• Obserwator Finansowy

NBP i KNF ostrzegają przed kryptowalutami

07.07.2017
Bitcoin, litecoin, ether to nie są pieniądze, nie są prawnymi środkami płatniczymi. Nie stoją za nimi żadne gwarancje instytucji państwa, ich użytkownicy są narażeni na ryzyko – ostrzegają Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego.
(CC By Zach Copley)

(CC By Zach Copley)

(CC By Zach Copley)

Obrót „walutami” wirtualnymi w Polsce nie narusza prawa krajowego ani unijnego. Posiadanie „walut” wirtualnych wiąże się jednak z wieloma rodzajami ryzyka, których użytkownicy powinni być świadomi, zanim zdecydują się zainwestować swoje środki finansowe – czytamy we wspólnym komunikacie NBP i KNF.

Podstawowym ryzykiem jest możliwość utraty środków w wyniku kradzieży. Kryptowaluty wirtualne mogą być bowiem celem cyberataku i to nie tylko na komputer użytkownika, ale i podmiot prowadzący wymianę walut. Spektakularnym przykładem jest według NBP tajemnicze zakończenie działalności przez jeden z największych w Polsce serwisów wymiany walut wirtualnych w październiku 2016 roku.

Bardzo ważne, podkreślane przez bank centralny, jest ryzyko braku gwarancji. Środki utrzymywane w „walutach” wirtualnych nie są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, w przeciwieństwie do depozytów bankowych.

Istotne jest także ryzyko związane z możliwością oszustwa. Niektóre oferowane formy inwestowania w „waluty” wirtualne mogą się okazać piramidą finansową, a wtedy jedyną formą dochodzenia roszczeń będzie postępowanie karne. UOKiK ani KNF nie mają bowiem prawnej możliwości pomocy w przypadku oszustw dotyczących „walut” wirtualnych, nawet jeśli do zdarzenia doszło na terytorium Polski.

Kryptowaluty nie są także powszechnie akceptowalne w punktach usługowo-handlowych. W Polsce obecnie około 150 firm akceptuje płatności w wirtualnej walucie. (>>pisaliśmy o tym). Nawet zaś, gdy kiedyś płaciliśmy za coś bitcoinem, to miesiąc później ten sam sklep nie musi go akceptować.

Do tego dochodzi najbardziej prozaiczne ryzyko – gwałtownych zmian cen. Na nieregulowanym rynku o małej płynności nawet pojedyncze transakcje mogą istotnie wpływać na kształtowanie się ceny. Najbardziej popularna kryptowaluta – bitcoin – przez rok podrożała o ponad 312 proc. w stosunku do dolara i ponad 282 proc. w odniesieniu do złotego. Dobowe ruchy rzędu kilkunastu procent nie były przy tym rzadkością.

Jednak optyka konsumenta to nie wszystko. NBP i KNF ostrzegają też banki i ubezpieczycieli, że „kupowanie, posiadanie i sprzedawanie walut wirtualnych przez podmioty nadzorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego byłoby obarczone wysokim ryzykiem i nie zapewniałoby stabilnego i ostrożnego zarządzania instytucją finansową”.

Obie instytucje podkreślają, że uczulają tylko na ryzyka związane z kryptowalutami – nie mają nic przeciwko samej technologii rozproszonego rejestru (blockchain), która za nimi stoi.

„Wiele funkcjonalnych, operacyjnych i prawnych aspektów tej technologii powinno jednak podlegać szczegółowym i wnikliwym analizom i testom przed jej masowym wprowadzeniem na rynku finansowym” – podsumowują NBP i KNF.

 


Tagi


Artykuły powiązane