Handel w kolejnych dekadach XXI wieku

03.05.2019
Rozsądny wybór krajów eksportowych, odpowiednie wykorzystanie mediów społecznościowych w marketingu i zabezpieczenie dostępu do słodkiej wody – to mogą być jedne z najważniejszych kwestii, na które muszą zwrócić uwagę przedsiębiorstwa chcące odnieść sukces na globalnym rynku w XXI wieku.


„Handel i finanse międzynarodowe w świetle wyzwań XXI wieku” – biorąc do ręki tak zatytułowaną książkę można z miejsca dostać wypieków na twarzy. Przecież przyszłość handlu w obliczu dynamicznego rozwoju nowych technologii jawi się fascynująco! Czy wydana przez CeDeWu (Warszawa, 2018) monografia pod redakcją Małgorzaty Bartosik-Purgat i Alicji Hadryś-Nowak (obie panie to pracownice naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu) spełnia te nadzieje?

Zerknięcie na spis treści nieco studzi zapał do lektury. Widać podział na dwie części: pierwsza dotyczy międzynarodowej współpracy handlowej, druga zarządzania przedsiębiorstwami w warunkach globalizacji. Jednak tytuły poszczególnych rozdziałów nie napawają optymizmem co do świeżości spojrzenia na handel i finanse w XXI wieku.

Monografia zaczyna się od kilku typowo naukowych rozdziałów. Co to znaczy? Poruszane w nich są co prawda ważne kwestie i problemy, ale są one tak abstrakcyjne i oderwane od codzienności dziennikarzy, analityków czy przedsiębiorców – i tak bardzo pozbawione wszelkiej użyteczności – że zapewne większość czytelników pominie je, albo w najlepszym wypadku przekartkuje.

Cóż znajdujemy w tych kilku pierwszych rozdziałach, a dokładniej: w części pierwszej publikacji? A to rozważania nad tym, co czyni gospodarki narodowe konkurencyjnymi w warunkach globalizacji (ileż już było takich publikacji?), a to kwestie które nie za bardzo interesują kogokolwiek w Polsce (a jeśli już, to naprawdę niewielu, np. wyzwania w relacjach handlowych RPA – Unia Europejska, kwestia instytucjonalizacji współpracy w południowo-wschodniej Azji), a to analizy poświęcone sprawom ważnym w globalnym kontekście, ale mogące zainteresować tylko garstkę naukowców i publicystów (m.in. brexit a potencjał badawczo-rozwojowy UE, problem dezintegracji we współczesnej gospodarce światowej, problem dostępu do wody w gospodarce światowej).

Polscy eksporterzy powinni zdobywać kraje rozwijające się, bo tam mają możliwość łatwiejszego budowania marki.

O wiele ciekawiej robi się w części drugiej. Naukowcy zastanawiają się na przykład w jaki sposób eko-innowacje wpływają na pozycję konkurencyjną przedsiębiorstw (czy opłaca się być eko-innowatorem?), czy partnerstwa badawczo-rozwojowe w sektorze biofarmaceutycznym mają sens (odpowiedź: jak najbardziej!) i jakie rynki powinni atakować eksporterzy z krajów takich jak Polska (odpowiedź: rozwijające się, bo tam mają możliwość łatwiejszego budowania marki i oferowania wartości dodanej przy wyższych cenach, niż na rynkach rozwiniętych – jak przekonują naukowcy).

Pojawiają się w części drugiej rozdziały, które mogą być przydatne z punktu widzenia przedsiębiorców. Tego rodzaju cechy mają rozważania o efektywności parków technologicznych czy o skutecznych sposobach komunikacji marketingowej na rynkach zagranicznych przy pomocy mediów społecznościowych (okazuje się, że w Europie warto reklamować się na Facebooku, a w Azji na portalach lokalnych, a różnica wynika z czynników kulturowych). Poruszony zostaje także temat, o którym już zaczyna być głośno w Polsce i przed którym nie uciekną polscy biznesmani: chodzi o sukcesję w przedsiębiorstwach rodzinnych.

Niektóre rozdziały zapowiadają się bardzo ciekawie, ale jednak nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Tak jest choćby z tym, w którym podjęta została próba zaprezentowania mezzanine jako metody finansowania rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Niewiele o tym rynku wiadomo – brakuje twardych danych – i niestety omawiana publikacja tego problemu nie rozwiązała, ledwie szkicując obraz mezzanine finansowania nad Wisłą.

Ludzi związanych z rynkiem finansowym powinien zaciekawić rozdział dotyczący reputacji medialnej szefów banków w Polsce. Szkoda że badanie zostało ograniczone do roku 2016, gdyż na jego wynik mogły wpłynąć zdarzenia jednorazowe. Okazało się, że najczęściej do mediów wypowiadali się prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, prezes Banku Millennium Joao Bras Jorge oraz szef mBanku Cezary Stypułkowski. Reputacja ta z pewnością jest powiązana z wielkością instytucji i strategiami marketingowymi, jakie dana instytucja zdecydowała się wybrać. Szkoda jednak, że zaprezentowano tak naprawdę tylko badanie ilościowe (ile razy i w jakich mediach dana postać się wypowiadała), nie wyciągając głębszych wniosków (np. czy to poprawiało poziom zaufania do banku?).

Polska – obok np. Izraela czy Słowacji – jest najbardziej narażona na niedostatek wody pitnej.

Podsumowując, w recenzowanej monografii znajdziemy kilka ciekawych rozdziałów, kilka ciekawostek (np. nie jest chyba powszechnie znany fakt, że Polska – obok takich krajów, jak Izrael czy Słowacja – jest najbardziej narażona na niedostatek wody pitnej spośród państw Starego Kontynentu i Bliskiego Wschodu) oraz wiele tzw. „oczywistych oczywistości” (m.in. informacje, że Polska skorzystała z członkostwa w UE bardziej, niż inne kraje grupy wyszehradzkiej, albo że Brexit znacznie osłabi pozycję UE w zakresie B+R). Brakuje jednak choćby rozważań nad wykorzystaniem technologii blockchain i jej wpływie na przyszłość międzynarodowego handlu i finansów (a przecież system rejestrów rozproszonych ma chociażby położyć kres fałszowaniu żywności, co zapewne będzie miało olbrzymi wpływ na wzrost eksportu dóbr spożywczych z wybranych krajów). Monografia „Handel i finanse międzynarodowe w świetle wyzwań XXI wieku” jest więc miejscami przydatna i ciekawa, ale generalnie ma się wrażenie, że mogło być o wiele lepiej.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test