje były już w przeszłości?

W przypadku stóp WIBOR nie, ale w 2009 r. nastąpiła wyraźna rozbieżność pomiędzy stopą Polonia a stopą referencyjną NBP. Też nie miało to uzasadnienia w zmianach parametrów polityki monetarnej.

Jakie wyniki będą satysfakcjonować NBP?

NBP interesuje zbieżność, korelacja rynkowych stóp procentowych ze stopami referencyjnymi. Mamy nadzieję, że dzięki informacjom o rzeczywistych transakcjach, poziomie oprocentowania pieniądza, do takiej większej korelacji dojdzie. Szersza też będzie baza informacyjna o stopach rynkowych. W kwotowaniu stopy WIBOR uczestniczy kilkanaście banków, a w systemie Sorbnet zbierane są dane ze wszystkich banków. Uzupełnienie ich o dodatkowe informacje nie będzie specjalnym obciążeniem dla banków. A informacje te będą wykorzystywane jedynie do wewnętrznych analiz NBP i dla potrzeb Rady Polityki Pieniężnej.

Rozmawiał Krzysztof Bień

Prof. Witold Koziński

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Libor na wylocie, następca dotrze za trzy lata

Kategoria: Trendy gospodarcze
W miarę pewne jest, że stawki Libor podawane będą tylko do końca 2021 r. Przyszłość nowego globalnego narzędzia wyceny decyduje się tym razem w USA. Wciąż natomiast nie wiadomo, co zastąpi polski Wibor.
Libor na wylocie, następca dotrze za trzy lata

The banks have a problem with determining the price of money

Kategoria: Financial markets
A European Central Bank representative claims that banks are not doing enough to replace the currently quoted market rates, such as EURIBOR or EONIA, with more reliable benchmarks.
The banks have a problem with determining the price of money

Kontrowersje wokół ujemnych stóp procentowych

Kategoria: Makroekonomia
W odpowiedzi na recesję, która po kryzysie finansowym 2008 roku objęła niemal wszystkie gospodarki świata, kilka banków centralnych w krajach rozwiniętych obniżyło stopy procentowe do poziomu bliskiego zera. Niektóre poszły dalej, obniżając stopy depozytów przyjmowanych od banków komercyjnych poniżej zera.
Kontrowersje wokół ujemnych stóp procentowych