Inwestycje zagraniczne w Afryce zmienią ten region

07.01.2014
Zwiększenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych w państwach leżących na południe od Sahary pozwala liczyć na rozwój jednego z najuboższych regionów świata. Współpraca z koncernami poprawia innowacyjność i efektywność afrykańskich firm.

(CC BY-NC by Andreas H. Lunde)


Bezpośrednie inwestycje zagraniczne oraz pojawienie się międzynarodowych korporacji okazały się strategiami zapewniającymi rozwój gospodarczy państwom, które to u siebie umożliwiły. W ostatnich latach państwa rozwijające się pozyskały znaczące udziały w światowych przepływach kapitałowych. Nowa fala bezpośrednich inwestycji zagranicznych przeszła nawet przez region leżący na południe od Sahary, jeden z najuboższych na świecie. Jednocześnie napływ kapitału do państw afrykańskich jest coraz mniej skoncentrowany. Ten spadek koncentracji jest zarówno geograficzny, co oznacza, że coraz więcej państw pozyskuje kapitał inwestycyjny, jak i sektorowy – pieniądze docierają już nie tylko do branż wydobywczych, lecz coraz częściej także do przemysłu lekkiego i sektora usługowego.

Wzrost kwot przeznaczanych na inwestycje oraz większy zasięg geograficzny działalności inwestycyjnej po części wynikają ze zwiększenia przepływów kapitałowych z północy na południe, szczególnie bezpośrednich inwestycji zagranicznych dokonywanych przez państwa afrykańskie na tym samym kontynencie, ale także przez państwa rynków wschodzących (Chiny, Indie i inne państwa azjatyckie).

(infografika Darek Gąszczyk)

Wykorzystując niektóre starsze (rozproszone) informacje, w naszej nowej analizie badamy dokładniej widoczne skutki bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Afryce (zob. H. Görg, A. Seric: With a little help from my friends: Supplying to multinationals, buying from multinationals, and domestic firm performance, analiza kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej nr 1867, Institut für Weltwirtschaft 2013).

Na podstawie informacji o inwestycjach na poziomie przedsiębiorstw w 19 państwach leżących na południe od Sahary (dane zaczerpnięto z wyników badań przeprowadzonych przez UNIDO, Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju Przemysłowego, Africa Investor Survey 2010) analizujemy produktywność przedsiębiorstw z tych państw, a także ich innowacyjność pod względem produktów i procesów.

Następnie badamy, czy wskaźniki te wykazują związek z relacjami danej firmy z działającą w tym państwie międzynarodową korporacją, z którą współpracuje jako klient bądź dostawca (bierzemy w tym celu pod uwagę odsetek produkcji sprzedanej międzynarodowym koncernom i kupionej). Analizujemy również, czy na te relacje negatywnie wpływa pomoc, którą krajowe przedsiębiorstwa uzyskują albo od rządu (poprzez agencje realizujące programy proinwestycyjne), albo od międzynarodowej korporacji, która jest klientem lub dostawcą danego przedsiębiorstwa.

Empiryczne obserwacje świadczą o tym, że napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych – podobnie jak w innych częściach świata – przyczynia się do rozwoju firm z państw afrykańskich. Zajęliśmy się w szczególności oszacowaniem skutków powiązań pionowych, czyli wpływu zagranicznych inwestycji na wyniki przedsiębiorstw, które są albo dostawcami korporacji międzynarodowych, albo ich klientami (to odpowiednio sprzężenie regresywne i progresywne), oraz ich wpływu na wielkość produkcji w przeliczeniu na pracownika i innowacyjność pod względem produktów i procesów. Interesowaliśmy się nie tylko skalą skutków i zwrotami wektorów sił wywołujących zmiany, ale także zajęliśmy się kanałami umożliwiającymi te procesy.

Mówiąc konkretnie, przyglądaliśmy się temu, czy obserwowany wpływ na relacje z międzynarodowymi korporacjami, z którymi dana firma współpracuje jako dostawca bądź nabywca, można wzmocnić przez pomoc ze strony państwa lub międzynarodowego koncernu będącego jej kontrahentem. Zakłada się, że przy takiej pomocy przedsiębiorstwa mogą zwiększyć zdolności absorpcyjne, a wtedy nie musiałyby polegać wyłącznie na własnych staraniach.

Firmy z wielu państw afrykańskich (trzeba przy tym dodać, że między tymi krajami występują spore różnice) wykorzystywały pomoc świadczoną i przez państwa, i przez międzynarodowe przedsiębiorstwa. Olbrzymia większość tej pomocy została zapewniona przez międzynarodowe korporacje. Około 30 proc. uwzględnionych firm podaje, że otrzymało taką pomoc. Wykorzystywano ją częściej, gdy afrykańska firma współpracowała z międzynarodowym przedsiębiorstwem jako dostawca, niż kiedy była jego klientem. Forma tej pomocy zwykle obejmowała podnoszenie kwalifikacji personelu lub transfery technologii.

Analiza danych prowadzi do następujących ogólnych wniosków dotyczących przeciętnej afrykańskiej firmy:

– Zapewnianie dostaw międzynarodowej firmie (sprzężenie regresywne) przyczynia się do zwiększenia innowacyjności w dziedzinie oferowanych produktów, a w mniejszym stopniu także do zwiększenia innowacyjności w dziedzinie procesów.

– Gdy firma jest dostawcą międzynarodowego koncernu i rozważa pomoc ze strony agencji rządowych albo zagranicznych korporacji, poprawia się wydajność jego pracowników.

– Gdy miejscowe przedsiębiorstwo jest klientem międzynarodowej korporacji (sprzężenie progresywne), sprzyja to zwiększaniu wydajności pracowników, ale nie ma wpływu na innowacyjność w dziedzinie oferowanych produktów ani na innowacyjność w dziedzinie procesów, a nawet im szkodzi.

Tak więc bezpośrednie inwestycje zagraniczne prawdopodobnie zapewniają korzyści także afrykańskim przedsiębiorstwom z państw leżących na południe od Sahary, czyli w regionie od dawna borykającym się z kłopotami powodowanymi przez niewielkie napływy kapitału inwestycyjnego i słabe wyniki tamtejszych firm. Wszelka pomoc otrzymana przez firmy z tych państw – czy od agencji rządowej w formie usług mających się przyczynić do zwiększenia inwestycji, czy od międzynarodowych koncernów, z którymi zawierają transakcje – zwiększa zdolności absorpcyjne afrykańskich przedsiębiorstw, a tym samym zapewnia korzyści miejscowym firmom.

Wynikają z tego istotne konsekwencje polityczne. Przynajmniej w pewnym stopniu na obserwowane mechanizmy mogą wpływać programy polityczne – albo poprzez bezpośrednią pomoc ze strony agencji rządowych, albo poprzez zapewnienie bodźców, które skłonią międzynarodowe korporacje do zapewnienia wsparcia. Dotychczasowe dane dowodzą, że na razie ta pomoc pozostaje nieznaczna, więc wiele jeszcze można w tej dziedzinie poprawić.

Holger Görg jest profesorem ekonomii, wykłada ekonomię międzynarodową, pracuje w kilońskim Instytucie Gospodarki Światowej (Institut für Weltwirtschaft, IfW).

Christiane Krieger-Boden jest pracownikiem naukowy Instytutu Gospodarki Światowej (IfW).

Adnan Seric jest pracownik naukowy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju Przemysłowego (UNIDO), zajmuje się problematyką rozwoju przemysłu.

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w VoxEU.org (tam dostępna jest pełna bibliografia). Tłumaczenie i publikacja za zgodą wydawcy.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test