Samorządy też powinny wchodzić na giełdę

Na rynku głównym oraz na NewConnect notowane są 844 rodzime firmy. W Polsce jest jednak jeszcze ponad 900 przedsiębiorstw, które o giełdzie mogłyby pomyśleć. Podobnie jest z samorządami – gdyby wszystkie województwa osiągnęły taki udział obligacji jak mazowieckie ich suma na rynku Catalyst wzrosłaby z 3,5 mld do 8,4 mld zł.
Samorządy też powinny wchodzić na giełdę

Sala notowań NewConnect Fot. GPW

– W minionym dwudziestopięcioleciu już ponad tysiąc polskich przedsiębiorstw pozyskało finansowanie poprzez giełdę emitując akcje lub obligacje. W rezultacie, rynek kapitałowy jest dziś silnie obecny w każdym regionie Polski. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że w obliczu nowych wyzwań, w kolejnych latach jego rola w finansowaniu rozwoju naszej gospodarki powinna wzrosnąć jeszcze bardziej – twierdzi Jacek Socha, wiceprezes i partner w dziale doradztwa biznesowego PwC, we wstępie do raportu „Rynek kapitałowy jako narzędzie finansowania rozwoju polskich regionów”.

Mitem jest, że giełda jest tylko dla wielkich. Aż 87 proc. przedsiębiorstw finansujących się poprzez emisję akcji i debiut na giełdzie, miało skonsolidowane roczne przychody ze sprzedaży mniejsze niż 150 mln zł, a 56 proc. mniejsze niż 15 mln zł. Z kolei na rynku Catalyst 66 proc. emisji obligacji miało wartość mniejszą niż 30 mln zł. Na giełdzie można więc pozyskać pieniądze nawet na małe projekty.

Oczywiście publiczna emisja akcji wiąże się z ujawnieniem wielu informacji o firmie oraz z niemałymi kosztami. W przypadku ofert o wartości poniżej 50 mln zł, w latach 2003-2014 średni koszt kształtował się na poziomie 7,3 proc. wartości pozyskanych środków. W przedziale 50-150 mln zł było to 3,6 proc., a w przypadku większych ofert poniżej 2 proc.

Autorzy raportu przekonują jednak, że te koszty warto ponieść, bo wejście na giełdę daje zalety, których nie da kredyt bankowy. Kapitał pozyskany tą drogą nie podlega bowiem spłacie i akceptuje wysokie ryzyko biznesowe. Jednocześnie pozyskanie środków poprzez rynek kapitałowy pozwala zachować kontrolę dotychczasowych właścicieli nad przedsiębiorstwem, a także daje jego rynkową wycenę. Sprawia to, że ewentualna sprzedaż spółki notowanej na giełdzie jest bez porównania prostsza niż udziałów w przedsiębiorstwie niemającym styczności z rynkiem kapitałowym. Giełda otwiera też większe możliwości przejmowania innych spółek (choćby w zamian za akcje).

Podobne zalety dla samorządów ma rynek obligacji Catalyst. Podstawą jest długi okres zapadalności – standardem są obligacje 10-letnie, czyli nieporównywalnie dłuższe niż przeciętny kredyt bankowy. Do tego dochodzi elastyczność polegająca na tym, że to emitent ustala podstawowe parametry, w szczególności terminy emisji i spłaty poszczególnych transz. Nie bez znaczenia są też korzyści wizerunkowe.

Na razie samorządy wprowadziły na Catalyst obligacje za 3,5 mld złotych, z czego aż 2,1 mld zł przypada na Warszawę, a 520 mln zł na Kraków.

>>cały raport PwC

(Źródło: materiały PwC, oprac. mp)

Sala notowań NewConnect Fot. GPW

Tagi


Artykuły powiązane

Pandemia koronawirusa czarnym łabędziem

Kategoria: Raporty
Pandemia COVID-19 wywołała szok porównywalny z szokiem po poważnym trzęsieniu ziemi i – zdaniem ekspertów EY – spełnia wszystkie kryteria "czarnego łabędzia". Jest zdarzeniem, którego nie można było przewidzieć, mającym ogromny wpływ na rzeczywistość, co potwierdzają też badania PwC oraz firmy McKinsey.
Pandemia koronawirusa czarnym łabędziem

Tani pieniądz odmroził rynki IPO

Kategoria: Analizy
Wartość pierwszych publicznych ofert przeprowadzonych w połowie czerwca 2020 r. w USA i Europie była o blisko 1/3 niższa niż rok wcześniej. Zaważyła wielotygodniowa przerwa spowodowana pandemią COVID-19. Rynki IPO po obu stronach Atlantyku ożyły dopiero w połowie maja.
Tani pieniądz odmroził rynki IPO